Dodaj do ulubionych

Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!!

01.08.05, 15:24
Wspaniałe i Piękne

Mam do was pytanie.

W jaki sposób wasi mężczyźni sobie uświadomili, że wy jesteście tymi jedynymi?
Czy stosowałyście tak zwane sztuczki kobiece, czy też szłyście na żywioł? Jak
pokazać mężczyżnie, że pragnie się ślubu i powiedzenia wspólnie Tak?

big_grin


Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:27
      Ja na samym poczatku zaznaczylam, ze kilkuletnie "chodzenie" mnie nie
      interesuje...
    • elld Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:27
      powiem Ci szczerze, że nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym
      uświadamiaś swojemu facetowi, że czas na ślub ..
      chyba jestem romantyczką, to on sam z siebie powinien tego pragnąć .. i tak
      było u mnie, nawet bał się, że powiem ... jeszcze za wcześnie czy coś takiego;

      w każdym razie tego Ci życzę...
      • domi_mikolka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:33
        ja podobnie, nie wyobrażam sobie namawiać faceta do ślubu. mój narzeczony
        pierwszy zaczął o tym mówić, najpierw w żartach a potem już coraz bardziej
        poważnie, aż pewnego pięknego dnia rok temu oświadczył mi się. jeśli facet nie
        zaierza się z Tobą wiązać, to może zmień faceta? a może on w ogóle jest
        przeciwny związkom formalnym? no, ale to mogłaś chyba ustalić wcześniej,
        szczególnie jeśli Tobie zależy na ślubie.
        • karol_ka66 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 03.08.05, 10:31
          mój facet sam zaproponował mi małżeństwo, ja trochę to odwlekałam tę decyzję
          (chciałam skończyć studia), a teraz obydwoje uważamy, ze teraz jest
          najwłaściwszy moment na ślub
    • misio_patysio Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:31
      facet musi poprostu do tego dorsnąć, wiem to z własnego doświadczenia big_grin

      moja "Pani" marudziła mi o ślubie chyba ze dwa lata, z małą przerwą po
      oświadczynach, wreszcie się zdecydowałem i teraz liczę dni do 22
      październiaka big_grin
    • monjan Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:35
      ja tez jestem zdania,ze do wszystkiego trzeba dorosnac...do seksu, do zwiazku do
      slubu a potem do dzieci
      nic na siłe i nie przyspeszac
      kazdy ma swoje tempo rozwoju-jedym trzeba a to 7 lat(jak nam) innym kilku
      miesięcy...
      jedno jest pewne:wazne aby obie strony były pewne tego kroku, tego, że chcą byc
      razem na całe zycie
      zycze powodzenia!
      szcześliwa męzatka
    • greta18 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:40
      Dorastanie, dorastaniem, ale czasem faceci w ogóle nie czują "tej" potrzeby. Ja
      tez powiedziałam mu po 3 latach, że mnie "w lata wpędza", a chyba nie chce
      miec dzieci w wieku 40 lat. Poza tym ja się coraz młodsza nie robie, no i
      związek musi ewaluować.
      No i myślał, myślał, pół roku... no i wymyślił!! Zaręczyny...
      • elld Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:42
        ale rozumiem, ze nie stałaś nad nim z kijemsmile))) tylko sam wymyślił ..
        • dakota77 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:45
          Jeżeli tkoś przez lata związku ani razu nie wspomina o ślubie, to chyba nie ma
          takiej potrzeby? Nie rozumiem,jak można mężczyznę zmusić do ślubu,jeżeli sam do
          tego nie dorośnie.
          • greta18 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:48
            Słuchajcie, ale ja nie mówie o zmuszaniu!! Oczywiscie z kijem nad nim nie
            stałam, ale trzeba uswiadomić faceta, ze związek musi ewaluowac. Ja znam tzw.
            przechodzone" pary, którpo 8 latach po prostu sie rozpadały.
            Tego chciałam uniknąć.
            • domi_mikolka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:49
              ja znam jedną parę, która się prawie rozpadła po...15 latach "chodzenia". facet
              wreszcie doszedł do wniosku, że pora na ślub.
              • annajustyna Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:50
                To ile mieli lat w dniu slubu? Czy zaczeli byc razem np. w wieku lat 15???? smile))
                • domi_mikolka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:53
                  zgadłaś, zaczęli być razem w wieku 15 lat, teraz mają po 32 a ślubu jeszcze nie
                  wzięli, ale wszystko na to wskazuje, że wezmąsmile
          • paola23 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:54
            A co znaczy dorośnie? Dorośnie to takie wygodne słowo zaciemniające sprawe.
            Znam przypadki par mieszkajacych razem, ona zachowująca się jak żona
            (niesamowicie zkochana) on zachowujący się jak mąż - tylko, że on miał argument
            przeciwko ślubowi - NIEDOROSŁEM i wielkie buuuuuuuuuuuuu.
            • annajustyna Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:57
              O Boze, tez bylam w takim zwiazku i pewnego pieknego dnia spakowalam walizke...
              Jeszcze sie ze mna zegnal na schodach (do pociagu nie odprowadzzil, bo to za
              duzy wysilek dla tego maminsynka), dotarlo po paru miesiacach, ze odeszlam.
              He,hesmile))
            • dakota77 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 15:57
              Chodzi o to, żeby mężczyzna sam doszedł do wniosku, że chce się ożenić,a nie
              żeby zgodził się na to tylko po to, by dziewczyna przestała nudzić.
              Co do wieloletnich par,zgadzam się- nie ma po co bawić się w wieloletnie
              chodzenie, takie pary faktycznie często się rozpadają.
              • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:20
                Więc jak mu uświadomić to że sam "doszedł do wniosku, że chce się ożenić"
                Czasem mi się wydaję, że kiedyś było lepiej, swatki itp ;>
                • gapcio23 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:38
                  Trzeba mówić o ślubie bez przerwy - jeśli się nie przestraszy i nie ucieknie,
                  to na pewno się oświadczy. Ja tłumaczyłam jeszcze, że zaręczyny wcale nie muszą
                  od razu oznaczać ślubu. I dał się nabraćsmile Ślub 17 września!!! A tak poważnie,
                  to mężczyznom brakuje odwagi i trzeba ich jakoś zmobilizować, bo można się
                  nigdy nie doczekać.
                  • paola23 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 03.08.05, 14:34
                    Mój się nie dał nabrać. Uciekł i dzięki bogu, bo spotkałam niedługo potem skarb.
    • panna_aneczka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:18
      My jesteśmy "parą tych czasów", bo poznaliśmy się przez internet. Wymieniliśmy
      w ciągu tygodnia wiele listów, potem rozmawialiśmy godzinami przez telefon, aż
      w końcu i to przestało wystarczać i się spotkaliśmy.

      Gdy się okazało, że wyobrażenia o sobie nawzajem, jakie mieliśmy po naszych
      wirtualnych randkach, są odzwierciedleniem rzeczywistości (wiecie jak to jest
      ze znajomościami z sieci..., różnie bywa), to właściwie on się mnie na jednej z
      pierwszych randek "na żywo" zapytał, czy bym nie chciała być jego żoną. Potem w
      weekend kupiliśmy pierścionek, a po miesiącu odbyły się oficjalne zaręczyny z
      moimi rodzicami. To było 8 miesięcy temu. Ślub tuż tuż...

      Tak więc to po prostu się dzieje, moim zdaniem. Albo dwoje ludzi chce być ze
      sobą, albo nie. Albo niby jesteśmy z kimś, ale tak do końca nie jesteśmy
      przekonani, czy ten ktoś to ten, z którymi chcemy być do końca życia, bo może
      trafi się ktoś lepszy, albo podejmujemy decyzję o ślubie. I nie ważny tu staż
      chodzenia ze sobą ani wiek. Tylko uczucia. Tak mi się przynajmniej wydaje.
      • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:28
        Gratuluje.
        W dzisiejszych czasach, żadko się zdarza się brak wątpliwości, tym bardziej, że
        w mediach króluje wizerunek wolnego, szcześliwego faceta, a facet z żoną i
        dziećmi przeważnie ma na karku zrzędzącą teściową - czyli mniej szczęśliwy ;>

        Życzę Tobie wiele szczęścia big_grin
        • domi_mikolka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:32
          u nas też był kompletny brak wątpliwoścismile jesteśmy szczęściarzami!
        • panna_aneczka Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:35
          Tobie też, Moja Droga "Akcjo" Uwierz mi, nawet najbardziej zatwardziały stary
          kawaler (a takim był mój ukochany) doznaje pewnego dnia objawienia smile))
    • pkownacki Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 16:45
      mnie nikt nie przeprowadzal..
      to ja sam z siebie sie oswiadczylem, zaskakujac Wybranke i mysle, ze
      inteligentny facet zalapie, ze jest prowadzony na sznurku- zechce to sie oswiadczy.
      • amalita :)) 01.08.05, 16:58
        Ja znam dziewczyne, ktora podeszla do sprawy praktycznie: on zarabial sporo,
        ona malo, a jak mu wyliczyla, ile beda mieli zwrotu podatku jako malzenstwo, to
        od razu wzieli slubsmile))

        Ale tak naprawde, to trzeba chyba rozmawiac o przyszlosci, co zamierzamy
        osiagnac, itd. Jak juz sie razem inwestuje, warto byc malzenstwem. Moj ukochany
        sam mi sie oswiadczyl, ale duzo mowilismy o przyszlosci, o wspolnym mieszkaniu,
        dzieciach, itd.
    • mike2005 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 17:49
      Jak już zasugerowali moi przedmówcy, nie należy robić niczego na siłę. Facet do
      ślubu musi dorosnąć, dojrzeć - także finansowo. Dobrze, jeśli gość jest tego
      świadom, gorzej, gdy jest typem lekkoducha, nieprzejmującego się, co będzie
      jutro, niemyślącego o ustabilizowaniu się - tacy ludzie moim zdaniem w ogóle
      nie powinni zakładać rodziny.
      • amalita A Ty juz dojrzales? 02.08.05, 08:52
        ....udzielasz sie na tym forum od tak dawna, licze, ze juz na koncie masz spora
        sumke odlozona, mieszkanko juz pewnie kupione.... to gdzie ta wybranka??
    • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 18:13
      Ok. Załóżmy więc, że jest dojrzały emocjonalnie, i tak jak niektórzy tu zwracają
      uwagę, dojrzały finansowo, tworzy pełen satysfakcjonujacy związek z partnerką.
      Jak (delikatnie) naprowadzić go na trop ślubu? Bez nieustannego molestowania i
      muwienia mu o kolejnych koleżankach naślubnym kobiercu.
    • poziomka76 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 19:59
      W rodzinie mojego prawie-męża wszystkie kobitki (podobno) oświadczały się
      pierwsze, więc od początku próbowały mnie namówić na taki sam krok. A ja, jak
      to ja, zawsze pod prąd, postanowiłam poczekać na (Jego) romantyczne
      oświadczyny. No i tak sobie czekałam i czekałam. Od czasu do czasu padało z
      Jego ust magiczne słowo "żona", ale oświadczyn jak nie było, tak nie było. W
      międzyczasie związaliśmy się "świętym węzłem kredytowym", żyliśmy jak mąż i
      żona, tyle, że (ku mojej rozpaczy) nie byliśmy mężem i żoną. Byliśmy (i
      jesteśmy smile konkubentem i konkubiną. I tutaj, o dziwo, znalazłam
      sprzymierzeńca... zaczęłam publicznie nazywać Moje Słoneczko Najdroższe
      konkubentem. Ślub zimą smile A pierścionka jak nie było, tak nie ma smile
      • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 01.08.05, 20:09
        Rewelacyjne!!!
        Powodzenia big_grin
        big_grin
        • magdaliena1 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 08:59

          Ja poznałam mojego faceta jak miałam 19 lat, a on 23. Właśnie szłam na studia.
          Teraz jesteśmy razem 6 lat, rok po zaręczynach i za rok ślub. I to nie jest tak,
          że się mniej kochamy, bo mój miły nie oświadczył mi się po pół roku, tylko
          trafiłam na wspaniałego odpowiedzialnego mężczyznę, który wiedział, że zanim
          poprosi mnie o rękę musi mieć pracę, widoki na mieszkanie. Teraz właśnie
          zbieramy sobie na wspólne wesele przy zgodnym jęku rodziny - a po co tak długo
          czekać?
          Ja osobiście (ale tu już bez urazy) nie wyszłabym za faceta, którego znałabym
          krócej niż dwa lata. Według mnie trzeba zjeść beczkę soli razem, przeżyć kilka
          ekstremalnych wyjazdów i sytuacji, żeby być stuprocentowo przekonaną, że to ten.
          Wród moich znajomych i rodziny jest kilkoro rozwodników, którzy właśnie poszli
          "na żywioł" - czuję, że go kocham, po co czekać, wiem, że to ten. I guzik.
          Pożenili się z wielkiej romantycznej miłości a dobiły ich sprawy życia
          codziennego.
          Zresztą to wszystko zależy od wieku - zazwyczaj jak poznają się ludzie koło
          trzydziestki - to szast, prast i już są pod ołtarzem. Ja zaczynałam jako smarkula.
          • solgard Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 10:26
            Święte słowa - beczkę soli zjeść razem. Naprawdę przez pare lat związku (w moim
            przypadku 6,5) można wiele przeżyć: od radosnych wzniesień po żałosne i smutne
            upadki. Jeżeli facet sam nie deklaruje chęci ślubu bież sprawę w swoje ręce.
            Jeżeli on wymięknie i zrezygnuje ze związku to znaczy, że to jeszcze nie tem a
            na siłe nic się nie uda.
            Ja powiedziałam jasno, Nie mam już ochoty być konkubiną, nie mam ochoty świecić
            oczam przed starymi dewotami z sąsiedztwa, nie jestem gó..arą aby mówić na
            mojego faceta "chłopak" - nie mąż, nie nażeczony. A dodam, że to ja uwielbiam
            fapierki i formalności, a mój "skarb" jest anty-formalistą (chyba ma to w
            genach). Nie obyło się bez zgrzytół i łez. Efekt- 22 lipca br otrzymałam piękny
            pierścionek, a ślub prawdopodobnie odbędzie się 15 października... Jest to nasza
            wspólna decyzja. Planowaliśmy ślub kościelny w czerwcu 2006 roku, ale
            zdecydowaliśmy się na cywilny wcześniej, potem kredyt na wspólny domek, a jak
            będą pieniążki, to może kiedyć kościelny się odbędzie.
    • semena Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 09:15
      Ja ciągnęłam do ołtarza moich poprzednich facetów. Znaczy się po jakimś czasie
      znajomości stwierdzałam, że związek ewoluuje, że może zaręczyny, że nie chcę
      mieć itp, itd. Generalnie wtedy się okazywało, że oni tego nie chcą i związki
      się rozpadały.
      Natomiast z Moim Obecnym Narzeczonym jest zupełnie inaczej big_grin Pierwszy na to
      wpadł i to bardzo szybko. Z różnych powodów na ślub jeszcze czekamy rok, ale do
      niczego nie musialam go zmuszać, nic mu nie uświadamiałam, sam to stwierdził. A
      co najlepsze jest młodszy ode mnie, więc dorastanie facetów do małżeństwa nie
      zalezy bynajmniej od wieku wink
      • mojave Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 10:31
        w żcyiubym nikogo nie uświadamiala itp. U nas było tak, że to mój narzeczony
        bardziej chcial slubu niz jasmile i po pewnym czasie bycia ze soba i mieszkania
        niespodziewanie mi sie oświadczylsmile a ja się zgodziłam. Ale gdyby zrobił to rok
        lub 2 lata wczesniej to chyba "tak" by nie było, bo w naszym przypadku do slubu
        to ja musialam dojrzec
        • amalita Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 12:21
          Wydaje mi sie troche mimo wszystko upokarzajace "ciagnac", "namawiac" faceta do
          slubu... Jednak taka deklaracja powinna wyjsc od niego. To on ma mnie prosic,
          nie ja jego... Owszem rozmawiac mozna o wspolnej przyszlosci, jak to sobie
          wyobrazamy, itd, ale bez przesady.
          Ja mojego meza poznalam jak mialam 19 lat. O reke mnie poprosil jak mialam 25 i
          potem slub odbyl sie juz szybko, bo on tak chcial!! I to bylo w tym mile. I nie
          uwazam, ze nasz zwiazek byl przechpdzony: najpierw byly studia, potem
          zaczelismy prace, odlozylismy troche grosza i slub byl tego naturalna
          kontynuacja.
          A jesli facet ma wszystko czego mu do slubu potrzeba, a nie robi nic, to trzeba
          sie zastanowic czemu: leniwy? wygodnicki? nie jestesmy ta jedyna??
          • monjan Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 15:53
            oh Amalitko!
            widze , ze wiele nas łączy, mamy podobne historie życiowe i czytajac Twoje posty
            jakbym czytała swoje opinie!!
            zgadzam sie w pełnej rozciagłosci z Toba
            pozdrawiam
            • amalita Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 03.08.05, 09:41
              Dzieki monjansmile)
              Ja tez Cie serdecznie pozdrawiamsmile
    • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 12:03
      big_grin Dziękuje, że chcecie odpowiadać na tego posta big_grin

      big_grin Jeszcze raz, życzę wszystkim tutaj niezmiernego szczęścia big_grin
      • dagny1001 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 14:55
        Ja też kiedyś myślałam, że to upokarzające uświadamiać kogoś. Teraz myślę, że to
        zależy, ile masz lat, bo niestety, zegar biologiczny bije. Jeśli facet jest w
        odp. wieku, ma ku temu warunki, a nie chce się żenić, to coś jest nie tak.
        • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 15:08
          Jeżeli nie chce, bo nie - to jego prawo. Ale jeżeli facet mówi wybrance, że jest
          tą jedyną, że kocha etc i nie chce ślubu to faktycznie jest coś nie tak.
          Ja w swojej "karierze" ;> związkowej miałam różne sytuacje, różne też widziałam
          u znajomych. Poprostu nie wiem gdzie popełnia się czasem błąd, czy wogule jest
          on popełniany. Można wiele mówić o chemii, o tym, że wie się że to To, że o
          dojrzałości mężczyzny - sądze jednak, żę nawet w takich przypadkach gdzieś tam
          działa dobra wróżka ;D ta dobra wrożka to może wychowanie, tradycja,
          odpowiedzialnosć, rodzina wybranków, przyjaciele, wewnętrzna potrzeba... nie wiem ;D
          • pepperann Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 15:42
            Nie wiem tego na pewno, ale chyba romantyczne oswiadczyny po czesci zawdzieczam
            parze przyjaciol, u ktorych bylismy na weselu. Mieszkalismy juz od roku razem,
            o slubie mowy nie bylo.

            Ale na ich slubie mialam okazje sie wyrazic, ze "jej zazdroszcze, ze to musi
            byc takie wspaniale wiedziec, ze facet chce z toba byc na zawsze, ze sie tego
            nie boi; ze jesli ludzie nie biora slubu to chyba czegos nie chca sobie
            obiecac" . Nie bylo to specjalnie wyrachowane z mojej strony, raczej taki
            poetycki potok mysli po alkoholu.

            Wtedy on mnie spytal, czy ja "bym chciala wyjsc za maz" (no bo jestem
            feministka, niezalezna , moze nie sprawialam takiego wrazenia).

            A ja na to: "takie pytanie, to z tego co wiem sie z pierscionkiem zadaje i nie
            w tej formie, wiec nie odpowiadam."

            No i gdzies po 3 tygodniach sie oswiadczyl (chociaz twierdzi, ze tamta rozmowa
            absolutnie nie miala na te decyzje wplywu. No,nie wiem. W kazdym razie -
            pozbywam sie praw autorskich do tego pomyslu - mozesz wykorzystac.
            • akcja_slub Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 03.08.05, 10:29
              ;D
    • kol.3 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 21:36
      Miałam ze dwie koleżanki, które weszły w lata w związkach z facetami, którzy w
      ogólnie nie chcieli się żenić. Mieć przy boku kobietkę bez zobowiązań, która
      wypierze, ugotuje i posprząta - owszem, ale ślub - co to to nie. Panie rzuciły
      panów i znalazły bardzo szybko nowych. Są szczęśliwe. Nie ma się co trzymać
      faceta latami na siłę. Jest cała masa nowych i fajniejszych.
      • magdaliena1 Re: Jak doprowadzić faceta do tego Dnia!!! 02.08.05, 22:56
        Ale swoją drogą to jest wsrętne,że musimy czekać na oświadczyny naszego lubego!
        Głupie uwarunkowannie kuulturowe. Gdybyś wzięły to w swoje ręce byłoby zupełnie
        inaczej.
        Ale nie wypada... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka