bogui
07.06.06, 08:44
Witam dziewczynki!
Pierwszy raz od dawna świeci słoneczko, od razu mi się gęba uśmiecha.
Wczoraj zaliczyłam porażkę: byłam u spowiedzi przedbierzmowaniem i ksiądz nie
dał mi rozgrzeszenia! Za to że mieszkam ze swoim chłopem. Odesłał mnie na
później ze spowiedzią i dał jakieś "zastępcze" błogosławieństwo.
Po prostu zbyt otwarcie wyłożyłam kawę na ławę a w dodatku jak zaczął swoje
to już nie chciało mi się tłumaczyć że to do bierzmowania a nie do ślubu. No
cóż, będe musiała podjąć drugą próbę, tym razem zapodam fakty w trochę innej
formie. To paranoja; chcę "uświęcić" związek i nie mogę, bo żyję w grzechu,z
którego nie mogę się wyspowiadać. Błędne koło!
Miłego dnia.