Dodaj do ulubionych

Nie wybierajcie wielkich kościołów

26.06.06, 15:51
Ostatnio często bywam na ślubach. I tak mi się nasuwa: czasem wybranie zbyt
wspaniałego kościoła mści się srodze.
Byłem teraz na ślubie w małym kościele, gdzie w stałych ławkach w głównej
nawie jest 80 miejsc siedzących. Kościół był pełny. Był to jedyny ślub w tym
kościele tego dnia.
Tydzień wcześniej byłem na ślubie na Pl. Szembeka, bardzo ładny neogotycki
kościół, spory, acz wielkim go nie nazwę. Przez pół długości kościoła państwo
młodzi szli wzdłuż pustych ławek. 50 czy 60 osób, a kościół nazwałbym pustawym.
Nawiasem mówiąc, kościół ten musi się cieszyć sporym wzięciem, śluby były co
pół godziny, powinni postawić kościelnego z lizakiem, żeby regulował ruch
ślubowozów...
Pamiętam też ślub, gdzie setka gości wyglądała jak garstka niedobitków w
wielkim kościele św. Floriana, czyli obecnej katedrze warszawsko-praskiej.
Współczuję młodym.
Zwróćcie na to uwagę, wybierając kościół. Popatrzcie, ile osób luźno mieści
się w ławce (na ogół cztery wchodzą luźno, a sześć spokojnie). Policzcie, ile
tych ławek jest wzdłuż głównej nawy. Potem zobaczcie, jak to się ma do połowy
liczby gości zaproszonych na ślub (bo zdroworozsądkowo z taką absencją należy
się liczyć).
Sto osób u św. Aleksandra to jest full. U św. Anny będzie pustawo. U bł.
Ładysława na Ursynowie - skądinąd piękny kościół - będzie to parę osób gdzieś
przed ołtarzem w pustym kościele.
Obserwuj wątek
    • dr_kaczusia Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 15:53
      zerknelam w sobote do Floriana gdzie biore slub... byl pelen smile
      • dr_kaczusia Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 15:54
        to nie koniecznie wielkosc i wyglad kosciola musi decydowac o jego wyborze...
        • a_weasley Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 16:10
          Pewnie, że nie musi, ale jeśli ktoś już w ogóle zaczyna przebierać, to wygląd
          odgrywa na ogół dużą rolę. I dobrze jest zastanowić się, czy ten kościół, acz
          piękny, nie jest za duży - z przyczyn, które podałem. Zwłaszcza kościoły na
          nowych osiedlach bywają przerośnięte, ale np. Wszystkich Świętych też raczej się
          nie zapełni.
    • 77daria Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 16:02
      My wybraliśmy maleńki kościółek przy Głębockiej smile
      Mam tylko nadzieję, że wszyscy się zmieszczą i nie będą musieli stać na dworze
      w październiku (szczególnie jak będzie brzydka pogoda).
      • czarna_waw Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 21:55
        Ten kosciolek jest przesliczny. Jak jest tam jakies 80 osob to wszystkie
        miejsca sa zajete, ale zawsze mozna postac.
    • anulka_1 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 16:20
      my bierzemy slub w mojej parafii - i nie zamierzam liczyc miejsca w lawkach!
      • szara82 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 16:24
        A ja nie wybieram kościoła. Chodzę na msze do swojej parafii, śpiewałam tam w chórku, czytałam czytania, przystępowałam do kolejnych skaramentów. I mimo, że reprezentacyjny to on zdecydowanie nie jest - wezmę tam ślub. Naturalną koleją rzeczy.
        • a_weasley Was to nie dotyczy. I cóż stąd? 26.06.06, 16:38
          To tylko, że to nie o Was wątek. Bierzecie ślub w kościele domyślnym i nie
          zawracacie sobie głowy resztą. Ja pisałem z myślą o tych, którzy wybierają.
          Nie wiem, czy takich par jest większośc, ale bardzo wiele par w każdym razie.
          Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy tu wątków o półślubkach, licencjach i tym,
          jaki gdzie jest ksiądz.
          A skoro już wybierają, to podrzuciłem to kryterium, bom był na paru ślubach,
          gdzie albo kościół był za duży, albo gości za mało, albo jedno i drugie, w
          każdym razie wyglądało to przygnębiająco.
          Raz jeden byłem na ślubie w kościele ewidentnie za małym. W Katowicach kościół
          św. Michała, taki mały śliczny drewniany kościółek w parku koło Wieży
          Spadochronowej. 50 osób by tam miało jak w autobusie w godzinach szczytu. Drugi
          taki ryzykowny kościół, jaki znam, to jest św. Wojciecha w Krakowie na Rynku
          Głównym.
          Liczenie ławek jest czynnością obrzydliwie prozaiczną. Niestety ślub to nie sama
          poezja.
          • s-y-l-l-a kościół św. Michała - Katowice 27.06.06, 07:45
            a_weasley napisał:
            > Raz jeden byłem na ślubie w kościele ewidentnie za małym. W Katowicach kościół
            > św. Michała, taki mały śliczny drewniany kościółek w parku koło Wieży
            > Spadochronowej. 50 osób by tam miało jak w autobusie w godzinach szczytu.

            ----------------------

            My będziemy mieć ślub właśnie w tym kościółku smile
            Jak tylko go zobaczyłam to nie chciałam brać ślubu nigdzie indziej!

            Będziemy mieć ok. 20 gości, więc zapełnimy kościół po brzegi big_grin
        • annajustyna Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 20:37
          Tak samo jak jasmile))).
        • bacha1979 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 28.06.06, 14:24
          Szara i ja tez, podobnie jak TY, nie kombinowałam z kościołem. Choc niektórzy
          pytali czy będę brać slub w swojej parafii. Co prawda, jak ja bym zaśpiewała,
          to proboszcz by uciekł wink, ale jestem przywiązana do tego własnie koscioła.
          Jest na wsi, nasz slub będzie jedynym tego dnia, więc nie bedzię
          żadnych "korków", itp.
    • arieska Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 16:54
      Od kiedy w slubie chodzi o to,zeby bylo gosci na "full"? Zeby sie pokazac i
      sprawic wrazenie,ze pol miasta przyszlo? Smutne podejscie i kryterium wyboru
      kosciola. Chyba,ze komus potrzeba maszerowania przy wielkiej "publice".
      Wszystkim innym bedzie wisialo to, ile rzedow jest zapelnionych.
      • lady_wawa Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 17:37
        Myślę, że poprzedniczka nic złego nie miała na myśli smile
        My bierzemy ślub w kościela św. Aleksandra i myślę, że będzie trochę gości
        dajemy 120 zaproszeń na papierze ale nigdy nie wiadomo ile osób zechce nas
        zobaczyć tego dnia wink To jest parafia mojego lubego, a wybraliśmy to celowo u
        niego a nie u mnie bo jak może co niektóre z Was się domyślają dlaczego (sporo
        piszę na tym forum).
        Wesele natomiast będzie pod Warszawą tam z kąd ja pochodzę, że więcej osób
        będzie odemnie to zdecydowało!
      • szara82 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 06:35
        arieska napisała:

        > Od kiedy w slubie chodzi o to,zeby bylo gosci na "full"? Zeby sie pokazac i
        > sprawic wrazenie,ze pol miasta przyszlo? Smutne podejscie i kryterium wyboru
        > kosciola. Chyba,ze komus potrzeba maszerowania przy wielkiej "publice".
        > Wszystkim innym bedzie wisialo to, ile rzedow jest zapelnionych.

        Arieska, lepiej bym tego nie powiedziała. I to chciałam wyrazić swoim postem na tym wątku, mimo że faktycznie nie jest do mnie bezpośrednio. Bo o ile mogę zrozumieć potrzebę sprawdzenia, czy wszyscy goście się zmieszczą, to radzenie żeby przyjrzeć się jak ławki będą wyglądać na zdjęciach już nie.
        • arieska Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 11:02
          szara82 napisała:
          > Arieska, lepiej bym tego nie powiedziała. I to chciałam wyrazić swoim postem na
          > tym wątku, mimo że faktycznie nie jest do mnie bezpośrednio. Bo o ile mogę zro
          > zumieć potrzebę sprawdzenia, czy wszyscy goście się zmieszczą, to radzenie żeby
          > przyjrzeć się jak ławki będą wyglądać na zdjęciach już nie.

          Wazne, kto jest na slubie,a nie jaki procent lawek wypelnia i jak to wyjdzie na
          zdjeciach. Myslalam,ze kosciol wybiera sie z wyzszych pobudek smile
    • iwona147 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 17:54
      A ja nie mogę sie zdecydować. Rozważam dwa: na pl. Szembeka i na Nowolipkach.
      Oba Kościoły są duże ale na wesele zapraszamy 150 osób a na ślub tez około 50.
      Więc trochę ludzi będzie. Byłam na ślubie na szembeka i bylo 150 osób i kościół
      nie był pusty. Niemogę sie zdcydować bo oba mi sie podobaja. Czy macie jakieś
      rady?
      Pozdrwaiam smile
    • dr_kaczusia Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 18:38
      a ja w takim razie mam prosbe do wszytkich, ktorzy beda wystepowac w roli gosci smile
      spojrzcie czy kosciol duzy czy maly i sensownie sie rozplanujcie w lawkach !!!
      nie wszyscy musza obstawiac "tyly" i nie wszyscy musza walic do pierwszej lawki,
      troche tu, troche tam i bedzie w sam raz smile

      PS. moja mama policzyla lawki w Katedrze sw. Floriana (pod katem ew kwiatkow) -
      31 po kazdej stronie...
      • dr_kaczusia prosba do Szanownych Gosci !!! patrz post wyzej :) 26.06.06, 18:40
      • minerwamcg O, właśnie. Bardzo rozsądna rada 26.06.06, 19:19
        > a ja w takim razie mam prosbe do wszytkich, ktorzy beda wystepowac w roli
        > gosci smile spojrzcie czy kosciol duzy czy maly i sensownie sie rozplanujcie w
        > lawkach !!!

        O, właśnie. Bardzo rozsądna rada. Wiadomo, że w kościele robi się zdjęcia,
        czasem też filmuje. Głupio wygląda tłok w pierwszych ławkach i puste tyły, albo
        na odwrót, tył kościoła zapchany, a z przodu w pustych ławkach samotni rodzice.
        • annajustyna Re: O, właśnie. Bardzo rozsądna rada 26.06.06, 20:39
          Moi gosci byli rozsadzani...I wlasciwie kazdy z nich moglby miec jedna lawke
          tylko dla siebie (prawie kazdy moglby miec tze swoj wlasny konfesjonal - gosci
          30, akonfesjonalow 6smile))).
          • minerwamcg Auuuu! :)))) 27.06.06, 11:32
            Auuu! Dzięki za porcję dobrego humoru na początek trudnego dnia smile Wizja gości
            w konfesjonałach (z których będą robić "kuku" w co ciekawszych momentach)
            rozłożyła mnie na płask.
            • annajustyna Re: Auuuu! :)))) 27.06.06, 21:21
              Moj tesc koniecznie chcial na poczatku mszy zaliczyc spowiedz. Oprocz tego mial
              jeszcze w planie robienie zdjec...Wyperswadowalismy mu to nie bez problemu...
              • annajustyna Re: Auuuu! :)))) 27.06.06, 21:22
                Tzn. te spowiedz. Zdjec napstrykal, a jakze. Ok. 90% nie nadaje sie do
                ogladaniasmile))).
    • lanka_cathar Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 19:53
      My mamy ślub w 'wielkiej katedrze św. Floriana' i wybraliśmy ten obiekt,
      ponieważ odpowiada naszym wyobrażeniom, gości będzie dużo, poza tym nawet
      gdybyśmy zapraszali tylko 10 osób to też tam. Nam chodzi o przejście się
      właśnie tym dłuuugim środkiem i o wygląd kościoła.

      I drobna uwaga: ponieważ w większości poglądów nie zgadzamy się z autorem
      wątku, więc nie wdawajmy się w dyskusje na temat wiary. smile
      • dr_kaczusia sw.Florian :) 26.06.06, 23:34
        Ja tez u sw.Floriana !!!
        A kiedy dokladnie slubujecie ???
        • lanka_cathar Re: sw.Florian :) 27.06.06, 00:30
          14 lipca w piątek. smile
          • dr_kaczusia Re: sw.Florian :) 27.06.06, 14:44
            oj, a juz myslalam, ze moze wtedy co ja smile
            ja 9.09 w sobote... mysle, ze Ty w piatek nie bedziesz miala takich tlumow jakie
            widzialam ostatnio w sobote!
            • lanka_cathar Re: sw.Florian :) 27.06.06, 14:55
              Na pewno nie i o to nam chodziło. smile Mamy ponad godzinę do najbliższej mszy,
              więc nikt nam się nie będzie wtryniał, poza tym nie musimy się martwić, że my
              nie zdążymy wyjść, a kolejna para już będzie wchodzić. To też już widzieliśmy u
              Floriana, jak tylko zmieniał się kierowca i limuzyna (tego samego typu zresztą).
      • a_weasley Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 11:53
        lanka_cathar napisała:

        > I drobna uwaga: ponieważ w większości poglądów nie zgadzamy się z autorem
        > wątku, więc nie wdawajmy się w dyskusje na temat wiary. smile

        A kto to jesteście Wy?
        • lady_of_avalon Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 11:59
          No wlasnie kim sa ci MY to nie wiem....
          Lanka Cathar i inne osoby mające zamiar robic szopkę z cudzej religii ??? Jakoś
          specjalnie wiele ich tu nie zauważyłam... ;PPPPPPPP
    • twitti Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 21:37
      niestety my tak bedziemy miec.. niestety bo:
      1) kosciol jest moja parafia (na goclawiu) i dlatego go wybralam. Jest duzy i
      robi wrazenie zimnego i pustego.. nie bardzo mi sie podoba, ale chodze tu od
      dziecka i dobrze sie tu czuje..
      2) bedzie tylko ok. 40 osob i moze pare osob, ktore przyda na slub.. wiec
      bedzie robic wrazenie pustego...

      Nie chcialo nam sie szukac innego kosciola, zalatwiac licencji itp..
      • ozana1 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 23:29
        Wszystko ma swoje dobre i zle strony My wybralismy duzy koscioł bo to mojego
        przyszłego meza parafia a moja kiedys i nie wyobrazamy sobie slubu nigdzie
        indziej , co do małych kosciołkow napewno rownie klimatycznych i bardziej
        przytulnych czesato maja pewnien mankament nie jest w nich tak chłodno i
        przewiewnie jak w tych duzych , przy pieknej pogodzie, ktora wszyscy sobie
        zyczymy tego dnia, robi sie w nich duszno i goraca odrobina stresu i ja
        osobiscie mdleje .Kierujcie sie rowniez tym aspektem
        pozdrawiam ozana
    • agnrek Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 26.06.06, 23:43
      Zgadzam się absolutnie. Jak mamy mało gości, to zginą w dużym kościele. Sama
      wybrałam swój, bo jest mały i urokliwy. No i iść do ołtarza długo nie trzeba, a
      nas to naprawdę stresowało.
    • magdam26 skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru.. 27.06.06, 08:18
      skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru kościoła przyjąć to czy będzie
      sprawiał wrażenie wypełnionego ludźmi czy nie.
      Według mnie to jest absurd. W sobotę sama miałam ślub w Krakowie w kośc. św.
      Anny. Kościół akademicki, piękny i duży. 70 osób gości sprawiało faktycznie
      wrażenie garstki osób. Siedzieli z samego przodu i nie było problemu.
      Uroczystość stała się kameralna (dzięki temu nie stresowaliśmy sie wcale).
      Kościół św. Anny wybraliśmy dla tego, że tamtejsze kazania i sposób prowadzenia
      mszy bardzo nam odpowiadają (kolegiata akademicka). Poza tym znajduje on sie w
      centrum , bardzo blisko Rynku (tam mielismy przyjęcie w restauracji) i jest
      jednym z najpiękniejszych kosciołow jakie znam.
      • annajustyna Re: skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru. 27.06.06, 08:43
        Oczywicie, ze masz racje. Dla nas bylo np. b. wazne, aby ksiadz, ktory bedzie
        prowadzil nasza msze slubna, byl z nami zaprzyjazniony, zyczliwy nam, aby
        napisal kazanie specjalnie dla nas etc. Aby kosciolek kojarzyl sie z milymi
        wspomnieniami etc. Ale Weasley po lekturze tego forum odkryl to, co i pewnie
        innych tez w oczy kole: czasem najwazniejsze jest show. Albo jest bardzo wazne.
        Pzdr!
        • justm Re: skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru. 27.06.06, 09:15
          bądź tu mądry i pisz wiersze.

          człowiek dobrze radzi a tu już tłum wron go obsiadł i kracze! wink

          popieram w całej rozciągłości wypowiedzi.
          mama wiele razy podpowiadała, że nie jest dobrze gdy ślub w dużym kościele a
          gości mało. owszem, zgodziłam się z nią po ślubie mojej przyjaciółki, która
          brała ślub w takim kościele a goście niemal jak zagubieni. dosłownie parę osób.
          ale tak naprawdę ostatnia sobota utwierdziła mnie w tym, że ja źle zrobiłam.
          ślub agnieszki w cudnym, urokliwym, malutkim kościółku o magicznej atmosferze i
          ślub przyjaciół w kościele na pl trzech krzyży - oba małe i cudne.
          teraz wybrałabym jak oni. mały kościół sprawia, że cała uroczystość staje się
          kameralna, ciepła, wzruszająca a ja się będę czuła jak księżniczka diana wcale
          nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu....
        • paola_23 Re: skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru. 27.06.06, 09:16
          Ja wybrałam kościół na ślub w swojej parafii. Kościół jest mały i może nie
          piękny ale mnie to kompletnie nie interesuje. Wiele osób doradzało mi bardziej
          okazały i lepiej wyglądający na zdjęciach i filmie kościół ale czy to ważne?!
          Całkiem niedawno pewna osoba z mojej rodziny brała ślub i wybrali kościół ze
          względu na wygląd, a po drugie to panna młoda powiedziała że gdyby już chodziła
          kiedyś do kościoła to tylko do tego w którym miała ślub...
          Wiem że to wątek na inny temat, ale nurtuje mnie pytanie: dlaczego ludzie którzy
          może i wierzą w Boga ale kościół omijają szerokim łukiem, to tak upierają się
          przy wystawnym ślubie kościelnym?! Znam takich co często powtarzają że nie
          wierzą w taka instytucję jaką jest kościół i nie uznają księży ale ślub
          kościelny uznają???????
          Kościołem chyba nikt się nie powinien przejmować, bo nie ważne jest tło tylko
          sama para młoda, ich uczucia, bliskość i miłość. Najważniejszy jest sakrament
          małżeństwa, przysiega składana drugiej osobie w obecności Boga i świadków!
          Reszta to mało znaczące drobiazgi. Jakby mnie nie stać było na nic to ślub i tak
          by się odbył bez wesela i całej reszty!
          Pozdrawiam!
          • annajustyna Re: skąd pomysł, żeby za główne kryterium wyboru. 27.06.06, 09:19
            Jak rozmawialismy z naszym ksiedzem o tym, jak wazne jest dla niektorych, aby
            kosciol byl gotyckiwink)), to sie zachnal i stwierdzil, ze on myslal, ze byle dach
            nad glowa byl, ale wazna jest obecnosc Pana Jezusasmile)). Aczkolwiek zaznaczyl, ze
            jak chcemy zmienic nasz hangar, to on i na drugi koniec Polski pojedzie, nie ma
            sprawy. Tylko na igloo sie nie namowi (tu juz wiadomo, o kogo chodziwink))). Pzdr!
        • a_weasley Co odkryłem albo nie odkryłem 27.06.06, 11:52
          annajustyna napisała:

          > Oczywicie, ze masz racje. Dla nas bylo np. b. wazne, aby ksiadz, ktory bedzie
          > prowadzil nasza msze slubna, byl z nami zaprzyjazniony, zyczliwy nam, aby
          > napisal kazanie specjalnie dla nas etc.

          To zrozumiałe. Przypadkowy ksiądz, który młodych widzi pierwszy raz w życiu,
          ewentualnie, i owszem, widywał ich w kościele i to jest wszystko, powie kazanie,
          które będzie kazaniem ślubnym w ogóle, a nie konkretnie kazaniem na ślub Dwojry
          i Lejzora.
          Byłem ostatnio na takim ślubie. Młody ksiądz, bardzo miły zresztą, widać, że
          początkujący, nieco niepewny swojej roli, chyba to jego pierwszy ślub. I w
          kazaniu, oprócz wielu mądrych rzeczy, taki tekst:
          - ...jak Salcia będzie zmęczona i poprosi: Icek, zmęczona jestem, źle się czuję,
          pozmywaj naczynia...
          - a połowa publiki tłumi śmiech, bo wie doskonale, że w tym domu (bo, jak to
          zwykle teraz bywa, mieszkają ze sobą od dawna) kobieta gotuje, ale zmywa mężczyzna.

          > Aby kosciolek kojarzyl sie z milymi wspomnieniami etc.

          Atoli nie każdy taki ulubiony kościół ma. A już na pewno nie ci, którym się dwa
          przykazania kościelne skontaminowały w "przynajmniej raz do roku we Mszy Świętej
          nabożnie uczestniczyć".

          > Ale Weasley po lekturze tego forum odkryl to, co i pewnie
          > innych tez w oczy kole: czasem najwazniejsze jest show.

          Lektura forum nie ma nic do rzeczy. W czasie ślubu u św. Floriana, o którym
          pisałem, ledwom wiedział, że istnieje coś takiego jak Internet.
          Powiedzmy sobie szczerze: jeśli się już wybiera kościół, zamiast brać z automatu
          ślub w parafii młodego lub młodej, to czymś się człowiek kieruje. Albo
          lokalizacją, albo wspomnieniami, albo wybiera sobie kościół, bo mu się ten lokal
          podoba - będzie ładnie i klimatycznie. Jeśli komplet gości jest w stanie
          zmieścić się w stallach (u warszawskiej św. Anny na przykład trzydzieści osób
          elegancko pomieści się w każdej bocznej kaplicy, a kaplica bł. Ładysława jest
          doprawdy bardzo ładna) to klimatycznie nie będzie.
          Często państwo młodzi bywają rozżaleni, ten nie przyszedł, ta się nie zjawiła,
          ci się bożyli, że będą, i ani śladu. Pusty kościół wygląda, jak by to
          powiedzieć... jakoś pusto?
          A show... no cóż. Treść treścią, a o formę się dba tutaj bardzo. Człowiek się
          stara, żeby wypadło jak najokazalej. Po to strojna suknia, po to specjalna
          oprawa muzyczna, po to umajony kościół, po to odjazdowy wóz. Po to też starannie
          dobiera się obiekt sakralny, w którym się uroczystość odbędzie.
    • marvel_maid Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 09:21
      Faktycznie śluby w małych kościołach niekiedy lepiej wypadają. Trochę dziwnie
      to wygląda jeśli np. 60 osób próbuje zapełnić salę na 300 miejsc zwłaszcza,że
      goście mają tendencję to rozsiadania się po całym kościele tak jakby bali się,
      że jeśli usiądą blisko ołtarza, ktoś ich wtrwie do odpowiedzismile

      Tylko raz byłam na ślubie, który miał miejsce w małym kościółku. Wesele
      odbywało się w sali zamku w Niedzicy, a ślub w kościele nieopodal. Goście
      zapełnili go całkowiecie, ale nie było tłoku, za to cudowna "przytulna
      atmosfera", o którą zwykle trudno w wielkich kościołach.

      Z warszawskich kościołów najbardziej podoba mi się św.Anny przy Krakowskim
      Przedmieściu i moja własna parafia.
      • aniaxxx1 Re: Wybierajcie wielkie kościoły!:) 27.06.06, 21:18
        A ja miałam ślub w dużym kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie i gości miałam
        dokładnie 25 osób!...i było przepięknie... Szłam do ołtarza bardzo długo- co
        wspominam jako jedną z najprzyjemniejszych chwil, a przez to że było tak mało
        osób to nie było szumu i mogliśmy razem z mężem poczuc się tak jak byśmy byli
        sami i składali sobie przysięgę przed Bogiem! Nic bym nie zmnieniła!!!
    • mrowka05052007 Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 27.06.06, 21:24
      Ja zdecydowałam się na dość duży kościół. Zawsze chciałam mieć ślub własnie w
      nim.
      Ale faktycznie - pod tym kątem to nie zastanowiłam się przy wyborze.
      Ciekawe jak bedzie?
    • azanna Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 28.06.06, 11:17
      A my mieliśmy ślub w dużym kościele - w mojej parafi (teraz już naszej
      wspólnej)- i nawet nie braliśmy pod uwagę innej opcji. Gości nie było zbyt
      wielu i prawie wszyscy usiedli z jednej strony. Wchodząc do kościoła zobaczyłam
      tylko tę drugą stronę i się przeraziłam, że na nasz ślub przyszły 4 osoby!!! Po
      chwili jednak zobaczyłam drugą stronę prawie pełną. Nie wiem czemu ludzie tak
      usiedli - dziwnie to wyglądało. Ale i tak nie próbowałabym ich usadzać inaczej,
      bo uważam to za nietaktowne.
      • annajustyna Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 28.06.06, 12:29
        Dlatego moi goscie zgodnie z dawna tradcja usiedli: goscie mlodego po lewej,
        amoi po prawej...
    • andrzejkowo Re: Nie wybierajcie wielkich kościołów 28.06.06, 12:27
      No to mamy kolejną nowomodę - wybieranie kościoła do ślubu.
      A ja myślałam, że wszyscy gorliwi, pobożni (czytaj krzykliwi) katolicy na tyle
      są przepełnieni wiarą, nadzieją i miłością, że jak obyczaj Ojców i Dziadów każe
      (a także naturalna przynależnośc do jakiejś parafii) wybieraja kościoły tylko w
      nietypowych okolicznościach, gdy nie ma możliwości pobrania się w parafii
      Młodej lub Młodego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka