Dodaj do ulubionych

Każdy usadzony -obrażą się ?

25.06.06, 18:37
Proszę abyście się określiły co o tym sądzicie, aby każdy był posadzony na
weselu w zdecydowanym przez nas miejscu a określać by to miała winietka !
Robimy wesele no 60 osób i będą osoby zwaśnione między sobą a nie wypada mi
nie zaprosić któryś z nich i wydaje mi się rozsadzenie ich pewnym wyjściem.
Osobiście wydaje mi się, że będzie lepiej też dla towarzystwa jak ich usadzę
według tego jak się lubią i znają.
Co o tym sądzicie ? Nie obrażą się ?
Obserwuj wątek
    • pusiaczkowa1 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 18:48
      ja zostawiłabym wolną rękę gościom, sami wybiorą miejsce gdzie mają usiąść. U
      mnie winietek nie było, siadali jak chcieli. Nie narzucałam nikomu siedzenia tu
      czy tam. Jeśli u Ciebie będą winietki musisz się z tym liczyć że pewnie i tak
      się przesiądą. Taka jest moja opinia.
      • pusiaczkowa1 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 18:53
        a ha, ja bym się nie obraziła , tylko prędzej czy później bym znalazła sobie
        wygodniejsze miejsce niż siedzenie np. obok kuzyna którego widziałam 10 lat
        temu.
    • szara82 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 18:48
      Zależy od ludzi. Zaraz Ci się odezwą głosy za tym, że wizytówki na stołach są ok, ale też takie, że sobie czegoś takiego nie wyobrażają. W każdym razie wizytówki to już nie nowość, a ich odbiór zależy od każdego inaczej.
      Mnie osobiście to nie przeszkadza, a już na pewno bym się nie obraziła za to.
    • leeloo2002 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 18:56
      To zalezy czy w Waszych rodzinah jest praktykowany taki zwyczaj - "usadazania"
      (czy np goscie zetkneli sie z tym na innych weselach w rodzinie)
      Nawet jesli beda osoby zwasnione, to na pewno obok siebie dobrowolnie nie
      usiada smile
      A dlaczego by nie zaufac rodzinie aby sama sie usadzila?
      Tym sposobem na pewno nie popelniz faux pas.

      Na 90% wesel na ktorych bylam goscie usaddzali sie sami i wszyscy byli
      zadowolenismile
      • trusia29 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 21:00
        a ja byłam kiedys na weselu, gdzie wszyscy wpadli jak burza i pozajmowali
        miejsca a mnie i mojemu obecnemu mężowi przypadło siedziec obok rodziców
        państwa młodych... dodam, że bylismy tylko znajomymi pani młodej i nikogo nie
        znaliśmy, czuliśmy sie okropnie i wyszlismy w połowie wesela. Od tej pory
        uważam, że winietki są pomysłem najrozsądniejszym.
        • trusia29 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 21:03
          i dodam tylko, ze lubimy sie bawić, nie jesteśmy dzikusami, którzy nie potrafia
          nawiązać kontaktu, ale ile mozna rozmawiać z osobami, którymi dzieli nas cale
          pokolenie? Mlodych ludzi tez nie znaliśmy, ale to podczas rozmowy przy stole
          głowinie nawiązuja sie kontakty, potem można sie fajnie wspólnie bawić. A panna
          mloda z tego wesela też stwierdziła, że załuje braku winietek smile
    • kasila Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:15
      cześć! na moim weselu tez będą winietki. w zeszłym roku byłam na weselu z
      winietkami i wszystkich siew to bardzo podobało, bo nie było walki o miejsca.
      uważam, że to dobry pomysł. poza tym pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś,
      komu coś się nie spodoba.
      pozdrawiam
    • adzi25 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:37
      u mnie będzie pół na pół- rodzina narzeczonego nie będzie usadzana-chcą wolną
      amerykankęsmile moi goście oraz "młodzież" będzie.Ja jestem za, choć nie byłam na
      żadnym weselu z winietkami-ale po prostu nie podoba mi się pęd do miejsc- i
      zarzucanie torebkami i czym popadnie miejsc dla znajomych, którzy potem mopgą
      siedzieć gdzieś indziej a część osób nie ma gdzie siedziećwink
      • dr_kaczusia Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:43
        no to dosc dziwnie, wg mnie powinno byc albo wszyscy albo nikt, a jesli w
        obrebie wlasniej rodziny chca sie zamienic na miejsca to ich sprawa...
        • adzi25 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:46
          no dziwne-pytałam się czemu nie? Przecież się orientują kto kogo bardziej lubi-
          uzyskałam odpowiedź-"bo nie".Kropka.Dla mnie to by było wygodniejsze-no i
          właśnie zawsze można się przesiąść.Na szczęście będą trzy stoły-i jeden taki
          akurat dla nich
          • dr_kaczusia Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:49
            no to i tak nie ma sensu... tzn chodzi mi o to... ze usadzisz polowe... a dla
            nich i tak jest jakis tam stol wyznaczony wiec teoretycznie nie maja dowolnosci
            wyboru miejsca... no ale skoro sie upieraja moze nie wzieli tego pod uwage wink a
            im pewnie chodzilo o to, ze ten chce pod oknem, a tamten pod sciana, a ten tego
            nie lubi i najchetniej by siedzial na drugim koncu sali i chcieli sobie zrobic
            wyscig do krzesel... no coz... poniekad beda zawiedzeni wink
            • dr_kaczusia Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:52
              a w ogole po co pytalas ??? czy to nie powinna byc Wasza decyzja ???
              ja osobiscie lepiej sie czuje na weselu gdzie nie musze startowac do krzesla i
              sie rozbijac lokciami...
            • adzi25 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:53
              Nie no o stołach wiedzieli(tj. przyszli teściowie), bo byli na sali-tylko że
              chyba nie wiedzą, że właśnie ten jeden będzie dla nich-bo wiadomo, że jak ja
              będę usadzać gości to też obok siebie tych co się znają, a nie żeby mieszać
              towarzystwo.No i będzie mniej atrakcji przy toaście zapewne-bo wtedy się odbywa
              nerwowe zerkanie-gdzie by tu usiąśćsmile
              • dr_kaczusia Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:56
                no to miej sie na bacznosci... bo jak rodzinka sie uprze usiasc na podpisanym
                miejscu to bedzie niezla jazda... damy zacza sie napirzac na torebki i kopac z
                obcasa wink zupelnie jak w pociagu gdzie kazdy upiera sie siedziec nie tam gdzie
                ma bilet wink
            • wirtualna_marta Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 19:57
              Ja bym tego nie robiła, ale byłam u brata na weselu ciotecznego i musielismy
              usiąść tam gdzie wolne bo nie zamierzałam robić wyścigów ...no i
              siedzielismy...wśród ciotek !
              • adzi25 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 20:01
                wydaje mi się,że chyba każdy na tyle zna gości, że wie, kto z kim może
                siedziećwinkPrzynajmniej ja na tyle znam swoichsmilea z winietek skorzystam, bo są
                gratis od restauracji-inaczej pwnie bym się w to nie bawiławink
                • dr_kaczusia Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 20:06
                  Ja robie bo chce uniknac wyscigow i rozbijania "paczek"... owszem postaram sie
                  polaczyc ich jakos sensownie pomiedzy soba, ale kumple niech siedza razem...
                  rodzinke moze jakos przemieszam co by sie poznali, ale z glowa i nic na sile...
                  na pewno musze jakos fajnie wcisnac znajomych rodzicow, zeby sie nie czuli
                  samotnie... a winietki zrobie sama, jakies proste, nie sadze, zebym na to
                  stracila wiele czasu...

                  natomiast u mnie tez tesciowe byli troche zdziwieni pomyslem, ale poniewaz moi
                  rodzice byli zdania, zeby usadzic gosci to zgodzili sie bez problemu... moze
                  wynika to z roznych zwyczai w roznych miastach... sama nie wiem...
              • trusia29 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 21:05
                no to podobnie jak ja - patrz posty wyzej smile
    • trusia29 jestem za winietkami 25.06.06, 20:57
      Opcja ta sprawdziła się na moim weselu. Rodzina siedziała po prawej stronie,
      znajomi po lewej. Poza tym decydujace w "usadzeniu" gości były wzajemne
      sympatie i antypatie. Z tego co wiem, poza moja teściową i szwagierka wszyscy
      byli zadowoleni, a tym dwóm paniom i tak sie nic nigdy nie podoba, więc wacle
      sie tym nie przejęlismy.
      • martyna1985 Re: jestem za winietkami 25.06.06, 20:58
        U nas będą z pewnych powodów, mamy nadzieję, że goście się nie obrażą.
    • mariszka72 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 21:14
      U nas były winietki, chociaż uroczysty obiad był tylko na 19 osób (łącznie z
      nami). Goście byli zadowoleni, bo usadziliśmy ich tak, że wszyscy świetnie się
      dogadywali ze sobą. Na dodatek usłyszeliśmy sporo komplementów z powodu właśnie
      owych winietek, bo służyły one też za dodatkową "dekorację" stołu smile
    • lanka_cathar Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 21:28
      Usadzanie to bardzo dobry pomysł. Ja wiem, że mój ojciec nie może siedzieć obok
      mojej ciotki, bo ciotka jest zazdrosna, że ja mam kontakt z ojcem, a jej syn ze
      swoim nie ma. Ot, wielka tragedia. Poza tym sadzam mojego nieznośnego kuzyna,
      który już przejawia bandyckie skłonności, obok mojej teściowej, która bardzo
      chce wnuków. smile Taka zemsta za całokształt. Zobaczymy, czy nadal będzie się tak
      paliła do ich posiadania.
      • a.bc Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 22:21
        Ja wolę chodzić na wesela gdzie sa karteczki z nazwiskami przypisane do miejsc
        Nienawidze tej czarownej samowoli w samodzielnym zajmowaniu miejsc, za kazdym
        razem ktoś kogos przesadza, ludzie latają z talerzami z napoczętym rosołemsmile
        ubaw po pachy. Poza tym jak zwykle częsc rodziny pana młodego siedzi
        podzielona,bo rodzina panny młodej zajęła miejsca po srodku i nie ma jak ich
        przesadzić. A co za tym idzie ta podzielona rodzina chcac ze soba pogadać na
        zmianę wisi sobie nad krzesłamismile
        Raz na weselu wyladowałam na honorowym miejscu - bo tak wyszło a byłam nikomu
        nie znaną osobą towarzyszacą kuzyna - koszmar.
        • kfiatek11 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 25.06.06, 23:12
          To zależy, jeżeli usadzisz dobrze nikt się nie obrazi, ja byłam na 2 weselach
          gdzie na jednym posadzili mnie z nażyczonym obok moich rodziców i
          ich "starszych' znajomych a inni młodzi siedzieli kilometr od nas, a na drugim
          też nie lepiej-szybko zmyliśmy się z wesela bo nie czuliśmy się tam dobrze,
          teraz wymyślam jak ma być na naszym weselu i chyba poprostu opiszemy stoły:
          dla "młodzierzy smile)' tzn naszych znajomych,itd. a każdy usiądzie koło kogo
          będzie chciał ale zlikwiduje to możlwość, że dla kogoś zabraknie miejsca i
          będzie siedział koło starszych
    • olaimikolaj Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 01:19
      My wlasnie jestesmy na etapie drukowania winietek, wlasnorecznie, pod kolor
      zaproszen oraz na etapie planowania rozsadzenia gosci. Chcemy pomieszac obie
      rodziny, bo slyszelismy juz z wielu zrodel, ze to dobry pomysl, tak wiec chcemy
      usadzic naszych gosci w szachownice, tak by vis-a-vis kazdy gosc/para gosci
      miala kogos ze swojej rodziny, a po bokach kogos z drugiej rodziny. Wesele
      bedzie na 100 osob i zamierzamy gosci podzielic wiekowo.
      • justm Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 07:59
        u nas też winietki są już wydrukowane
    • maya28 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 09:47
      Zawsze gospodarz wskazuje miejsce gdzie goście mają usiaść ( przynajmnie
      powinien). Przy małych uroczystosciach jest w stanie osobiście wskazać miejsce,
      przy większych winetki sa niezbedne. A czy sie obraża, to zależy od gości.
      Wiele osób niestety się z takimi praktykami nie spotkało i uważa to za nie
      takt. Jak sie nie obraża, to zwyczajnie pozamieniają winietki, albo później sie
      poprzesiadaja. Na takie zachowanie niestety nie ma sie wiekszego wpływu. Ja
      zdecydowanie wolę winietki i rozplanowanie usadzenia gości i goście na naszym
      weselu będą sie musieli dostosować do tej reguły. Jak będą organizowali sami
      przyjęcia, mogą robić jak jest im wygodniej.
      • agnieszka5661 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 09:50
        ja bardzo lubię jak są miejsca zaznaczone, nikt się nie rzyca na stoły wtedy, bo
        i na takim weselu byłam.
        • maya28 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 10:04
          albo jakies dwie ciocie wtrynia sie pomiedzy zgrana paczke - tez na takim
          weselu bylam. Za nic nie chciały sie przesunąć, bo one zajeły miejsca pierwsze
          i koniec.
    • aiczka Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 11:44
      Ja, szczerze mówiąc, zawsze się spodziewam, że na tak dużej imprezie wskaże mi
      się miejsce. Na szczęście na razie wszyscy tak robili. W przeciwnym razie na
      pewno zaraz by coś poszło nie tak - np. jako znajomi państwa młodych
      powędrowalibyśmy z moim mężczyzną na koniec stołu a tu by się okazało, że akurat
      w tym regionie się sadza "młodych z młodymi" i wylądowalibyśmy sami między
      starszymi wujkami i ciociami.
    • aiczka Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 11:48
      Ale z drugiej strony w tradycyjnych społecznościach, gdzie wszyscy się znają
      (tzn. także całe rodziny państwa młodych znają sie na wzajem), albo przynajmniej
      w poprzednim pokoleniu wszyscy się znali i dopiero teraz przyjeźdża zięć z
      odległego zakątka kraju, ludzie wiedzą (albo pamiętają że zawsze wszyscy
      wiedzieli), gdzie jest ich miejsce przy stole przy danej konfiguracji rodzinnej
      (tzn. kiedy się żeni syn ich brata a matka młodej nie ma rodzeństwa etc.) i
      faktycznie niektórym się nie podoba usadzanie podobno...
      • mada.d.n Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 14:16
        u nas na pewno będą winietki z kilku powodów:
        1. nie chcę przesadzania gości o 1-2 miejsca typu "od cioci Jadzi wszyscy o 2
        miejsca w prawo"- mnie by to wkurzało, więc wolę oszczędzić tego moim gościom
        2. moi rodzice są rozwiedzeni, więc troche czasu nam zajmie usadzenie ich,
        zwłaszcza, że tata ma kogoś, a mama narazie jest sama
        i paru innych
        zawsze znajdą się osoby obrażone, już ciotka mojego lubego powiedziała, że wg
        niej jest to nieeleganckie - ale patrz p. 1.
        a tak na marginesie: ksiądz, który będzie udzialał nam ślubu współpracuje w
        sądzie biskupim i opowiadał nam o najkrótszych małżeństwach, które on
        wyświęcał - rekord to półtorej (1,5!!) godziny - młodzi pobili! się o miejsca
        na weselu dla swoich gości - chyba wolę tego uniknąć, chociaż nie sądzę, żeby
        tak się stało, ale po co kusić los smile
        życzę wszystkim mądrych decyzji smile
        • wirtualna_marta Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 16:14
          Właśnie jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził !
          Ale chyba będe zmuszona ich właśnie tak usadzić, bo moi rodzice strasznie się
          pokłucili z ojca siostrą rodzoną i jeszcze parę lat temu to by się oburzyli, że
          ich obok siebie nie posadzę a teraz to by się chyba ...to samo jeśli chodzi o
          mojego Chrzestnego, który sie nie lubi z tej ciotki mężem.
        • trusia29 Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 17:21
          no to wielka miłośc była, jeśli sie o miejsca pobili na własnym weselu smile))
          • mada.d.n Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 26.06.06, 17:30
            po prostu nie mogliśmy w to uwierzyć, jak nam ksiądz mówił smile dodał jeszcze, że
            na szczęście nie zdążyła wysłać dokumentów do USC, zadzwonili w niedzielę rano,
            żeby nie wysyłał, ale sakrament jest - chociaż jak "nieskonsumowany" związek,
            to można walczyć o unieważnienie - wg prawa kanonicznego. ale rzeczywiście -
            miłość musiała byc ogromn, żeby przez taką głupotę wszytsko się rozwaliło smile)
            • wirtualna_marta Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 27.06.06, 15:42
              Mada.d.n co ty piszesz za dramaty ?
              Słoneczko chyba Ci się pomyliły wątki smile
              Ale możesz to opisać bo jest interesujące tylko od początku bo ze środka to nie
              wiem za bardzo o co chodzi smile
              • wirtualna_marta Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 27.06.06, 15:50
                Sorki, sorki i jeszcze raz sorki smile
                To moja wina nie przeczytałam wcześniejszego postu, który napisałaś sporo
                wcześniejsmile
                Ale szaleni ludzie jak się biją o miejsca, to co by było później ...wszystko by
                w domu latało smile
              • 82asa jak to zrobic? 27.06.06, 15:51
                dziewczyny a jesli zdecuduje sie na te karteczki gdzie kto ma siedziec, to czym
                mam sie kierowac? znajomi przyz znajmych? a moja rodzine mieszac przy stolach z
                rodzina mojego faceta czy jakos inaczej?? jakie sa zasady usadzania??
                • lanka_cathar Re: jak to zrobic? 27.06.06, 15:55
                  Nie kieruj się zasadami, bo możesz mieć wojnę przy stole. My usadzamy tak, żeby
                  małżeństwa i pary były razem, single razem /a nóż widelec smile/, nie trawiący się
                  z dala od siebie. Świadkowie obok nas, a ich drugie połowy tuż obok.
              • mada.d.n Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 27.06.06, 15:53
                miało być o winietkach na stołach, to podaję argument za smile
                początek trochę wyżej, ale dobra:
                rozmawialiśmy z księdzem wstępnie o ślubie -kiedy itd. i zaprosiliśmy go na
                wesele, bo rodzice mojego Tomka dosyć blisko się z nim trzymają. zaczął
                wypytwyać o szczegóły, które rzecz jasna jeszcze nie ustalone, bo jeszcze rok
                do ślubu. pominam kwestię, że cały czas - oczywiście z humeorem - nie mówił
                narzeczeni tylko samobójcy smile w trakcie rozmowy zaczął spytał nas czy jesteśmy
                pewni i opowiadał nam takie makabryczne historie. w pewnym momencie spytał czy
                wiemy jaki jest rekord długości (krótkości??) małżeństwa, które
                on "przypieczętowywał"? ile? tydzień, parę dni? a ksiądz na to: półtorej
                godziny!! państwo młodzi pobili się po wejściu na salę weselną o miejsca dla
                swoich gości!! no i młodzi zadzwonili w niedzielę rano, żeby nie wysyłał
                dokumentów do USC, bo nie ma już po co. związek nieskonsumowany, to może nawt
                unieważnienie dostali? tego nie wiem
                jaja niezłe, nie mogliśmy uwierzyć w to, ale zdarza się jak widać smile
                oby u nas i u Was było inaczej smile


                żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce!! (magisterka)
                jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
                • wirtualna_marta Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 27.06.06, 15:57
                  Zupełnie jak w filmie,,Państwo Rosse'' czy jakoś tak brzmiał tytuł !
                  • mada.d.n Re: Każdy usadzony -obrażą się ? 27.06.06, 16:00
                    nie oglądałam, ale chyba wiem, o jaki film chodzi smile wolę tak, niech się ciotka
                    obrazi, niż przestawiać wszystkich bo ktoś nie zdążył dobiec do krzesła i
                    babcia ma miejsce wśród moich znajomych albo odwrotnie smile


                    żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce!! (magisterka)
                    jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka