Dodaj do ulubionych

NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :)

25.01.06, 12:36
hej! znacie jakieś śmieszne ( i ku przestrodze ) sytaucje ze ślubów i wesel ?
byłam na weselu,na którym wodzirej śpiewał gorzko gorzko dla pary młodej, w
momencie gdy panna młoda była w toalecie....albo wodzirej-facet
śpiewający "cudownych rodziców mam" oczywiście w wersji żeńskiej smile))
Obserwuj wątek
    • oskarkowy Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 12:45
      Znacie suknie ślubne z rusztowaniem w kształcie koła u podstawy? Takich jest
      większość, prawda?
      No, to wyobraźcie sobie Młodego, który chwyta na ręcę Młodą i wnosi na salę. A
      za sprawą wedrującego do góry koła oczom zgromadzonych ukazuje się nie
      koniecznie ta część Młodej, która powinna.
      Byłem świadkiem tego już dwa razy, więc to nie jest przypadek.
      Ze zrozumiałych względów nie mogę pokazać zdjęć wink)
    • minerwamcg Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 13:55
      ja już opisywałam na tym forum, jak to wodzirej wprowadzając na środek tych,
      którzy złapali bukiet i muchę wrzasnął radośnie "no to mamy następnych
      nowożeńców", na co panna młoda zasyczała scenicznym szeptem: "głuuuupiii! To
      jest brat i siostra!!!"
    • akasha78 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 14:25
      Jedna toaleta na 60 osobowe wesele-była wizja listy społacznej-toaleta wspólna
      a i bez zamka w drzwiach więc istniała obawa że jak jakis pan się zapomni i bez
      pukania wpadnie do toalety to zobczy Cie siedzącą na kibelkusmile, panna młoda
      czytająca podziękowania dla rodziców z kartki -dla mnie osobiście nie tyle
      wpadka co totalna porażka !
    • leeloo26 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 14:57
      45 cm dla jednego człowieka przy stole- jeść można tylko na zmianę- co druga
      osoba. Momentami wyglądało rzeczywiście zabawnie...
      • an20 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 16:51
        - podanie zimnego obiadu gosciom, bo taka byla "szybka" obsluga
        - dokladne filmowanie najbardziej pijanych gosci weselnych
        - kiedy zamowiona limuzyna nie przyjezdza, a panstwo mlodzi jada zwykla taksowka
        do kosciola
        - zawodzacy organistasmile

        • a1ma Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 17:08
          Wpadki??
          Niedociągnięcia, może, ale to raczej nie są wpadki.
          • agajac Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 17:21
            Najgorsze co widziałem to Pan Młody tak pijany, że w czasie mszy kilka razy
            świadek wyprowadzał go na zewnatrz do tzw. spuszczenia pawia, a przysięgę
            wybełkotał z pomocą księdza.
            • a1ma Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 17:25
              Niewiarygodne... A najbardziej to, że Panna Młoda powiedziała "TAK" confused
              • justm Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 18:49
                może nie z samego ślubu i wesela, ale film młodych, gdzie na ich życzenie
                kamerzysta montował 15 min 'teledysk', w którym miały być pokazane
                wszystkie 'wpadki' weselne - typu jakaś dziewczyna spada z krzesła i widać jej
                całą bieliznę, jakiś wuj tak pijany, że się przewraca, znajomi przewracający
                się podczas kręcenia się wkóło w trakcie oczepin itd.
                i to chluba i clue całego filmu...
            • a_weasley Wątpliwość natury prawnej 28.01.06, 00:07
              agajac napisała:

              > Najgorsze co widziałem to Pan Młody tak pijany, że w czasie mszy kilka razy
              > świadek wyprowadzał go na zewnatrz do tzw. spuszczenia pawia, a przysięgę
              > wybełkotał z pomocą księdza.

              A taki ślub to w ogóle jest ważny?!
    • scarlett74 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 25.01.06, 19:33
      Zespół zaprasza parę młodą na pierwszy taniec;"Rozpoczniecie wspólne zycie w
      rytmie walca".Młodzi ida na parkiet, czekają, a tu nic. Zamieszanie w zespole,
      nie wzięli dyskietki z walcem. Z sali ktoś krzyknął;"grajcie na żywo".No, ale
      na żywo to nie potrafili.Więc puścili coś innego, co mieli na dyskietkach.To
      dopiero wpadka,nie...
      • wegierka111 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 29.01.06, 14:52
        Dwa lata temu na ślubie mojej kuzynki. Ona miastowa, On chłopak z głębokiej wsi.
        W czasie błogosławieństwa jego mama mówi: "no myślę synu, że mogłeś lepiej
        wybrać, ale niech się Wam już wiedzie skoro tak"
        smile

        • misiaczyca1 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 29.01.06, 15:23
          W czasie błogosławieństwa jego mama mówi: "no myślę synu, że mogłeś lepiej
          > wybrać, ale niech się Wam już wiedzie skoro tak"


          O MOJ BOŻE !!!!!!!!!
          • bu69 NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 29.01.06, 18:37
            to co piszecie to nic..........
            najsmieszniejsze jest to,ze bierzecie slub i rozwodzicie w ciągu roku.hehehehhe
            to jest zabawne.
        • freetybet Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 29.01.06, 18:37
          Myślałam, że padnę jak to przeczytałam. Kochana "mamusia" wink)
    • niemamloginu2 Re: NAJWIĘKSZA WPADKA ŚLUBNO-WESELNA :) 29.01.06, 21:50
      ja słyszałam o takiej sytuacji, gdzie na skutek wymysłów Panny Młodej młoda para
      do ślubu i na sale jechała jednym samochodem a świadkowie drugim, no i w trakcie
      przejazdu na sale świadkom się popsuł samochód, cały rząd samochodów z młodymi
      na czele sobie pojechał a oni biedni zostali, jakimś sposobem jednak opóźnieni
      znacznie dotarli na miejsce przy kąsliwej uwadze gości, ze świadkowie się w
      krzakach zabłądzli. Żenada ponieważ świadkowie nie są i nie byli parą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka