Dodaj do ulubionych

Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podatki

15.04.06, 11:31
Witam serdecznie.

Mam taka oto sytuacje: Rezem z moim narzeczonym planujemy slub koscielny. Planujemy tez
dwojke, ewentualnie trojke dzieci. Chcielibysmy troche zaoszczedzic na podatkach, szczegolnie, ze
przy dzieciach bedziemy mieli sporo wieksze wydatki - kiepsko widze nasze domowe finanse, gdy
przyjda na swiat dzieci...

Poniewaz oboje pracujemy i zarabiamy porownywalnie, wiec rozliczanie sie razem, jako malzenstwo,
nie da nam zadnej oszczednosci na podatkach. W Polsce nie ma ulg dla mazlenstwa z dziecmi - placi
sie tyle samo podatkow czy w malzenstwie sa dzieci, czy nie.

Sa natomias ulgi dla osob SAMOTNIE wychowujacych dzieci, poza malzenstwem. Dlatego tak sobie
myslimy, ze kiedy przyjdzie na swiat nasze pierwsze dziecko, bedzie sie oplacalo, by jedno z nas
rozliczalo sie z dzieckiem jako osoba samotnie je wychowujaca. Kiedy urodzi sie drugie dziecko, to
drugie z nas mogloby sie z nim rozliczac.

Tylko w tym celu musimy nie byc malzenstwem w swietle prawa polskiego. Zawsanawiamy sie wiec
nad niebraniem slubu cywilnego, a wzieciem slubu koscielnego, ale NIE konkordatowego.


Czy w Kosciele katolickim mozna wziac taki slub?
Znacie takie przypadki?
I co potem urzad skarbowy na takie rozwiazanie? Czy rzeczywiscie mozna sie rozliczac jako osoba
samotnie wychowujaca dziecko? (Slyszalam, ze jesli bedziemy faktycznie mieszkac razem ze soba i z
dziecmi, to dobrze by bylo, gdyby formalnie jedno z nas sie zrzeklo praw rodzicielskich do jednego
dziecka, a drugie do drudiego.)
Obserwuj wątek
    • heather4 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 11:37
      smile nie ma to jak po katolicku oszukiwać państwo smile
      • ezdunek Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 11:40
        żenujące
        • orangewhatever Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 11:44
          owszem, żenujące.
          • benek104 Wspaniały przykład morlaności Kalego 17.04.06, 15:56
            Brawo! Doskonałe w swej prostocie! Cudny pomysł. Do grupy tych pomysłów da się
            zaliczyć też zatrudnianie pracowników oficjalnie za najniższą stawkę ("a co?
            zus mam wypasać???"), cinquecento z kratką (wiadomo, samochód dostawczy, niższy
            vat) itd. To tylko garstka pomysłów.
            Pamiętaj, żeby się ze swego konceptu wyspowiadać przed ślubem kościelnym, bo to
            jest kradzież po prostu.
    • lady_of_avalon Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 11:48
      Pomijajać wszytsko co napisali przedmówcy a z czym się zgadzam, to w swietle
      prawa nie ma takiej możliwości. Ksiąz udzieli wam samego ślubu kościelnego
      tylko i wyłacznie w przypadku kiedy macie już slub cywilny. Jak nie macie
      cywilnego to musi to byc slub konkordatowy.
      • dr_kaczusia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:00
        Ja takze zgadzam sie z przedmowcami...
        i jednoczesnie zastanawiam jak duze sa to ulgi, i czy warto az tak dla nich
        kombinowac ??? Bo wg mnie zrobil by sie z tego wielki pieprznik i tyle byscie
        mieli... no i zrzekanie sie praw do dzieka... grrr...

        Ale jesli to rozwiazanie jest dla Was takie istotnie to wezcie slub
        konkordatowy, a potem rozwod cywilny wink
        • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:05
          dr_kaczusia napisała:

          > i jednoczesnie zastanawiam jak duze sa to ulgi, i czy warto az tak dla nich
          > kombinowac ???

          Jesli maz rozlicza sie z dzieckiem, to daje to taka sama ulge, jakby rozliczal sie z niepracujaca zona.
          (Oszczednosc zalezy od wysokosci dochodow.) Rzcze w tym, ze jest to regularna, comiesieczna
          oszczednosc, anie jednorazowa zapomoga w style becikowego.
          A jesli jest juz dwojka dzieci, to ulga wychodzi podwojna.

          > Bo wg mnie zrobil by sie z tego wielki pieprznik i tyle byscie
          > mieli... no i zrzekanie sie praw do dzieka... grrr...

          No wlasnie, ten - jak to okreslilas - "pieprznik" mnie odstrasza.

          > Ale jesli to rozwiazanie jest dla Was takie istotnie to wezcie slub
          > konkordatowy, a potem rozwod cywilny wink

          Sprytne wink Powinnas byla zostac prawnikiem wink
          • dr_kaczusia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 17:35
            z tym rozwodem to wymyslil narzeczony, ale przekaze mu przekaze, prawnikiem nie
            jest wink
          • trusia29 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 09:49
            a ja jestem prawnikiem, ale doradzac ci w tej kwestii nie zamierzam, bo
            kombinatorstwa nier znosze!
        • 23.bryzia 3600 zl rocznie 15.04.06, 12:24
          dr_kaczusia napisała:

          > i jednoczesnie zastanawiam jak duze sa to ulgi, i czy warto az tak dla nich
          > kombinowac ???

          Ok, moj narzeczony wlasnie policzyl, ile by ta ulga wynosila w naszym przypadku przy dwojce dzieci i
          przy obecnie obowiazujacej skali podatkowej:

          ok 3600 zl rocznie

          Piechota nie chodzi...
          • arieska Re: 3600 zl rocznie 17.04.06, 22:21
            23.bryzia napisała:
            > Ok, moj narzeczony wlasnie policzyl, ile by ta ulga wynosila w naszym przypadku
            > przy dwojce dzieci i
            > przy obecnie obowiazujacej skali podatkowej:
            >
            > ok 3600 zl rocznie
            >
            > Piechota nie chodzi...

            Nie chodzi i co z tego? Jeszcze dzieci nie macie, a juz planujecie zrzekac sie
            praw do nich dla oszczednosci podatkowych. Jak mozna w ogole wymyslic cos
            takiego? Tobie sie chyba wydaje, ze zrzeczenie sie praw do dziecka to jest jakis
            pikuś. A te prawa odbiera sie przeciez wyrodnym rodzicom, a jak ktos dla zarobku
            dobrowolnie sie ich zrzeka to juz nawet nie wiem, jak tego kogos nazwac.
            Najlepiej nie starajcie sie o dzieci-wyjdzie jeszcze taniej albo skonczcie na
            jednym, ale niech bidula ma rodzicow w swietle prawa.
            • 23.bryzia Przeczytaj wczesniejsze posty 18.04.06, 00:02
              nim sie tak ostro wypowiesz.
              Pozdrawiam
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:00
        Dzieki, o takie (merytoryczne) odpowiedzi mi chodzi.
        Spodziewalam sie, ze wiecej bedzie "niemertorycznych" smile

        I dzieki Wszystkim, za tak szybkie odpowiedzi.



        BTW:
        heather4 napisała:

        > smile nie ma to jak po katolicku oszukiwać państwo smile

        Ja wlasnie pytam, jak NIE OSUKIWAC PANSTWA, jak postapic, by wszystko bylo ZGODNIE z prawem

        Pozdrawim serdecznie
        • a1ma Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 18.04.06, 13:37
          > Ja wlasnie pytam, jak NIE OSUKIWAC PANSTWA, jak postapic, by wszystko bylo
          ZGOD
          > NIE z prawem

          Jak to nie oszukać?
          A będziesz wychowywać dziecko SAMOTNIE??
      • kacha95 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:02
        a ja dodam jeszcze, aby rozliczać się jako osoba samotnie wychowująca dziecko
        nie możesz mieszkać z ojcem dziecka ani z żadnym innym mężczyzną .... tak wiec
        po co te wszytskie ceregiele....
        • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:09
          kacha95 napisała:

          > a ja dodam jeszcze, aby rozliczać się jako osoba samotnie wychowująca dziecko
          > nie możesz mieszkać z ojcem dziecka ani z żadnym innym mężczyzną .... tak wiec
          > po co te wszytskie ceregiele....

          Ponoc z ojcem dziecka rzeczywiscie nie moge mieszkac, jesli on ma prawa rodzicielskie. Stad byc moze
          zachodz koniecznosc zrzeczenie sie praw przez jedno z rodzicow do jednego dziecka, a przez drugie
          do drugiego.

          A z innym facetem, nie bedacym ojcem dziecka, nie bedacym moim mezem i nie majacym zadnych
          praw rodzicielskich do dziecka, to moge mieszkac i nadal jestem osoba samotnie wychowyjaca dziecko.
          To tak, jakbym mieszkala z kolezanka.
          • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:00
            23.bryzia napisała:

            > Ponoc z ojcem dziecka rzeczywiscie nie moge mieszkac, jesli on ma prawa
            rodzici
            > elskie. Stad byc moze
            > zachodz koniecznosc zrzeczenie sie praw przez jedno z rodzicow do jednego
            dziec
            > ka, a przez drugie
            > do drugiego.

            Kobieto, i co powiesz potem swoim dzieciom? Formalnie nie masz tatusia/mamusi,
            bo chcieliśmy zaoszczędzić tysiąc złotych rocznie?

            Jedno wielkie żenua, w dodatku na koszt osob, które utrzymują swoje dzieci z
            uczciwej pracy, a nie z kombinowania. W nomenklaturze chrześcijańskiej jest to
            tzw. grzehc - może jest ci znane takie pojęcie.
            • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:29
              ardzuna napisała:

              > Kobieto, i co powiesz potem swoim dzieciom? Formalnie nie masz tatusia/mamusi,
              > bo chcieliśmy zaoszczędzić tysiąc złotych rocznie?

              Wiecej niez tysiac. I tak co roku.
              I jeszcze powiem, ze dzieki temu mogles chodzic na dodatkowe lekcje angielskiego, kursy tanca,
              pojechac na wakacje czy moge oplacic cokolwie innego, czym dziecko bedzie sie interesowalo.


              > Jedno wielkie żenua, w dodatku na koszt osob, które utrzymują swoje dzieci z
              > uczciwej pracy, a nie z kombinowania.

              A pary, ktore nie maja dzieci, beda zyc z mioch pieniedzy? Ja tak na to nie patrze i nie uwazam np., ze
              malzenstwa, ktore nie chca miec dzieci powinny placic wieksze podatki. Choc wiem, ze bedzie ich stac
              na drozsze wakacje nic mnie, kiedy bede musiala wydawac na dzieci, to nie uwazam, ze nalezy ich
              bardziej oblozyc podatkami.


              > W nomenklaturze chrześcijańskiej jest to
              > tzw. grzehc - może jest ci znane takie pojęcie.

              Oj, uwazaj, bo jesli juz chcesz zaprzatac w to straszenie grzechem, to sama jestes od niego o krok.
              serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3282359.html
              Poczyta sobie o drugim przykazaniu.
              • esmeralda_pl Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:17
                skoro dzieci to taaaaakie straszne obbciążenie, to alboich nie miej, albo
                trzymaj w ciemnej piwnicy, żeby na nie nie wydawać
              • a1ma Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 18.04.06, 13:41

                > malzenstwa, ktore nie chca miec dzieci powinny placic wieksze podatki. Choc
                wie
                > m, ze bedzie ich stac
                > na drozsze wakacje nic mnie, kiedy bede musiala wydawac na dzieci, to nie
                uwaza
                > m, ze nalezy ich
                > bardziej oblozyc podatkami.

                A niby z jakiej racji??
                Chcesz mieć dzieci, to na nie płać, co mn ie to obchodzi!

                Uhhh, jak na nie znoszę takich ludzi... "Kali ukraść - dobrze, Kalemu ukraść -
                źle"!
                Z przyjemnością bym na Ciebie doniosła do US, wiesz?
                • 23.bryzia a1ma, czytaj uwaznie 20.04.06, 23:26
                  a1ma, napisalam:
                  "NIE uwazam np., ze malzenstwa, ktore nie chca miec dzieci powinny placic wieksze podatki"

                  Ty wycielas z tego tylko "malzenstwa, ktore nie chca miec dzieci powinny placic wieksze podatki",
                  pomijajac zaprzeczenie!

                  Nastepnym razem czytaj uwaznie, nim sie oburzysz.
            • chihuahuaa 23.bryzia stuknij sie porządnie w główke! 17.04.06, 19:45
    • kinga26071 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 12:42
      Zamiast tak komplikować sobie i przyszłej rodzinie życie, lepiej oboje ruszcie
      głowami, jak tu wiecej zarabiać, może pracę zmienić????Kombinowanie dobrze Wam
      idzie, więc nie powinno być problemu...
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:18
        kinga26071 napisała:

        > Zamiast tak komplikować sobie i przyszłej rodzinie życie, lepiej oboje ruszcie
        > głowami, jak tu wiecej zarabiać, może pracę zmienić????Kombinowanie dobrze Wam
        > idzie, więc nie powinno być problemu...

        smile)) To tez jest jakies rozwiazanie. Tylko im wiecej sie zarabia, tym wieksze sa oszczednosci za pomoca
        opisanego tu sposobu....

        Gdybysmy np. zarabiali o 50% wiecej, to oszednosci na podatkach bylyby PONAD DWU i POLKROTNIE
        wyzsze (ok 10 tys zl rocznie).
        • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:25
          Wiesz - jesteście obrzydliwi. Nie mam więcej słów.
          • esmeralda_pl Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:18
            i tak płacilibyscie większe podatki...
            to jest zwykłe złodziejstwo...
    • morelka80 łoomatko :( 15.04.06, 13:21
      zrzekniesz się prawa do dziecka, po to, żeby trochę zaoszczędzić???
      Po co w ogóle planujecie dzieci, skoro już teraz myślicie o tym jak na nich
      zaoszczędzić??
      • aiczka Re: łoomatko :( 19.04.06, 11:53
        I jeszcze: jak wytłumaczycie dzieciom, że formalnie to maja tylko po jednym
        rodzicu? Jak wytłumaczycie, że to nie znaczy, że któreś jest przez kogoś mniej
        kochane? A co jak trzeba sie będzie zgodzić na operację albo coś w tym rodzaju a
        właściwego rodzica nie będzie pod ręką?
        • 23.bryzia Re: łoomatko :( 20.04.06, 23:45
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&wv.x=2&a=40587455
          • aiczka Re: łoomatko :( 21.04.06, 15:37
            Cóż, no to dobrze, że "już dawno nie dyskutujecie o zrzekaniu się praw do
            dziecka". Ale że umieściłaś taką sugestię w otwierającym wątek poście, to się
            odniosłam.
    • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:23
      Odpowiedziałam ci juz dokładniej na forum kobieta, ale przekopiuję ten post
      tutaj:

      1. nie można wziąć tylko ślubu koscielnego bez cywilnego;
      2. daleko planujecie - a co będzie, jeśli (czego wam nie życzę) jedno z was
      okaże sie bezpłodne?
      3. może się okazać, że zanim zdążycie spłodzić 3 dzieci, ulgi na dzieci zostaną
      już wprowadzone;
      4. obecnie kwestia samotnego zamieszkiwania rodzica samotnie wychowyjącego
      dzieci jest kontrolowana, ponieważ zdarzało się sporo wyłudzaczy takich jak wy;
      5. kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje możliwości zrzeczenia się praw
      rodzicielskich przez którekolwiek z rodziców. W przypadku twojego "męża"
      musiałby on po prostu nie uznać dziecka (co oznacza m.in., że nosiłoby ono
      twoje nazwisko i formalnie nie miałoby ojca). W twoim przypadku musiałabyś
      znaleźć jakąś osobę, która by chciała adoptować twoje dziecko, wyrazić na to
      zgodę i dopiero w momencie adopcji ustałaby twoja władza rodzicielska. Ale
      czegóż się nie robi w celu zaoszczędzenia 3600 zł rocznie!
      _________________________________________________________________________

      Art. 119. § 1. Do przysposobienia potrzebna jest zgoda rodziców
      przysposabianego, chyba że zostali oni pozbawieni władzy rodzicielskiej lub są
      nieznani albo porozumienie się z nimi napotyka trudne do przezwyciężenia
      przeszkody. Nie jest też potrzebna zgoda ojca, jeżeli jego ojcostwo zostało
      ustalone przez sąd, a władza rodzicielska nie została mu przyznana.
      § 2. Sąd opiekuńczy może ze względu na szczególne okoliczności, orzec
      przysposobienie mimo braku zgody rodziców, których zdolność do czynności
      prawnych jest ograniczona, jeżeli odmowa zgody na przysposobienie jest
      oczywiście sprzeczna z dobrem dziecka.

      Art. 119 ze znaczkiem 1. § 1. Rodzice mogą przed sądem opiekuńczym wyrazić
      zgodę na przysposobienie swego dziecka w przyszłości bez wskazania osoby
      przysposabiającego. Zgodę tę mogą odwołać przez oświadczenie złożone przed
      sądem opiekuńczym, nie później jednak niż przed wszczęciem sprawy o
      przysposobienie.
      § 2. Przepisy o przysposobieniu za zgodą rodziców bez wskazania osoby
      przysposabiającego stosuje się odpowiednio, jeżeli jedno z rodziców wyraziło
      taką zgodę, a zgoda drugiego nie jest do przysposobienia potrzebna. Przepisu
      tego nie stosuje się, jeżeli porozumienie się z drugim rodzicem napotyka trudne
      do przezwyciężenia przeszkody.
      § 3. Przepisy o przysposobieniu za zgodą rodziców bez wskazania osoby
      przysposabiającego stosuje się odpowiednio również wtedy, gdy rodzice
      przysposabianego są nieznani albo nie żyją, jeżeli sąd opiekuńczy w orzeczeniu
      o przysposobieniu tak postanowi.

      Art. 119 ze znaczkiem 2. Zgoda rodziców na przysposobienie dziecka nie może być
      wyrażona wcześniej niż po upływie sześciu tygodni od urodzenia się dziecka.

      Art. 123. § 1. Przez przysposobienie ustaje dotychczasowa władza rodzicielska
      lub opieka nad przysposobionym.
      § 2. Jeżeli jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego małżonka, władza
      rodzicielska przysługuje obojgu małżonkom wspólnie.
      ____________________________________________________________________________
      Jak widzisz, kodeks rodzinny i opiekuńczy bardzo dobrze zapobiega takim
      oszustwom, jak planowane przez was. Z czego się bardzo cieszę.
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:37
        Wiekie dzieki za tyle informacji!

        Chciaz te odnosnie przyspasabiania nie sa zwiazane z moja sytuacja, bo ja nie potrzbuje szukac osob
        trzecich do adoptowania dzieci.


        > 1. nie można wziąć tylko ślubu koscielnego bez cywilnego;

        Ardzuna, mozesz mi podac namiaty na zrodlo tego przepisu? Z gory dzieki.


        > 3. może się okazać, że zanim zdążycie spłodzić 3 dzieci, ulgi na dzieci zostaną
        > już wprowadzone;

        Oby! Wtedy moglibysmy wziac "zalegly" slub cywilny.
        PiS obiecywal, ze beda takie ulgi, ale potem wycofal sie z tej obietnicy albo odlozyl ja na przyszlosc i na
        razie nie uchwalono zadnych przepisow.


        > 5. kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje możliwości zrzeczenia się praw
        > rodzicielskich przez którekolwiek z rodziców.

        A tu mnie zaskoczylac. Przecie tyle sie mowi, zeby ciezarna dziewczyna nie usuwala ciazy, tylko
        urodzila dziecko. A wtedy, jeszcze w szpitalu moze zrzec sie przw rodzicielskich i dzieki temu dziecko
        ma uregulowana sutyacje prawna i latwiej i szybciej moze trafic do adopcji (niz gdyby bylo np.
        anonimowo porzucone).
        Wiec to nie prawda?
        • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 14:38
          23.bryzia napisała:

          > Chciaz te odnosnie przyspasabiania nie sa zwiazane z moja sytuacja, bo ja nie
          p
          > otrzbuje szukac osob
          > trzecich do adoptowania dzieci.


          > > 5. kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje możliwości zrzeczenia się
          > praw
          > > rodzicielskich przez którekolwiek z rodziców.
          >
          > A tu mnie zaskoczylac. Przecie tyle sie mowi, zeby ciezarna dziewczyna nie
          usuw
          > ala ciazy, tylko
          > urodzila dziecko. A wtedy, jeszcze w szpitalu moze zrzec sie przw
          rodzicielskic
          > h i dzieki temu dziecko
          > ma uregulowana sutyacje prawna i latwiej i szybciej moze trafic do adopcji
          (niz
          > gdyby bylo np.
          > anonimowo porzucone).
          > Wiec to nie prawda?

          Z Kodeksu cywilnego i opiekuńczego wynika, że możesz wyrazić zgodę na
          przysposobienie dziecka (dopiero 6 tygodni po porodzie) przez inną osobę i
          dopiero po adopcji twojego dziecka tracisz prawa rodzicielskie. Dlatego właśnie
          potrzeba jest ci osoba, która zaadoptuje twoje dziecko, zebyś mogła stracić
          prawa rodzicielskie. Natomiast oczywiście mozesz fizycznie zostawić zaraz po
          porodzie dziecko w szpitalu.

          > > 1. nie można wziąć tylko ślubu koscielnego bez cywilnego;
          >
          > Ardzuna, mozesz mi podac namiaty na zrodlo tego przepisu? Z gory dzieki.

          Skontaktuj się z kurią, nie znam sie na wewnętrznych przepisach KK. Wiem, ze
          kościól wprowadzil taką zasadę, żeby uniknąć problemu bigamii.
    • lanka_cathar Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:26
      Moja znajoma mieszka ze swoim nowym partnerem, który nie jest ojcem jej córki i
      nie ma do niej praw rodzicielskich, ona jest po rozwodzie i nie może domagać
      się alimentów na córkę, bo w świetle prawa mieszka z konkubentem i to on
      powinien utrzymywać ją (nie pracuje) i dziecko. Więc nie możesz mieszkać z
      ojcem dzieci bez względu na to, czy ma prawa czy nie. Poza tym, co zrobisz, jak
      ktoś 'życzliwy' przypadkiem komuś napomknie o tej dziwnej sytuacji???
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 13:43
        lanka_cathar napisała:

        > Moja znajoma mieszka ze swoim nowym partnerem, który nie jest ojcem jej córki i
        > nie ma do niej praw rodzicielskich, ona jest po rozwodzie i nie może domagać
        > się alimentów na córkę, bo w świetle prawa mieszka z konkubentem i to on
        > powinien utrzymywać ją (nie pracuje) i dziecko.

        Nie wiesz moze, na podstawie jakich przepisow Twoja znajoma nie moze dostawac alimentow? Noe
        wiem, czy to sie przenosi tez na wspolne opodatkowenie z dzieckiem. Czy Towja znajoma, gdyby
        zaczela pracowac, moglaby sie opodatkowac razem z dzieciem?


        > Poza tym, co zrobisz, jak ktoś 'życzliwy' przypadkiem komuś napomknie o tej dziwnej sytuacji???

        Wlasnie chce, zeby wszystko bylo baaardzo zgodnie z prawem. Zebysmy spali spokojnie.
        • lanka_cathar Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 15:19
          Jak rozmawiałyśmy to powiedziała, że nie może egzekwować pieniędzy z nie
          zapłaconych alimentów, bo powinien ją utrzymywać konkubent skoro zdecydowała z
          nim żyć, albo może wrócić do meża. To usłyszała w sądzie.
          • lanka_cathar Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 15:20
            Nie wiem, jak jest w przypadku, gdyby pracowała, bo zacznie dopiero od września.
            • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 16:19
              Pewnie najbezpieczniej zasiegnac porady prawnika. (Tylko dobry prawnik tez oczywiscie sporo kosztuje.)

              Swoja droga, byc moze Twoja znajoma nie dostala alimentow nie dlatego, ze jej sie nie naleza, tylko
              dlatego, ze byly maz mial lepszego prawnika? Bo gdyby byla po slubie z nowym facetem, to rzeczywiscie
              alimenty od poprzedniego meza by sie jej nie nalezaly. Ale jesli nie sa po slubie...
        • a1ma Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 18.04.06, 13:47
          > > Poza tym, co zrobisz, jak ktoś 'życzliwy' przypadkiem komuś napomknie o t
          > ej dziwnej sytuacji???
          >
          > Wlasnie chce, zeby wszystko bylo baaardzo zgodnie z prawem. Zebysmy spali
          spoko
          > jnie.

          Czy Ty jesteś w pełni sprawna umysłowo?

          "Kiedy ustawa o świadczeniach rodzinnych mówi o osobie samotnie wychowującej
          dziecko - oznacza to pannę, kawalera, osobę pozostającą w separacji orzeczonej
          prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, wdowę lub wdowca, jeżeli
          wspólnie nie wychowuje dziecka z ojcem lub matką dziecka."

          Przeczytaj uważnie zwłaszcza ostatnią część definicji.
          Będziesz wychowywać bez ojca??
          Jeśli nie, to nie możesz "spać spokojnie".

          Przytoczyłabym jeszcze VII przykazanie, ale widzę, że relatywizm to Twoje
          drugie imię...
          • 23.bryzia a1ma, czytaj uwaznie - link do ustawy 20.04.06, 23:39
            Juz w jednym z wczesniejszych postow zwracalam nam wszystkim, ze nie jest tu mowa o swiadczeniech
            socjalnych, ale o podatku dochodowym.
            Co wiecej, podawalam juz link do o podatku dochodowym, gdzie zdefiniowano, kto moze sie rozliczac
            jako osoba samotnie wychowujaca dziecko. Nie ma tam klauzuli "jeżeli wspólnie nie wychowuje dziecka
            z ojcem lub matką dziecka".

            Ale dla Ciebie podam ten link do ustawy jeszcze raz:
            isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19910800350
            Skoro mialas problemy ze znalezioniem wlasciwej ustawy, to pewnie masz masz problemy ze
            znalezieniem odpowiedniego fragnentu w ustawie. Pomoge Ci: Art. 6, ust.5
      • kai_30 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 19:58
        lanka_cathar napisała:

        > Moja znajoma mieszka ze swoim nowym partnerem, który nie jest ojcem jej córki i
        >
        > nie ma do niej praw rodzicielskich, ona jest po rozwodzie i nie może domagać
        > się alimentów na córkę, bo w świetle prawa mieszka z konkubentem i to on
        > powinien utrzymywać ją (nie pracuje) i dziecko.

        Jakaś bzdura! Utrzymywać dziecko mają obowiązek rodzice, a nie konkubent matki,
        nie będący ojcem dziecka, który w świetle prawa jest osobą obcą. Nie ma takiego
        przepisu. Na mojej sprawie o alimenty w ogóle nie padło pytanie, czy z kims
        mieszkam.
        • lanka_cathar Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:49
          No widzisz, a tu padło. Dla sądu było ważne, czy będzie utrzymywała dziecko
          sama, czy nie. Okazało się, że jeśli mieszka z konkubentem, to nie może domagać
          się alimentów.
    • moofka Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 15:00
      to jest wlasnie nasza polityka prorodzinna, ktora promuje i nagradza kazda
      anomalie
      natomiast prawidlowa rodzina nie ma co liczyc na jakiekolwiek ulgi czy profity

      do autorki, nie byloby latwiej poszukac lepiej platnej pracy, zwyczajnie?
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 15:40
        moofka napisała:

        > to jest wlasnie nasza polityka prorodzinna, ktora promuje i nagradza kazda
        > anomalie
        > natomiast prawidlowa rodzina nie ma co liczyc na jakiekolwiek ulgi czy profity

        Otoz to! Balcerowicz wypowiadal sie ostatnio (zreszta na lamach Gazety Wyborczej), ze obywatele
        reaguja racjonalnie na przepisy prawa, w tym przepisy zwiazane z finansami. I jesli te przepisy sa
        kuriozalne, to w wyniku racjonalnej reakcji wychodza kuriozalne zachowania obywateli. Jak w osisanym
        przeze mnie przykladzie.


        > do autorki, nie byloby latwiej poszukac lepiej platnej pracy, zwyczajnie?

        Taka jest pierwsze mysl. Ale po przeliczeniu wychodzi, ze przy wyzszych dochodach jeszcze bardziej
        oplaca sie oszczedzac w opisany sposob. Juz odpowiadalam na podobna sugestie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40334366
        • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 17:06
          23.bryzia napisała:

          > Taka jest pierwsze mysl. Ale po przeliczeniu wychodzi, ze przy wyzszych
          dochoda
          > ch jeszcze bardziej
          > oplaca sie oszczedzac w opisany sposob.

          Nie "oszczędzać", tylko "naciągać". Poza tym masz rację.
          BTW, przed chwilą motywowałaś cheć zrobienia takiej machlojki tym, ze nie stać
          was na więcej dzieci, a tu okazuje się, że nawet po zmianie pracy na lepiej
          płatną, kiedy byłoby was już stać, tym bardziej chcielibyście zachachmęcić,
          zeby "oszczędzić"?
          • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 17:18
            Nie wiem, czy przy wyzszych dochodach tym bardziej CHCIELIBYSMY stosowac takie rozwiazanie.

            Patrze jednak i licze, ze im rodzice wiecej zarabiaja, tym WIECEJ "OSZCZEDZAJA".
            (Im wiecej zarabiaja, ale - zeby byc scislym - tylko do pewnej granicy. Jesli kazde z rodzicow zarabia
            powyzej 12tys miesiecznie, to juz "oszczednosc" nie rosnie.)
            • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 20:05
              gratuluję swiatopoglądu. I sugeruję, zebys darowala sobie to rodzenie dzieci, bo
              juz widzę jakie wartosci im przekazesz. juz widzę Twoje dzieci jako przysłych
              klientów z urzędu dla adwokatów (bo na pełnomocnika z wyboru z całą pewnością
              nie bedzie ich stac)...
              • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 23:43
                mef8 napisała:

                > gratuluję swiatopoglądu.

                Wiesz co oznacza slowo "swiatopoglad"? Proponuje zajrzec do slownika.


                > juz widzę jakie wartosci im przekazesz.

                Pewnie m.in. takie, ze warto byc myslacym czlowiekiem. Zorientowanym rowniez w
                swojej sytuacji prawnej. By sie nie obudzic z reka w nocniku jak ci, ktorzy
                pracowali w Wielkiej Brytanii i dopiero teraz dowiedzieli sie, ze zgodnie z
                polskim prawem (juz inna sprawa, czy slusznym) powinni doplacic podatek.
                • a1ma Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 18.04.06, 13:49
                  > > juz widzę jakie wartosci im przekazesz.
                  >
                  > Pewnie m.in. takie, ze warto byc myslacym czlowiekiem. Zorientowanym rowniez w
                  > swojej sytuacji prawnej.

                  Czyli krótko mówiąc "jak kraść bezkarnie".
                  Gratulacje.
        • esmeralda_pl Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:21
          nie przjmuj się - niedługo nie będzie żadnych ulg... a twoje dziecko będzie
          bękartem z wpisem w akcie urodzenie "ojciec nieznany"... warto dla 3600
          • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 22:42
            esmeralda_pl napisała:

            > nie przjmuj się - niedługo nie będzie żadnych ulg...

            Czyzbys byla z partii rzadzacej i wiedziala juz teraz, jakie sa plany legislacyjne?


            > a twoje dziecko będzie
            > bękartem z wpisem w akcie urodzenie "ojciec nieznany"... warto dla 3600

            Eeee, mylisz sie. Rodzice beda znani, tylko jedno z nich nie bedzie mialo praw
            rodzicieskich. Np. ja. I czy wtedy dziecko bedzie mialo wpisane imie i nazwisko
            ojca, a matka nieznana??? smile))))

            Zycze milych Swiat.
            • esmeralda_pl Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 08:16
              ty głupia jesteś czy tylko udajesz? niedługo będą podatki liniowe... bez
              żadnych ulg... i dobrze, bo takich złodziei jak ty pozbawi się możliwości
              okradania...
              PS. tak, jestem urzednikiem państwowym... i będę się modlić, żeby któreś z was
              okazało się bezpłodnym... hehhehe
              • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 10:31
                esmeralda_pl napisała:

                > niedługo będą podatki liniowe...

                Ha, ha, dobre. Toż nawet zmiana trzech stawek podatku na dwie została
                zastopowana przez obecnych rządzących. Jesteś niezorientowany, urzędniku
                państwowy czy tylko udajesz?

                > PS. tak, jestem urzednikiem państwowym... i będę się modlić, żeby któreś z was
                > okazało się bezpłodnym... hehhehe

                Niech Twoje słowa obrócą się przeciwko Tobie.
      • sandraa3 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:17
        Sęk w tym, że z tego co auorka wątku pisze, nie jest biedna tylko chciwa...
        Ciekawa jestem czy istnieja takie zarobki przy których nie wyrzekła by sie
        swoich dzieci... niby tylko na papierze, ale jednak... przerażające...
        • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 23:33
          sandraa3 napisała:

          > Sęk w tym, że z tego co auorka wątku pisze, nie jest biedna tylko chciwa...

          W takim samym stopniu, w jakim sa chciwe rodziny posiadajace dzieci we Francji.
          Tam wlasnie tak (dzielenie dochodu rodzicow przy okreslaniu progow podatkowych
          przez tym wieksza liczbe osob, im wiecej maja dzieci) skonstuowane sa przepisy
          podatkowe. Francuzi maja jasne przepisy na ten temat, a u nas trzeba dobrze znac
          prawo, by moc skorzystac z ulgi podatowej dla rodzin z dziecmi.


          > Ciekawa jestem czy istnieja takie zarobki przy których nie wyrzekła by sie
          > swoich dzieci...

          Juz pisalam, ze im wyzsze zarobki, tym bardziej oplaca sie taki proceder. A np.
          gdybym zarabiala ponizej 3000 rocznie, to nie oplacaloby mi sie to wcale.
    • aldialdi Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 20:01
      Żenujące. Żal mi Was ale najbardziej żal mi Waszych przyszłych dzieci.
      • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 20:10
        poza tym mozesz jeszcze nie placic podatków. i jedno i drugie bedzie oszustwem
        podatkowym z art. 54 kks
        • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 22:46
          Przeczytaj jeszcze raz. Ze zrozumieniem. Pytam, jak postapic, by bylo ZGODNIE Z
          PRAWEM. By matce lub ojcu przyslugiwalo prawo do rozliczania podatku dochodowego
          wraz z dzieckiem. Gdybym chciala postepowac nielegalnie, to bym nie placila
          podatkow i nie musiala sie martwic o zadne ulgi, bo bym miala ulge 100%.
    • placebo77 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 20:36
      po co w takim razie cala szopka ze slubem???

      nie lepiej w tym momencie miec dzieci bez slubu (przynajmniej wtedy z
      oszczedzonych pieniedzy na slubie bedzie wiecej na dzieci) i byc dla urzedu
      samotna matka?
      aczkolwiek nie dla kazdego urzedu matka samotna jest faktycznie samotna o ile
      sie przyznasz, ze masz jakikolwek kontakt z ojcem dzieci.
      • 23.bryzia No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 15.04.06, 23:39
        No wlasnie, moze lepiej bez slubu?
        Troche szkoda, bo chcialam, by bylo zgodnie z nakazami Kosciola.
        (Tylko mi nie mowcie, ze i tak proba placenia nizszych podatkow jest niezgodna z
        nakazami Kosciola. Bo - jak juz pisalam - ja chce to zrobic zupelnie LEGALNIE,
        wiec nie tylko w zgodzie z Kosciolem, ale tez z polskim prawem.)
        • esmeralda_pl Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 08:13
          a wiesz, że istnieje coś takiego jak prawo moralne? czy mamona cię już aź tak
          zaślepiła?
          • 23.bryzia Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 10:35
            Czy jest niemoralnym, by małżeństwa wychowyjące dzieci miały mniejsze obciążenia
            fiskalne, niż małżeństwa bez dzieci?
            • mef8 Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 10:57
              wiesz co, dzieci powinni miec ci, ktorzy rozumieją co oznacza ich posiadanie i
              jakie wiązą się z tym konsekwencje. Ci, którzy wiedza jak dzieci wychowac i
              zrobią to odpowiedzialnie. A także Ci, ktorych na to stac. Twoj sposob na
              płacenie nizszych podatkow, abstrahujac od tego, że nie bedzie zgodny z prawem
              (informuję cie, ze organy skarbowe mają srodki, na podstawie ktorych mogą uznac
              że rozwiazaniem, ktore przyjelas, choc formalnie zgodne z prawem, w praktyce
              zmierza do narazenia na uszczuplenie należnosci publicznoprawnych - czyli jest
              oszustwem. i dysponuja wszelkimi srodkami zeby puscic Cie torbami i wyegzekwowac
              co ich), to po prostu jest smieszny. Naprawde dla tych 3600 gotowa jestes
              pozbawic dzieci ojca? Nie lepiej znalezc lepsza prace? albo poczekac z dziecmi
              do momentu, kiedy bedziecie mogli sobie swobodnie poradzic z ich wychowaniem?
              Wiesz, jak mowilam wyzej, zawsze mozesz nie placic podatkow i w razie
              ewentualnego pytania ze strony urzedu skarbowego, skad masz pieniadze i dlaczego
              nie odprowadzasz od nich należnych podatkow, odpowiadac, ze zarabiasz na zycie
              prostytuując się? Moja rada ma dokładnie ten sam poziom co Twoje pytanie.
              • 23.bryzia Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 11:12
                mef8 napisała:

                > Wiesz, jak mowilam wyzej, zawsze mozesz nie placic podatkow

                To nie takie łatwe, jak Ci się wydaje. Jeśli pracodawca odprowadza zaliczkę na
                podatek, to ciężko jest potem złożyć PIT, w którym poda się zerowa dochody i
                poprosi o zwrot "nadpłaconego" podatku.


                > i w razie
                > ewentualnego pytania ze strony urzedu skarbowego, skad masz pieniadze i
                > dlaczeg o
                > nie odprowadzasz od nich należnych podatkow, odpowiadac, ze zarabiasz na zycie
                > prostytuując się?

                To też nie takie proste, bo musiałabyś wtedy udowodnić US, że rzeczywiście się
                prostytuujesz.
                • mef8 Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 11:14
                  tak, jak bedziesz musiala wg swojego pomysłu udowadniac, ze jestes samotną matką.

                  • 23.bryzia Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 16.04.06, 12:49
                    Mef8, być może Ty łatwo możesz udowodnić, że sie prostytuujesz. Ale nie mierz
                    innych swoja miarką. Mi juz dużo łatwiej by było być samotnym rodzicem.
        • jgrudzia Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 17.04.06, 21:46
          Wszystkie Twoje posty powinni przeczytać Twoi rodzice.

          "Chcę to zrobić LEGALNIE wiec nie tylko w zgodzie z Kosciolem, ale tez z
          polskim prawem."
          To jakiś żart chybasad((



        • annubis74 Re: No wlasnie, moze lepiej bez slubu? 18.04.06, 13:53
          > No wlasnie, moze lepiej bez slubu?
          > Troche szkoda, bo chcialam, by bylo zgodnie z nakazami Kosciola.

          Nie zartuj, zgodnie z nakazami kościoła.... a co z przykazaniem "nie kradnij".
          To co planujesz nie jest legalne, to szukanie luki w prawie, by oszukać
          państwo. I nie porównuj tego z sytuacją we Francji - tam istnieje rzeczywista
          polityka prorodzinna, która daje ulgi małżenśtwom posiadającym dzieci, a Ty
          próbujesz ominąc prawo za wszelką cenę...
    • 999s Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 21:10
      Jak oddacie dzieci w cholerę do sierocińca to jeszcze bardziej zaoszczędzicie.
      Może nawet będziecie mieli sznsę że mamka Rzeczpospolita kupi im mieszkanie i da
      10 tys zetów (5 tys pomoc rzeczowa i 5 tysięcy gotowizny). Może tak zrtobicie
      skoro tak zalezy wam na oszczędzaniu!

      Albo przejdźcie na islam niech Twój narzeczony ożeni się z Tobą, a potem z
      trzema innymi laskami, które będą na Was i Wasze dzieci zarabiać?Jak dwie bnędą
      zarabiać, a trzecia wychowywać to macie na caaaałe żyćku wakacje. Rozważcie to.

      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 23:36
        Z tym Islamem to nie takie proste. Tam facet by miec wiecej zon, musi byc
        bogaty. Im bogatszy, tym moze miec wiecej zon. Wiec to sie tak nie da, by moj
        facet nic nie zarabial, a mimo to mial kilka zon.
    • joanna.julia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 15.04.06, 23:09
      rok temu byłam w podobnej sytuacji. Teoretycznie można uzyskać zgodę biskupa-
      prosicie wy albo ksiądz przygotowujący was do ślubu. My nie mieliśmy tyle
      szczęścia - biskup się nie zgodził- przełożyliśmy ślub na ten rok, żebym nie
      straciła stypendium.
      • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 01:36
        bryzia, jak czytam twoje posty to mam wrażenie, że masz 18 lat i dopiero
        kończysz szkołę. Głupota aż w oczy bije. Ale skoro chcesz być traktowana
        poważnie to zamiast pisać bzdury na formum idz i się w realu poradź prawnika
        znającego się na podatkach. tak dostaniesz konkretną odpowiedź na palący Cię
        problem. Tylko za pieniądze - ale wiesz, takiej porady nie możesz odliczyć
        potem od podatku, więc nie wiem, czy się zdecydujesz

        PS wiesz co mnie wkurza maksymalnie - własnie to, ze w na codzien jestem właśnie
        prawnikiem, i własnie zajmującym się podatkami, a w ramach zobowiązan
        świadczacym pomoc prawną z urzędu - i napatrzyłam się dość przez te 3 lata na
        dzieci rodziców wyznających podobne poglądy do Ciebie, ktore w wieku 20 lat maja
        za sobą kilka wyrokow, w tym co najmniejniej jeden bezwzględny. I wiesz co,
        wcale nie mam zamiaru mowić Ci jak to jest i co powinnas zrobic. wlasnie
        dlatego, że juz sie napatrzylam.
        • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 10:45
          mef8 napisała:

          > bryzia, jak czytam twoje posty to mam wrażenie, że masz 18 lat i dopiero
          > kończysz szkołę. Głupota aż w oczy bije. Ale skoro chcesz być traktowana
          > poważnie to zamiast pisać bzdury na formum idz i się w realu poradź prawnika
          > znającego się na podatkach. tak dostaniesz konkretną odpowiedź na palący Cię
          > problem. Tylko za pieniądze - ale wiesz, takiej porady nie możesz odliczyć
          > potem od podatku, więc nie wiem, czy się zdecydujesz

          Podbudowujesz mnie, że ktoś tu przynajmniej jest w stanie czytać ze
          zrozumieniem. Dziękuję Ci za Twój głos w duskusji.

          > PS wiesz co mnie wkurza maksymalnie - własnie to, ze w na codzien jestem
          > właśnie
          > prawnikiem, i własnie zajmującym się podatkami, a w ramach zobowiązan
          > świadczacym pomoc prawną z urzędu - i napatrzyłam się dość przez te 3 lata na
          > dzieci rodziców wyznających podobne poglądy do Ciebie, ktore w wieku 20 lat
          > maja za sobą kilka wyrokow, w tym co najmniejniej jeden bezwzględny.

          Nie rozumiem, jakie wyroki mają dzieci? Chyba raczej rodzice. A zadaniem
          prawnika jest, by te wyroki były po myśli klienta. Rozumiem, że prawnikowi z
          urzędu może nie zależeć, by pomóc skutecznie, bo prawnik może tylko zystać,
          jeśli klient będzie zmuszony przyjść prywatnie i sporo zapłacić.

          > I wiesz co,
          > wcale nie mam zamiaru mowić Ci jak to jest i co powinnas zrobic. wlasnie
          > dlatego, że juz sie napatrzylam.

          Wiesz, że to brzymi, jakbyś w rzeczywistości nie potrafiła doradzić.
      • esmeralda_pl Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 08:14
        wystąp o zgodę i poiedz po co ci to,że chcesz się zrzec dziecka, bo będziesz
        miła 3600 zł rocznie więcej
        • marti_ka82 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 08:28
          taa może od razu zrzeknijcie się oboje niech babcie zostana rodzinami
          zastpeczymi to od państwa jeszcze więcej wyciągniecie...yhh żenujące ja tez
          planuje dzieci ale nie zamierzam tak kombinowac... bo tu zaoszczędzisz a z
          drugiej strony będziesz miała więcej kłopotów niż to warte... co ty mslisz, że
          pierwsza jestęs która tak kombinujei że prędzej czy pózniej pracownik socjalny
          nie sprawdzi jak to u was jest? tak tak rób jak chcesz, tylko pomysl o tych
          prawdziwych samotnych matkach, które przez twoją głupote i żadzę pieniadza,
          dostaną mniej... poza tym jak już tak wyjeżdzasz koleżance, na górze że ona
          grzeszy i 2 przykazanie łamie o ty łamiesz pierwsze... nie będziesz miał Bogów
          cudzych pzede mną, a tu chcesz brać ślub kościelny a sprzedajesz się
          Mamonie...zastanów się co ty robisz... weź ty się przejdz do domu dziecka i
          pomyśl, że dzięki twoim kombinoacjom byc może im chleb odbierasz...
          • marti_ka82 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 08:35
            poza tym jaki chcecie podać powód rozwodowy? przeciez nie edziecie mieli
            powodu.. separacja musi trwać dość troche i musi byc konkretne uzasadnienie...
            poza tym jakim cudem chcecie przeprowadzić zrzekanie się praw jeden do jednego
            dziecka a drugie do drugiego dziecka? sprawy sądowe kosztuja i ciągną się, poza
            tym kązde na te drugie dziecko bedziem usiał płacić alimenty... a taki cyrk
            predzęj czy pózniej podpadnie w sądzie i to sprawdza... pozatym jak matka cyz
            ojciec może się dla kasy zrzeć praw do własnego dziecka? w tym momencie przed
            wycieczka za granice dodatkowe formalności, zgod na wyjazdy itp itd... jak tak
            cholernie chcecie zarabiać na dzieciach to w niektórych krajach europy
            dostajesz pieniadze na dziecko do 5 roku... yhhh ja bym podziękowała za taką
            fikcyjną rodzine... oby wszystko się nie obruciło przeciwko wam... jak za
            parenscie lat dziecko wam to wszystko wypomni i napluje w twarz...
            • marti_ka82 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 16.04.06, 08:58
              aaa i ciekawe jakie pdoacie argumenty w wyrzekaniu sie dzieci?? juz mi sie nie
              podoba? ojcem jestem ale juz mi sie znudzilo? cz chce pooszczedzac? zal mi
              ciebie i twoich dzieci o ile bog ci je da bo nie powinnien.. w koncu
              chcesz "kraść" jedno z przykazan koscielnych zlamane no i wyrzec sie dzieci dla
              oszczednosci dla kasy... czyli miec innego Boga... i ty tu mówisz o życiu
              zgodnie z naukami kościoła?idz pochwal się księdzu ciekawe co ci powie smile
    • 23.bryzia Dziękuję Wszystkim za wspólną zabawę. 16.04.06, 11:45
      Dziękuję Wszystkim za dyskusję.

      Niektóre sugestie potraktuję na poważnie. Np. to, że lepiej poczekać z robieniem
      dzieci, aż będzie się zarabiało więcej. Wtedy nie dość, że będziemy mieli więcej
      piniędzy na co dzień, to jeszcze zwroty wynikające z opodatkowenia wspólnego z
      dzićmi będą o wiele większe. A odkładając te 10 czy paręnaście tys. rocznie
      przez powiedzmy 18 czy dwadziescia parę lat (do uzyskania przez dziecko
      pełnoletności czy samodzielności), będziemy mogli kupić dziecku np. mieszkanie.


      P.S. A na poważnie - życzę nam wszystkim, by w Polsce wprowadzono (możliwie
      szybko) system podatkowy, który różnicuje obciążenia podatkowe rodziny w
      zależności od tego, czy są w niej dzieci czy nie. Tak jak to jest w niektórych
      innych państwach europejskich. Dzięki temu nawet dobrze sytuowani Francuzi (nie
      tylko rodziny emigrantów, żyjące z zasiłków) chętnie mają dzieci, miast jedynie
      oddawać się konsumpcyjnemu stylowi życia.
      U nas natomiast cały czas wspiera się rozmnażanie tylko osób ubogich. Dziciom z
      biednych rodzin owszem, trzeba pomagać, by miały szansę nie dziedziczyć biedy po
      swoich rodzicach. Ale łatwo sobie wyobrazić jaki będzie nasz poziom, jako
      społeczeństwa, za dwa pokolenia, jeśli polityka fiskalna będzie wyglądać tak,
      jak obecnie.
      • 23.bryzia Tak naprawde wystarczy nie miec slubu cywilnego 16.04.06, 15:18
        Aha, gdyby ktos sie jeszcze zastanawial, jak to w koncu jest, komu przysluguje prawo do rozliczania sie
        wspolnie z dzieckiem jako osoba smotnie wychowujaca dziecko, to poinformuje, ze wystarczy
        wychowywac dziecko nie bedac osoba zonata/zamezna.

        Ponizej linki do OFICJALNYCH przepisow i interpretacji
        www.senat.gov.pl/K4/DOK/DR/450/496.htm art. 6 ust. 5
        www.wcip.pl/publikacje_content.php?id=22
    • trusia29 Piękne kombinatorstowo! 17.04.06, 09:47
      Wstyd! A kto wam za te wasze ulgi zapłaci??? Ci uczciwi, co nie kombinuja tylko
      podatki płaca.
      • 23.bryzia Re: Piękne kombinatorstowo! 17.04.06, 12:11
        Nie, ci ktorzy stoja pod budka z piwem i nie placa podatku dochodowego, bo im sie nie chce pracowac wink
        • trusia29 Re: Piękne kombinatorstowo! 18.04.06, 19:28
          ale sobie wytłumaczenie znalazłaś! inni nie pracuja to ja tez nie bee placić!
          ciekawe co by było jakby wszytscy tak zrobili
    • ewik_75 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 10:28
      brydzia,

      a pomyslalas co bedzie w przypadku ewentualnego rozwodu (czego Ci nie zycze, ale
      rozpatrzec warto)?
      Jesli zrezkniesz sie praw do jednego ze swoich dzieci mozesz go juz nigdy wiecej
      nie zobaczyc....
      A jak wyobrazasz sobie szacunek swoich dzieci do swojej osoby? Kiedy taki
      nastolatek dowiaduje sie, predzej czy pozniej, ze jeden z rodzicow sprzedal go
      za pare tysiecy rocznie, to myslisz ze bedzie Cie kochal i szanowal tlumaczac
      sobie, ze dzieki temu ma wakacje i kurs tenisa ???

      Pomysl o tym...
      • 23.bryzia Dobra, nie zrzekne sie praw rodzicieskich 17.04.06, 12:06
        ewik_75 napisała:

        > brydzia,
        >
        > a pomyslalas co bedzie w przypadku ewentualnego rozwodu (czego Ci nie zycze, al
        > e
        > rozpatrzec warto)?
        > Jesli zrezkniesz sie praw do jednego ze swoich dzieci mozesz go juz nigdy wiece
        > j
        > nie zobaczyc....

        Tak, jesli sie rozejde z ojcem dzieci (bo o "rozwodzie" nie moze byc mowy, skoro slubu cywilnego nie
        bedzie), to beda komplikacje.
        Masz racje, lepiej nie bedziemy sie zrzekac praw rodzicieskich, skoro przepisy tego nie wymagaja.

        > A jak wyobrazasz sobie szacunek swoich dzieci do swojej osoby? Kiedy taki
        > nastolatek dowiaduje sie, predzej czy pozniej, ze jeden z rodzicow sprzedal go
        > za pare tysiecy rocznie, to myslisz ze bedzie Cie kochal i szanowal tlumaczac
        > sobie, ze dzieki temu ma wakacje i kurs tenisa ???

        Mysle, ze beda zadowolone. Mysle, ze nie bedzie dla nich problemem, ze rodzice nie maja slubu
        cywilnego. Choc pewnosci oczywiscie miec nie moge.
        Pomysl, jak sie czuje nastolatek, ktory w pewnym momencie wyliczy sobie, porownujac date swoich
        urodzin z data slubu rodzicow, ze jego rodzice sa ze soba tylko dlatego, ze zaszaleli pare razy i wpadli
        z ciaza? Tez pewnie niektorym dorastajacym dzieciom to odkrycie nie przeszkadza. Innym moze byc
        przykro albo glupio.

        Pozdrawiam
    • ewik_75 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 10:36
      Ach, jeszcze jedno.

      Jakis rok temu (mniej wiecej) zaczela sie masowa akcja urzedow skarbowych
      sprawdzajaca "samotnych" rodzicow, bo US-y zorientowaly sie ze jest tych
      rodzicow wiecej niz zakladano... Byly m.in. wywiady srodowiskowe...
      A kary sa dotkliwe - to jest w koncu przestepstwo fiskalne, nie tylko zwracasz
      to, co zawlaszczylas, ale do tego jeszcze dochodza ladne odsetki... Do niedawna
      jeszcze bylo tak, ze osoby majace dlugi wobec fiskusa nie posiadaly w domach
      paszpoartow, nie mogly wiec wyjechac. Teraz mozna juz wyjechac na dowod, ale tez
      nie wszedzie....

      Takze gdybys chciala byc w zgodzie z prawem, to musialabys nie byc mezatka, nie
      mieszkac z ojcem dziecka, nie utrzymywac z nim zadnych kontaktow.
      Mozesz, oczywiscie...
      • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 11:37
        Czesc

        ewik_75 napisała:
        > Takze gdybys chciala byc w zgodzie z prawem, to musialabys nie byc mezatka, nie
        > mieszkac z ojcem dziecka, nie utrzymywac z nim zadnych kontaktow.

        Wiesz, tak jest w przypadku swiadczen socjalnych dla osob samotnie wychowujacych dziecko, w
        przypadku zaliczki alimentacyjnej.

        W przypadku rozliczania podatku dochodowego obowiazuja definicje, do ktorych linki juz podalam tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40364017
        • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:01
          bryzia, w Polsce nie ma czegoś takiego jak urzędowa wykładnia prawa. błąd
          formalny smile

          PS komentarz pozamerytoryczny - nie jestem faszystką, ale uważam, ze laski takie
          jak Ty powinno się sterylizować.
          • ewik_75 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:09
            mef8 napisała:

            > PS komentarz pozamerytoryczny - nie jestem faszystką, ale uważam, ze laski taki
            > e
            > jak Ty powinno się sterylizować.

            mef8 - nie masz wrazenia, ze troche przegielas???
            • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:15
              wiesz co, jakoś nie. uwazam, ze kobiety, dla których posiadanie dzieci to jak
              posiadanie chomika, w ogóle nie powinny nigdy w życiu niczego urodzić.
              dodatkowo, państwo zamiast zwiększac/zmiejszac (dowolnie co tam bryzia
              postulowała) obciązenia fiskalne względem nich, powinno zatrudniać je w domu
              dziecka - ja w liceum miałam w ramach niektórych zajęć obowiązkowe wizyty w domu
              dziecka, w amach których należało się dziecmi zająć w to w dzien dziecka, a to
              przed bożym narodzeniem, napatrzyłam się dość... niech ktos, na litośc boską,
              pozwoli tej bryzi odliczyć sobie te 3600 rocznie, ale niech niczego nie rodzi.


              PS ja przegięłam? a czytałaś wcześniejsze posty???????
              • ewik_75 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:24
                czytalam.

                Nie zdobylabym sie na takie kombinatorstwo, chociaz rzeczywiscie brak jest
                zachet ze strony Panstwa do posiadania dzieci co znajduje odbicie w tragicznie
                niskim przyroscie naturalnym.

                Niemniej moge zrozumiec, ze ktos probuje "wygospodarowac" dodatkowe srodki. I
                chociaz metoda zaproponowana przez Bryzie jest ewidentnym oszustwem to nie jest
                to moim zdaniem rownowazne z tym, ze nie nadaje sie ona na matke....

                Mozna na to nawet spojrzec wrecz przeciwnie - jest sklonna zrezygnowac ze slubu
                cywilnego, co jej dałoby pewna stabilizacje, po to aby za kilkanaście lat
                zapewnić swoim dzieciom lepszy start w dorosle zycie.

                Jak jest naprawde, co bryzią kieruje i na co przeznaczyłaby zaoszczedzone srodki
                - tego nie wiemy, i dlatego nie powinno się jej tak jednoznacznie oceniać.

                Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem....
                • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:30
                  ok, troche przegięłam. ale denerwuje mnie taka jednokierunkowość myślenia - zły
                  jest system, ja jestem fajna.

                  dziewczyny na forum radziły bryzi, zeby poczekała z dziecmi, albo znalazła
                  pracę. jesli jednak jedenym jej sposobem na lepsza sytuację finansową jest
                  oszustwo, to zaczyam miec obawy,czy to dobrze, zeby osoba taka jak ona miała
                  dzieci - bo nic dobrego z nich nie wyrośnie. a ja i tak juz w tym momencie boje
                  sie jezdzic tramwajami o 22 - tyle sie naczytałam akt sądowych roznych spraw, w
                  których stany faktyczne az krew mrożą w żyłach.
                  • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:32
                    Oszustwo???? A kogo oszukała????? Jakie prawo (konkretnie) chce złamać????
                    • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:37
                      juz bylo wyzej, art. 54 kks
                      • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:44
                        kks???? Kodeks karny skarbowy?
                        A które słowa z przepisu chce złamać????
                      • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:46
                        MSZ art. 53 kks, par. 1
                        • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:50
                          Można prosić o rozwinięcie???
                          • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 19:54
                            a po co? studiuj uważniej studentko, bo tego powinni Cię uczyć na studiach. a
                            jak nie uczą, to sama doczytaj - studia w końcu mają uczyć myślenia. pozdrawiam
                            • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 20:00
                              Ja nie wiem bo jak widzisz dopiero studiuję, a na studiach uczą by mówić tak by
                              być zrozumianym. Cóż jak widać wiele osób używa słów i skrótów których sami nie
                              rozumieją, a poproszeni o wytłumaczenie próbują załatać swoją niewiedzę okazując
                              impertynencję.

                              Nawet urząd skarbowy w decyzjach czy nawet na wezwaniach podaje przepisy na
                              podstawie których działa.
                              • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 20:02
                                sorry, ale tu nie urzad skarbowy smile
                                • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 20:05
                                  Zgodnie ze słowami greckiego filozofa - największą głupotą jest.....
                                  nieprzyznanie się do swej niewiedzy.
                                  • mef8 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 20:10
                                    cudnie, gratulujemy zatem tego, ze się przyznałaś.
                                    • studentk Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 20:20
                                      Ja jak najbardziej wielu rzeczy nie wiem i się do tego przyznaję. Widząc skróty
                                      których nie znam znaczenia, grzecznie proszę o rozwinięcie. Dziwi mnie natomiast
                                      iż osoba która je napisała nie chce ich rozwinąć.

                                      kks to zwykle skrót - Kodeks karny skarbowy
                                      MSZ to Ministerstwo Spraw Zagranicznych ale te dwa skróty dla mnie brzmią
                                      nonsensownie.
                                      • ardzuna Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 17.04.06, 21:24
                                        studentk napisał:

                                        Dziwi mnie natomias
                                        > t
                                        > iż osoba która je napisała nie chce ich rozwinąć.
                                        >
                                        > kks to zwykle skrót - Kodeks karny skarbowy
                                        > MSZ to Ministerstwo Spraw Zagranicznych ale te dwa skróty dla mnie brzmią
                                        > nonsensownie.

                                        Proszę bez nadinterpretacji, nie waruję cały dzień przy internecie na wypadek,
                                        gdyby ktoś poprosił o rozwinięcie dość prostego i powszechnie znanego skrótu
                                        internetowego, którego użyłam. Nie znasz go, to się dokształć:
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Slang_internetowy#M_2

                                        Kks to oczywiście to, co myślisz. Urzędy powołują się na przepisy podając
                                        podstawę prawną, tzn. odesłanie do odpowiedniego przepisu prawa. Nie jest
                                        problemem znalezienie go choćby w necie. Do celów cytowania wygooglowałam kks w
                                        ciągu jednej sekundy; ty to też na pewno potrafisz. Powodzenia.
                                        • 23.bryzia Art. 53. § 1. ? 17.04.06, 21:38
                                          Ardzuna wypowiadal sie na ten temat juz na forum "Kobieta".
                                          Wydaje mi sie, ze to nie podlega pod ten art. Moze sie myle, a moze nie, bo Ardzuna juz tego tematu nie
                                          rozwinela:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=40333351&a=40366528
                                          • ardzuna Re: Art. 53. § 1. ? 17.04.06, 22:37
                                            Pod art. 53. § 1. podpadają wszystkie machinacje dokonane w celu uchylenia się
                                            od podatków, nawet jeśli ustawodawcy nie starczyło wyobraźni, zeby konkretną
                                            machinację wymyślić i opisać w kks. Po to właśnie został stworzony ten zapis.

                                            ATSD, jestem kobietą.
                                            • 23.bryzia Re: Art. 53. § 1. ? 18.04.06, 00:17
                                              Jesli faktura za internet od momentu wprowadzenia odliczen za internet zaczyna
                                              byc wystawiana na kilku czlonkow rodziny zamiast na jednego, jak do tej pory i
                                              dzieki temu rodzina uzyskuje kilkukrotnie wyzszy limit odliczen, to tez jest to
                                              uchylaniem sie od podatkow? Przypomne, ze takie rozwiazanie jest doradzane
                                              podatnikom, ktorzy chca odliczyc wydatki na internet przekraczajace limit na
                                              jedna osobe. Czy to tez bedzie scigane?

                                              A dwa: Obawiam sie, ze nie branie slubu z czlowiekiem, z ktorym ma sie dzieci,
                                              nie jest machinacja. Ktos moze nie chciec slubu ze wzgledu na swoje przekonania
                                              czy co kolwiek innego. I zaden urzednik nie moze go zmusic do slubu. A to, ze
                                              prawo pozwala mu sie w takiej sytuacji rozliczac z podatkow w taki to a taki
                                              sposob powoduje, ze podatnikowi wolno sie tak rozliczyc. Niestety, dopoki
                                              przepisy nie zostana zmienione, urzednicy niewiele tu moga zrobic.
                                              • ardzuna Re: Art. 53. § 1. ? 19.04.06, 11:12
                                                23.bryzia napisała:

                                                > Jesli faktura za internet od momentu wprowadzenia odliczen za internet zaczyna
                                                > byc wystawiana na kilku czlonkow rodziny zamiast na jednego, jak do tej pory i
                                                > dzieki temu rodzina uzyskuje kilkukrotnie wyzszy limit odliczen, to tez jest
                                                to
                                                > uchylaniem sie od podatkow? Przypomne, ze takie rozwiazanie jest doradzane
                                                > podatnikom, ktorzy chca odliczyc wydatki na internet przekraczajace limit na
                                                > jedna osobe. Czy to tez bedzie scigane?

                                                Jest to w pełni legalna możliwosć i nie będzie ścigana.

                                                > A dwa: Obawiam sie, ze nie branie slubu z czlowiekiem, z ktorym ma sie dzieci,
                                                > nie jest machinacja. Ktos moze nie chciec slubu ze wzgledu na swoje
                                                przekonania
                                                > czy co kolwiek innego. I zaden urzednik nie moze go zmusic do slubu.

                                                Moja droga, dyskutujemy tu cały czas o (nierealnych) machinacjach związanych ze
                                                zrzekaniem się dziecka, żeby zaoszczędzić 3600. `
                                                • 23.bryzia juz dawno nie dyskutujemy o zrzekaniu sie praw 20.04.06, 23:44
                                                  ardzuna napisała:
                                                  > Moja droga, dyskutujemy tu cały czas o (nierealnych) machinacjach związanych ze
                                                  > zrzekaniem się dziecka

                                                  Moja droga, juz dawno nie dyskutujemy o zrzekaniu sie praw do dziecka. Powtorze po raz trzeci: nie jest
                                                  to potrzebne, by drugie z rodzicow moglo sie rozliczac razem z dzieckiem.
                                                  • ardzuna Re: juz dawno nie dyskutujemy o zrzekaniu sie pra 21.04.06, 01:53
                                                    23.bryzia napisała:

                                                    > Moja droga, juz dawno nie dyskutujemy o zrzekaniu sie praw do dziecka.
                                                    Powtorze
                                                    > po raz trzeci: nie jest
                                                    > to potrzebne, by drugie z rodzicow moglo sie rozliczac razem z dzieckiem.

                                                    Zaczęłaś się z tego wycofywać rakiem, ale niezbyt mocno.
                                                    A wiesz, mam znajomych w ministerstwie finansów, musze im zwrócić uwagę na tę
                                                    lukę w prawie.
                                                  • 23.bryzia Czyli to jest zgodne z prawem. Dzieki! 21.04.06, 08:15
                                                    ardzuna napisała:

                                                    > 23.bryzia napisała:
                                                    >
                                                    > > Moja droga, juz dawno nie dyskutujemy o zrzekaniu sie praw do dziecka.
                                                    > > Powtorze
                                                    > > po raz trzeci: nie jest
                                                    > > to potrzebne, by drugie z rodzicow moglo sie rozliczac razem z dzieckiem.
                                                    >
                                                    > Zaczęłaś się z tego wycofywać rakiem, ale niezbyt mocno.

                                                    O, ardzuna, ardzuna. Wycofalam sie z tego kilka ladnych dni temu, na drugi dzien do rozpoczeciu
                                                    watku, dziekujac wszyskim za dyskusje i sadzac, ze bedzie to juz koniec rozmowy. I rzeczywiscie
                                                    potem juz nic nowegogo w niej nie padlo. Ale rozumem, ze ciezko Ci bylo sledzic cala dyskusje. Podam
                                                    Ci wiec link do tego mojego postu, gdzie wyraznie podsumowuje, co jest wymagane, by moc sie
                                                    rozliczac z dzieckiem (zrzeczenie sie praw rodzicielskich nie jest potrzebne):
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40364017
                                                    Potem jeszcze dwa razy wyraznie podkreslalam, ze rzeczywiesie lepiej nie zrzekac sie praw
                                                    rodzicielskich, bo moze to zaowocowac niemilymi konsekwencjami, na ktore zwrocily mi uwage
                                                    dziewczyny biorace udzial w dyskusji:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40385502
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40400213
                                                    > A wiesz, mam znajomych w ministerstwie finansów, musze im zwrócić uwagę na tę
                                                    > lukę w prawie.

                                                    Lepiej zaszpanuj znajomosciami wsrod parlamentarzystow, bo - nie wiem na ile jestes tego swiadoma -
                                                    to oni uchwalaja przepisy.

                                                    Ale dzieki, ze w koncu przyznalas, iz to co planuje zrobic jest rzeczywiscie wykonalne i zgodne z
                                                    polskim (dziurawym) prawem.
                                                  • ardzuna Re: Czyli to jest zgodne z prawem. Dzieki! 21.04.06, 12:54
                                                    23.bryzia napisała:

                                                    > Lepiej zaszpanuj znajomosciami wsrod parlamentarzystow, bo - nie wiem na ile
                                                    je
                                                    > stes tego swiadoma -
                                                    > to oni uchwalaja przepisy.

                                                    Zdaje się, że masz niewielkie pojęcie o faktycznym przebiegu procesu
                                                    stanowienia prawa.

                                                    > Ale dzieki, ze w koncu przyznalas, iz to co planuje zrobic jest rzeczywiscie
                                                    wy
                                                    > konalne i zgodne z
                                                    > polskim (dziurawym) prawem.

                                                    Nic nie przyznałam, prawa podatkowego zaledwie liznęłam, nie wchodziłam w aż
                                                    takie szczegóły i nie zamierzam w nie wchodzić, ponieważ mi samej nie jest to
                                                    do niczego potrzebne, rozliczam sie z fiskusem uczciwie. Nie jest też ważne dla
                                                    ciebie, żebym ja przyznała, tylko zeby ciebie nie pociągnęli do
                                                    odpowiedzialności.
          • 23.bryzia Nie wspomnialam nic o "urzedowej wykladni prawa" 17.04.06, 20:11
            mef8 napisała:

            > bryzia, w Polsce nie ma czegoś takiego jak urzędowa wykładnia prawa. błąd
            > formalny smile

            ? Nie wspomnialam nic o "urzedowej wykladni prawa". O co Ci chodzi?

            P.S
            > komentarz pozamerytoryczny - nie jestem faszystką, ale uważam, ze laski takie
            > jak Ty powinno się sterylizować.

            Przykro mi, jesli bedziesz chciala byc w zgodzie z polskim prawem, to nawet sterylizacji samej siebie,
            mef8, nie mozesz sobie zazyczyc.
            • mef8 Re: Nie wspomnialam nic o "urzedowej wykladni pra 17.04.06, 20:13
              smile ale się otrzaskałaś - nastepnym razem nie bedziesz juz musiala na forum pytać.
              • 23.bryzia Pozwolisz, ze nie bede kontynuowac. 17.04.06, 20:18
                ? Oj, mef8, cos Ci sie juz pomieszalo, wypowiadasz sie bez zwiazku z postem, na ktory jest Twoja
                odpowiedz.

                Wiesz, szkoda mi niepotrzebnie rozpychac ten watek dyskusja nie na temat, a dyskusja o samej dyskusji.
                Pozwolisz, ze nie bede kontynuowac.
                • mef8 Re: Pozwolisz, ze nie bede kontynuowac. 17.04.06, 20:21
                  pozdrawiam Cię wzajemnie bardzo serdecznie. smile

                  PS "czytaj ze zrozumieniem" (zgadnij z kogo to cytat)
    • mamma320 Do 23.bryzia !!!! 17.04.06, 20:20
      23.bryzia napisała:


      >......
      > to dobrze by bylo, gdyby formalnie jedno z nas sie zrzeklo praw rodzic
      > ielskich do jednego
      > dziecka, a drugie do drudiego.)
      Kobieto zastanów się co piszesz !!! Jeśli coś się stanie osobie która ma prawa
      rodzicielskie np zginie w wypadku - to druga osoba nie dostanie nigdy opieki nad
      dzieckiem!!!Jeśli się zrzekniesz prawa rodzicielskiego to raz na zawsze ! Nawet
      przez myśl by mi nie przeszło. Nie dorosłaś chyba żeby być matką. Piszesz że to
      ok 3600 rocznie ale to tylko 300 zł miesięcznie za taką sume chcesz narażać
      swoje dziecko??? może nawet na sierociniec??? (wiem że to może skrajny przypadek
      i że dla niektórych 300zł to dużo )
      • 23.bryzia Dzieki za sluszne uwagi, nie bedziemy sie zrzekac 17.04.06, 20:24
        Dzieki za sluszne uwagi. Tak, od pomyslu zrzekania sie praw rodzicielskich juz odeszlam (pisalam o tym
        w jednym z postow powyzej), bo jak sie okazalo prawo tego nie wymaga przy wspolnym z dzieckiem
        opodatkowaniu.
        • mamma320 Re: Dzieki za sluszne uwagi, nie bedziemy sie zrz 17.04.06, 20:28
          Ufff wink nie chciało mi się wszystkiego czytaćsmile
          Mam dziecko dlatego tak się uniosłam.
          • melani2 Re: Dzieki za sluszne uwagi, nie bedziemy sie zrz 17.04.06, 21:18
            koszmar...
    • agnrek Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 18.04.06, 13:50
      Ludzie różne pomysły mają na obejście prawa. Inaczej - każdy kombinuje inaczej,
      nie nam to oceniać.
      Gdy miałam 17 lat, moja koleżanka z LO urodziła córkę. Jej rodzice zostali dla
      niej rodziną zastępczą, tak jest do dzisiaj, chociaż minęło prawie 14 lat.
      Powód? Dziecko (już 13-letnie) to źródło dochodu,świadczenia dla zastępczej
      rodziny co miesiąc wpływają na konto.
    • maja50 konkordatowy i rozwód?-niemożliwe! 19.04.06, 00:54
      nie jestem specem ale w zapisach konkordatowych costam jest o niemożliwości
      rozwodu, bo przecież śluby kościelne się UNIEWAŻNIA a nie rozwodzi małżonków...
      • agnrek Re: konkordatowy i rozwód?-niemożliwe! 19.04.06, 11:16
        Ślub konkordatowy to połączenie cywilnego i kościelnego. Rozwód cywilny możesz
        wziąć zawsze, kościelny tylko unieważnić.
      • 23.bryzia chodzilo tu o rozwod cywilny 20.04.06, 23:40
        chodzilo tu o rozwod cywilny
    • marti_ka82 egoistyczne podejście do sprawy ... 19.04.06, 13:20
      Co ja co przeraża mnie to wszystko... nie ma to jak odbierać to co się nalezy
      naprawde samotnym rodzicom... tlyko po to żeby mieć coś dla siebie... wiesz
      znam mame malenskiej mojej imienniczki Martyna ma ponad rok... i walczy z
      rakiem... jakoś jej mama nie kombinuje jak oszukać państwo... mimo iż żyja za
      1000 zł bo jej odebrali zasiłek, ponieważ poszła dorobić na umowe zlecenie by
      miec na leki dla małej... a ty zdrowa osoba, nie mająca chorego dziecka, nie
      musząca walczyć o czyjeś życie, ot tak poprstu chcesz legalnie okradać matki,
      którym pieniazki są potrzebne by życ i by moc miec dzieci przy sobie? i ty
      wogole uważasz, ze z tkaim podjściem zasługujesz na dziecko... wstydz się
      kobieto... ty nie wiesz co to jest bieda i walka o własne dziecko... zapytaj
      matki która musi żebrać by jej dziecko przeżyło miesiąc więcej... państwo nie
      finansuje leczenia, jej dziecka... w tkaim stopniu jak powinno... bo musi tez
      dać takim niby samortnym rodzicom jak ty... ehh szkoda słow...
      • 23.bryzia Ja nie chce by mi panstwo cokolwiek dawalo! 20.04.06, 23:46
        Ja nie chce by mi panstwo COKOLWIEK dawalo!
    • andrzejkowo Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 19.04.06, 16:28
      Powiem tylko, że mój rodzony brat brał ślub koscielny 6 czerwca a cywilny po
      kilku miesiącach 30 grudnia tego samego roku. Ksiądz oczywiście domagał się
      papierka z USC ale jak widać... można to załatwić. Przez te kilka miesięcy w
      świetle polskiego prawa nie byli małżeństwem oczywiście.
      Siostra cioteczna mojej bratowej ma tylko ślub kościelny bez cywilnego. Czyli
      można.
      • 23.bryzia dzieki za merytoryczna informacje 20.04.06, 23:48
        O, dzieki za merytoryczna informacje o konkretnych przypadkach.
    • kami315 Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 21.04.06, 00:19
      Bryzia, kilka razy podajesz informacje wzajemnie się wykluczające: NIE MA TAKIEJ
      MOżLIWOśCI żeby zrobić to co zamierzasz w zgodzie z prawem. Ale najbardziej nie
      można tego zrobić w zgodzie z religią.
      Twoje powody są załóżmy racjonalne - rzeczywiście 3600 zł oszczędności może być
      sporą sumą. Ale to kombinowanie z dziećmi jest conajmniej nieetyczne. Nie możesz
      też zakładać, co jednak robisz - że dzieci będą ci wdzięczne. Może tak być, ale
      jak się będziesz czuła, gdy kiedyś one zechcą wyrzec się Ciebie dla
      zaoszczędzenia nawet sporej sumki??? Tylko nie pisz, że będziesz im wdzięczna...
      • 23.bryzia Owszem, to JEST zgodne z prawem - link do ustawy. 21.04.06, 08:22
        kami315 napisała:

        > Bryzia, kilka razy podajesz informacje wzajemnie się wykluczające:

        Hm, nie zauwazylam, gdzie podaje wykluczajace sie informacje. Mozesz mi wskazac fragmenty, ktore
        sobie przecza?

        (Ja przede wszystkim zadalam na forum pytanie, jak to zrobiec zgodnie z prawam. Ale musialam sobie
        sama na nie stopniowo odpowiedac, bo wiekszosc piszacych tu osob nie potrafila znalesc stosowynch
        przepisow.)

        > NIE MA TAKIEJ
        > MOżLIWOśCI żeby zrobić to co zamierzasz w zgodzie z prawem.

        Jest. Poczytaj sobie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=40331471&a=40587196
        • kami315 Re: Owszem, to JEST zgodne z prawem 21.04.06, 10:50
          Ok. Z legalnością możesz mieć rację. Nie znam się na tym i myślałam o
          świadczeniach socjalnych. Ale problem przeczenia samej sobie wciąż pozostaje:

          Placebo77 pisze:
          >po co w takim razie cala szopka ze slubem???

          >nie lepiej w tym momencie miec dzieci bez slubu (przynajmniej wtedy z
          >oszczedzonych pieniedzy na slubie bedzie wiecej na dzieci) i byc dla urzedu
          >samotna matka?
          >aczkolwiek nie dla kazdego urzedu matka samotna jest faktycznie samotna o ile
          >sie przyznasz, ze masz jakikolwek kontakt z ojcem dzieci.

          Na to TY:
          >No wlasnie, moze lepiej bez slubu?
          >Troche szkoda, bo chcialam, by bylo zgodnie z nakazami Kosciola.
          >cryingTylko mi nie mowcie, ze i tak proba placenia nizszych podatkow jest niezgodna z
          >nakazami Kosciola. Bo - jak juz pisalam - ja chce to zrobic zupelnie LEGALNIE,
          >wiec nie tylko w zgodzie z Kosciolem, ale tez z polskim prawem.)

          W jaki sposób chcesz być w zgodzie z nakazami Kościoła???
          Udając samotną matkę?
          Biorąc ślub kościelny bez cywilnego???
          Zrzekając się własnego dziecka? (na szczęście z tego zrezygnowałaś jak widzę).

          I znów jest to - moim zdaniem - przerost formy nad treścią. Był już taki wątek o
          spaniu ze sobą przed ślubem. Ci, co zastanawiają się dokąd można się posunąć,
          żeby nie było grzechu, przypominają mi Ciebie. Tylko temat inny.
          Bez urazy Bryzia. Mnie to po prostu odbiera wiarę w człowieka...
    • 23.bryzia Re: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podat 22.04.06, 15:38
      Żyję w konkubinacie. Mamy wspólne dziecko. Dotychczas konkubina rozliczała się jako samotna matka.
      W
      2000 r. nie miała żadnych dochodów. Czy mogę skorzystać z takiego preferencyjnego rozliczenia jako
      samotny rodzic? Jestem rozwiedziony.

      Tak. Spełnia pan bowiem warunki ustawy. Wedle niej przez osobę samotnie wychowującą dzieci
      rozumie
      się rodzica (lub opiekuna prawnego) stanu wolnego, pannę, osobę rozwiedzioną, wdowę, wdowca.Żyję
      w konkubinacie. Mamy wspólne dziecko. Dotychczas konkubina rozliczała się jako samotna matka. W
      2000 r. nie miała żadnych dochodów. Czy mogę skorzystać z takiego preferencyjnego rozliczenia jako
      samotny rodzic? Jestem rozwiedziony.

      Tak. Spełnia pan bowiem warunki ustawy. Wedle niej przez osobę samotnie wychowującą dzieci
      rozumie
      się rodzica (lub opiekuna prawnego) stanu wolnego, pannę, osobę rozwiedzioną, wdowę, wdowca.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010421/prawo/prawo_a_3.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka