Dodaj do ulubionych

Płakałyście a może zamierzacie? :)

10.07.06, 09:02
czy Płakałyście ze szczęścia,a co z makijażem? smile
ja wzruszona jestem na ślubach innych ludzi więc nie wiem co będzie na moim.
wolałabym nie płaka ale tego nie da sie zaplanować, może sie pomalować po
ślubie smile) a jak to było, będzie u Was?
Obserwuj wątek
    • miss_paradox Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 09:25
      ja zapewne sobie popłaczę wink
    • twitti Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 09:29
      ja to sie boje ze moge ryknac smiechemsmile czasem tak mamsmile albo bede plakacsmile
      sama nie wiem jak zareagujesmile
      • anabia do twitti 10.07.06, 09:34
        twitti właśnie zapomniałam o smiechu tego też sie obawiam, ja jestem
        nieobliczalna, moge płakać i śmiać sie jednocześnie smilekazałam już narzeczonemu
        by miał dla mnie przy sobie coś do wytarcia łez( powiedział że moge w rekaw)
        hihihi
        p.s nagadałam przez weeken narzeczonemu by gnać do tych urzędów,więc twoja
        mobilizacja nie poszłą na marne,ruszamy dzisiaj albo najpóźniej jutrosmile
        • twitti Re: do twitti 10.07.06, 09:39
          do dobrzesmile zalatwicie to a potem reszte juz na spookojnie mozeciesmile my mamy
          slub 9 wrzesnia i tak sobie zbieramy wszystko po trochusmile ale ostatnio sie
          zalamalam, bo okazalo sie ze wcale nie bedzie mi latwo znalezc buty - szukam
          prostych bialych zakrytych i w cenie ok. 100 zlsmile wszystkie tanie jakie
          widzialam byly tak dlugasne ze szkoda gadacsmile i jeszcze nie umiem chodzic w
          takich co maja na piecie tylko taki maly zapieteksmile a wszedzie tylko takie sasmile
          • dark8 Re: do twitti-buty 10.07.06, 09:42
            Ja podejrzewam będę płakać na błogosławieństwie w domu.
            Twitty, zobacz w ccc, kupiłam tam całkiem proste klasyczne bez czubków białe buty
            • twitti Re: do twitti-buty 10.07.06, 09:44
              widzialam wiele fajnych butow w ccc, tylko nie ten rozmiar - byly 38-40, a ja
              potrzemuje 36sad bylam w arkadii, zobacze tez w innychsmile
              • dark8 Re: do twitti-buty 10.07.06, 09:47
                Mnie się udało z marszu, mam 37smile szukałam sandałów a znalazłam na ślub. Całe
                szczęście, że wzięłam je od razu, bo na drugi dzień ich nie było. Ale to nie
                było w W-wie. Podejrzewam, że w W-wie jest więcej ccc wink
              • taniuszka Re: do twitti-buty 10.07.06, 10:04
                Hej!
                spróbuj w KDT...ja tam znalazłam swoje ślubne buty...też nie chciałam czubów,
                choć wszyscy mi wmawiali że to niby klasyczny wzór butów ślubnych, że zawsze
                takie były i że to ja wydziwiam smile ale się uparłam i znalazłam! a miałam z tym
                duży problem bo noszę rozmiar 35! polecam z całego serca butki firmy Kotyl, ja
                zapłaciłam za nie w lutym 100 PLN, ale niedawno widziałam takie same za 110-120
                PLN...wogóle sa tak wygodne że teraz po ślubie(27 maja) śmigam w nich bez
                rajstop i nic nie dzieje się ze stopami!!! obcas ok 5 cm...i ładnie wyglądaja na
                stopie...

                ps. to forum uzależnia smile tyle czasu już po a ja tu cały czas zaglądam big_grin
              • taniuszka Re: do twitti-buty 10.07.06, 10:06
                Aha, a płakać nie płakałam, tylko przy podpisywaniu dokumentów w zakrystii mało
                co nie zemdlałam smile
                • twitti Re: do twitti-buty 10.07.06, 11:41
                  dzieki taniuszkasmile na pewno zajrzesmile
        • szara82 Re: do twitti 10.07.06, 09:40
          U mnie będzie pewno huśtawka - od histerycznego płaczu do histerycznego śmiechu. Narzeczony się będzie pewnie lekko głupkowato uśmiechał. Ale będziemy piękna parąwink
          • anabia Re: do twitti 10.07.06, 09:45
            Ja też mam problem z butami sad i to poważny, szukam takich niski obcas,ecru...i
            nigdzie nie ma a sukienka juz sie szyje.
            Nagadałam narzeczonemu tak: " A dziewczyny z forum napisały że i tak już
            zapóźno", a on na to :" a Marcin powiedział..." nastraszyłam go że pisałyście
            że jest mało czasu smile) jejku jaką on robi zabawną mine jak mówie mu o forum,
            uważa że kobiety sa zabawne smile)
            • twitti Re: do twitti 10.07.06, 09:47
              forum to fajna rzeczsmile ja sie na maxa wkrecilamsmile czasem sie zalamuje, ale
              zazwyczaj mozna wiele fajnych rzeczy tu sciagnacsmileczasem komus pomocsmile czasem
              sie wyladowac na kimssmile albo samej wyzalicsmile
              • anabia Re: do twitti 10.07.06, 09:51
                dla nas fajna rzecz(dla kobiet) ale dla większości facetów to troche kosmiczne,
                że gadamy o takich rzeczach na forum. Tylko że mój nie wie że dzieki Wam
                łatwiej mi było załatwiać wiele rzeczy, wiele sie dowiedziałąm, i że dzięki Wam
                nie czułam sie taka osamotniona w "problemach" z organizowaniem wesela i ślubu.
                Zawsze sobie czytałam i byłąm pewniejsza potem smile
              • anetgmu Re: do twitti 10.07.06, 10:48
                ja tez bardzo lubie buszowac po forum, moj narzeczony sie smieje ze mnie że
                siedzę tu godzinami i że jestem uzależniona, ale co tam...smile dzięki właśnie
                rozmowom z wami dowiedziałam sie wielu rzeczy, np. załatwiliśmy szybko poradnię
                rodzinną , nie wspomne o poradach ślubnychsmile bardzo lubie to forum!!!!!!!
                fajnie mi się z wami gadasmile))))))))
          • anabia do szara82 10.07.06, 09:46
            napewno będzieci piękną prarą, tak jak my wszystkie. tylko nie wiem czy ja będe
            piękna jak mi makijaż od płączu spłyniesmile
    • agnrek Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 09:47
      Ja nie uroniłam ani jednej łzy, wprost przeciwnie - byłam uśmiechnięta i
      spokojna.
      • marti_ka82 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 10:11
        ja podobnie jak agnrek bylam radosna usmeichnieta i bardzo spokojna... a naleze
        raczej do osob ktore latwo sie wzruszaja smile
      • bacha1979 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 11.07.06, 22:08
        Nie. Cały czas miałam wielkiego rogala. smile
    • orangewhatever Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 11:34
      o tak, zamierzam płakać nad głupotą Twojego zapytania.
      jak można "zamierzać płakać" na własnym ślubie??? można uronić kilka łez
      wzruszenia czy szczęścia, ale zamierzać to robić???

      a jeśli z natury jesteś płaczliwa i łatwo się wzruszasz, może zamiast malowania
      rzęs tuszem poproś kosmetyczkę, żeby przykleiła kilka sztucznych rzęs - nie
      będziesz musiała ich już malować, więc nic Ci się nie rozmaże.
      na policzki dobry i trwały podkład, kilka łez (nie sądzę, żebyś się zanosiła
      płaczem) nie zaszkodzi.
      • anabia Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 12:02
        każdy zrozumiał o co chodziło tylko Ty nie. Ja Cię nie obraziłam,jeśli masz
        zamiar tak odpisywać to omijaj moje posty! żegnam
    • minerwamcg Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 12:20
      Ee tam. Niefortunny skrót myślowy, nie ma nad czym wydziwiać. Należało
      napisać "Płakałyście? A może czujecie, że będziecie?" i byłoby ok.

      Ja nie płakałam, chociaż beksa jestem okropna. W ważnych chwilach jestem
      przejęta, chwilami sztywna ze wzruszenia, ale zmobilizowana na sto procent.
      Chichotliwa nie byłam nawet jako nastolatka, więc ataków śmiechu też nie
      przewidywałam.
      Pamiętałam natomiast, że uśmiechnięta wyglądam ładniej - więc robiłam wszystko,
      żeby cały czas się uśmiechać. I co? I guzik, na filmie widać, że jestem
      przejęta, ale poważna jak wieko od trumny!!! Gdzie mi się ten uśmiech podział,
      nie mam pojęcia.
      Uśmiechnięta jestem dopiero potem, na weselu smile)))
      • twitti Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 12:23
        na zdjeciach i filmie emocji nie da sie ukrycsmile
    • domi_mikolka Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 12:33
      ja byłam pewna, że będę płakać jak bóbr i wzruszenie tak mi ściśnie gardło, że
      nic nie powiem, bo na innych ślubach rozklejam się totalnie. i co? i wielkie
      nicsmile przez cały ślub szczerzyłam się jakby mi za to płacili. byłam
      najszczęśliwszą osobą na świecie i nawet mi nie było w głowie płakaćsmile
    • anulka_1 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 13:13
      Nie płakałam ani też nie wybuchłam śmiechem (choć obawiałam się właśnie takiej
      nerwowej głupawki)
    • kasiababik Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 10.07.06, 13:44
      nie płakałam głos drżał i czasami chichotałam mam nadzieję że nie słychać tego
      na płyciesmile)
      • manti75 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 11.07.06, 20:37
        tak..plakalam ale ze smiechu smile)))
        ze zdjeciami luz, na filmie jeden wielki rechot , pare sekund spokoju i tak w
        kolko.. ja sie przestawalam smiac to ludzie zaczeli rechotac to znowu ja nie
        moglam ....smile)))
        • wirtualna_marta Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 12.07.06, 06:49
          To jest naturalna reakcja nerwowa, że się śmiejemy albo płaczemy a wszystko to
          na skutek emocji smile
          Wydaje mi się, że akurat tego jak zareaguję w kościele nie da mi się przewidzieć smile
          Będąc na ślubie u brata miałam wrażenie, że jestem wzruszona tą muzyką z organów
          i wogóle (ave maria)i to echo bo kościół był wielki a wszyscy -taka powaga, ale
          nie płakałam byłam dzielna smile)
          Mam nadzieję, że na własnym ślubie uda mi się zachować bez większych emocji, ale
          z uśmiechem na twarzy.
    • karmela77 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 12.07.06, 09:25
      Troszkę mnie zebrało na początku, ale się jakoś powstrzymałam Polecam
      wspomaganie "na odwagę"smile))
    • ewcia1980 Re: Płakałyście a może zamierzacie? :) 12.07.06, 10:16
      ja przed slubem byłam wyjatkowo spokojna i zrelaksowana.
      do ołtarza szłam z usmiechem i szczesciem wypisanym na twarzy.
      niestety jestem osoba dośc emocjonalna i szybko sie wzruszam wiec w trakcie
      składania przysiegi małżenskiej przez mojego meza nie mogłam opanowac łez.
      oczywiscie łez szczescia.
      mielismy super ksiedza, który cierpliwie czekal az sie uspokoje i bede w stanie
      wypowiedziec swoje czesc przysiegi. cały czas cos zartował i własciwie u mnie
      łzy mieszały sie ze smiechem, takze niektórzy goście nie wiedzieli czy ja
      płacze czy sie smieje.
      po przysiedze ksiadz szepnał do mojego meża "alez ona musi cie kochac" i
      zasugerował pierwszego małżenskiego buziaka i kilka uścisków.

      goście składajac nam zyczenia mówili, ze jeszcze nigdy nie byli na tak
      wzruszajacym slubie. a wiekszośc moich kolezanek płakala razem ze mna.

      co do makijazu to wogole nie ucierpiał.
      a przydały sie chusteczki, ktore miała świadkowa, wiec warto nie zapomniec o
      takim drobiazgu.

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka