Witam,
nie wiem, czy to jest madry temat czy nie, ale mam taki dylemat:
w lipcu 2006 biore slub. Bede miala wtedy skonczona trzydziestke...
Z moim chlopakiem (a potem narzeczonym) mieszkam od 5 lat..
Czy wypada mi wlozyc do slubu biala sukienka i welon???
Co wy myslicie na ten temat? Czy tylko ja mam taki dylemat? Biale mi sie
bardziej podobaja niz ecru i inne beze, kremy itp, no ale czy nie bede
wygladac w bieli.. hmm, zabawnie?
pozdrawiam, Jannik.