Dodaj do ulubionych

Bielizna na noc poślubną

12.04.06, 09:28
Czy szykujecie jakąś specjalną?

Ja właśnie kupiłam w salonie intimissini halkę z jedwabiu z delikatną koronką
+ jedwabny szlafroczek
w kolorze złamanej bieli
I bardzo się cieszę bo w życiu nie miałam tak ładnego kompleciku, noc
poslubna spowodowała że miałam pretekst by sobie coś tak ślicznego kupić
(calosc kosztowała o zgrozo 400zł).

Obserwuj wątek
    • 82asa Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 09:34
      najlepiej bez bielizny wink

    • golinda Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 10:06
      ja będę miała tą, którą kupuję do sukienki ślubnej, zamawiam ją w Victoria's
      Secret
      poza tym mój Misiek najbardziej mnie lubi bez niczego ;P
      • forget-me-not1 Victoria's secret 12.04.06, 13:28
        Ja się jeszcze nad tym nie zastanawiałam. Chciałabym coś z Victoria's , ale nie
        wiem w jaki sposób to zamówić. Chodzi nie tylko o bieliznę, ale też o buty sad
        • golinda Re: Victoria's secret 12.04.06, 20:23
          można zamówić w VS bez problemu pod warunkiem, że ma się kartę kredytową
          ja tak zamawiałam, ale do tego trzeba jeszcze doliczyć za przesyłkę, cło i
          VAT-droga impreza niestety, ale warto...wink
          • forget-me-not1 Re: Victoria's secret 13.04.06, 09:38
            Już wszystko wiem, byłam na stronie VS i już wszystko jasne. Szkoda tylko, że
            Vat i cło ,to prawie 50% kwoty przesyłki. Dzięki.
          • forget-me-not1 Re: Victoria's secret 13.04.06, 09:53
            mam jeszcze jedno pytanie, czy zamawiałaś buty i odzież w jednej paczce? jakimi
            stawkami cła to było objęte. Cło naliczają w zależności od kraju wyprodukowania
            danej rzeczy, a nie kraju siedziby sklepu internetowego.
    • siemanko91 Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 10:19
      Mi się wydaje, że to tylko subtelny dodatek. Bez, którego też się można obyć.
      • plessok Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 10:22
        jak ktos juz jest wypalony i radosci z tego dnia nie ma, to musi sobie jakos
        pomocsmile
    • lulu20 Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 10:21
      e tam, co za roznica.
      jesli masz wesele, to nie nastawiaj sie na zbytnie ekscesy wink

      Raczej na poranek poslubny smile
      • an275 Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 11:36
        Kobietki wy myślicie o nocy poslubnej ?? zapomniejcvie chyba że nastepna bedzie
        noca poslubną!!

        po weselichu bedziecie tak zmordowane że tylko o spanku bedziecie myśleć i
        zaśniecie szybciej niz myślicie!!!

        chyba że poranek !!
        ale wtedy bedziesz myslec o obolałych nogach!!!
    • minerwamcg Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 11:55
      He, he. Myśmy po weselu wyskoczyli z ciuchów, umyli zęby, padli w bety i
      zachrapali aż się chałupa trzęsła smile)))) Wizja romantycznej nocy poślubnej
      zawsze bawiła nas do łez.
      • an275 Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 12:03
        tak tak ale !! przszłe panny młode jeszcze tego niewiedzą !!1
        niech mażą dalej!!

        • golinda Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 12:07
          byle sie za mocno nie rozmazały...
          "mażą"!!!!!!big_grinDD
          • 82asa zlosliwe ,bo im sie nie udalo ;)) 12.04.06, 14:16
            hahah....wiecie by nie mowimy dokladnie o nocy poslubnej, tylko ja tak
            nazywamy! taka noc moze byc 2 dni po slubie a i tak bedziemy ja tak nazywac!!!!
            troche wyobrazni! smile pozdrawiam
            • esmeralda_pl Re: zlosliwe ,bo im sie nie udalo ;)) 12.04.06, 15:38
              82asa napisała:

              > hahah....wiecie by nie mowimy dokladnie o nocy poslubnej, tylko ja tak
              > nazywamy! taka noc moze byc 2 dni po slubie a i tak bedziemy ja tak
              nazywac!!!!
              >
              > troche wyobrazni! smile pozdrawiam

              Rozumiem, że nie sypialiście ze sobą przed ślubem? bo jeżeli nie, to taka noc
              poślubna to rzeczywiście coś szczególnego... ale rajcowanie się "nocą
              poślubną", która jest takim samym seksem z tym samym partnerem to śmiech na sali
              • 82asa nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 16:09
                kochana ty nie musisz nic rozumiec w kwesti czy to moj pierwszy raz czy 100..z
                przyszlym mezem smile i chcialam ci cos wyjasnic. nikt tu sie niczym nie rajcuje!
                kazda chce stworzyc "czarodziejski" nastroj, nie odbieraj przyszlym anna mlodym
                wrazliwosci,wyobrazni a przede wszystkim nie docinaj z tego powodu. mialas swoj
                slub, twoja noc poslubna z tego co zozumialam byla hmm oklepana?? to nie nzaczy
                ze moja taka bedzie! i wiesz mimo ze np. kochalabym sie z przyszlym mezem juz
                od 3 lat to on i ja do tej nocy podejdziemy z szacunkiem i wrazliwoscia! a co
                bedzie to zobaczymy.... nie odbieramy sobie marzen i ty tez tego nie rob smile
                • esmeralda_pl Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 17:04
                  nie była oklepana, bo jeszcze jej nie było... ale nie będę walić ściemy, że och
                  i ach... czemu jej nie sfiilmujesz, jak to teraz w modzie jest?
                  Poza tym bielizna w Intimissimi jest kiepskiej jakości... a 400 zł za komplet?
                  Norma - w KDT bielizny nie kupuję, tylko w Chantelle...
                  • maya28 Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 17:21
                    hahahahaha, sorki , ale pojechałaś. "Poza tym bielizna w Intimissimi jest
                    kiepskiej jakości" - dziewczyny, czy tak trudno czasami komuś nie dowalić?
                    trudno się powstrzymać? Dziewczyna właśnie wydała sporo pieniędzy, cieszy się,
                    myśli, a tu .. ech..
                    • esmeralda_pl Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 17:59
                      ale to prawda... czy jeżeli ktoś się cieszy wyrobem czekoladopodobnym, to ja
                      nie mogę powiedzieć, że to jest gorsze niż czekolada Lindta?
                      • joanna_25 Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 20:51
                        Esmeralda, Ty chyba jakies kompleksy masz. z tego co zauważyłam to lubisz
                        krytykować.
                        Może po prostu przykro Ci, że sama takiej bielizny na siebie nie założysz??
                        Może są ku temu jakieś konkret powody, co??
                        A propo nocy poślubnej: mówienie o niej jak o każdej innej z brzegu świadczy o
                        Twojej ograniczonej wrażliwości.
                        Mimo wszystko pozdrawiam...
                        • esmeralda_pl Re: nikt sie nie rajcuje!!! 13.04.06, 10:34
                          jak wcześniej zauwazyłam noszę głównie Chantelle i La Perla... Intimissimi ma
                          się nijak do tych dwóch marek... no może jak sweter z KDT do swetra
                          Burlington...
                          Noc poślubna jest wyjątkowa, gdy ludzie wstrzymują się ze współżyciem do
                          ślubu... a pisanie, ze podejdziemy do niej z szacunkiem i bodajże
                          wrażliwością... Ja podchodzę tak do każdej nocy z ukochanym...
                          I chyba mam prawo wyrazić swoje zdanie? Czy nie?
                          Pozdrawiam
                      • plessok Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 22:34
                        akurat czekolady Lindt'a nie sa najlepsze...nie maja smaku i lekkosci oraz
                        powabu namietnosci...jest to czekolada na wskrosc przereklamowana z uwagi na
                        maly wybor w Polsce
                • mariszka72 Re: nikt sie nie rajcuje!!! 12.04.06, 18:22
                  82asa napisała:

                  > do tej nocy podejdziemy z szacunkiem i wrazliwoscia!

                  Hmm... Niektórzy do KAŻDEJ wspólnej nocy podchodzą z szacunkiem i wrażliwością.
                  Do każdego dna też...
              • arieska Re: zlosliwe ,bo im sie nie udalo ;)) 12.04.06, 16:19
                esmeralda_pl napisała:
                > Rozumiem, że nie sypialiście ze sobą przed ślubem? bo jeżeli nie, to taka noc
                > poślubna to rzeczywiście coś szczególnego... ale rajcowanie się "nocą
                > poślubną", która jest takim samym seksem z tym samym partnerem to śmiech na sal
                > i

                Ja wiem,czy takim samym...Chociazby symbolicznie ta noc jest inna (bo pierwsza
                malzenska), a nie zawsze "tak samo, bo z tym samym". Nie musi byc tak samo, moze
                byc wyjatkowo, kwestia nastawienia.
              • yollanda Re: zlosliwe ,bo im sie nie udalo ;)) 12.04.06, 16:24
                hehe...
            • minerwamcg Komu się nie udało? ;)) 12.04.06, 18:28
              Komu się, przepraszam, nie udało? Tym, co odsypiali wesele a kochali się
              później? Chyba jednak mieli lepiej, zmęczenie i senność fatalnie wpływają
              na "te rzeczy" smile))
              Wiadomo, że noc poślubna nie musi być w noc po ślubie. Ważne, żeby była wtedy,
              kiedy już opadnie stres, wyparuje zmęczenie, przyjdą nowe siły smile))
      • arieska Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 14:33
        minerwamcg napisała:

        > He, he. Myśmy po weselu wyskoczyli z ciuchów, umyli zęby, padli w bety i
        > zachrapali aż się chałupa trzęsła smile)))) Wizja romantycznej nocy poślubnej
        > zawsze bawiła nas do łez.

        Moze to i malo realne w przypadku weselicha do rana, ale jak ktos swietuje
        skromniej (uroczysty obiad w restauracji czy w miare krotkie przyjecie, ktore
        sie konczy poznym popoludniem czy wieczorem) to ani to zabawne ani niewykonalne.
        Nie dosc, ze nie pada sie na pysk to i nocka wolna smile
        • agnieszkalp Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 17:13
          my juz cos wymyslamy na ta "poslubna", cos zeby byla inna , myslimy ale narazie
          oprocz zartow mojego M. typu "moze zaprosimy jakas kolezanke, bedzie INACZEJ"
          jkeszcze nic konkretnego nie wymyslilismy, moze bedzie romantycznie, wsrod
          platkow roz, moze jakas mala perwersja... tylko nie piszcie ,ze pewnie sie
          znudzilismy, bo to nie tak, chcemy czegos wyjatkowego w tra wyjatkowa noc. moze
          i byc poranek poslubny
          • wirtualna_marta Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 17:32
            Ja mieszkam ze swoim chłopakiem a ślub we wrześniu ,obiecaliśmy sobie ,że
            troszkę po pościmy przed ślubem (te spowiedzi żeby były szczere itd.) wszystko
            to po to aby noc poślubna była czymś innym ,taka z uniesieniem no wiecie ...
            Jak pomyślę ,że ta noc się zacznie około 6 nad ranem to co to za noc !
            Pewnie będziemy tak padnięci ,że nawet pościeli specjalnej z pięknej satyny nie
            zauważymy !hihi !
      • pucek77 Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 18:23
        Ej, ale to nie znaczy że wszyscy tak... My bawiliśmy się do 5 rano, do domu
        dotarlismy przed 6 i owszem, kiecka spadła, garnitur też...ale nie zasnęliśmy od
        razu smile
        • wirtualna_marta Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 18:32
          Ja mam nadzieję ,że u nas też coś będzie smile
          • 82asa Re: Bielizna na noc poślubną 12.04.06, 18:40
            hmm.. chyba dziewczyny sie zamieszalyscie. ja bronilam tego ze noc poslubna
            nie musi byc oklepana i nudna tak jak wiele z was tu pisalo i obstawalam prz
            ytym ze noc poslubna nie musi byc zaraz po weselu moze byc za 1, 2 dni!!! tak
            zeby bylo jasne! wiec ja nie wiem o czym wy gadacie. a docinalam bo wy
            docinalyscie smile to takie vice versa smile zreszta robta co chceta a i jeszcze
            jedno ktos tu mial racje ze z szacunkiem powinno sie podchodzic do kazdej nocy
            ale skoro brak zainteresowania noca poslubna i braku wyobrazni to zycze
            powodzenia.... a co do bielizny to kazda z nas wie w czym jej lepiej? a moze
            bez jest najlepiej?? smilesmile
    • forget-me-not1 Re: Bielizna na noc poślubną 13.04.06, 09:47
      Uważam dziewczyny, że niepotrzebnie sie denerwujecie. Przecież to jest każdego
      indywidualna sprawa jak będzie spędzał noc po slubie. Dziewczyny chcą,żeby ta
      noc była inna, wyjątkowa, o ile to będzie fizycznie możliwe,bo tak naprawdę
      bedzie inna- w nowej życiowej roli. Nie rozumiem tych słów krytyki i wzajemnych
      docinek.Zyjemy w wolnym kraju, chyba. Ciekawa jestem tylko, które z tych
      krytykujących noc poślubną pójdzie lub już była do ślubu w welonie lub białej
      sukni....
      • aniamaciej2 Re: Bielizna na noc poślubną 13.04.06, 10:58
        Czy nie sądzice, że noc poślubna czyli spędzona z mężem, nie będzie różnić sie
        od innych? Nie mówię już o kochaniu sie, ale o zwyklym zaśnięciu w ramionach
        ukochanego? Dla nas będzię to na pewno cudowne uczucie.
        A ta tzw. "noc poślubna" czyli skonsumowanie związku (brzmi okropnie) to może
        być trochę później i też na pewno będzie inaczej smakowac...
    • tiberina Re: Bielizna na noc poślubną 13.04.06, 10:29
      Mnie to także kusi. Tylko ta cena?? Ale co tam. Raz się żyje, prawda?? I to
      taka okazja, że chyba warto. Co myślicie?
      • 82asa do esmeralda_pl 14.04.06, 10:29
        wiesz co szkoda mi ciebie.... zlosc i zal przez ciebie przemawia. jesli
        podchodzisz z szacuniek do kazdej nocy w lozku to widocznie noc poslubna byla
        wyjatkiem i bylo nieudanie.... zyj i daj zyc innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka