lena_lodz 21.02.06, 11:57 tego wątku chyba jeszcze nie było...czy zawsze byłyście wierne swoim przyszłym mężom ? a może któreś z Was troszkę się zapomniało i....no właśnie stało się...a może ta druga połówka zawiodła ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: wierność 21.02.06, 12:04 Dla mnie wierność to podstawa, bez niej nie byłoby ślubu w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: wierność 21.02.06, 12:05 gdyby tak nie było - nie brałabym pod uwage ślubu! Nie wyobrażam sobie "chwili zapomnienia" ani przed ślubem ani po. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_lodz Re: wierność 21.02.06, 12:06 też tak myślę...wierność, zaufanie to podstawa udanego związku Odpowiedz Link Zgłoś
cafet Re: wierność 21.02.06, 12:07 O akurat trafiłam na artykul kiosk.onet.pl/charaktery/1312168,1250,1,artykul.html Ja tez sobie nie wyobrażam skoków w bok przed czy po ślubie Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever nigdy nie mów nigdy. 21.02.06, 13:00 i nie ma nic na zawsze i na pewno. żeby było jak najdłużej, trzeba się starać, całe życie... artykuł wart przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Nie wiem czy to było do mnie, 21.02.06, 13:02 ale ja napisałam o tym, że na dzień dzisiejszy tak to pojumuję. Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever Re: Nie wiem czy to było do mnie, 21.02.06, 13:17 to było ogólnie ja chyba mało uczuciowa jestem, a bardzo racjonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: wierność 21.02.06, 12:42 Z moim zaufaniem bywało róznie. Ale od zarezcyn naprawde sie poprawiło. Natomaist gdybym sie dowiedziała o tym, ze mnie zdradził mój narzeczony a w przysżłosci maż, to byłby to koniec związku. Nie ma przeproś, w każdym razie na dzien dzisiejszy tak to odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: wierność 21.02.06, 13:07 U nas nigdy nie bylo rozmowy na temat wiernosci bo nie bylo takiej potrzeby. Nie jestesmy zazdrosni ani nie tez nie dajemy sobie ku temu powodów. Ja mysle, ze wybaczylabym zdrade i chcialabym, zeby tez mi wybaczono. A przynajmniej sprobowano zrozumiec. Dla mnie zdrada to nie koniec zwiazku, ale sygnal, ze cos jest nie tak. Czesto da sie jeszcze wszystko naprawic i potem jest nawet lepiej niz przed. Mam przyjaciól, ktorym zdrada pomogla docenic siebie i zwiazek. Pewnie, zostaje zadra w sercu i juz nadwyrezone zaufanie ale da sie z tym zyc chociaz nie kazdy umie i chce. Ale recydywa to juz powazna sprawa i skonczyloby sie prawdopodobnie w sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: wierność 21.02.06, 13:41 Nie wiem jak zdrada może pomóc docenić związek. Dla mnie zdrada = koniec związku.Nie wiem jak można osobie , którą sie kocha zrobić coś takiego, a jeżeli nie kocha sie wystarczająco, to po co taki związek ratować? Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: wierność 21.02.06, 14:13 Może, czasem. Ja zrezygnowałam z takiej okazji, powiedziałam nie, i teraz jestem bardzo szczęśliwa ze swojego wyboru. Spotkałam wspaniałego mężczyznę, któremu nie muszę nic wybaczać, kochamy się i szanujemy, w tym roku ślub. Po prostu uwazam, ze jak ktos kocha, to nie rani tej drugiej osoby. Ja bym nie mogła. A może po prostu nie widziałam szczesliwych par, które się zeszły? Ale tyle ludzi żyje razem po zdradzie. Choćby historia psychologa Wojciecha Eichelbergera i jego romansu z pacjentką, która wyszłana jaw kilka miesięcy po tym jak w Zwierciadle ukazał sie artykuł o jego wspaniałym spokojnym życiu z żoną. Więc chyba niektórzy mogą.. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 maya28 21.02.06, 13:47 zgadzam sie z Tobą co do joty. Podobno jednak zycie uczy pokory, wiec sie nie zarzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: maya28 21.02.06, 13:50 zeby o czyms mowic trzeba to doswiadczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: maya28 21.02.06, 13:51 Wiec mówie, ze zycie czasem uczy pokory. Nie uważam bynajmniej posiadłam patent na mądrośc. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: maya28 21.02.06, 14:23 ja tez i zyje dalej i to z ta sama osoba,czego nas to nauczylo?tego ze dwoje ludzi powinno sie szanowac,moze doroslismy i zrozumielismy pewne sprawy,ale nie zaluje ,ze dalam druga szanse... Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: maya28 21.02.06, 14:46 Marlena, jeżeli jesteś szczęśliwa ( a chyba Twoja obecność na tym forum nie jest przypadkowa - to znaczy, ze może sie udać i życzę Wam wszystkiego naj. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: maya28 21.02.06, 14:55 DziekiAle przyznam racje,ze osoba ktora nie kocha potrafi zdradzic,bo tak tez wtedy bylo,sam sie przyznal,ze zdradzil,bo nie zdawal sobie sprawy,ze mnie kocha i co dla niego znacze,z reszta co sie dziwic chlopakowi ,ktory mial 20 latpo dluzszej przerwie pewnie zrozumial to i owo i wtedy zaczelismy od nowa,bez klamstw,z miloscia i szczerze- mam taka nadzieje,minelo 7 lat i jak na razie jest ok,oby tak dalej,wam wszystkim tez zycze szczescia i wiernych partnerow i wam zebyscie tez dochowywaly wiernosci,bo ponoc drugi czlowiek traktuje Cie tak jak ty sam go traktujesz...tak mi babcia mowila. Odpowiedz Link Zgłoś