Moja rada w kwestii butow

06.05.06, 13:24
Kochane dziewczyny,
mam rade dla wszystkich, ktore sa odwazne i nie przejmuja sie tym co powiedza inni oraz utartymi
schematami w modzie slubnej. Uwazam, ze buty lansowane w modzie slubnej nie sa zbyt ladne
dlatego ja poszlam na zywiol smile Postanowilam kupic buty ktore po slubie bede mogla nosic.
Znalazlam wystrzalowe, eleganckie, markowe sandalki ze skory (odkryte palce i pieta, paseczek na
piecie - tak, tak) w kolorze ecru (takim jak suknia) i liliowymi wstawkami (tak! zamowilam liliowy
bukiecik i wszystko pasowalo!), na 8 cm szpilce (wysokie owszem, ale byly wygodne). Do tego nie
mialam zadnych rajstop tylko wypielegnowane nogi i stopy. Mozna - gdy sie chce ubrac sandalki do
slubu, kupic rajstopy-legginsy z koronka, wtedy rzeczywiscie calosc wyglada super elegancko. Ja
bralam slub w czerwcu, przy prawie 30st upale i brak rajstop byl zbawienny.
Dziewczyny, teraz uwazam ze te buty to byl jeden z najlepszych moich zakupow, wkladam je na
letnie imprezy do lekkich sukienek albo do dzinsow z fajnym topem i kocham je nad zycie!

Goraco radze: jesli bierzecie slub latem kupcie sobie fajne, przewiewne, delikatne buciki,
niekoniecznie z satyny, ktore mozna potem nosic i cieszyc sie nimi nadal! Uwazam, ze nalezy lamac
stereotypy.

Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!
    • lanka_cathar Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 14:51
      Kieckę mam czerwoną i baaardzo długą. Idę na 99% w japonkach. I tak nie będzie
      ich widać (byłam wczoraj na przymiarkach, więc wiem), a ja nie ugotuję się w
      lipcowym słońcu w rajstopach, noszenia których nienawidzę.
      • dusza_duszyczka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 14:56
        wow, widze, ze jestes jeszcze odwazniejsza niz ja smile tak trzymac!
        naprawde, gratuluje wyboru, na pewno bedziesz pieknie wygladac!
    • lanka_cathar Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 14:52
      Japonki są rzecz jasna też czerwone. smile
      • lady_of_avalon Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:14
        ale jak będziesz w nich tańczyc??
        • krewetka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:37

          a jak bedzie padał deszcz?
          • miaau Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:45
            nie na moje nogio, bez ponczoch kazde buty po najdluzej godzinie obcieraja mi
            nogi do krwii a szczegolnie na paskach.
            pozatym ja jestem zdania, ze panna mloda powinna wzgladac elegancko, czyli miec
            zakryte palce.
            biore slub w czerwcu i moje buty maja podjkryta tylko piete, maja obcas 9,5 cm
            i sa zajeb**cie seksowne mimo ze biale, i wcale nie wydalam na nie duzo, bo
            trafilam w deichmannie na przecene o 50%, sa skorzane, wygodne i ... tak od
            poczatku wyobrazalam sobie moje buty, a konwenanse mam w nosie i spadajacej
            podwiazki nie mam zamiaru ubierac, a mkoja suknie byl ze mna wybrierac moj
            ukochany..
            • arieska Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:52
              miaau napisała:
              > pozatym ja jestem zdania, ze panna mloda powinna wzgladac elegancko, czyli miec
              > zakryte palce.

              Jesli buty sa odkryte to od razu nieeleganckie? Ale w sumie poglady sa rozne.
              Podobnie jak autorka uwazam,ze ladne, zadbane stopy w seksownych sandalkach sa
              bardziej eleganckie niz wiele typowo slubnych butow, ktore czesto sa naprawde
              toporne albo przypominaja komunijne wink
            • dusza_duszyczka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 18:20
              > i wcale nie wydalam na nie duzo, bo
              > trafilam w deichmannie na przecene o 50%, sa skorzane, wygodne i ...

              takie podejscie tez rozumiem: kupic klasyczne biale (gdy suknia biala to trudno dopasowac inne,
              chociaz... smile ale niedrogo. moja kolezanka specjalnie do berlina pojechala po luksusowe satynowe,
              zakryte pantofelki, ktorych juz nigdzie nie wlozyla, a suknia slubna i tak je zakrywala... i to uwazam za
              troche bezsensowne. no po prostu szkoda wydawac duzo pieniedzy na raz zalozony but. choc
              oczywiscie takie buty mozna oddac potem do komisu. lub z sentymentem trzymac w pudelku po wsze
              czasy np dla wnuczki - tez mozna, nie mam nic przeciwko smile
              ale ja wolalam takie ktore bede nosic smile
          • arieska Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:55
            krewetka napisała:

            > a jak bedzie padał deszcz?

            Przeciez z kociola czy urzedu przemyka sie do samochodu,a potem z samochodu do
            sali, gdzie bedzie wesele/przyjecie, wiec to,ze cos z nieba pokapie nie robi
            dramatu.

        • dusza_duszyczka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 18:27
          nie wiem dokladnie jak wygladaja te japonki ktore ma lanka_cathar, ale sa takie modele ktore swietnie sie
          na stopie trzymaja, a paski przylegaja, sa czesto na obcasie. nie sa to chyba japonki gumowe, jak pod
          prysznic smile))

          a poza tym wiele dziewczyn konczy na swych weselach tanczac boso smile
          malo ktory nowy but zdaje ten trudny egzamin noszenia srednio przez 12 godzin non stop smile)
    • joasia84 Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 15:58
      Sukienka była ecri??
      No właśnie nawet w sandałkach ale białych nie będę miała gdzie później chodzić
      więc nie będę się wyłamywać z tradycji. A wydam na nie jak najmniej byleby były
      białe i wygodnesmile
      • heather4 Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 17:01
        nie wiem co to za przesąd, że odkryte buty są nieeleganckie. A buty do tańca
        towarzyskiego? przecież mają odkryte palce. przy tanecznym weselu jak
        najbardziej.
        • dusza_duszyczka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 18:38
          > nie wiem co to za przesąd, że odkryte buty są nieeleganckie.

          przyznam, ze we mnie sie gotowalo gdy slyszalam ze odkryte buty to jakas obraza majestatu czy cus wink
          jezeli zadbamy o stopy, zrobimy pedikiur, nie mamy jakichs zdeformowanych palcow (jak np baletnice),
          jakiejs wysypki, babli, otarc, odciskow (a i te mozna usunac lub zakamuflowac), klopotow z krazeniem
          (gdy stopa puchnie lub robi sie fioletowo-bordowa) - to stopa taka jest piekna i nie jest nieeleganckie ja
          pokazac. w pieknej oprawie smile
          • minerwamcg Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 19:43
            Zadbane pośladki również są piękne - czemu ich nie pokazać? smile))))
    • lanka_cathar Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 20:31
      Japonki są zwykłe z ECCO. smile O taniec się nie martwię, bo nie mamy wesela. smile
      • dusza_duszyczka Re: Moja rada w kwestii butow 06.05.06, 20:42
        lanka_cathar napisała:

        > Japonki są zwykłe z ECCO. smile

        z Ecco powiadasz... zadziwiasz mnie coraz bardziej smile

        > O taniec się nie martwię, bo nie mamy wesela. smile

        no tak, szczesciara! smile ja tez nie chcialam wesela tylko kameralne przyjecie. ale coz - presja rodziny.
        przynajmniej buty mialam takie jak chcialam wink

        zaraz pewnie napiszesz, ze przyjecia tez nie robicie (lub nie bedziecie na nim) bo po slubie wsiadasz w
        sukni w samochod lub samolot - i uciekasz w puszcze bialowieska lub na greckie wyspy szczesliwe smile))
        • lanka_cathar Re: Moja rada w kwestii butow 07.05.06, 08:28
          Przyjęcia nie robimy. smile Po ślubie będzie tylko symboliczna lampka szampana i
          tort. A potem na sesję fotograficzną i do domciu do kotów. Później zastanowimy
          się, czy gdzieś jechać. Będziemy mieć trzy tygodnie wolnego. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja