Witajcie!
Coraz bardziej mi smutno, bo okazuje się, że na naszym ślubie będzie tylko garstka rodziny, coraz wiecej osob odmawia, a Ci co najbardziej krzyczeli że bedą(przed rozdawaniem zaproszeń)teraz mają tysiące wymówek. Z 89 osób zaproszonych bedzie 61(razem z nami i rodzicami), a i to nie pewne bo wczoraj nieoficjalnie się dowiedziałam, ze moze kuzynka z narzeczonym się nie pojawi (jej mama powiedziała babci, a babcia mojej mamie

Najbardziej przykro gdy słyszy się te wymówki..Ale mówimy sobie, że traca tylko Ci co nie przyjadą

Mimo wszystko smutno troszkę..