Dodaj do ulubionych

goscie - atak na stoly

26.05.06, 13:15
Dziewczyny chcialabym dowiedzie sie co myslicie o atakujch stoly weselne
gosciach. Ostatnio bylam na 3 weselach i zawsze widze to samo po toascie
goscie rzucaja sie kto lepszy, kto sybszy na stoly. Chcialabym uniknac takiej
sytuacji u siebie.
Nie chce stawiac wizytówek na stolach, mysle raczej o podawaniu numeru
stolika tylko nie wiem czy od razu podac ten numer na zaproszeniu czy jak
goscie beda potwierdzali swoje przybycie.
Czekam na wasze pomysly
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:16
      Pierwsze słyszę o czyms takim i jeszcze w takim gronie, które się rzuca na
      jedzenie, nie miałam przyjemności znaleźć smile
    • librea Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:21
      ja też byłam na kilku weselach, gdzie ludzie rzucają się na stoły. nie wiem co
      można zrobić żeby tak nie robili. jest to wręcz okropne.więc sama posłucham
      rad, jak to zrobić
    • agnes_plus Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:25
      Nie wiem, dlaczego bronisz się przed wizytówkami na stołach. Byłam na weselu,
      gdzie były porozstawiane wizytówki - bardzo sprawnie goście usiedli, no i masz
      możliwość posadzenia gości, tak jak chcesz.
      • agnrek Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:26
        Ale nie masz możliwości usadzenia gości tak, jak oni chcą.
        • agnes_plus Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:30
          Tak - ale znam zaproszonych, mój luby też, chcemy tak to zorganizować, by
          usadzić gości tak, żeby mogli sobie pogadać ci, co się znają. Po paru godzinach
          i tak się zaczną roszady i przesiadania wg gustu i do pogaduszek przecież.
      • marjef Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:28
        wlascicie ja sie nie bronie przed wizytówkamismile. Na naszym weselu mamy okrgle
        stoliki dlatego wydaje mi sie ze numerki wystarcza
        • agnrek Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:31
          Numerki to jak w barze mlecznym. Odradzam, według mnie to niegrzeczne.
          • domi_mikolka Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:49
            w barze mlecznym nikt Ci nie daje numeru stolika tylko siadasz gdzie akurat
            jest wolne. parę barów mlecznych zwiedziłam to wiemsmile moim zdaniem podanie
            numeru stolika jest porównywalne z wizytówkami na stołach czyli ok.
            • agnrek Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:49
              No cóż, nie bywam, nie bywam smile
              • nie.migotka Re: goscie - atak na stoly 28.05.06, 10:26
                Nie bywasz, a komentujesz - sama sobie przeczysz.
                A bary mleczne są super smile Kropka.

                Pozdr.
    • nie.migotka Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:33
      Ja jestem za wizytówkami. Znam moich gości, wiem jak ich usadzić i uważam, że
      wizytówki to najlepsze rozwiązanie.

      pozdr.
      • krewetka Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:52
        u nas tez beda wizytówki smile
        • maya28 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:57
          ja też jestem za wizytówkami, tylko teraz trzeba to całe towrzystwo sprytnie
          rozlokować... I tak sie zastanawiać, czy rodziny usadzać przy stolikach koło
          siebie, zeby sie dobrze znali i bawili, czy mieszać nasze rodzink, zeby si
          epoznaly.. oto jest pytanie.
          • agnrek Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 13:59
            Dlatego właśnie ja zostawiam usadzenie się gościom. Część pozna się wcześniej w
            hotelu, potem jadą razem autokarem - może będą chcieli się bawić razem? Chołoty
            nie zapraszam, nikt nie będzie się o talerz ani bił ani kłócił.
            • maya28 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 14:05
              no byłoby to dla nas wygodniejsze rozwiązanie, tylko stoły sa okragłe z
              ograniczoną liczba miejsc przy każdym i obawiam sie przepychanki i
              zamieszania... Ja kilkakrotnie byłam na weselach z karteczkami, i zawsze młodzi
              jakoś wiedzieli gdzie nas usadzic, i przynajmneij zadna przypadkowa para nie
              usiadła nagle w środku zgranej paczki. Tylko ta organizacja mnie przeraża...
              • twitti Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 14:11
                mi sie wydaje ze bileciki na stol sa dobrym rozwiazaniem w przypadku okraglych
                stołow, natomiast przy stole dlugim np. w ksztalcie podkowy nie jest to
                potrzebne, gdyz zawsze mozna sie przesunac o jedno lub kilka miejsc i nikomu to
                nie bedzie przeszkadzacsmile
              • estellla 100%dla winietek;-] 26.05.06, 14:11
                Ja rownież uczesniczyłam w kilku weselach i walkach o miejsca.żenada...
                Dlatego bedą u nas winietki wink
              • nie.migotka Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 14:12
                Pomyślisz i gości usadzisz i nie postawisz nikogo w takiej sytuacji w jakiej ja
                sie kiedyś znalazłam: otóż nasza paczka została rozdzielona przez wujka Franka i
                ciocie Halszke oraz wujka Tadka i jego żonę wink Rewelacyjne towarzystwo dla
                dwudziestoparolatków wink

                Pozdr.
                • anusiaczek87 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 14:24
                  wizytowki goscie zawsze moga poprzestawiac..
                  • szara82 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 14:35
                    "Goście - atak na stoły" jak tytuł filmu mi to zabrzmiałowink Horroru jakiegoś krwawegowink))
                    Osobiście takiego ataku nie widziałam, ale zrobię winietki. Przecież i tak wiem mniej-więcej kto obok kogo by usiadł (znam doskonale gości), więc wizytówki mają to uporządkować (właśnie żeby nie trzeba było się przesuwac o kilka miejsc). A jak znam życie to ludzie i tak zintegrują się na papierosku, czyli nie przy stole, i w tańcu, bo się nastawiam na tańce bardziej niż na biesiadę. A jak będą szli do domu (np dziadkowie) to się poluźni i goście i tak się przesadzą.
                    Wskazanie komuś miejsca przy stole to nie obraza!
          • jgrudzia Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 16:40
            mu usadzamy wg. kodu "znajomościowego"wink
    • mam6lat Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 15:03
      agdzie Ty na tych śłubach bywasz?
      mnie ominęły takie atrakcje,
      a śluby
      i w eleganckim
      i w prostym - swojskim gronie
      zaliczyłam
      • tigerek_m Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 13:34
        Wiem o co chodzi, gdy nie ma winietek na stole to goście walczą o dobre
        miejsca. Chcę tego uniknąć, dlatego my od razu stwierdziliśmy,że bedą winietki.
        Oczywiście trzeba usadzić gości z głową, tak aby nie usiedli koło siebie
        ludzie, którzy się nie lubią. Jest to ciężka sprawa,ale uważam, że warto to
        zrobić.
    • golinda Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 15:09
      my mamy 6-osobowe stoły, a winietki i tak będą-nie wyobrażam sobie inaczej...
      to nie są imieniny cioci, tylko wielka uroczystość
      a w dodatku mamy obcojęzycznych gości-skąd ci biedacy wiedzieliby gdzie usiąść,
      zeby się dogadać
      gości też trzeba dopasowywać do siebie wiekiem i..., co tu dużo mówić, poziomem
      nie posadzę swojego szefa obok wujka Franka i cioci Heli...
      taka prawda...
      niełatwa to sztuka-usadzanie gości..., ale lepiej to dobrze zaplanować wink
      • agnieszka5661 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 15:35
        ja niestety też byłam na weselu gdzie nastąpił atak na stoły... bardzo przykra
        sytaucja... jakieś pociotki na weselu mojego brata ciotecznego wepchały się tam
        gdzie były miejsca dla rodziny (nie podpisane) tak, że cała moja rodzina była
        porozrzucana po sali. Dzadkowie, ciocie, moi rodzice, my - każdy gdzie indziej.
        Jeszcze jakiś gość nie chciał się przesunąć się o jedno miejsce, a obok niego
        było 1 puste miejsce i nikt nie mógł tam usiąść, bo wiadomo, że wszyscy
        sparowani.
        Dopiero jak część gości już poszła to przesiedliśmy się z moim W. żeby
        siedzieć obok moich rodziców i mieć z kim pogadać w ogóle.
        Po tym weselu stwierdziliśmy, że nie ma to jak "podpisane miejsca".

        Byłam też na weselach z wizytówkami, nikt tego nie traktował jako niegrzeczne,
        młodzi wiedzieli kogo usadzić obok siedzie, rodzinę z rodziną, znajomych ze
        znajomymi, itd. Uważam, że wizytówki były bardzo dobrze odebrane przez gości,
        nie było bałaganu, każdy wiedział gdzie jest jego miejsce i nie widziałam żeby
        się ktoś przesiadał.
    • eoos Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 16:31
      niestety, też zdarzyło się być parę razy na takim weselu. jak dla mnie -
      porażka.
      zastanawiamy się z narzeczonym, czy nie zrobić wizytówek,ale jego rodzice
      uważają, że mogłoby to być niegrzeczne....

      poza tym, jest inaczej, kiedy organizuje się uroczystość na 120 osób, a inaczej
      na 60 smile tak mi się wydaje.
      • maya28 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 16:42
        u nas na 70 osób, a jednak usiądziemy i rozplanujemy usadzenie gości. Moja mama
        też uważa, to za niegrzeczne, ale ja uważam bardziej niegrzeczne rozdzielanie z
        konieczności np. grupy znajomych, miedzy których wepchnie sie jakas ciocia i
        jej juz nie ruszysz. Poza tym, na weselach, gdzie nie było karteczek, aby
        uniknac siedzenia z obcymi ludzmi, ktos z paczki "rzuczał" sie na jakies
        miejsca i rezerwował szalami, torebeczkami i czym popadło.
        • annajustyna Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 16:51
          U mojego kuzyna byly wizytowki, azdziczali goscie panny mlodek zaczeli je
          wyrzucac i pozajmowali miejsca i tak wg swego widzimisie...
          • maya28 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 17:03
            no to są właśnie takie szczyty..
        • eoos Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 16:58
          mam nadzieję, że jednak jakoś to bedzie. przecież będziemy zapraszać
          kulturalnych ludzi...
          a jak nawet na początku goście się podzielą, to pewnie potem się poznają i
          przemieszają.

          żeby tylko dobrze się bawili i żeby wszyscu byli zadowoleni smile
    • mgw_pl Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 18:31
      Czesc marjef!

      Ja bylam na weselu z wizytowkami.
      Zasada byla ciut inna niz te tu opisywane - ale bardzo mi sie podobala i na
      moim weselu tez tak planuje zrobic - o ile bede miala oddzielne stoliki...

      Otoz... zaraz przed wejsciem do sali glownej (obiadowo-tanecznej) stal stolik z
      kwiatami i zdjecimi mlodych z okresu narzeczenstwa oraz ksiazeczka pamiatkowa.
      Na nim tez poustawiane byly wizytowki. Na wizytowkach nie bylo konkretnego
      miejsca - lecz numer stolika.

      Ten stolik byl tuz przed wejsciem wiec nie bylo zadnego zamieszania ... Kazdy z
      gosci "musial" kolo niego przejsc, ... wedle zyczenia wpisywal sie do ksiegi
      pamiatkowej i szukal swojego nawiska na wizytowce.

      Pozniej w sali na stolikach staly numerki oprawione w eleganckie ramki.

      Pomysl moim zdaniem trafiony - bo mlodzi nie musza wczesniej nikomu mowic gdzie
      ma usiasc, a ewentualne zmiany moga zrobic nawet i dzien przed samym weselem
      (jesli okaze sie ze ciocia czy wujek akurat nie maja z kim zostawc dziecka, czy
      ktos jednak sie nie pojawi ...)

      Nie ma problemu ze jakas rodzina zostanie przez przypadek rozdzielona ... A
      goscie sami decyduja kolo kogo chca siedziec przy wyznaczonym stoliku.

      Pozdrawiam
      Marta
      • marjef Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 10:18
        Martuś,
        a nie bylo zatoru w tym przejściu? - pomys rzeczywiście ok
        • mgw_pl Re: goscie - atak na stoly 30.05.06, 18:15
          Nie, nie bylo problemu z zatorem.

          Tam akurat byla to przechodnia sala, dosc spora.
          Ludzie z kulturka czekali na swoja kolej ... poza tym dodatkowy spokoj
          panowal , bo mlodych jeszcze nie bylo na miejscu
          (po kosciele pojechali zrobic kilka zdjec).


          Poza tym bylo milo - bo kelnerzy zaczeli juz roznosic drobne przekaski.
          Ludzie zdarzyli sie zapoznac - pogawedzic, a co niektorzy nawet wymienic
          miejscami.
          Na gosci czasmami rady nie ma - jak bardzo beda chciali to i tak sie
          przesiada... ale ataku na stoly nie bylo smile

          Jak przyjechala mloda para to juz kazdy siedzial gdzie powinien smile.



    • sandraa3 Re: goscie - atak na stoly 26.05.06, 20:05
      Ja nie rozumiem co Wy się tak boicie tych wizytowek?? Nigdy nie byłam na weselu
      bez wizytówek. Chyba, że jako dziecko i nie pamietam.
      Przeciez to wiele ulatwia.
    • marjef Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 10:21
      ile glow tyle pomyslówsmile)
      no dobrze, ale jakbym się zdecydowa na te numerki na stoach ( oczywiście chodzi
      o eleganckie numerki na dugich nozkach a nie plastikach z osrodka FWP)- to
      piasać już informację na zaproszeniach czy przy potwierdzeniach podawać
      telefonicznie
      • sandraa3 Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 10:49
        ale o co chodzi z tymi numerkami, bo pierwszy raz słyszę? tzn kazda osoba ma
        numerek i jest lista? i Ludzie musza pamiętać jaki to numerek, nawet po %? wink))
      • eeewwa Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 10:53
        Na zaproszeniu to ja bym nie pisała bo jak później ktoś Ci odmówi i nie przyjdzie to wszystko zacznie się zmieniać, a inni goście już będą mieli swoje numerki i zrobi się zamieszanie. No chyba, że masz pewność, że wszyscy przyjdą.
      • mariszka72 Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 11:02
        Marjef, ŻADNEGO podawania numerków w zaproszeniu lub przez tel. Przecież nikt
        nie pzyjdzie na wesele z zaproszeniem, a do tej pory zapomnią jaki mieli
        numerek. Mgw_pl pięknie wszystko opisała, myślę, że to jest najlepsze
        rozwiązanie. Byłam na wielu weselach gdzie stoliki były dokładnie tak
        oznakowane, a winietki odbierało się przed wejściem na salę. Numerki na
        stolikach mogą też stać w jakichś fajnych małych ramkach, jako dodatkowa
        dekoracja stołu, na przykład.

        My będziemy mieć jeden duży stół przy którym z każdej strony usiądzie po 5 osób
        (robimy uroczysty obiad w restauracji na 20 osób). Winietki też będą, choć to
        takie małe zgromadzenie. Chcemy żeby tak było, bo tak będzie łątwiej i nie
        będziemy się martwić czy jakaś para nie zostanie na przykład rozdzielona. Poza
        tym, robiłąm winietki tak, żeby dodatkowo pasowały do dekoracji stołu i całej
        kolorystyki naszego ślubu, więc to będzie wszystko ładnie współgrać ze sobą.
    • dr_kaczusia Re: goscie - atak na stoly 27.05.06, 15:22
      Hej smile
      ja jestem zdecydowanie zwolenniczka podpisywania miejsc bez wzgledu na
      ustawienie stolow... Niestety ludzie sie pchaja a wynika to z tego, ze chca
      siedziec kolo siebie! Mlodziez w swoich grupkach, a nie z ciocia Hela, ciocia
      Hela z wujkiem Kaziem, a babcia Jadzia kolo pociotki co jej 10lat nie widziala i
      ma o czym opowiadac wink I jak ktos probuje byc zdziebko kulturalny (ja probowalam
      wink) i sie nie pchac to wlasnie potem laduje gdzies w przypadkowym towarzystwie
      albo nie wszyscy z paczki moga siedziec razem... a przeciez biesiadowanie jest
      czescia zabawy i dobrze miec do tego odpowiednie towarzystwo smile Poza tym jako
      Panna Mloda to wolalabym, zeby goscie jednak zatrzymali sie na chwile z tym
      toastem w reku, a nie boczkiem boczkiem byle do stolika dotrzec przed innymi...
      Dlatego zdecydowanie TAK dla wizytowek bez wzgledu na to co mysli o tym moja
      przyszla tesciowa wink

      Poza tym wizytowki daja szanse na wymieszanie towarzystwa... mozna rodzine
      pousadzac w kratke albo vis-a-vis siebie, tak zrobili moi rodzice na swoim
      weselu smile A jak komus bardzo nie bedzie pasowac to sie zamieni z sasiadem, ale
      to juz nie moj biznes...
      • silvanana Re: goscie - atak na stoly 30.05.06, 22:47
        A mi rodzice zakazali, zeby nie numerowac gosci i w ogole awanture mialam. I co
        mam zrobic? Tez uwazam, ze bez wizytowek jest bez sensusad
    • kattty Re: goscie - atak na stoly 30.05.06, 23:00
      ja czytajac wasze posty dochodze do wniosku ze jestem starej daty...bo mnie w
      zyciu by nie przyszlo by stawiac wizytowki na stolach..uwazam ze mam na tyle
      kulturalnych gosci ze poradza sobie sami..kazdy usiadzie gdzie chce..obok tej
      osoby co chce...i nie sadze zeby ktos stwarzal problemy by przesunac sie o jedno
      miejsce...albo z jakiegos ciemnogrodu jestem..wydaje mi sie wrecz tak jak
      wiekoszci z waszych rodzicow ze stawianie wizytowek jest malo grzeczne..a moze
      to wynika z faktu ze ja sie z takim traktowaniem gosci w zyciu nie spotkalam ..a
      na weselach wielu bywalam..i w eleganckich restauracjach i wiejskich namiotach,
      ale z rzucaniem sie na stoly nie mialam w zyciu doczynienia...
      • mojave Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 10:19
        atak na stoły - ale sie uśmiałamsmile) Ale to dla mnie jakaś egzotyka,nigdy sie z
        czymś takim nie spotkalam.
      • maya28 Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 13:54
        to nie chodzi o brak kultury gości, tylko o ułatwienie im. Przy większej ilości
        osób robi się ustawienia, zeby nie musieli sie sami tym zajmować, i żeby nie
        było zamieszania..
      • aiczka Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 16:28
        > ja czytajac wasze posty dochodze do wniosku ze jestem starej daty...bo mnie w
        > zyciu by nie przyszlo by stawiac wizytowki na stolach..]
        He, he. No widzisz, a ja na przykład mam podobny wniosek tylko odwrotne
        umocowanie - mnie by w życiu nie przysżło do głowy organizować wielkiego
        przyjęcia i NIE zrobić planu, kto gdzie siedzi. Kiedy spotyka się małe, stałe
        grono, to każdy wie, kto jest najszanowniejszym gościem płci żeńskiej etc. ale
        na weselu spotykają sie dwie rodziny i może jeszcze znajomi, nikt nie wie, czy
        państwo młodzi chcą siedzieć z innymi młodymi czy z najbardziej szanownymi
        gośćmi (no i kto tu jest najszanowniejszy też nie wiadomo). Nie wiadomo, co z
        sobą począć i czeka się na zaproszenie gospodarzy...
      • sandraa3 Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 16:40
        Jak moze byc niegrzeczne ulatwianie gosciom zycia? Zamiast szukac miejsca,
        zamiast siedzenia mlodziezy kolo babc itp maja jasna sytuacje. Przychodza i
        siadaja.
        To moze podstawianie autokaru tez jest niegrzeczne? I dawanie pokoju? >wink
    • skrzyppolny Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 11:55
      Odpowiem "z wyżyn doświadczenia" bom mężątka od miesiąca (zaglądam tu z
      sentymentu i żeby zobaczyć, jak inni się męcząsmile Na naszym weselu wizytówki
      świetnie się sprawdziły. Mamy zgraną paczkę znajomych-15 osób i pamiętałam z
      innych wesel, że naprawdę niełatwo "zdobyć" tak duży fragment stołu,żeby
      wszyscy mogli siedzieć blisko siebie. Myślę, że nikomu krzywdy winietkami nie
      zrobiliśmy, wesele było bardzo udane, a uniknęliśmy zamętu na początku i
      sytuacji, że ktoś został jak sierota z dala od ludzi,z którymi najlepiej się
      zna. Mieszanie rodzin uważam za błąd, nie każdy lubi poznawać nowych ludzi,
      częściej chcą pogadać ze swoimi krewnymi (często dawno nie widzianymi)
      Pozdrawiam wszystkie Panny Młode
      • sandraa3 Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 16:42
        a tu sie nie zgodze. Zalezy od rodzin. Nam pare osob z rodziny zapowiedzialo,
        ze chca sie wymieszac wink
    • kiwigirl Re: goscie - atak na stoly 31.05.06, 15:59
      my mielismy wizytówki na stołach oraz tuz przy wejściu na tablicy wisiała
      rozpiska kto przy którym stole siedzi. nie było "ataku na stoły" ale fakt - i
      goscie kulturalni byli smile

      potem wiele osób nam mówiło ze ta rozpiska to był fajny pomysł bo wiedzieli od
      razu gdzie mają iść. jeśłi taką rozpiske zrobisz a nie chcesz wizytówek przy
      stołach - to po prostu ponumeruj stoliki, na rozpisce napisz tyko nr stolika i
      kto przy nim siedzi i tyle, daj gościom wolną rękę w kwestii usadzenia już przy
      stole.

      najmiej mi się chyba podobało wesele na którym była pełna dowolnośc, potem takie
      gdzie były wizytówki ale brak rozpiski wiec cała setka gości chodziła i szukała
      swoich miejsc, a najbardziej nasza opcja - czyli wizytówki+ rozpiska smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka