W związku z faktem, iż miałam słabe i łamliwe paznokcie, poważnie rozważałam
założenie sobie tipsów na okres wesela i podróży poślubnej, żeby "to jakoś
wyglądało". Od kilku tygodni piję kolagen i widać pierwsze rezultaty - udało
mi się zapuścić paznokcie na 2-3 mm, wiedziałam jednak, że w ciągu tygodnia
jak na złość mogą się połamać. W dalszym ciągu myślałam o tipsach, chociaż
tak średnio podobają mi się owe sztuczności. I tu niespodzianka. Trafiłam na
super kosmetyczkę, która zaproponowała nałożenie żelu na całe paznokcie, bez
kleju który je tak niszczy przy tipsach. Mam ten żel od kilku dni, paznokcie
wyglądają bardzo naturalnie, a są przy tym mocne i twarde.
Polecam Pannom Młodym, których natura - podobnie jak mnie - nie obdarzyła
mocnymi pazurkami i którym nie podobają się sztuczne

)