Gość: Ola IP: *.dsl.pipex.com 03.01.05, 19:06 Podobno niektóre pary dołaczają do zaproszenia prośbe by zamiast kwiatów przynieść maskotki, które zostają przekazane do domu dziecka. Co o tym myślicie? Czy zetknęliście się z tym albo z czymś podobnym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
raszefka Re: Maskotki zamiast kwiatów 03.01.05, 20:29 Zetknęłam się nie raz i jakoś mnie to nie zachwyca. Coś jakby dobroczynność na pokaz, rozporządzanie cudzym portfelem. Jestem zdania, że 'niech nie wie lewa twoja ręka co czyni prawa'. No i maskotki... nie są najpotrzebniejsze w domu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Maskotki zamiast kwiatów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:37 bylam na takim slubie, fajnie wygladalismy z maskotkami w kosciele ) a dzieci w hospicjum byly zachwycone pomysl, kwiaty za pare dni zwiedna, po co Ci ich tyle? a z maskotek ktos sie na pewno ucieszy pozdrawiam aha, panna mloda tez miala na imie Ola Odpowiedz Link Zgłoś
amalita Re: Maskotki zamiast kwiatów 04.01.05, 10:36 Moj narzeczony nie chcial sie zgodzic na taki pomysl, bo powiedzial, ze to wlasnie "robienie dzialalnosci charytatywnej cudzym kosztem". I ze jak chce, to sami przekazemy kase na jakis dom dziecka. No i w rezultacie mielismy okolo 200 bukietow kwaitow, bo kosciol pekal w szwach. A ze zaraz wyjezdzalismy w podroz, to i nawet sie tymi kwiatami nie nacieszylam. Wiekszosc zostala w hotelu w celu ozdobienia pokoi. Czesc zabraly nasze mamy.... Teraz juz bym nie ustapila i bym poprosila o maskotki. Lub inne skromne zabawki. Problem tylko polega na tym, ze ludzie sie i tak czuja w obowiazku do kupienia kwaitow. I tylko to mnie jakos zniecheca do tego pomyslu. Ale generalnie jestem ZA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yskyerka Re: Maskotki zamiast kwiatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:17 My zamierzamy poprosić gości o maskotki i jakieś gry, choć jeszcze nie ustaliliśmy, do jakigo domu dziecka lub hospicjum je zawieziemy. Ale to najmniejszy problem. Mnie właśnie przeraża perspektywa wielkich bukietów kwiatów, z którymi trzeba będzie coś zrobić. Szkoda pieniędzy. I tak na pewno ktoś przyjdzie z kwiatami, więc na stoły, do domu i na groby dziadków na pewno wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ola198007 Re: Maskotki zamiast kwiatów 04.01.05, 14:52 ja slub bralam w miesiacu sierpniu kiedy to ponoc kwiaty sa tanie. zdecydowalismy sie jednak z mezem zechcemy dostac maskotki. i tak tez zrobilismy. podczas rozdawania zaproszen informowalismy o tym gosci. kosciol podczas slubu wygladal kolorowo i dosyc zabawnie. zreszta i tak dostalismy tez troche kwiatow od osob ktore nie byly zaproszone na przyjecie weselne. kwiatki szybko zwiedly, poza tym wyjezdzalismy 2 dni po slubie wiec specjalnie sie nie nacieszylismy. natomiast maskotki to bylo cos. po calej gonitwie pojechalismy z nimi do hospicjum dla dzieci. i wcale nie zaluje tego. ile radosci iwzruszenia. nie zapomne tego do konca swoich dni. goraco zachecam wszystkich do tego pomyslu!!! pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Maskotki zamiast kwiatów IP: *.dsl.pipex.com 04.01.05, 20:12 Dzięki za odpowiedź, myślę, że skoro generalnie wśród was jest odzew pozytywny to chyba będzie podobnie z naszymi goścmi. Naprawde nie chce być pretensjonalna, może jestem po prostu praktyczna choć z drugiej strony wiem, że praktyczniejsze, i na pewno trudniejsze byłoby wysupłać coś z naszych pieniedzy które dostaniemy i przekazać je tym ludziom, które je na pewno bardzo potrzebują.My wyjeżdżamy dzień po ślubie i nie wiem co zrobiłabym z naręczami kwiatów.Zrobimy to co nam podyktuje serce... Pozdrawiam wszustkie narzeczone...i narzeczonych tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayleigh Re: Maskotki zamiast kwiatów IP: *.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl 04.01.05, 20:54 Myślę, że to dobry pomysł, ale zanim się na to zdecydujesz zorientuj się gdzie je dać. W Domu Dziecka maskotek i zabawek nie brakuje - zawsze są jacyś sponsorzy, ktoś przypomni sobie, że za niedługo święta itp. Lepszym pomysłem są świetlice terapeutyczne i inne ośrodki pomocy stworzone w biedniejszych dzielnicach miasta dla dzieci, które cały dzień spędzają na ulicy lub prężnie działający Caritas, gdzie wiedzą o dzieciach z domów ubogich i/lub rodzin patologicznych. Zaznaczam, że powyższe sugestie dotyczą mojego miasta; nie wiem, może u Ciebie jest Dom Dziecka, który dla dzieciaków nie ma dosłownie nic. W takim przypadku zaniesienie tam maskotek będzie jak najbardziej wskazane. Takie przytulanki dla dzieci to wspaniały podarunek, tylko trzeba wcześniej rozeznać gdzie będą najbardziej potrzebne i sprawią najwięcej radości. Odpowiedz Link Zgłoś