Dodaj do ulubionych

co za pech

29.07.06, 19:55
ślub za dwa tygodnie,remont mieszkania w trakcie, nie ma co ukrywać że
pieniążków dość dużo potrzeba a ja dziś rozawliłam jeszcze auto, wspaniale
wkomponowałam się w barierki bo mnie szerszeń zaatakował,wleciał przez
otwarte okno, w sumie dobrze że tam były te barierki bo inaczej bym
dachowała.Mówie wam tak się tym zdenerwowałam że nawet nie pomyślałam że mi
się mogło coś stać, dopiero jakiś mężczyzna przysedl mi pomóc i mi to
uświadomił.Ale to tak w życiu bywa im więcej pieniążków potrzeba tym więcej
wydatków się zwalana na głowę, no trudno przynajmniej się wygadałam.
Obserwuj wątek
    • slinshine Re: co za pech 29.07.06, 22:21

      • anetgmu Re: co za pech 29.07.06, 23:01
        ciesz sie ze nic ci sie nie stalo! jestes cala i zdrowa. Pomysl sobie, a jakbys
        zlamala reke lub noge? a slub jak napisalas masz za 2 tyg.? Nie ma tego
        zlego...szczescie w nieszczesciu!
        glowa do gory, bedzie dobrzesmile zawsze tak jest ze jak sie sypie to po calości,
        dasz radęsmiletrzymam kciukismile
        ja za tydzien slubuje i dzis robilam balejaz i narzeczony jak mnie zobaczyl to
        stwierdzil ze mnie postarza ten kolor i wygladam jak matka dwojki dzieci i na
        koniec skwitowal ze mam siwe wlosy-taki kolor (jasny blond) i ze zawsze mialam
        ladniejsze wlosy. No dzieki,slub za pasem a ja na glowie mam nie wiadomo co? mi
        sie podobalo do czasu jego komentarza. No i jak tu sie cieszyc, wydalam gruba
        kase na co? na polozenie siwizny? czekam na opinie mamy i siostry-one mi
        doradząsmile jesli naprawde zle to pojde jeszcze raz,coz...
    • agnrek Re: co za pech 29.07.06, 23:33
      To jest standard, wydatek goni wydatek. My tez mieliśmy czarne myśli, ale wesele
      zwróciło się nam co do złotówki. Za to po weselu zepsuł sie telewizor,
      nagrywarka CD w kompie, sporo mamy wydatków na dom. Taki lajf.
    • maya28 co za szczęście!!! 30.07.06, 10:45
      Szczęście, że Ci sie nic nie stało. U nas w śród znajomych jedni odłożyli ślub
      zaplanowany na 26 sierpnia, bo panna młoda miała wypadek i ma uraz kręgosłupa,
      a nie chce iść o kulach, inna wzieła ślub ale w białym kołnierzu
      usztywniającym, wypadek miala 2 tyg przed ślubem. Wydatki? Tak jak napisałaś,
      po prostu pieniądze nikną. Ja przestaje kontrolować wydatki, płacenie kartą i
      przlewami jest takie "wirtualne" ze az sie boje sprawdzac stan konta. Będziemy
      oszczedzac po weselu. Takie mamy postanowienie smile A swoją drogą znam wiele
      singielek z pokaźnym kontem, które by się dały pokroić za takie wydatki jakie
      mamy smile)))
      • cooletka Re: co za szczęście!!! 30.07.06, 20:48
        przyłaczam sie
        dobrze ze Tobie sie nic nie stało
        reszta nie ma takiego znaczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka