Dodaj do ulubionych

Przyjazd pana młodego

19.01.06, 14:15
Dla mnie największym kłopotem jeśli chodzi o nasze wesele to to ze skąd ma przyjechać pan młody. Mój luby pochodzi z miejscowości oddalonej od mojej ok 2 godziny jazdy, a jest tak, że pan młody przyjeżdża od siebie z domu ze swoimi gośćmi. Moja koleżanka też tak miała i jej obecny już mąż przyjechał z domu swojej siostry, która mieszkała niedaleko panny młodej bo też był z daleka. Moim zdaniem to bezsensu aby jechał prawie 2 godziny i zastanawiam się aby mój luby przyjechał z domu mojego brata, ale co z jego gośćmi? Tak niedobrze i tak niedobrze. Jak zdecydować? Z góry dziękujęsmile
Obserwuj wątek
    • dior-ka Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:21
      A czy goscie nie moga odrazu jechac do kosciola?
      • agnrek Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:26
        Dokładnie tak - goście do kościoła, a pan młody z rodzicami lub sam po Ciebie.
        • asek5 Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:29
          U mnie jest podobna sytuacja Pan mlody mieszka ode mnie ponad godzine drogi i u
          nas nie ma zadnego problemu normalnie przyjezdza ze swojego domu.
    • adzik27 Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:40
      po mnie przyjedzie narzeczony ze swiadkiem i swoja mamą (na blogosławieństwo) a
      goscie jadą od razu do kościoła
    • adzi25 Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:41
      Moj ok 3 godzin-chyba przyjedzie dzień wcześniej-zaczeęłam sie zastanawiać jak
      wtedy będe musiała kombinować żeby nie widział mnie szykującej sięsmile)
      • hera21 Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 15:01
        No tak macie rację że mogą przyjechać do kościoła tylko że ja mieszkam niedaleko kościoła (ale nie na tej samej ulicy)i widzę go z okna. A może odrazu do panny młodej? I jeszcze problem z samochodem - Iść do kościoła czy jechać? Ale nie chcę paradować pieszo. Aaaaaaaa nie wiem już jak mamy zrobićsad((
    • azanna Re: Przyjazd pana młodego 19.01.06, 14:54
      Mój luby mieszka 3,5 godziny drogi ode mnie więc raczej przyjazd w garniturze
      ślubnym z jego domu odpada. Przyjedzie do mnie dzień wcześniej i będzie spał u
      mnie. I był bardzo zdziwiony, że ja się nie przeniosę na tę noc do rodziców
      (mieszkaja jakiś 1 km ode mnie). Ale tyle lat już mieszkam w moim mieszkaniu,
      że nie mam ochoty nagle się przenosić na noc do rodziców. No i wolę się wyspać
      we własnym łóżku.
      Ale wracając do tematu - postanowiłam, że zarezerwuję jeden pokój dla siebie i
      tam będę się przygotowywać. Drugi będzie dla narzeczonego a trzeci i kuchnia
      dla ewentulanych gości/rodziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka