Gość: milka
IP: *.crowley.pl
06.04.05, 13:27
Ślub w sobotę, a co chwila dzwoni ktos zgości z pytaniem czy przypadkiem nie
odwołujemy ze względu na ostatnie wydarzenia.

smutno mi, bo mial to byc
taki wspanialy dzien, a boje sie ze część osób nie przyjdzie, a ci co przyjdą
nie będą się bawić. Czy jest ktoś w podobnej sytuacji? co robicie?