
Mam wielki problem, bo jestem od dłuższego czasu w stałym związku, bardzo
się Kochamy i wiemy, że chcemy wspólnej przyszłości, dzieci. Jedyny mój
problem to to, że on nie chce ślubu... Boję się jak to będzie, bo ja wiem, że
chcę wyjść za mąż i jest to dla mnie sprawa naprawdę ważna. Jak mu przemówić
do rozumu? Jego argumenty w stylu:
- "Jak dla mnie ślub to głupi symbol"
- "Wesela są dla rodzin a nie dla nowożeńców"
- "Stabilność? Spójrz ile małżeństw kończy się rozwodami. I to ma być
"pewność"?"
- "Przecież nie musimy brać ślubu, chyba wiesz, jak bardzo Cię Kocham"
itp. itd
Jakoś to do mnie nie przemawia....
Pomóżcie!