Dodaj do ulubionych

fitness przed Wielkim Dniem

07.08.06, 21:41
tak sobie ostatnio pomyslalam, ze dobrze byloby jesli w dzien swojego slubu
będę piękną, wysmukłą i w dodatku z kondycją panną młodą. odkąd zaczęłam
rządzić się sama we własnej kuchni zamiast [myslalam glupia] zesmuklec,
troszkę przytyłam. Juz się boję ze nie bedzie dla mnie zadnej sukni w salonie
do przymierzenia. stąd pomysl o fitnesie.

a jak jest z wami?
Obserwuj wątek
    • arieska Re: fitness przed Wielkim Dniem 07.08.06, 21:48
      Oczywiscie,ze pomysl dobry. Tylko nie za ostro od poczatku, bo bedziesz kustykac
      do slubu z przykurczem miesni i zakwasami wink Mam nadzieje,ze nie zaliczasz sie
      do tych narzeczonych, ktore tuz przed slubem na wiariackich papierach chudna,
      katuja sie cwiczeniami tylko dla tego jednego dnia,a potem...po staremu ani reką
      ani nogą i wracaja do poprzedniej "formy". To jest wg mnie pozbawione sensu-co
      innego,jesli zdrowszy tryb zycia wejdzie w krew smile
      • eoos Re: fitness przed Wielkim Dniem 07.08.06, 21:57
        oczywiscie ze nie, zakwasów miec nie bede, bo przeciez slub [patrz suwaczek]
        dopiero w kiwetniu przyszlego roku.

        dzisiaj bylam na kolejnych cwiczeniach - ok - moje miesnie brzucha zapomnialy
        ze mają pracowac. ale i tak jestem szczesliwa. tylko jakby tu jeszcze
        narzeczonego-komputerowca wyslac na jakis wysilek?
        • arieska Re: fitness przed Wielkim Dniem 07.08.06, 22:11
          eoos napisała:
          > tylko jakby tu jeszcze
          > narzeczonego-komputerowca wyslac na jakis wysilek?

          A tutaj nie pomoge-wszyscy informatycy, jakich znam, delikatnie mowiac, stronia
          od cwiczen innych niz stukanie w klawiature i operowanie myszka wink
          • eoos Re: fitness przed Wielkim Dniem 07.08.06, 22:26
            to jest w sumie zabawna sprawa z moim Kubusiątkiem, bo sam mnie wysyla na
            cwiczenia, przy mtv kaze brzuszki robic, a sam w NFS albo inne ustrojstwo
            pogrywa....
            big_grin
      • eoos Re: fitness przed Wielkim Dniem 07.08.06, 22:00
        no i wiadomo nie robię tego tylko dlatego ze mam miec slub. fitness zeby jakos
        to wszystko unormowac. narzucic dyscyplinę. uwielbiam tanczyc (standard i
        latino), zawsze rowerek, basen, badminton. ale dla mnie to za malo. chodzi tez
        o rzezbe ciala smile
    • golinda Re: fitness przed Wielkim Dniem 08.08.06, 08:35
      zeby bylo widac efekty, musialabys zaczac przynajmniej 4 miesiace przed slubem
      i to 3x w tygodniu, do tego żadnego obżarstwa
      ja jestem 4 dni przed ślubem i zawsze myślałam, że w dniu ślubu będę piękna jak
      bogini
      a tymczasem 2 miesiące przed przestałam chodzić na fitness, bo czasu brakowało
      i za gorąco było...
      cera mi się pogorszyła przez ten upał..., ale nie zepsuje mi to mojej radości
      ze ślubu smile
      • faustyna80 Re: fitness przed Wielkim Dniem 08.08.06, 09:10
        a ja mam wrecz przeciwny klopot...ja bym przytyc chciala...mam 166 i waze 46
        kilo, nie trzeba wiec zadnych indeksow BMI obliczac...mam niedowage jak sie
        patrzy...powiedz mi co gotowalas, ze przybralas na wadze?
        • eoos jak łatwo i przyjemnie przytyć.... 08.08.06, 18:59
          cóz....

          wystarczy ze pracujesz (jesli mieszkacie razem) z narzeczonym do godziny
          osiemnastej. a o dziewiętnastej jecie prawdziwy obiad. najlepiej dwudaniowy,
          potem jakis filmik albo inna rzecz (Heroes of Might and Magic V na przykład)i
          do tego chipsy, jakis napoj gazowany [cola albo inne trzy cytryny] i wystarczy.

          chyba ze masz dobrą przemianę materii.

          ze swojej strony postaram sie wytrzymac na fitnesie jak najdłuzej, slub dopiero
          w kwietniu, wiec jeszcze mam czas na wyrobienie sie i nie spodziewam sie raczej
          upałów, wiec mysle ze bedzie dobrze.

          potem tez bede chodzic...
          • a.zaleska Re: jak łatwo i przyjemnie przytyć.... 08.08.06, 19:15
            narzeczonemu kup psa!
            • eoos o psie 08.08.06, 21:38
              bardzo dobry pomysł. tylko ze ja wole koty... no i biedny psiak duzilby sie w
              mieszkaniu sam....

              ale pomysl - pierwsza klasa. jeszcze jedno, kiedy narzeczony spieszylby sie do
              pracy, kto by z pieskiem musial wyskoczyc? oczywiscie ja....
        • little_egret Re: fitness przed Wielkim Dniem 09.08.06, 14:18
          zacheta dla Narzeczonego,by zaczal cwiczyc bedzie coraz to zgrabniejsze cialko
          Narzeczonej...wiem bo sprawdzilam na sobiesmile
          cwicze na silowni od 3 tyg...moj Ukochany od tygodnia...porownujemy muskulywink
          • ashton Re: fitness przed Wielkim Dniem 09.08.06, 14:25
            Polecam ćwiczenia! Kilka miesięcy regularnego treningu i sylwetka zmienia się
            nie do poznania, nawet jeśli utraty kilogramów nie ma.
            Niestety za Chiny Narzeczonego namówić na sportowanie się nie mogę. A kiedyś
            całe dnie na siłowni spędzał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka