Dodaj do ulubionych

Ślub impreza DOCHodowa

11.11.12, 16:56
Czy nie macie wrażenia że w dzisiejszych czasach dla narzeczonych wesele to impreza dochodowa? Bowiem w wielu postach można przeczytać wylewające się żale że niektórzy goście poskąpili pieniędzy w kopercie, dostali nie ciekawe nie praktyczne prezenty itp.
Obserwuj wątek
    • apolonija Re: Ślub impreza DOCHodowa 11.11.12, 19:00
      Nie, nie mam takiego wrażenia. To, że jakaś część osób ma materialne oczekiwania nie znaczy, że w dzisiejszych czasach wszyscy mają takie podejście do wesela.
    • kol.3 Re: Ślub impreza DOCHodowa 11.11.12, 21:39
      Nie sądzę aby z wesela był specjalnie wysoki dochód. Coś tam mlodzi dostaną ale bez cudów.
      Na wesele więcej się wyda niż zbierze się pieniędzy. Nie popieram kręcenia nosem na prezenty typu ekspres do kawy, ale trzeba przyznać, że bywają goście (najśmieszniej że bogaci i skąpi a wydawałoby się że bogaci powinni być hojniejsi od innych) którzy naprawdę przynoszą chłam wyciągnięty z zakurzonego kąta albo wręczają koperty z pociętymii gazetami, co wcale rzadko się nie zdarza.
    • martina.15 Re: Ślub impreza DOCHodowa 11.11.12, 21:50
      karo, wyobraź sobie że nie. Mało którym narzeczonym koszty poniesione na wesele się zwracają, więc to zdecydowanie nie jest sposób zarabiania pieniędzy.
    • tivee Re: Ślub impreza DOCHodowa 12.11.12, 15:52
      Jestem już po swoim weselu a w ciągu ostatnich 3 lat byłam na kilku ślubach i weselach u bliższych i dalszych znajomych także mam pewne ( jak pewnie większośc osób) porównanie.

      Co do zwrócenia się kosztów to małe szanse chyba, że ktoś mało "inwestuje" w wesele a ma gości o zasobnych portfelach. Pomimo to miło jest otrzymac więcej niż by się oczekiwało (oczywiście jeśli oczekiwania nie są wygórowane) a prezenty czy nawet kartki wykazują starania osoby je dające.

      Wiadomo, że nie każdego stac na duże kwoty ale na wesele zaprasza się osoby, które się zna a tym samych ich sytuacja finansowa nie jest obca. Zazwyczaj wiemy, że ten i ten np. ma kredyt, buduje dom czy ma niepewną pracę lub odwrotnie dobrze mu sie powodzi, a tym samym wiemy na co go stac aby dac do koperty.
      Teraz kwota od znajomych to ok 400-500 zł i wydaje się o,k ewentualnie coś w rodzaju ty mi tyle to ja tobie to samo.Wiedząc jakiś rok wcześniej o weselu i pracując mozna sobie to jakoś odłożyc. Przynajmniej ja tak miałam. Gdy szliśmy do moich znajomych dawałam kwoty 400-500 z moich studenckich dochodów, natomiast gdy szliśmy do znajomych narzeczonego to były to kwoty 700-800 zł gdyż wydawało mu się, że tyle powinien dac bo przecież to są jego dobrzy koledzy.
      Weryfikacja na naszym weselu od znajomych narzeczonego kwoty od 200 do 500zł. Od moich raczej zasada wymiany + 800 których się nie spodziewałam. Rodziny dawały raczej kwoty powyżej 500 czyli tak aby się zwróciło. I czy to znajomi czy to rodzina to były osoby od których dostaliśmy więcej niż powinniśmy dostac co było bardzo miłe. Nieprzyjemnym zaskoczeniem było z kolei to, że byli goście dla których wesele było okazją do, że tak powiem bezwstydnego nachapania sie darmowego alkoholu, wręcz do opominania się o niego.
      Inna sprawa to kartki - fajnie gdy są podpisane lub dodane jest coś od siebie nawet jeśli cała koperta jest podpisana.

      Może nie za jasno to wszystko wyjaśniłam ale chodzi o to, że miło jest jeżeli gośc przekazuje kopertę, prezent czy kartkę z myślą o młodych a nie tylko tak aby było. Szczególnie jeśli to dla nich wcześniej ci młodzi starali się jak najlepiej mogli. Na niektóre sprawy po swoim weselu patrzy się z innej perspektywy.
    • skrytapiromanka Re: Ślub impreza DOCHodowa 12.11.12, 19:21
      w dzisiejszych czasach? wesela niemal zawsze były tak traktowanesmile i przez młodych, i przez gości. taka geneza. wesele było dzieleniem radości po zaślubinach młodych, a także złożeniem się na ich wspólną wyprawkę - darło się ptaki i robiono pierzyny, szykowano bieliznę i wypalało garnkiwink dziś te dobra zastąpiły głównie pieniądze, bo "wyprawki" młodzi najczęściej już mająwink

      tyle z historii. ale rozumiem generalnie, co miałaś na myśli - faktycznie, niektórzy oczekują wielkiego zarobku przy zerowym wkładzie własnym w to, by impreza była przede wszystkim przyjemna dla gości, rodzinna i faktycznie "weselna"smile równie dobrze mogliby sprzedawać bilety.

      jednak przyznam z ręką na sercu - nigdy nie spotkałam się z taką postawą wśród wesel w rodzinie, znajomych ze szkoły, studiów, pracy - nigdy nie czułam się jak sponsor, nigdy nie czułam się "olana", a bywam na weselach często, bo lubię te rodzinne i przyjacielskie spędysmile wierzę i chcę wierzyć w to, że wesela organizowane w celu nachapania się to rzadkość i margines.
    • szkrab_pimpek Re: Ślub impreza DOCHodowa 12.11.12, 22:21
      myślę że w dzisiejszych czasach śluby tracą swój dochodowy charakter. kilkadziesiąt, kilkaset lat temu ślub i wesele były okazją do przekazani sporego posagu wink
    • linka.k Re: Ślub impreza DOCHodowa 13.11.12, 19:53
      Wręcz przeciwnie. Ceny około ślubno-weselne są tak wywindowane, że nie ma szans na zwrot kosztów a co dopiero by wyjść coś do przodu. Pewnie, że każdy ma jakieś oczekiwania mniej lub bardziej uświadomione, a nawet jeśli czy to coś złego? Człowiek organizuje wszystko, męczy się, załatwia, lata, chce wszystkim dogodzić a potem i tak się znajdzie jakiś maruda. Zresztą wciąż są ludzie, którzy nie chcą odkładać ślubu na później i chcą ten jeden dzień w życiu spędzić z wszystkimi bliskimi osobami jakoś wyjątkowo, a przez to, że ich nie stać biorą/ dobierają kasę z kredytu, to pewnie, że im potem zależy, żeby starczyło na jakąś chociaż częściową spłatę.
    • linka.k Re: Ślub impreza DOCHodowa 13.11.12, 19:59
      I taki przykład z wesela mojej kuzynki z sierpnie b.r.. Płaciła 180zł/osoby. Od jednej z rodzin (mąż, żona, dwójka dzieciaków ok 10lat) dostała 200zł, przy czym oni oboje pracują, mąż bardzo dobrze zarabia, dostali dom, także nie ma problemu z hipoteką i jest to bardzo bliska rodzina. Wydaje mi się, że młodzi mieli prawo mieć pewien niesmak, tym bardziej, że planowali wesele na jakieś 10m-cy przed i podali datę, nie było to więc zaskoczeniem
      • raszefka Re: Ślub impreza DOCHodowa 13.11.12, 21:49
        linka.k napisała:

        > oboje pracują, mąż bardzo dobrze zarabia, dostali dom, także nie ma prob
        > lemu z hipoteką
        Urocze, tak skrupulatnie cudze zasoby przeliczyć...
      • michal_powolny12 Re: Ślub impreza DOCHodowa 14.11.12, 12:35
        A oni doskonale znają ich realną sytuację majątkową? Można pracować, mieć dochody i nie mieć żadnych luzów.
    • raszefka Re: Ślub impreza DOCHodowa 13.11.12, 21:53
      Nie spotkałam się w życiu (bo na forum i owszem) z roszczeniową postawą narzeczonych wobec gości, natomiast często ze strony gości (nie własnych, tylko różnych znajomych, którzy są gdzieś tam zaproszeni) wesela są postrzegane jako kosztowna rozrywka, z której chętnie by się wykręcili. A bo uczesać się trzeba, ubrać, prezent kupić, w przeliczeniu oczywiście na cenę talerzyka, transport zorganizować. Żadna przyjemność.
      • karo123k Re: Ślub impreza DOCHodowa 13.11.12, 23:01
        Chyba się trochę źle wyraziłam. Na pewno post nie dotyczy wszystkich narzeczonych. Może faktycznie zrozumiem te wszystkie niesnaski związane ze ślubem jak jak zorganizuje swój. Ale zdarzają się przypadki gdzie narzeczeni marudzą że ktoś dał za mało a w rzeczywistości ta osoba odłożyła sobie wiele od ust żeby młodym dać. Zdarzają się przypadki(jak pisałyście) że ludzie majętni są ale dają mało. A jeszcze inne przypadki gdy ktoś rezygnuje z pójścia na wesele, bo go na to nie stać. Ja słyszałam np o takim przypadku gdzie pewna para jak usłyszała ze ktoś nie idzie na ich slub bo go na to nie stać, pojechali do niej i poprosili żeby byla na ich ślubie i nie zawierała sobie głowy prezentem, tylko była w tym dniu z nimi.
        • tivee Re: Ślub impreza DOCHodowa 14.11.12, 12:40
          Jakiś czas temu byłam właśnie na weselu u znajomych, którzy mieli właśnie takie podejście, mówlili, że nie zależy im na kasie i prezentach, ważna dla nich była obecnośc gości. Podkreślali to nawet w trakcie wesela. Sami aby zorganizowac przyjęcie dużo sobie odmawiali by odłożyc każdy grosz, zaciągnęli też kredyt. A z tego co widziałam w trakcie składania życzeń to dużo gości chyba zbyt dosłownie przyjęła ich słowa, dużo par przyszło z prezentami. Prezent też fajna rzecz, szczególnie gdy się nie powtarza i jest przydatny ale z drugiej strony młodzi zostali z kredytem i remontem. Oni cieszyli się z tego co dostali, pomimo, że pieniędzy nie otrzymali zbyt wiele i troszkę mi szkoda, że tak zostali z tymi zobowiązaniami.
          Chociaż z drugiej strony na swoim weselu też miałam pary na których obecności bardzo mi zależało bez względu na prezent.

          Co do tych fryzur, kreacji itp. to teraz coraz wicej osób mniej przywiązuje do tego wagę.

          Jeszcze chciałabym dodac, że są przypadki kiedy to goście mają pewne wymagania względem młodych, które też mogłyby miec konsekwencje finansowe. Np. za mało posiłków, za mało piwa czy wina, nie taka ich marka, brak kamery.
          U nas była np. osoba ( czego się po niej aż w takim stopniu nie spodziewałam), które będąc na weselu zrobiła wcześniej bramkę rządając twardo 4 butelki i dla osoby obok 4 ( chociaż tamta osoba zgodziłaby się 1 bo to miała byc zabawa) i na wyjście do domu też chiała flaszkę, nie licząc wymagań alkoholowych na panieńskim i ubieraniu bramy. Przy czym wiedziała, że na tych dwóch imprezach, które sama opłcałam nie było mnie stac na szaleństwa, gdyż przed ślubem straciłam prace.

          Także fajnie jest gdy się ma kasę i nie liczy się wydatków, w przeciwnym razie moga się pojawic osoby, które zniesmaczą ci nawet najlepsze chęci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka