Dodaj do ulubionych

Bukiet dla teściowej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 19:31
Próbowałem już pytać o to na forum "ogrody", ale bez odzewu, więc próbuję
tu - pomożecie?

Mianowicie Święta już blisko, a w Święta proszę o rękę mojej dziewczyny jej
rodziców, mam zamiar z tej okazji wybrać się do przyszłej teściowej z
kwiatami, tylko nie wiem, co wybrać. Wycztałem gdzieś w internecie (bo
samodzielnie nie przyszłoby mi to do głowy), że ceny kwiatów zależą od
sezonu. Moje pytanie jest więc następujące: z jakich kwiatów kupić bukiet,
aby nie zbankrutować? Nie chcę iść po najmniejszej (znaczy "najtańszej")
linii oporu, ale nie chciałbym się przykro zdziwić płacąc rachunek.
Obserwuj wątek
    • Gość: medellin Re: Bukiet dla teściowej IP: *.sycomp.pl / 80.51.254.* 17.12.04, 20:14
      Mój chłopak kupił bukiet dla mojej mamy i siostry i oczywiscie dla mnie i też
      oświadczał sie w Święta i jakoś nie zbankrutował, wiec wydaje mi się że
      przesadzasz.
      • Gość: narzeczona Re: Bukiet dla teściowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:52
        Oj medellin-niemiła byłaś.
        Słuchaj Farfocelku-mozesz przejsc sie na spacer do kwieciarni i po prostu
        sprawdzic sobie ceny.Moja mama dostała od mojego narzeczonego bukiet z pieciu
        herbacianych róż,oczywiscie z pieknym przystrojeniem.Była wniebowziętasmile Ale
        wszystko oczywiscie zalezy od gustu-róze sa chyba jednak najbardziej
        uniwersalne i nie tragicznie drogie.Aha!!tylko raczej nie czerwone-te zostaw
        dla ukochanej.Zycze powodzenia.Pa.
      • Gość: farfocel Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:33
        Carissima mia medellin... tak przede wszystkim to źle mnie zrozumiałaś. Nie
        miałem na myśli tego, że w Boże Narodzenie są drogie kwiaty tylko, że jest zima
        a w zimie jest mniej kwiatów krajowych, a więcej importowanych, więc droższych.
        Moja dziewczyna ma dwie siostry i jeszcze jej brat z żoną mieszka z moimi
        teściami i nie zamierzam wszystkim obecnym kobietom kupować kwiatów, bo te
        najważniejsze (czyli moja dziewczyna i jej mama) nie czułyby się wyróżnione. Od
        razu też zaznaczę, że nie kupię też moim przyszłym szawgrom po butelce dobrego
        trunku, ograniczę się do obdarowania teścia.
        I możesz mnie mieć za sknerę... non importa niente
    • anna.agnieszka Zaręczyny, pierścionek, kwiaty, alkohole .... 17.12.04, 22:44
      Ciesze się, że są jeszcze tacy mężczyźni, którzy pamiętaja o dobrych, starych
      tradycjach i kultywują nieco archaiczne, ale wzruszajace zwyczaje. Ja
      doświadczenia nie mam i miec pewnie nie będę w tej kwestii (wybieramy się do
      naszych rodzin w święta z informacją o planowanym ślubie, ale bez
      jakiegokolwiek załacznika - Narzeczony nie zamierza nikogo o nic prosić =
      nikogo "przekupywać" z tej okazji wink Mnie niestety też nie "przekupił" ładną
      błyskotką - pewnie w pewnym wieku kobieta wydaje się tak "łątwa" że niewymaga
      jakichkolwiek "nakładów" wink A przyszli tesciowie z radością pozbędą się
      przynoszącej wstydu "starej panny". W każdym razie - Mój nie zbiednieje wink

      Wracajac jednak do twojego tematu - jedna uwaga, zasłyszana od przyjaciółek (2
      niezależne źródła, więc dla mnei wiarygodne) - nie mów w kwiaciarni, że to
      kwiaty na zaręczyny. Podobnie, jak dwie identyczne wiązanki moga różnić się
      ceną nawet o 50% gdy się zaznaczy w jednej kwiaciarni, ze to "slubna" -
      podobnie jest z "zaręczynowymi". Nie daj sobie wmówic, ze za dopłatą dostaniesz
      coś lux. Powiedz np. że masz w rodzinie 2 solenizantki Ewy (albo coś
      podobnego) ...a ponieważ obie w jednej rodzinie dlatego wolisz, zeby bukiety
      się różniły wink

      Tak samo, jak wideofilmowanie, zdjęcia czy sukienka "slubne" są wielokrotnie
      droższe od "zwykłych" - sprawa dotyczy kwiatów.

      A ja bym wybrałą ładną, gustowną, moze nietuzinkową, choć wcele nieokazałą
      wiązanke. Najlepiej spytaj narzecoznej, jakie jej mama kwiaty najbardziej lubi -
      miło ją zaskoczysz. A przy takim wzruszeniu - kwiaty będą raczej an dalszym
      planie wink Radziłabym za to szczególnie zwrócić uwage na wygląd - mankamenty
      każda kobieta i w każdych okolicznościach dostrzeże wink

      POWODZENIA!!!
    • Gość: dorota Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 11:29
      U mnie było inaczej.Zaręczynowy bukiet(23 róże dostalam w dniu zareczyn
      kończyla 23 lata)Oficjalne zaręczyny były 3 miesiące później i mój narzeczony
      wręczył bukiet mojej mamie a przyszły teśc mnie i mojej babci, która mieszka
      razem z nami Powiedział że tym sposobem wita je w rodznie. Było sympatycznie.
      Szczególnie moja Babcia nie spodziweała się kwiatów
    • Gość: yskyerka Re: Bukiet dla teściowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:22
      farfocel, nie piszesz, w jakim mieście mieszkasz smile
      podaj bliższe dane, to może ktoś coś doradzi
      • Gość: farfocel Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 11:50
        Jestem Ślązakiem z krwi i kości, a Wybranka mojego serca, duszy i umysłu jest
        rodem z Galicji. A dokładnie na zaręczyny jedziemy do teściów do Tarnobrzega.
        Zaczynam się zastanawiać, czy nie jest szaleńswtem myślenie, że gdziekolwiek
        kupię kwiaty 25 grudnia. Dziś planuję obdzwonić wszystkie kwiaciarnie w
        promieniu 25km od Tarnobrzega - może uda mi się z kimś dogadać.
        • Gość: ewa Re: Bukiet dla teściowej IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.12.04, 14:22
          Moze wybierz cos orginalnego, np. szyszki na patykach, bedzie swiateczniewink (i
          sam mozesz zrobic za darmo)
          • Gość: farfocel Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:12
            Twoja opcja byłaby do rozważenia gdyby nie to, że mam już butelkę dla
            teścia, która kosztowała dokładnie tyle ile kosztuje butelka dobrego alkoholu.
            Myślę, że teściowa nie załapałaby dowcipu, gdybym jej dał szyszki, a jej
            małżonkowi w/w butelkę.
            Choć właściwie - mam też butelkę cytrynówki domowej roboty. Myślę, że do
            szyszek byłaby idealna. Tyle tylko, że nie miałbym co zrobić z
            tym "wysokogatunkowym alkoholem", bo akurat za tym rodzajem nie przepadam (przy
            zakupie uwzględniałem gusty teścia a nie moje), a cytrynówka wyszła mi super i
            szkoda byłoby mi się z nią rozstawać. Chyba jednak kupię teściowej bukiet.
    • Gość: ao Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 22:10
      ja tak troszke obok tematu, ale zaznaczam ze nie chcę byś traktował to jako
      rade bron Boże.
      Nie wyobrazam sobie by mój facet przychodził z okazji oświadczyn z kwiatkami do
      mojej mamywink Wolałabym już zeby "zapytal o zgodę" mojego tatę, który nota bene
      na pewno by powiedział "a bierz ją, ja ci jeszcze dopłacęwink)"
      U nas zupełnie nie ma takiej tradycji, i nie wyobrażam sobie jakichs
      uroczystych obiadów z tej okazji, co najwyżej jakiegoś grilla zwykłego. Może to
      dlatego że znamy sie już na tyle długo że to wszystko musiałoby wyglądać bardzo
      sztucznie, więc na szczęście nie sądzę by mój facet miał jakieś problemy jeśli
      chodzi o oświadczyny poza naturalnie moja reakcją na nie;-DD

      Pozdrawiam i życzę miłych oświadczyn!!
      • Gość: farfocel Re: Bukiet dla teściowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 06:58
        Martwić się nie musisz - wyjaśniam : nie zamierzam nikogo prosić o zgodę. To
        się tylko nazywa "zaręczyny", a butelka, kwiaty itd. mają tylko służyć
        zachowaniu pozorów i uspokojeniu teściów smile. Jesteśmy za starzy i zbyt
        samodzelni abysmy traktowali poważnie takie teatrzyki, ale z drugiej strony
        jeteśmy świadomi, że rodzice potrzebują, aby pewne formy choćby w minimalnym
        stopniu zostały zachowane. Dlatego też bukiet w dłoń, butelka pod pachę i do
        teściów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka