magdazeb
02.09.05, 08:27
Witam serdecznie. Ja już jestem po tym wielkim dniu. Było to 20 sierpnia br.
Ale lubię jeszcze czasem poczytać perypetie przyszłych panien młodych. Jest
ze ślubem i przyjęciem sporo kłopotów ale mogłabym chyba przechodzić przez to
jeszcze raz....A co do wspomnien... to jakieś są. Ślub był śliczny i
otoczenie fajne. Natomiast przyjęcie zepsóła mi orkiestra. po prostu dała
klapę. Nad ranem jeszcze zrobili mi awanturę. Pod tym względem wspomnienia są
jakie są. Dobra rada dla wszystkich przyszłych młodych par - jeśli tylko
możecie to posłuchajcie kapeli na żywo, jak prowadzi wesele. Nie wierzcie w
to co jest na jakiś nagraniach, płytach itp. Bywa to złudne. no cóż człowiek
uczy się na błędach. Szkoda tylko że ja nauczyłam się na przyjęciu które jest
tylko raz w życiu.
Ale mimo wszystko serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę tego co
najpiękniejsze przyszłym Parom Młodym na nowej drodze życia.
I Dziękuję za dobre rady wszystkim forumowiczom.