Dodaj do ulubionych

Pomoc rodziców

04.08.05, 11:34
Mam pytanie: czy wasi rodzice pomagają wam przy ogranizacji ślubu i wesela?
Moi wyszli chyba z założenia, że jeśli mama pomaga mi w wyborze sukni to już
wystarczy, a my już się nie wyrabiamy. Dodatkowo kończymy urządzać nasze
gniazdko, gdzie zamierzamy się wprowadzić zaraz po ślubie i w tym też nam nie
pomagają. Najwiecej przejmują się tym jak oni bedą wyglądać, czy zdążą
wyremontować swój dom itp, a nas potrafią tylko krytykować i opieprzać, gdy
po całym dniu mamy dość i na ich pytania odpowiemy opryskliwie.
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:40
      Moja kochana Mama praktycznie organizuje wszystko: my mieszkamy za granica, a
      moi przyszli tesciowie pod ukrainska granica, wiec za bardzo by w Szczecinie
      pomoc nie mogli...
      • louve2 Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:42
        to ogromnie Ci zazdroszczę
        • annajustyna Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:45
          Oj swieta ta moja Mama. mam straszne wyrzuty sumienia, bo wiem, jakie to dla
          niej obciazenie, ale bez jej pomocy nigdy bysmy slubu nie wzieli... Chyba,
          ze "dwuusobowy" w USC w Niemczech, a chcielismy przezyc te chwile razem z
          naszymi rodzinami, zgodnie z polska tradycja etc.
        • griss Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:49
          Moi rodzice organizują wszystko, oczywiście za wyjątkiem formalności
          kościelnych i usc. Nie robimy wprawdzie wielkiego wesela tylko przyjęcie ale w
          sprawie organizacji tej imprezy nie musieliśmy robić absolutnie nic, za
          wyjątkiem wyboru restauracji smile
          • annajustyna Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:50
            U mnie mama nawet restauracje wybrala (z duzsa na ramieniu, ze nam sie nie
            spodoba, bo jest osoba delikatna)...
    • viinga Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:53
      nam bardzo rodzice pomogli, a pracy było duzo, bo wesele nie robilismy w
      restauracji tylko w sali weselnej. wynajelismy kucharki i trzeba bylo nad
      wszystkim trzymac piecze i pomagać. nie tylko rodzice nam pomogli. ale takze
      ciocia dekoratorka- (sala, kościół) siosry, ciotki, wujki,sąsiadki, kazdy z
      własnej i nie przymuszonej woli. a nawet cicie mówiły "na naszym weselu" ich
      pomoc wprost była nieoceniona
    • marmar1906 Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 11:59
      Przykro mi sad Skad ja to znam, w moim przypadku konflikt z rodzicami byl
      najgorszy w trakcie przygotowan. Tez mialam wrazenie ze sie nie wyrabiam (na
      dodatek mieszkalismy w innym miescie niz rodzice i slub i w okolicy slubu oboje
      mielismy obrony magisterki), a rodzice finansowali wesele (mimo ze chcialam
      poniesc czesc kosztow to nie chcieli sie na to zgodzic bo taki zwyczaj, ze
      corce musza wyprawic wesele rodzice) i w zwiazku z tym z jednej strony wtracali
      sie do rzeczy ktore nie powinny ich obchodzic (np. moj tata w sprawie sukni),
      natomiast nie chcieli pomoc w sprawach o ktore ich prosilam (np. gdzie zamowic
      zaproszenia lub tort). W rezultacie najwiecej pomogla nam moja siostra ktora
      popytala znajomych i doradzila nam gdzie i co. Jednoczesnie czesto slyszalam ze
      wesele jest dla gosci a my mamy slub.
      Przed samym slubem rodzice dostali urlop w pracy z okazji mojego slubu i w tym
      czasie nie dosc ze wiecej czasu spedzalismy razem to oni zalatwiali rozne nie
      zwiazane z weselem sprawy na ktore inaczej nie mieli czasu (a ja juz bylam na
      nich zla i nawet to mialam im za zle), na przyklad renowacja mebli. W dniu
      slubu wazniejsze bylo zeby odebrac gosci z dworca niz moj fryzjer (1 auto w
      domu).
      Moja siostra jak to widziala wiele razy powtarzala ze jak ona bedzie wychodzic
      za maz to wszystko sama zalatwi bo bedzie wieksza szansa ze wszystko bedzie tak
      jak ona tego chce.
      Pociesz sie ze jak rodzice wam nie pomagaja to przynajmniej wszystko zrobicie
      jak sami chcecie, i macie argument jesli cos im sie nie spodoba (grzeczne
      zasugerowac zeby sami to zrobili).
      I w obliczu slubu na pewno wszystko minie i bedziecie wszyscy w zgodzie smile A
      potem zamieszkacie osobno.
      Teraz emocje czesto biora gore. My od slubu z rodzicami nie klocilismy sie ani
      razu.
    • maryloo13 Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 12:08
      Ja właśnie wolę jezeli rodzice dają wolną ręke w przygotowaniach. Mogę
      przygotować, wybrać i poukładać wszystko tak jak chcemy. I z tego bardzo się
      cieszę.
    • ariwlet Re: Pomoc rodziców 04.08.05, 12:48
      my od rodziców dostaliśmy pieniądze, resztę sami chcielismy zorganizować sami bo
      i tak mielismy wyrzuty sumienia ze robimy to na ich koszt. Sami załatwialismy
      wszystko od początku do końca, nie było to łatwe ale tym bardziej bylismy dumni
      z rezultatu.smile wspólnie uznaliśmy że jeśli jesteśmy gotowi do ślubu to trudy
      organizacji powinniśmy poniesć my. Oczywiście rodzice słuzyli nam radą ale
      jedynie wtedy gdy o nią poprosilismy- bez wtrącaniasmile wszystko więc było tak jak
      my chcielismy, rodzice byli z nas bardzo zadowleni i dumni. Cieszę się że
      rodzice mogli przyjśc i bawić się jak goscie i osoby dla nas szczególne, mogli
      się odpowiednio przygotowac, a nie zajmować się przygotowaniami naszej imprezy!
      Takie rozwiazanie było komfortowe i dla nas i dla rodziców. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka