marzenafiuk81
10.07.06, 10:21
Nie wiem czy u Was też tak jest ale u mnie im bliżej ślubu tym częściej się
kłucimy i to wcale nie dotyczy ślubu. Jestem już bardzo zmęczona i czasem
miałabym ochotę uciec lecz po chwili zdaję sobie sprawę że go kocham i żyć
bez niego nie umiem. Wczoraj była kolejna awantura i to o wszystko jak sobie
pomyślę ze zostawiłam dla niego wszystko i wyjechałam tysiąc kilometrów żeby
z nim być to czasem tego żałuję.
Pamiętam czasy kiedy on przyjeżdzał albo ja do niego byliśmy tacy szczęśliwi
i tacy zakochani a teraz mam wrażenie że zachowujemy się jak stare małżeństwo
a czułość odeszła gdzieś hen daleko. A mnie tego tak bardzo brakuje.
Ślub 30 września