Masakra...

14.07.06, 19:43
Zaczynam byc pomalu przerazona tym calym slubem..nie nie zmiana stanu
cywilnego. od roku juz jestem mezatka ale organizacjasad((( Bede miesiac przed
slubem dopiero, sama - rozice w Stanach, maz przyjedzie dzien przed slubem z
tesciami(brak urlopu meza, a tesciowie mieszkaja 800 km od mojego domu
rodzinnego wiec wole, zeby przyjechali przed slubem - sa w podeszlym wieku
nie dali by rady tego przypilnowac), ...wszystko na mojej glowie, sala,
wodka, dekoracja itp....wiec kobietki cieszcze sie ze macie pomoc, ze nie
musicie wszystkie wszystkiego same zalatwiacsad ba mieszkam za granica, mam
caly sierpien na pozbieranie tego, bo slub 2.09...mam nadzieje, ze dam radesad
    • anabia Re: Masakra... 14.07.06, 19:54
      Jak to nie musimy same? ja muszę,nikt mi nie pomaga, a już napewno nie
      narzeczony ciągle zapracowany, zajęty smile
      Jeśli chodzi o ślub i wesele to jak narazie robie wszystko sama i tak już chyba
      zostanie bo ślub za 1,5miesiąca smile
      Więc nie ejstes sama, a moich rodziców też nie prosiłam o pomoc bo albo ja to
      powinnam załatwiać albo narzeczony albo my razem, u nas jest tak że ja sam smile
      powodzenia dasz rade! smile
      • anabia Re: Masakra... 14.07.06, 19:54
        sama miało być smile
        • fantazja_huany Re: Masakra... 14.07.06, 20:15
          Anabia kobieto kochana, podnosisz na duchu udreczona kobietesmile Wiesz podobno
          superoptymista na cmentarzu zamiast krzyzy widzi same plusy:smile) wiec chyba
          zadre kiece i do dzielasmile
          • anabia Re: Masakra... 14.07.06, 20:16
            fantazja ....hihihhi rozbawiłaś mnie smile) z tymi plusami...
            ale już ciii...
            damy rade, bo co mamy nie dać ?
            jak coś to pisz, będe Cię wspierała smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja