Dodaj do ulubionych

jaki bedzie u Was podzial kasy?

31.03.06, 10:10
Bo tak sie zastanawiam...
Ja zarabiam, chlop moj zarabia wiecej.
I chyba bedzie taki plan, ze czesc kwoty do jednego worka na wspolne wydatki,
a czesc kazdy sobie bedzie odkladal, czy wydawal na co chce...
ale jeszcze nie mamy koncepcji...
Ja jakos sobie nie wyobrazam nie miec wlasnych pieniedzy "na waciki"smile
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:13
      Ja zarabiam więcej, postanowiliśmy, że będziemy mieli osobne konta. Zawsze się
      ajkoś dogadywaliśmy co do płatnośi, raz płaciło jedno, raz drugie. Może ja
      nieco więcej wydaję, bo częściek kupuję jedzonko, ale za to on płaci za paliwo
      i nasze wyjścia.
    • bacha1979 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:13
      U nas planujemy dokładnie tak samo. Nie wyobrażam sobie by tłuamczyć się z 30
      zł na coś tam.
      Pozdrawiam Ciemnąnockę.smile
      • ciemnanocka Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:14
        bacha, jak ja Ciebie czasem czytam, to mamy dokladnie takie same opinie na
        wiele tematowsmile))
        • bacha1979 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:17
          Też zauwazyłam. Np. kwestia mieszkania przed slubem.Powiedz-tak przy okazji-
          skąd taki nick??
          • ciemnanocka Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:18
            kiedys strasznego mialam dola i sie zarejestrowalam na forum, bo o cos chcialam
            zapytacsmile a ze gdzies indziej figuruje jako sloneczko, to dla
            przeciwstawieniasmile))
    • nionczka Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:16
      U nas tak jest. Kredyt za mieszkanie, rachunki, jedzenie, wspole wydatki
      (restauracje, hotele, benzyna) placimy po polowie. Z reszta kazdy robic co
      chce. Glownie oszczedzam, ale jak ide przepuscic kase to ide na calego. A on
      mnie jeszcze zacheca do tego! Mowi "ladna kiecka kup sobie" albo "na ksiazke
      sobie zalujesz?" To bardzo dobry system.
      Kiedy przyjda dzieci wejda do puli wspolnych wydatków oczywiscie smile
      • heather4 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:35
        Tak jest najzdrowiej. Są rzeczy, za które trzeba ponosić indywidualną
        odpowiedzialność finansową, np. prezenty dla przyjaciół - z jakiej paki on też
        ma się na to zrzucać? Albo po kiego grzyba ja mam dokładać do jego fajek wink Już
        nie wspominając prezentów dla siebie nawzajem. Układ póki co sprawdza się
        idealnie.
        • martyna1985 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:55
          jedno wspólne i dwa osobne.
          • sarabella Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:57
            my nie dzielimy nic i tak nam nie starcza do 1-szego tongue_outPP
            • esmeralda_pl Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 10:59
              nie wyobrażam sobie mieć tylko wspólnego konta...
              u mnie w pracy jest jedna babka, która w ogóle nie ma swojego konta, tylko
              pensja wpływa na męża konto
              • sarabella Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 11:02
                nie no mamy oddzielne, ale jak on dostaje wyplatę przelewa na moje i ja wtedy
                splacam internetem rachunki wszystkiesmile)) , a za resztę wegetujemy smile))
    • inga34 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 11:00
      hasmile Z kasą na początku było trudno - bo jak to wszystko rozegrać...ale teraz
      nie mamy z tym wcale problemów. Tzn. konta mamy osobne, ale przepływ kasy
      między nami jest swobodny. Z moje zazwyczaj wszystko zchodzi, a na jego
      zostawiamy oszczędności. Zazwyczaj gadamy o tym, co kupic a czego nie, ale
      drobizagi każdy kupuje sobie jak uważasmile
    • uli_1978 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 31.03.06, 11:32
      A my od kilku lat (od 4 kiedy mieskzamy razem) mozna powiedziec za mamy wspolna
      kase. Jedno konto, na ktorym odkladamy na slub, wyjazdy i remonty itd. A zycie
      codzienne - kto moze ten placi. nie liczymi sie co do kasy.
    • kami315 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 18:54
      Mieszkamy razem od 5 lat. Każdy ma swoją kasę i płaci za swoją działkę. Kwestia
      dogadania kto za co, żeby było mniej więcej po równo, bo i zarabiamy podobnie.
      W sytuacji, gdy któreś z nas nie ma kasy (bo np. nie ma pracy, co nam się
      zdarzało) płaci ten, kto akurat ma.
      Mój chłopak na początku chciał przelewać swoją pensję na moje konto, ale ja
      uważam, że każdy powinien za coś sam odpowiadać. Nie chcę, żeby na mojej głowie
      były wszystkie rachunki i zakupy. Myślę, że to dosyć skomplikowany system,
      wymaga porozumiewania się. Obie strony muszą się angażować.
    • plessok Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 19:10
      kasa musi byc wspolna i chyba nie ma znaczenia kto ile zarabia bo jesli taki
      problem powstaje na poczatku zwiazku to raczej to niczemu nie wrozy
      • szara82 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 19:43
        plessok napisał:

        > kasa musi byc wspolna

        Co musi to na Rusi, jak mawia mój dziadeksmile Ważniejsze jest to jak para radzi sobie z finansami, niż to czy koniecznie mają wspólne konto. Można mieć jedną kasę i drzeć koty, że ktoś z niej korzysta bardziej.
        • plessok tylko nie rusi 02.04.06, 19:49
          daj spokoj przeciez w malzenstwie niedrze sie kotow to jakis absurd...a kasa
          jak jest wspolna to wtedy czuje obecnosc w calosci a tak roznie to bywa kazdy
          idzie w swoja strone i tak mamy rozwody, zdrady itp
          • szara82 Re: tylko nie rusi 02.04.06, 20:01
            Myślisz, że nie posiadanie wspólnej kasy prowadzi w prostej drodze do zdrady i rozwodu???
            Co do darcia kotów - dla mnie absurdem jest związek, w którym nie ma różnicy zdań. Konstruktywna kłótnia sprawia, że czuję się częścią całości. Kto się czubi ten się lubismile))
            • plessok Re: tylko nie rusi 02.04.06, 20:08
              jesli chodzi o kase to trzeba miec wspolna kase bo rownie dobrze mozna przed
              slube zrobic intercyze(jest to stosunkowo modne ale zalosne) a jesli odrebne
              zdania to chyba nie ma o czym mowic...bo jesli ktos komu przytakuje albo rznie
              glupa to znaczy ze cos nie tak...a kto sie czubi ten sie lubi to inna bajka...
              • plessok Re: tylko nie rusi 02.04.06, 20:09
                jak jest idealnie to znaczy ze jest cos nie tak i nie trzeba byc zbytnio madrym
                w tej materii
              • szara82 Re: tylko nie rusi 02.04.06, 20:18
                Chyba mamy różne pojęcia co do wspólnej kasy. Bo Ty mówisz o rozdzielności majątkowej/intercyzie, a ja o tym, czy wypłaty małżonków mają wpływać na jedno wspólne konto, czy na dwa osobne (potem wersji jest wiele, np. z subkontem, ale idea ogólnie taka, że każdy będzie miał jakieś swoje pieniądze na swoje wydatki). Moje doświadczenia i obserwacje wskazują, że posiadanie swoich pieniędzy, które można wydać na swoje zachcianki jest zdrowe i nie prowadzi do rozkładu związku. Bo płaci się wspólnie za rachunki, jedzenie, itd, i można bez tłumaczenia się kupić sobie setny model do sklejania (mój narzeczony), czy trzecią parę czarnych czółenek (ja). Może Ty po prostu co innego przeżyłeś, ale ich nie uogólniaj na wszystkie związki.
                PS: Idziesz w koncu na to wesele, jeśli mogę spytać?smile
                • plessok Re: tylko nie rusi 02.04.06, 20:21
                  zaraz jeszcze nie przezylem niczego i nie mam bagazu doswiadczen a na wesele
                  ide prawdopodobnie sam no cos raczej tak zostanie
      • bleble24 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 04.04.06, 12:12
        zgadza się smile kasa powinna być wspólna smile zwłaszcza po ślubie. Wszystkie pary
        które znam a mają osobne konta nie są szczęśliwe, a już wiele z nich zakończyło
        swoją "współną drogę życia"...i częściowo było to właśnie przez osobne konta i
        wydatki...
        Dopóki mieszkaliśmy razem, ale bez ślubu, to każde z nas miało osobne konto,
        choć pieniądze i tak były wspólne, bo wkładaliśmy je do pudełka "życie"
        i "wesele". A po ślubie mamy jedno wspólne i nie ma problemu smile jest całkowita
        jawność finansów, każde z nas widzi ile się wydaje i na co smile i dla mnie jest
        to BARDZO DOBRE ROZWIĄZANIE smile

        pozdrawiam
        • annubis74 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 05.04.06, 16:23
          A ja myślę, że dobrych rozwiązań jest wiele, dla każdego inne... Ja wolę jedno
          wspólne konto na wspólne wydatki, gdzie jest przejrzystość finansowa i jasno
          stawiamy sprawę na co wydajemy i ile, a poza tym każdy ma osobne konto i może
          dysponować nim według potrzeb... Nie chcę tłumaczyć dlaczego kupiłam sobie
          jakiś ciuch, książkę czy płytę, ile wydałam jak poszłam do pubu ze znajomymi-
          nie wiem czy mój facet by mnie odpytywał, ale czułabym się źle wiedząc, że
          przeznaczam wspólną kasę tylko na swoje przyjemności i ze muszę się z tego
          tłumaczyć. Od studiów zarabiam i przyzwyczaiłam się że nie muszę się nikomu
          tłuamczyć z wydatków...
      • tadaam Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 04.04.06, 14:57
        No wreszcie jakiś rozsądny post smile
      • trusia29 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 05.04.06, 12:16
        w pelni się zgadzam z plessok
    • paul_ina Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 19:24
      M. zarabia więcej, ale ja mam większy dryg do oszczędzania. Więc na razie wygląda to tak, że mamy osobne konta, na moim jest subkonto oszczędnościowe i oboje, w przewadze M., wpłacamy tam co miesiąc kaskę, którą uda się (w moim przypadku "daj Boże") oszczędzić.

      Codzienne wydatki dzielimy po połowie, z tym że np. ja płacę za swoją komórkę, ubrania, prezenty dla swoich - i druga strona tak samo.

      Po ślubie będziemy nadal mieli całkowitą rozdzielność majątkową, ale założymy wspólne "domowe" konto z subkontem oszczędnościowym. Poza tym każde będzie miało swoje konta.
    • halszkabronstein Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 21:18
      My mamy oddzielne konta , przed i po ślubie też tak bedzie wink.
      Nie wyobrażam sobie nie mieć własnych pieniędzy , a wszystkimi wydatkami można
      się spokojnie dzielic po połowie ( oczywiście bez wyliczen co do
      złotówki !! ) . Nie przemawia do mnie stwierdzenie , ze cała kasa w małżeństwie
      jest wspólna . Rozumiem , ze musimy sie wspierac gdyby któres z nas straciło np
      prace, jednak ja zawsze w takiej sytuacji czułabym sie zle i głupio i jak
      najszybciej chciałabym juz zarabiac swoje pieniadze . Też sobie nie wyobrazam
      by prosic meza o te "waciki" hehe nawet jeśli by mi oddawał całą swoją pensje
      to i tak bym czuła , ze to nie moja kasa i , ze jest to coś na kształt
      kieszonkowego od rodziców smile , a dorośli ludzie raczej nie na kieszonkowe
      powinni liczyc a na siebie .

      Oczywiscie szanuje też wybory innych bo kazdy ma prawo do własnej wizji
      podziału kasy w małżeństwie smile.
      • plessok Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 22:06
        wspolna czy nie wspolna to nie jest takie do konca wazne ale jesli kazdy z
        obojga jest swiadom o co w tym wszystkim chodzi,pewnie ze tzreba szanowac inne
        zdanie
    • polciaaa Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 21:51
      Ja jeszcze studiuję, jedyny mój dochód to stypendia - jakieś 400 zł.
      Mój narzeczony zarabia kilka razy więcej. Mamy oddzielne konta, ale całkowity
      dostęp do konta partnera i w razie potrzeby korzystamy. Kiedyś nie wyobrażałam
      sobie, by facet kupował mi te przysłowiowe "waciki", ale po kilku wspólnie
      spędzonych latach - to dla mnie całkiem naturalne.
      Nie ma moje, twoje, jest nasze.
    • ewcia1980 Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 22:02
      mój meżczyzna zarabia duzo wiecej niz ja i jego pieniadze beda na zycie
      (opłaty, jedzenie, rozrywke) i oszczednosci.
      oczywiscie bedzie miał swoje konto, do ktorego ja bede miała dostep.
      moje pieniadze beda własciwie wyłacznie dla mnie i bede miala osobne konto.

      czy taki układ sie sprawdzi?? mysle, ze tak.
      a jeżeli nie to cos zmienimy. ale napewno nie założymy tylko jednego, wspólnego
      konta.
      pozdrawiam
    • arieska Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 23:21
      Moim zdaniem najlepsze rozwiazanie to jedno wspolne (wlasnie na rachunki, splate
      kredytu-to,z czego oboje korzystamy),a poza tym osobne na swoje wydatki. Ani
      mysle tlumaczyc sie komukolwiek (wliczajac meza) z wydatkow na przyjemnostki i
      oslawione waciki winkNawet w zwiazku potrzebna jest dawka zdrowego egoizmu i swobody.
      • polciaaa Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 23:29
        Ja całe szczęście nie muszę się tłumaczyć narzeczonemu ani z tego, na co wydaję
        swoje pieniądze, ani na co wydaję jego wink)
        • arieska Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 23:38
          Podoba mi sie zwlaszcza ta druga opcja big_grinbig_grinbig_grin
          • polciaaa Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 02.04.06, 23:53
            Mi też wink)
    • twitti Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 04.04.06, 12:19
      mieszkamy razem pol roku, od razu zalozylismy wspolne konto. placimy polowe za
      mieszkanie z jego mama i dorzucamy sie do jedzenia! a tak to nie podliczamy
      siebie nawzajemsmile i razem zbieramy na slubsmile
    • a1ma Re: jaki bedzie u Was podzial kasy? 04.04.06, 15:06
      Mamy już teraz 3 konta - moje, jego i wspołne.
      Co miesiąc każde z nas przelewa połowę swoich przychodów na wspólne, a z resztą
      można robić, co się komu podoba wink
    • trusia29 A my wspólne 05.04.06, 12:13
      A my mamy wspólne konto od dwoch lat, odkąd razem mieszkamy. Pracujemy oboje,
      dobrze zarabiamy, nikt nikogo nie wylicza z drobnych kwot. Jedynie duze zakupy
      duskutujemy, choc nie kłocimy się z tego powodu. Nie wyobrażam sobie inaczej -
      skoro wspolne zycie, to czemu oddzielne konta? Zaufanie jest naistotniejszą
      rzeczą w zwiazku. A jesli jedna osoba nagle przestaje pracować, to co wtedy???
      Musi druga prosic o pożyczkę na połowe czynszu??? Nie wyobrażam sobie tego
      Oczywiście inni moga mieć swoje podejście i o ile sa szczęśliwi z tego powodu
      to ok smile
      • monia816 Re: A my wspólne 05.04.06, 15:54
        Finanse to temat rzeka. Kiedy sie ma 20 lat i zadnych oszczednosci na koncie,
        to mozna miec wspólne pieniądze i długi, ale kiedy sie wchodzi w zwiazek
        małzenski w wieku 30 lat, kiedy kazdy ma juz cos w swoim dorobku, to tak głupio
        nie miec własnych pieniedzy. Moj narzeczony jest szczodra osoba,nie oszczedza
        na mnie i lubi wydawac i troche sie nie liczy z kasa. Fakt zarabia nieźle. Nie
        oszczedza wcale, hołduje zasadzie, że pieniadze sa po to, żeby je wydać. UPPS
        Ja jestem bardziej oszczędna i lubie wiedziec na co wydaje i ile, lubie
        pieniadze, ich brak mnie frustruje, dlatego zawsze mam cos zachomikowane, choc
        przyznaje, nie odmawiam sobie przyjemności. Po prostu to mi daje poczucie
        wolności i już. Na razie mamy kazde osobne konta, rachunki placimy po połowie,
        ja z reguły kupuje jedzenie, on placi za restauracje, knajpy, wyjazdy. Mamy
        cześć pensji stałej, część ruchomej - premie.Bedziemy mieli osobne konta, ale
        wspólna kase. Ja część premii odkładam i bede odkładać nadal, jak bedziemy
        potrzebowac, to sie przyda jak znalazł. Zaufanie tu nie mam nic do rzeczy.
        Każda para ma inna sytuacje finansowa i nie można generalizowac, Jak komus nie
        odpowiada wspólne konto, to niech ma osobne i tyle. Żyjemy w XXI wieku,
        wszyskie wariacje dozwolone, byleby odpowiadało obojgu partnerom. Buźka
        wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka