Dodaj do ulubionych

Dziś mam strasznego doła

10.07.06, 10:21
Nie wiem czy u Was też tak jest ale u mnie im bliżej ślubu tym częściej się
kłucimy i to wcale nie dotyczy ślubu. Jestem już bardzo zmęczona i czasem
miałabym ochotę uciec lecz po chwili zdaję sobie sprawę że go kocham i żyć
bez niego nie umiem. Wczoraj była kolejna awantura i to o wszystko jak sobie
pomyślę ze zostawiłam dla niego wszystko i wyjechałam tysiąc kilometrów żeby
z nim być to czasem tego żałuję.
Pamiętam czasy kiedy on przyjeżdzał albo ja do niego byliśmy tacy szczęśliwi
i tacy zakochani a teraz mam wrażenie że zachowujemy się jak stare małżeństwo
a czułość odeszła gdzieś hen daleko. A mnie tego tak bardzo brakuje.
Ślub 30 września
Obserwuj wątek
    • anabia Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 10:28
      u nas czasami jest podobnie,jesteśmy ze soba sporo czasu i mimo że jeszcze nie
      jesteśmy po ślubie czasmi myśle że już dawno był ślub. Też sie niezgadzamy, sa
      czasami ciche dni, ale myśle że tak bywa,że każdy cos takiego przechodzi. ja
      też jestem zmęczona,przygotowaniami,praca mgr. i ogólnie codziennościa.
      mimo to uważam że "nie wystarczy kochać trzeba jeszcze, wziąć tą miłość na ręce
      i przenieść ją przez całe życie" smile powodzenia
      • sloneczkos5 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:03
        Mi też jest ostatnio strasznie smutno i w dodatku "znowu" sie pokłócilismy
        wczoraj. Już sama nie wiem...czy to stres...a za miesiąc ślub...
    • anetgmu Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 10:29
      ja dizś też sie strasznie czuję. wczoraj mieliś﷯my﷯ lekkie spięcie, dziś przez
      tel. też krzyknęło mi się na niego. Ja wiem że jestem juz starsznie zmęczona a
      do tego wszystkiego, mam strasznie chora babcię. Wczoraj przepłakałąm pół dnia :
      ( Biudulka strasznie cierpi a ﷯my﷯ nic nie moze﷯my﷯ zrobić , po prostu nic, to jest
      strasznesad ﷯My﷯ ślub 5 sierpnia, dlatego jest mi podwójnie przykro, nie dość że
      ślub za passem to jeszcze moja Kochana Babciasad ryczec znowu mi sie chcesad
      a z narzeczonym też od dłuzszego czasu mamy spięcia, i to nie związane ze
      ślubem tylko ot tak sad to chyba zmęczenie!!! mój narzeczony powiedział mi
      ostatnio że zrobiłam się starsznie nerwowa i czepiam się. To zmeczenie
      • dark8 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 10:46
        Mam nadzieję i życzę żeby z babcią wszystko się ułożyło,żeby była obecna na
        Waszym ślubie.
        Kłótnie są chyba spowodowane stresem może też strachem czy wszystko się uda. My
        kobiety podchodzimy do niektórych spraw emocjonalnie a mężczyźni tego nie
        potrafią zrozumieć. Ja się denerwuję o on do mnie wszystko będzie ok i nie widzi
        problemu.
      • marzenafiuk81 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 11:11
        Nie smuć się napewno wszystko się ułoży.
    • agnrek Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 10:31
      Dziewczyny, a ile razy my się przed ślubem pokłóciliśmy smile
      Stres i napięcie swoje robią, teraz jest ok - u Was będzie tak samo.
      Przypomnijcie sobie, dlaczego za niego wychodzicie, przypomnijcie sobie to
      wzruszenie, gdy się oświadczał...
    • lanka_cathar Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 10:49
      My kłocimy się teraz codziennie. Już kilka razy zdarzyło mi się zapytać
      narzeczonego, czy naprawdę jest tak głupi, czy tylko swietnie udaje. wink Ale
      przechodzi nam po 30 minutach. Grunt, to wytrwać jeszcze te 4 dni.
    • mariszka72 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 11:01
      Nie, u nas tak nie było. Może to dla tego, że poprostu nie dopuściliśmy do
      pojawienia się "stresu przedślubnego", a może dla tego, że wszystkie sprzeczne
      kwestie wyjaśniamy rozmawiając, a nie kłócąc się. Bo i po co? Zresztą, znamy
      się juz prawie 2 lata i ani razu nie zdarzyło nam się pokłócić lub mieć "ciche
      dni" (tego w ogóle nie uznajemy)...

      Ale doskonale wiem, jak się czujesz, bo przed moim pierwszym ślubem (10 lat
      temu) byłam w podobnej sytuacji - wtedy "stres przedślubny" był tak ogromny, że
      dzień przed ślubem wydarłam się nawet na moją świadkową. Z perspektywy wielu
      lat wiem, że to nie był tylko "stres przedślubny", lecz ostrzeżenie przed
      tamtym małżeństwem...
    • maya28 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 11:36
      No to przykre.. może to tylko chwilowy dołek spowodowany zmęczeniem.. A co do
      normalności takiej sytuacji, to u nas tak nie jest. No niestety u niektórych
      osób zmienia sie bardzo sytuacja po wspólnym zamieszakniu, może trzeba z tego
      wyciągnąć wnioski..
      • lanka_cathar Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:04
        My mieszkamy razem i wiemy, że będziemy szczęśliwi. A kłótnie są czyms
        normalnym w związku. Jeśli ludzie się nie kłocą, to nie należy się dziwić, że
        pewnego dnia facet bez słowa wyjaśnienia pakuje manatki i zostawia na biurku
        wniosek rozwodowy, a kobieta zastanawia się, dlaczego to zrobił - przecież się
        nie kłócili.
        • maya28 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:09
          Dobre..Uważasz, ze jak mieszkamy razem, kochamy się i szanujemy i sie nie
          kłócimy to oznacza, że ewidentnie jest coś nie tak i mogę się spodziewac
          rozwodu? Jak na razie te pary które sie rozwodziły raczej miały odwrotny
          problem. I chyba warto rozrónić sprzeczki i różnice zdań od awantur. Ja nie
          uważam, żeby doprowadzanie partnera do stanu w którym czuje sie zdołowany
          związkiem dobrze wrózyło na przyszłość.
        • mariszka72 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:17
          lanka_cathar napisała:

          > A kłótnie są czyms normalnym w związku.

          Nie zgadzam się. To jest usprawiedliwianiem czegoś, co nie jest zdrowe, i wcale
          nie musi być regułą. Kłótnie są niszczące dla związku, szczególnie te bardzo
          agresywne, po których żałuje się pewnych nieprzemyślanych słów...

          > Jeśli ludzie się nie kłocą, to nie należy się dziwić, że pewnego dnia facet
          > bez słowa wyjaśnienia pakuje manatki i zostawia na biurku wniosek rozwodowy

          Kolejna stereotypowa bzdura, podana jako coś oczywistego. Ludzie rozwodzą się,
          jeśli nie było między nimi ROZMÓW, a nie kłótni. To wielka różnica!
    • mrowka05052007 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:23
      To pewnie stresiki przedślubne!
      Głowa do góry - na pewno wszystko się ułoży.
    • psycholog30 Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:39
      Mam tylko jedno pytanie. Uprawialiście seks przed ślubem??
    • lanka_cathar Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 12:47
      Kłotnie i nawet awantury zdarzają się w każdym nawet najbardziej zgranym
      małżeństwie. Wszystko zależy od tego, jak dwoje ludzi potrafi je rozwiązywać.
      Moi Dziadkowie przeżyli razem prawie 50 lat, a bywało naprawdę ostro. Natomiast
      moi rodzice się nie kłócili, ojcicec po prostu dał nogę, w dwa tygodnie po
      ślubie.
    • sixbyseven Re: Dziś mam strasznego doła 10.07.06, 19:37
      Ja dowiaduje sie ostatnio ze dwa razy na tydzien, ze wprowadzam panike i
      nerwowa atmosfere. I jeszcze, ze brak u mnie pozytywnego myslenia, nie widze
      zadnych jasnych barw i nadziei... Slub w pazdzierniku. Wiem,ze sie wyrobimy,
      robiac wszystko krok po kroku, bez pospiechu. No wlasnie- robiac cokolowiek! A
      tu wtorek nie pasuje, bo dzialnosc spoleczna na rzecz pewnej instytucji jest
      wazniejsza (nie jest to instytucja charytatywnasmile Sporo mamy zalatwione,
      takich "najgrubszych" spraw, wlasciwie zostaly drobiazgi, ale one zajmuja
      troche czasu. Oslabiaja mnie propozycje trzydniowego wyjazdu (piatek-niedziela)
      i spanie pod lawka na sali z 50 osobami, wsrod ktorych jest pare chrapiacych
      jak stado sloni oraz mycie sie w umywalcesmile Nie w tym roku! Odskocznia jest
      potrzebna, ale nie taka... Coz, bede sobie przez 3 dni kleic zaproszenia wedlug
      MOJEGO pomyslu- he he hesmile Wyzalilam sie, dzieki! Pozdrawiam Was!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka