Gość: jane
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.02.05, 12:41
Już czerwcu ma nastąpić ten dramatyczny dzień, a ja nadal nic nie wiem...
Poza terminem w kościele i rezerwacją sali nie mam nic więcej. I oczywiście
tysiące pytań...
Ponieważ jestem już raczej w średnim wieku, czy ma sens kupować białą suknię?
To mój pierwszy ślub (i ostatni, mam nadzieję), ale jakoś biel kojarzy się ze
świeżością, młodością itp. Poza tym, na samą myśl o udaniu się do salonów z
sukniami ślubnymi dostaję gęsiej skórki, gdyż należę do puszystej
mniejszości, a będąc małym i okrąglutkim trudno przymierzać sukienki szyte na
modelki. Nie mam więc pomysłu na suknię.
Podobny problem z fryzjerem, makijażem. Mam bardzo długie włosy (do których
jestem dość przywiązana, a mój narzeczony jeszcze bardziej), nigdy nie
musiałam chodzic do fryzjera, kompletnie nie wiem, gdzie szukać kogoś, ktoby
wymyślił cokolwiek fajnego, ale normalnego na moją głowę. W kwestii makijażu
też jestem analfabetką, ponieważ na codzień się nie maluję, nie chciałabym
jakieś strasznej tapety, ale coś wyglądającego naturalnie. Jak szukać
odpowiednich salonów, osób?
Czy ktoś z Was mógłby mi coś podpowiedzieć?