13.04.06, 08:41
mam problem z teściową chyba zwariuje. Cały czas doczepia mi "łatkę".Chwali
swoją pierwszą synową że ona to taka zdolna, wykształcona. Co by nie
powiedziała Kaśka to jest święte. Mam już dość!!!!. Wyobraźcie sobie ostatnio
byłam u niej i była tam Kaśka, poszła sobie z nią do drugiego pokoju a mnie
zostawiła z teściem. Co ja mam zrobić żeby zmieniła o mnie zdanie...
Obserwuj wątek
    • esmeralda_pl Re: teściowa 13.04.06, 08:46
      nie przejmuj się... moja teściowa tez jest średnio szczęśliwa, że jej syn
      wybrał mnie... pocieszam się tylko tym, że drugiej synowej znacznie bardziej
      nie lubi... Natomiast zięciowie to na rękach są noszeni...
      • bacha1979 Re: teściowa 13.04.06, 08:49
        Staraj sie nie przejmować i nic na siłe... Im bardziej sie bedziesz starał
        przypodoabć, tym gorzej...
    • twitti Re: teściowa 13.04.06, 08:50
      hm.. wiesz co wiadomo ze jedni sobie przypadaja do gustu od razu a inni musza
      sie poznac i nie zawsze musza zostac przyjaciolmi.. a niestety niektorzy nigdy
      sie nie polubia.. ja na twoim miejscu probowalambym zlapac z nia kontakt,
      umowic sie gdzies na miescie albo poprosic zeby poszla z toba na zakupy..
      dalabym szanse sie z nia zaprzyjaznic (jesli masz sile na takie zblizenia)..
      jesli sie nie uda to trudno.. ale warto sprobowacsmile
    • manti75 Re: teściowa 13.04.06, 09:04
      a ja bym jej powiedziala co o tym wszystkim mysle , spokojnie ,ale
      prawde ....byc moze ja zaboli , byc moze poczuje sie glupio ale byc moze
      przemysli .....
      16.06.2006
      www.tritka.bloog.pl
      • ezdunek Re: teściowa 13.04.06, 09:40
        a po co tak naprawdę?I za kilka miesięcy dostaniemy kolejny post pt. teściowa
        mnie nienawidzi.Podoba mi się postawa tej dziewczyny,że chce mieć dobre relacje
        z teściową,nie obraża się i przykro jej,że nie wyczuwa sympatii z drugiej
        strony.To lepsze niż założenie z góry,że teściowa to nie rodzina tylko jakaś
        narośl na życiu męża.Nie chcę generalizować,ale podejrzewam że wiele dziewczyn
        skarżących się na teściowe same też mają coś na sumieniu.
        Jedyna rada to próbować się zaprzyjaźnić.Być miłą,spróbować ją gdzieś
        zaprosić.Jak to nie pomoże,trudno,ale nie obrażaj się,nie planuj zemsty.I tak
        będziecie się widywać,więc lepeij żeby wasze stosunki były poprawne
    • kulac Re: teściowa 13.04.06, 10:52
      Myślę, ze nic nie możesz na to poradzić. Z czasem napewno przyzwyczai się, że
      jej syn wybrał Ciebie nie Kaśkę. Ty też o tym powinnaś pamiętać.

      Moja teściowa za to bardzo cieszy się, że się pobieramy. Na początek
      zamieszkamy z nią. Będziemy mieli dla siebie piętro z oddzielnym wejściem. A
      moja teściowa bardzo się cieszy, że ktoś będzie ją utrzymywał i dla niej
      sprzątał, bo ona ma 50lat i uważa, że jest już stara i na nic nie ma sił.
    • aldialdi Re: teściowa 13.04.06, 12:46
      ja swoją brzydko mówiąc olewam. od ślubu od którego minęło 8 miesięcy widziałam
      ją RAZ i to na ulicy, skończyło się na dzień dobry i koniec. Nie lubię tej
      kobiety, nie z nią brałam ślub, nie z nią żuję. Ona ma swoje życie ja swoje i
      tyle. Nic na siłę.
      • justm Re: teściowa 13.04.06, 14:48
        może powiedz teściowej, ża kaśka jest tylko jedna? wink

        ja za swoimi teściami przyszłymi nie przepadam, za to mój narzeczony jest już
        chyba bardziej dla mojej mamy jak syn niż ja jako córka smile
        jak idziemy do niej na obiad to już tylko to co narzeczony lubi stawia na
        stole. okropność. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka