... a zatem formalnie juz jestem mezatka
Sie stalo, 'I do' wypowiedziane i odliczenie do majowego grande finale sie zaczelo, a zatem odslona. Ale od poczatku i inspiracji.
Moj pierwotny zamysl wesela byl b. trudny do zrealizowania z logistycznego punktu widzenia (odleglosc), wiec po kilku nieprzespanych nocach, decyzja padla na Toskanie, ale co pozostalo to slonce, wino i piekne krajobrazy. Jesli ktoras z Was widziala film 'Ukryte pragnienia', to wie, o jakie klimaty mi chodzi.
Idac tym tropem, postanowilismy wynajac wille na tydzien i spedzic przyjemnie aczkolwiek niepozytecznie czas z najblizszymi, a przy okazji zorganizowac nasze wesle gdzies po drodze. Samo wesele odbedzie sie w tuz obok willi - styl przewodni: toskanski rustic chic. Narazie wrzucam foto i
video z innego wesela, ktore fajnie oddaje atmosfere miejsca. Reszta pozniej