We wrzesniu biorę slub koscielny, zamiast wesela bedzie skromne przyjęcie na
20 osób.Moich rodziców nie stac na wiecej a tesciowie to uszanowali.Problem
polega na tym,ze gotowe suknie sa za drogie na moja kieszen a wypozyczonej
nie chce, wiec sobie wymysliłam,ze uszyje sobie taki fajny damski garnitur
ecru+gorset z zakardu i w tym samym odcieniu buty-wszystko w kolorach ecru i
złoto- w przyszlosci wykorzystam wszystko w innych zestawieniach i
kombinacjach...tylko nie wiem,czy wypada kobiecie isc tak do slubu
koscielnego.Poradzcie babki-mam 30 lat,na welonik tez za pozno