Pocieszcie mnie please

))
Razem z narzeczonym nalezymy do kategorii "Deptaczy stóp" . Na kurs tańca nie
mieliśmy czasu, więc może być groźnie na weselu

Niczego sie tak nie obawiam
jak właśnie tańców

Starsze pokolenia raczej bez problemu radza sobie z
walcami, polkami i z innymi wynalazkami . Mój i narzeczonego reperuar kończy
sie na krokach "jeden na jeden", a w przypływie natchnienia "dwa na
jeden".Będzie porażka ,aż sie boje

((