Witajcie drogie Panie (i Panowie?)
Ślub bierzemy 10 sierpnia 2013 roku, w Warszawie.
I teraz tak, na początek sto pytań do bardziej doświadczonych i zorientowanych:
Ślub kościelny, na pewno będzie jednostronny, nie wiemy jeszcze w którym kościele- chcieliśmy w św. Jacku na Freta, ale plotki słyszałam, że już nie udzielają tam tego rodzaju ślubów. Jest jeszcze kościół na pl. Trzech Krzyży, ale boimy się że goście się nie zmieszczą, albo kościół przy placu Zbawiciela, ze względu na umiejscowienie nam bliski. Wiecie może gdzie takie śluby są udzielane w miłej atmosferze i bez wielkiego stresu?
Pora na trochę obrazków (nie mam do nich żadnych praw, pozbierane tu i tam- mam nadzieję że nikt się nie obrazi, bardzo dziękuję za inspirację!).
Kiecka! Mam metr sześćdziesiąt osiem, waga nie piórcza, ale bycza też nie

Obcasy mnie nie lubią, ale dam radę. Mam ciemne włosy które jakoś upnę w swobodny kok z kwiatami. Nie wiem czy z welonem, jak sądzicie? Wolę unikać tego co się świeci, brokatów, cekinów i innych takich. No i muszę na ile się da zamaskować to że garbię się jak nieszczęście. Zostawiłam nazwy przy sukniach Anny Kary żeby się połapać. One mi się najbardziej podobają, nie wiem tylko jak cenowo to wygląda, ale jest super.

Kwiaty- ze względu na porę roku muszę zrezygnować z ukochanych piwonii. Więc kwiaty polne! A przynajmniej kolorowe i radosne, też do wpięcia we włosy jak pisałam. Parę inspiracji:

Miejsce, którego jeszcze nie mamy, przede wszystkim chcemy bez spinania się posiedzieć i pogadać z bliskimi. Unikamy pomarańczowych ścian i gipsowych amorów na suficie, chcemy dużo przestrzeni z możliwością posiedzenia na dworze, przy świeczkach i na poduchach, na luzie i swobodnie. Nie przewidujemy zabaw weselnych, ale chcemy potańczyć i poszaleć w gronie znajomych. Budżet mało rozbuchany, wciąż studencki lekko. Kredyt wolimy wziąć na podróż poślubną niż samo wesele

Ilościowo do 100 osób.
Polecacie jakieś miejsca w Wawie lub okolicach? Zastanawiamy się jeszcze nad opcją "obiad i impreza", ale ze strony rodzinnej PM będzie około 15 osób, z mojej 50 (głównie liczna rodzina taty) no i nie wiem jak czasowo by to wyszło, przecież nie wygonię gości z obiadu bo idziemy na imprezę. Wyobrażamy sobie tak (sękacz specjalnie dla PM, jest gorącym fanem):

Na razie strasznie to wszystko chaotyczne, wiemy czego nie chcemy- nie wiemy czego chcemy

Mam nadzieję że pomożecie i doradzicie. pozdrawiam i do przeczytania!