Dodaj do ulubionych

Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci??

17.08.06, 16:48
że wesele jest bez dzieci?? Dowiedziałam sie,ze kuzynka, mimo, iz istnieje
mozliwośc wynajęcia opiekunki, to chce ją wynając dopiero od 21, a wcześniej
dziecko będzie z nią na sali ( ponizej roczku)Jeżeli nie może być na sali (
oburzona) to niech chodzą sie dzieckiem zajmować po koleji, matka chrzestna
Pana Młodego, siostra PM itp. Chciałabym, aby goście, zwłaszcza tak ważni nie
mieli obowiązku zajmowac się dzieckiem, zwłaszcza podczas uroczystej klacji,
a przeciez poproszeni nie odmówią! Powiedzieliśmy już, że sami jej tą
opiekunke wynajmiemy. Mi już ręce opadają. Ile razy możńa prosić, tłumaczyć,
ze nie chcemy małych dzieci na przyjęciu?? Są wynajęte pokoje hoteleowe na
miejscu, może być opiekunka, co jeszcze można zrobić?? Nstepnego dnia jest
przyjęcie w ogrodzie, na luzie, cały dzień, dzieci bardzo mile widziane. Też
macie takie problemy?
Obserwuj wątek
    • k123 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 16:55
      to postaw ja przed faktem dokonanym i wynajmij opiekunke, przecież nie bedzie
      sie na przyjęciu kłócić ze dziecka nie odda opiekunce, ja bym tak zrobiła
      jeszcze bedzie wam dziekować ze mogła pobawić sie smile
      • maya28 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:00
        żeby to było takie proste. Jedna powiedziała, ze jej dziecko ( też roczne) z
        nikim nie zostanie, nawet z własna babcią. W efekcie nie przychodza na wesele.
        Czuje presje, zeby zgodzić się na dzieci, najlepiej klauna wynając i udawać, ze
        świetnie się bawię, jak takie maluszki raczkują po parkiecie, albo bawią się w
        dom pod stołem. mówimy od początku, z ebez dzieci, a częśc chyba przyjeła
        metodę postawienia nas przed faktem dokonanym. Jestem zszokowana tupetem
        niektórych osób.
        • rzymianka3 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 20.08.06, 15:28
          a ja mialam na slubie roczna kuzyneczke ,3,5 letnia i 9 letniego chrzesniaka i
          super ze byli!!!Ja kocham dzieci i mi nie przeszkadzaja.I szkoda ze bylo ich
          tak malo.
    • monia76 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:02
      mysle, ze nie ma co stawiac sprawy na ostrzu noza. coz, wola gosci, skoro ich
      zapraszasz to pozwol im decydowac na jakich warunkach.
      w dniu slubu bedziesz tak przejeta, ze olejesz takie drobiazgi, a mloda mama
      jesli chce sie zajmowac dzieckiem zamiast bawic, jej wybor. nie uszczesliwisz
      jej na sile a tylko wywolasz kwasy w rodzinie przed tak waznym dla Ciebie
      dniem.
      • arieska Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 20:42
        monia76 napisała:

        > mysle, ze nie ma co stawiac sprawy na ostrzu noza. coz, wola gosci, skoro ich
        > zapraszasz to pozwol im decydowac na jakich warunkach.
        >
        A od kiedy to goscie decyduja na jakich warunkach obedzie sie wesele? Slub,
        wesele i jego zasady to sprawa mlodych. To oni decyduja, nie goscie.
        • wegierka111 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 21:03
          arieska napisała:

          > monia76 napisała:
          >
          > > mysle, ze nie ma co stawiac sprawy na ostrzu noza. coz, wola gosci, skoro
          > ich
          > > zapraszasz to pozwol im decydowac na jakich warunkach.
          > >
          > A od kiedy to goscie decyduja na jakich warunkach obedzie sie wesele? Slub,
          > wesele i jego zasady to sprawa mlodych. To oni decyduja, nie goscie.


          Owszem. Mogą decydować np. również o tym w co goście mają sie ubrać, albo z kim
          mogą tańczyć. Przecież wesele jest TYLKO dla Młodych. Najlepiej zrobić takie
          dwuosobowe smile)))))))

          pfffffffffffffff......................

          wielkie pfffffffffffffffffffffff.................
          • arieska Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 23:03
            wegierka111 napisała:
            > Owszem. Mogą decydować np. również o tym w co goście mają sie ubrać, albo z kim
            > mogą tańczyć. Przecież wesele jest TYLKO dla Młodych. Najlepiej zrobić takie
            > dwuosobowe smile)))))))

            I po co ta ironia? Goscie naprawde nierzadko probuja narzucac warunki-juz tu
            ktos wspominal o kreceniu nosem na menu, ktos inny,ze goscie chca wodki na
            stolach zamiast w barze.Rodzice usiluja upychac jakies pociotki zupelnie obce
            mlodym "bo wypada" itd. itp. Nie mozna dac sobie wejsc na glowe. Jesli ktos nie
            rozumie,co to znaczy bez dzieci albo bezczelnie to ignoruje to mam prawo jasno
            wyluszczyc sprawe i oczekiwac respektowania tego.
            • hanna26 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 23:40
              Chociaż jestem mężatką od pięciu lat, wpadam czasem na to foum, żeby się zdrowo
              pośmiać. Doprawdy, przepraszam, ale głupota niektórych z was mnie po prostu
              poraża.
              Drogie Panie, po których jasno widać, jak niewiele macie pojęcia o
              macierzyństwie. Mam do was pytanie: czy zostawiłybyście zupełnie obcej osobie
              (bo kimże jest w końcu wynajęta opiekunka, jak nie obcą osobą?) torebkę z całą
              swoją kasą, kartami kredytowymi, dokumentami, i czym tam jeszcze?... Nie? Ale
              najwięszy skarb jaki mam, powinnam zostawić, i to jeszcze z wdzięcznym
              uśmiechem na ustach...
              Prawdę mówiąc czytam podobne wątki zawsze z niedowierzaniem. Nie chce mi się
              wierzyć, że to nie podpucha, że ktoś tak ograniczony naprawdę istnieje. Sami
              osobiście się z tym nie stykamy, widać jesteśmy otoczeni normalnymi ludźmi, Tym
              ciekawiej jest czytać podobne wypowiedzi na forum.
              Teraz zapewne rozpocznie się zajmująca dyskusja na temat: dlaczegóż to młoda
              mama nie chce zostawić dziecka z opiekunką? Zapewne nie ma na to kasy (tylko
              taka odpowiedź przychodzi wam zwykle do głowy). No to zafundujmy jej to! No
              nie, i jeszcze kręci nosem?! No to już nie wiemy!

              PS. Kiedy same będziecie już mamami, (jeśli będziecie) przekonacie sie o pewnej
              bardzo prostej prawdzie. Otóż dla dziecka - a zwłaszcza dla niemowlaka -
              stresem może być głośna muzyka, dużo ludzi, znaczny hałas itd. Natomiast sresem
              straszliwym, stresem nie do opisania i nie do zrozumienia jest pozostanie bez
              matki - tym bardziej na noc. Z kimkolwiek bądź - a już szczególnie z obcym
              człowiekiem.
              Ale żeby to zrozumieć, trzeba najpierw dorosnąć.
              • arieska Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 00:27
                hanna26 napisała:

                > wierzyć, że to nie podpucha, że ktoś tak ograniczony naprawdę istnieje. Sami
                > osobiście się z tym nie stykamy, widać jesteśmy otoczeni normalnymi ludźmi,

                A kto Cie obwolal autorytetem moralnym do osadzania nas? Obrazasz i sugerujesz
                nienormalnosc-pomimo tego zapewne nie masz sobie nic do zarzucenia. Czy
                ktokolwiek tu mowi o porzuceniu dziecka? Nie, o jednej nocy albo wrecz kilku
                godzinach. I nie o opiece "z ulicy", ale opiece kogos sprawdzonego i zaufanego.
                Ton Twojej wypowiedzi jest wrecz histeryczny, jakby dziala sie niesamowita
                krzywda, ktora zafunduje dziecku traume do konca zycia. Wg mnie to jest
                dziwaczne. Zapewne tez nie poslalabys swojego dziecka do zlobka czy
                przedszkola,bo to zbrodnia przeciwko ludzkosci? Bo byloby pod opieka innych osob
                i to dzien w dzien. Moze o tym nie wiesz, ale nadmierna opiekunczosc tez do
                niczego dobrego nie prowadzi,a co dopiero taka blahostka jak oderwanie dziecka
                od spodnicy raz na ruski rok. Przasada w kazda strone jest niedobra, wiec moze
                przyhamuj z nazywaniem innych ograniczonymi czy nienormalnymi.
                • hanna26 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 01:00
                  Jak powiedziałam: żeby to zrozumieć, trzeba najpierw dorosnąć.
                  PS. Jedno z moich dzieci już chodzi do przedszkola. A do żłobka rzeczywiście,
                  masz całkowitą rację: nie posłałabym, chyba żebym była zmuszona. Na szczęście
                  nie jestem.
                  Spokojnych snów.
                  • arieska Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 01:39
                    hanna26 napisała:

                    > Jak powiedziałam: żeby to zrozumieć, trzeba najpierw dorosnąć.

                    To juz az smieszy, kiedy doroslej, odpowiedzialnej (dokladnie tak, wbrew temu,
                    co sugerujesz)osobie, ktora sporo juz w zyciu przeszla radzisz dorosnac. Masz
                    dziwna postawe pod tytulem "ja wszystko wiem najlepiej, wy nie wiecie nic". Taka
                    protekcjonalna postawa jest wg mnie przeciwienstwem dojrzalosci, ale moze i Ty
                    kiedys dorosniesz to zrozumienia tego,ze dziecko naprawde przezyje Twoja
                    kilkugodzinna nieobecnosc. Dorosnac trzeba raczej do rozsadnego macierzynstwa (w
                    ktorym ma sie czas i dla dziecka i dla siebie), bo histerycznej nadopiekunczosci
                    nazwac tak nie mozna. Jak to mowia "nadgorliwosc gorsza od faszyzmu". Rowniez
                    dobranoc.
              • maya28 do hanna 26 18.08.06, 15:44
                Przeczytałam tu wiele ciekawych odpowiedzi, ale Twoja doprawdy wydała sie
                najbardziej wyróżniająca, więc pozwoliłam sobie do Ciebie zatytułować mojego
                posta. Każde przyjęcie, a już właszcza tak wyjątkowe jak przyjęcie weselne,
                powinno przebiegać zgodnie z planem osób, które je organizują. Gdybyś poczytała
                zaproszenia na uroczyste przyjęcia, to często widnieja tam nawet wskazówki co
                do oczekiwanego ubioru gości. Jeżeli nie jest zaznaczone, należy się zapytać.
                Nie nalezy sie ubierac jak mi wygodniej. Kwestia dzieci - to chodzi o charakter
                przyjęcia. Jest to przyjęcie całonocne, elegancka kolacja, to nie jest miesjce
                dla małych dzieci. To że mama nie odważy sie dziecka z nikim zostawić - to
                niech zostanie z dzieckiem,a nie narzuca jego obecność pozostałym gościom.
                Małe dzieci często krępują gości, płaczą, i tworza zamieszanie, którego sobie
                nie życzę. Uważam, ze obowiązkiem każdego gościa jest przede wszystkim
                uszanować wolę organizatora. To co przebija z Twojego tonu wypowiedzi to
                szalona impertynencja. Może ja nie mam jeszcze pojecia o macierzyństwie,
                (aczkolwiek ciąganie dziecka po nocnych imprezach nie uważam za najlepszy
                sposób wychowywania) ale Ty nie masz pojęcia o dobrych manierach. I obawiam
                sie,ze do tego się nie dorasta.
              • anabia Pani dorosła ??!! 18.08.06, 16:34
                Może wiesz wszystko najlepiej ale pamiętaj że tylko i wyłacznie jeśli chodzi o
                twoje dzieci. Nie wkładaj wszystkich matek i dzieci do jednego worka z tobą i
                twoimi dziemi. Jesteś dorosła jeśli chodzi o swoje życie, postawy i stosunek do
                swoich dzieci, ale niekoniecznie jesteś geniuszem w sprawach innych matek
                dzieci. więc ty też może dorośnij....
                • anabia powyżej jest do hanna 18.08.06, 16:35
                  to samo
    • agnrek Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:02
      Co to za matka, która tak małe dziecko zabiera na wesele???
      Chyba trzeba jej to powiedzieć wprost. Jak się obrazi, to znaczy, że jest
      nieinteligentna.
    • beatamaks Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:03
      myślę, że za bardzo nie ma na to szans, jeśli się uprą to nic na to nie
      poradzisz. Też miałam pomysł, żeby bez dzieci, ale rodzina mi go skutecznie
      wybiła z głowy. U mnie jest o tyle sprawa ułatwiona, ze to bedzie wesele a nie
      przyjęcie, ale do szału doprowadza mnie płacenie 150 zł za krzesło dla siedmio-
      czy ośmiolatka, który podziubie w talerzu i pojdzie spac o 20 czy 21, a
      zapłacić trzeba... i takich dzieci w rodzinie mojego narzeczonego i mojej jest
      kilkoro...
      • monia76 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:06
        sprobuj ponegocjowac z restauracja, wiekszosc oferuje 50% ceny dla dzieci, a
        przeciez i tak na tym niezle zarabiaja.
        • beatamaks Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:07
          własnie mam to w planach, mam nadzieję że się uda...
          • justm Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:15
            możę jest jakiś konkretny powód dla którego MUSI zabrać dziecko?
            karmienie? nie wiem. pytaj matki
            • esmeralda_pl Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 20:07
              dziecko od 5-6 miesięcy nie karmi się tylko piersią, ale tez butelką...
              moje znajome zostawiają w takich przypadkach ściągnięty pokarm - nie ma problemu
    • kattty Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 17:31
      u mnie jak powiedzialam wprost ze dzieci nie prosze ..(2 latka!)- bo na sali
      gdzie mam przyjecie calonocne...jest tylko sala do tanczenia i do jedzenia..nie
      ma hotelu (nawet pokoju!)gdzie w razie czego mozna takiego malucha polozyc
      spac...kuzynka sie smiertelnie obrazila i powiedziala ze w takim razie to ona
      nie przyjdzie....stwierdzialam ze w TAKIM razie to ja nie bede sie przejmowac..
    • wegierka111 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 20:38
      maya28 napisała:

      > że wesele jest bez dzieci?? Dowiedziałam sie,ze kuzynka, mimo, iz istnieje
      > mozliwośc wynajęcia opiekunki, to chce ją wynając dopiero od 21, a wcześniej
      > dziecko będzie z nią na sali ( ponizej roczku)Jeżeli nie może być na sali (
      > oburzona) to niech chodzą sie dzieckiem zajmować po koleji, matka chrzestna
      > Pana Młodego, siostra PM itp. Chciałabym, aby goście, zwłaszcza tak ważni nie
      > mieli obowiązku zajmowac się dzieckiem, zwłaszcza podczas uroczystej klacji,
      > a przeciez poproszeni nie odmówią! Powiedzieliśmy już, że sami jej tą
      > opiekunke wynajmiemy. Mi już ręce opadają. Ile razy możńa prosić, tłumaczyć,
      > ze nie chcemy małych dzieci na przyjęciu?? Są wynajęte pokoje hoteleowe na
      > miejscu, może być opiekunka, co jeszcze można zrobić?? Nstepnego dnia jest
      > przyjęcie w ogrodzie, na luzie, cały dzień, dzieci bardzo mile widziane. Też
      > macie takie problemy?


      Powiedz jej tak: albo przychodzisz bez dziecka albo w ogóle... - na pewno
      poskutkuje smile))))))))))


      tongue_out

      tongue_out

      tongue_out

      • marcysia51 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 17.08.06, 21:53
        Psychiczne panny młode,kiedy w końcu zrozumiecie,że wesele jest dla gości a nie
        dla WAS.
        Od kiedy to dając zaproszenia gościom stawia się warunki?
        Może jeszcze powiedżcie ile kasy włozyc do kopertki i jaka kiecke założyć.
        U mnie na weselu były dzieci i było ok i ja tez ze swoim chodzę na wesela co
        prawda tylko do 21 ale nikt nigdy mi nie powiedział,że nie życzy sobie mojego
        dziecka na weselu.
        Noramlanie ręce mi opadły.
        Zobaczymy jak będziecie miały swoje dzieci i ktos wam wyjedzie z tekstem "na
        wesele zaprasdzamy bez dzieci" BUHAHAHA
        • ashton Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 08:56
          No dobra - skoro jest dla gości, to oni mogą warunki stawiać, tak?
          Naczytałam się tu o utyskiwaniach cioć czy innych szwagierek a to że za późno
          zaproszenie, a to że rosołu nie będzie, a to że kapela taka a nie inna...
          LITOŚCI!
          Gość powinien ucieszyć się z zaproszenia i dobrze się bawić, a nie patrzeć
          gdzie by tu szpilkę wetknąć!!!
        • do-ry-nia Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 08:56
          Niestety syndrom matki polki pokutuje i mam wrażenie długo jeszcze pokutował
          będzie w naszym pięknym kraju. Kobita obwieszona dzieciorami z każdej strony,
          bez których nigdzie się ruszyć nie wolno. Głupota!!! I nie jest prawdą, że
          dziecko przeżywa traumę na całe życie jak się je na kilka godzin zostawi :__
          hihihiii. Gdzie wyczytałyście takie teorie? smile
          Prosta prawda jest taka - zapraszający mają prawo organizować przyjęcie w
          sposób jaki chcą i na jakich chcą warunkach a przywilejem gości jest się z tym
          zgadzać bądź nie i przyjąć zaproszenie bądź go nie przyjąć.
        • mojave Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:00
          psychiczna babo, jeżeli w zaproszeniu dziecko nie jest wymienione to chyba
          oczywistym jest, że nie jest ono zaproszone. Chyba, ze potencjalny gość albo
          nie umie czytac albo uważa, że zaproszenie to tylko taki papierek a i tak
          przychodzi sie np. z 3 dodatkowymi osobami albo np. z psem
          • do-ry-nia Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:05
            Dokładnie - ten kto na zaproszeniu ten jest proszony. Ale fantazja ludzka nie
            zna granic! U mnie niektórzy potrafili wpraszać swoje nieproszone "dzieci" (22
            lata!!!) smile) hihihhiiii i wnuki. Paranoja!!!! smile) Ale ja to grzecznie i
            bezpośrednio mówię od razu, że impreza jest dla dorosłych.
    • monisia.nowak Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:06
      Ja też nie rozumiem całej tej histerii. A co Wam przeszkadzają dzieci?
      1. To nie Wy będziecie się martwić raczkującymi niemowlakami tylko ich rodzice.
      Jak się nie pobawią to ich sprawa. Poza tym w życiu nie widziałam raczkującego
      po sali weselnej lub bawiącego się pod stołem niemowlaka.
      2. U mnie było sporo dzieci i to właśnie one były czasami "atrakcją", kiedy
      świetnie się bawiły na parkiecie, a nie podpici wujkowie.
      3. jak chcą od Was tyle samo kasy jak za dorosłą osobę to zdziercy! Ja za
      dzieci płaciłam połowę, a za takie do lat 5 wcale.
      4. jak nie ma noclegu na miejscu to rzeczywiście przeszkoda, ale jak jest taka
      mozliwość to naprawdę nie zmuszajcie matek, żeby dzieci nie zabierały.
      Reasumując lepiej czasami odpuścić i nie obstawać tak przy swoim, zamiast
      doprowadzać do kwasów lub stawiać kogoś przed wyborem iść czy nie iść.
      pozdrawiam serdecznie i zyczę duzo cierpliwości i wyrozumiałości.
      • mojave Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:09
        monisia - Tobie nie przeszkadzają ale niektorym przeszkadzaja i nie chca ich na
        swoim weselu. Ich prawo.
    • andrzejkowo Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:25
      maya28, mam jak wiesz bardzo podobny problem, tyle że dzieci majej kuzynki
      starsze.
      Obawiam się, że niestety nie da się SKUTECZNIE wytłumaczyć. Jeżeli komuś
      brakuje kultury to nic nie poradzisz. Zaciśnij zęby i wytrzymaj. Dzieciaki
      mojej kuzynki mają już kreacje na nasze wesele i zamówionego fryzjera (to nie
      żart martwię sie odrobinkę czy fryzura czternastolatki nie przebije mojej
      ślubnej). Będą jedynymi na weselu dziećmi, bo nawet ta druga para stwierdziła,
      że skoro bez dzieci to załatwi opiekę i nie ma problemu.
      Jak ktoś ma problem z rybkami akwariowymi, psem, kotem czy hoduje gołębie to
      serdecznie zapraszam. Kocham zwierzęta. Nie narażę przecież zwierzątek na
      traumatyczne przeżycia i głodówkę.
    • agnrek Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:49
      Kilka lat temu na weselu mojej przyjaciółki było... 3 miesięczne niemowle!!! To
      już przesada - biedne dziecko miało cały czas wystraszone oczy, co chwilę
      płakało, to musiała być dla niego tortura - masa ludzi, masa zapachów,
      papierosy, muzyka. Rodzice dziecka długo się o nie starali, może dlatego
      właśnie do głowy im nie przyszło, że nie wszędzie jest miejsce odpowiednie dla
      dziecka.
      • ashton Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:50
        No nie, to już szczyt wszystkiego wink
        • agnrek Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 09:52
          Bo to jest tak - jak każdy zaiera, to ja też zabiorę i się swoim pochwalę.
          Takla teraz moda, że dziecko na plecach rodziców od dnia urodzenia wszędzie
          jest zabierane i torturowane- nawet do marketów na zakupy.
    • anabia problemy-każdy inny 18.08.06, 11:59
      stanowczo wytłumaczyć, i powiedzieć że nie życzysz sobie.
      widzisz mayu a czasami udzielałas rad innym że przesadzaja, czepiaja sie
      niepotrzebnie itp. ostatnio pisałaś że dziewczyna przesadza bo jej siostra chce
      przyjść w suki podobnej do ślubnej. Każda z nas ma inne problemy i dla każdej
      jej problem jest ważny, więc nie wytykajmy innym że przesadzają.
      pozdrwiam
    • mysiak_warszawa Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 12:25
      U nas też nie będzie dzieci na weselu.Niektórzy nie byli tym zachwyceni, ale
      dorosła poważna osoba nie będzie przecież robiła afery, ja nie stawiam jej po
      ścianą mówiąc: "jeśli nie przyjdziesz nie chcę cię znać", ona nie stawia mi
      ultimatum: "albo ja i cały mój przychówek, albo nikt".
      • andrzejkowo Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 12:33
        Mysiak_warszawa powiem w skrócie - to masz szczęście. Rodziny się jak wiemy nie
        wybiera. Moja kuzynka, o której pisałam, nie dość, że się obraziła, że bez
        dzieci, nie dość, że spytała wprost czy może je zabrać, nie dość, że usłyszała,
        że jeżeli chce to O.K. (nie będę stawiac ultimatum przecież), to jeszcze dąsa
        się i szantażuje nas bo mówi do rodzinki, że jeszcze nie wie czy będzie bo ja
        MUSZĘ ZAPROSIĆ JEJ DZIECI. Stwierdzenie, że może z nimi przyjechać to dla niej
        zbyt mało.
        Aż jestem ciekawa naszej rozmowy w trakcie potwierdzania obezności na naszym
        weselu.
        • arieska Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 12:49
          andrzejkowo napisała:
          > szantażuje nas bo mówi do rodzinki, że jeszcze nie wie czy będzie bo ja
          > MUSZĘ ZAPROSIĆ JEJ DZIECI. Stwierdzenie, że może z nimi przyjechać to dla niej
          > zbyt mało.
          > Aż jestem ciekawa naszej rozmowy w trakcie potwierdzania obezności na naszym
          > weselu.

          Na wszelki wypadek rozloz jeszcze czerwony dywan, widocznie kobieta czuje sie
          niedoceniana winkA serio-i tak poszlas na duze ustepstwo i wykazalas sie dobra
          wola, wiec kolejne wyskoki kuzynki mozesz z czystym sumieniem olac.
          • andrzejkowo Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 12:56
            Wiesz, Arieska czerwony dywan to za mało.
            Powinnam wysłać do całej rodziny list z wyjaśnieniem, sprostowaniem oraz pełen
            nieudawanej skruchy. Może poskutkuje. No i oczywiście jakieś publiczne
            zaproszenie i przeprosiny dla dzieci. Koniecznie.
            Sytuacja zaczęła mnie już po prostu bawić.
            Pozdrowionka.
            • ewa741 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 12:58
              > Powinnam wysłać do całej rodziny list z wyjaśnieniem, sprostowaniem oraz
              pełen
              > nieudawanej skruchy. Może poskutkuje. No i oczywiście jakieś publiczne
              > zaproszenie i przeprosiny dla dzieci. Koniecznie.
              KOnferncję prasową niech zwoła, konferencję.
              • andrzejkowo Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 18.08.06, 13:00
                Ewa jesteś BOSKA. Że ja na to nie wpadłam. Dzięki. wink)
    • dirgone Argument, dlaczego bez dzieci 18.08.06, 13:11
      Kilka miesięcy temu byłam świadkiem na ślubie, po którym było tylko małe
      przyjęcie w restauracji na 20 osób. Wśród gości była bratowa pana młodego, która
      przyszła z dwuletnim dzieckiem, "bo jak go w domu zostawi???", chociaż gdy chce
      wyjść sama, to opiekunkę zawsze znajdzie.
      Przyjęcie wspominam jako jeden wielki koszmar. Trwało od 19 do 23, a dziecko
      cały czas się darło w niebogłosy. Wyrywało się matce, latało po całej sali itd.,
      a to dlatego, że spało w dzień, żeby "wieczorem mieć coś z przyjęcia".
      Po godzinie miałam ochotę matkę z dzieckiem wywalić na dwór.
    • maya28 dziękuję wszystkim za odpowiedzi 18.08.06, 15:49
      aczkolwiek, niektóre były dla mnie szokujące. Ale tłumaczenie niektórym pewnych
      aspektów zachowania to jak mówienie daltoniście o kolorach.
      • marcysia51 Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 18.08.06, 16:45
        Nie wiem czy uwieżycie ale nie każde dziecko jest rozwrzeszczanym bahorem,tak
        jak nie każda panna młoda jest piękna.Pamiętajcie o tym "bardzo wyrozumiałe
        kobiety"
        • ewa741 Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 18.08.06, 16:50
          > Nie wiem czy uwieżycie ale nie każde dziecko jest rozwrzeszczanym bahorem,
          Ze nie kazde dziecko jest rozwrzeszczanym "baH(?!)orem" wieRZymy.
          • e-havana Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 18.08.06, 17:29
            skąd ten upór w ciąganiu potomstwa po imprezach dla doroslych? Dym, papierosy,
            głośna muzyka, alkohol, podchmieleni wujkowie, podpite ciotki - nic tylko
            dziecko przyprowadzic, niech się uczy życia big_grin

            Nie mam dzieci, ale gdybym miala, stuknełabym się w glowę dwa razy, zanim
            zaciągnełabym je na całonocną potancówkę.
            • szara82 Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 18.08.06, 23:34
              No też tego nie rozumiem, no, ale pewnie "dorosnę".
              Logicznie - jeśli szczerze dobrze życzysz Młodym to starasz spełniać się ich życzenia, tak aby byli szczęśliwi. Jeśli uszczęśliwia ich nieobecność Twojego dziecka to robisz wszystko, żeby je gdzieś zostawić (gdzieś=w jak najlepszych rękach). A że Młodym też powinno zależeć na dobrym samopoczuciu gości to inna inszość.
              • tusia_zzz Re: Wesele jest dla dorosłych 19.08.06, 12:01
                dla dzieci są kinderbale czy to tak trudno odróżnić.
                Dzieci na weselu świadczą o braku kultury tych którzy z nimi przyszli.
                • trzeciasiostra3 Re: Wesele jest dla dorosłych 19.08.06, 20:50
                  tusia_zzz napisał:


                  > Dzieci na weselu świadczą o braku kultury tych którzy z nimi przyszli.
                  Jestem oburzona tym stwierdzeniem. Uważam, że jestem na tyle kulturalna, że nie
                  wypowiadam się o kulturze innych. A na weselu byłam z dziećmi a to co napisałaś
                  dotknęło mnie.
                  • muszalik20051973 Re: Wesele jest dla dorosłych 20.08.06, 01:49
                    Szanowna Pani

                    Rozmumiem że na biznesowy obiad zabierzesz ze sobą swojego bachora? Jeżeli tak
                    tak to gratuluję po piersze przełożonych a po drugie partnerów w biznesie.
                    W mojej rodzinie zwyczajem jest nadruk na zaproszeniach:
                    Impreza tylko dla osób które ukończyły 18 rok zycia
                    lub
                    tylko dla dorosłoych.
                    Przychodzisz z bachorem=nie wchodzisz na salę takie trudne?
                    A na koniec:
                    Państwo młodzi mają prawo sami układać listę zaproszonych, więc takie dąsy
                    mamusi/tatusia że zaprosiłaś ciotkę A ale nie ciotkę B a dlaczego nie ma na
                    liście gości matki chrzestnej są nie na miejscu. Po drugie obiady/wesela są dla
                    dorosłych.
        • inska_mania Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 20.08.06, 08:36
          marcysia51 napisała:

          > Nie wiem czy uwieżycie ale nie każde dziecko jest rozwrzeszczanym bahorem

          W to uwierze ale takie rozwrzeszczane najbardziej się pamięta. Nie jestem
          przeciwniczką przychodzenia z dziećmi jeżeli warunki lokalowe są odpowiednie i
          młodzi nie mają nic przeciwko przyprowadzaniu dzieci. Byłam na ślubie koleżanki,
          której świadkowała siostra (młoda mamusia) i ta mamusia właśnie nie miała nic
          przeciw temu żeby jej pociecha pchała się na kolana Młodej podczas mszy. (na
          szczęście tatuś dziecka miał więcej rozsądku) Są pewne granice i nie zawsze
          dostrzegane przez mamuśki i to najczęściej nie dzieci przeszkadzają tylko ich
          mamy, które nie znają słowa stop, koniec, nieprzeszkadzaj itp.

          > jak nie każda panna młoda jest piękna.

          Ale to o tych pięknych się dłużej mówi a te niezbyt urodziwe jeśli sympatyczne
          to też dobrze pozostają w pamięci.
          • mayessa Re: dziękuję wszystkim za odpowiedzi 20.08.06, 12:47
            Ja też nie jestem zwolenniczką zabierania dzieci na wesela ale gdy
            organizowaliśmy swoje to zaprosilismy braci męża z dziećmi bo doszliśmy do
            wniosku, ze to tez jest przeciez rodzina. Ostatecznie tylko 1 przyszedł z
            dzieckiem i nawet nie bardzo zauważono jego obecność (dziecka oczywiście).
        • maya28 Re:do MArcysi 21.08.06, 10:08
          JA powiem więcej, żadne dziecko nie jest bahorem, tylko po prostu się nudzi na
          takiej imprezie. To nie do dzieci mam pretensje, ale do ciągnących ich na siłe
          rodziców. Dzieci powinny miec opieke, skoncentrowaną na nich, zabawki,
          odpowiednie jedzenie, a o odpowiedniej godzinie polożone w spokoju spać.
          Niestety nie każdy kochający rodzic ma to na uwadze. Jak tak bardzo troszczy
          się o swoje dziecko, to niech zostanie z nim w domu i sie zajmie dzieckiem, a
          nie egoistycznie ciągnie malucha na calonocną imprezę, zostawia go czesto bez
          opieki zeby potańczyć, czesto również piją alkohol. Z resztą brak mi słów do
          tłumaczenia wydawałoby się ewidentnych kwestii.
    • pagosia14 Re: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci?? 21.08.06, 10:44
      My znaleźliśmy rozwiązanie
      Najpierw rozdaliśmy zapreoszenia (z dziećmi) a potem rodzice przeszli się po
      rodzinie i uprzedzili że dzieci będa tylko do 22-giej. Będzie samochód, który w
      każdej chwili będzie mógł odwieźć dzieci do domu. Dzieci musza być bo wesele to
      wielka radość ale po 22-giej to impreza tylko dla dorosłych i nie chcę widziec
      dzieciaków, które się snują i przeszkadzają bo zmęczone. Rodzice musza zapewnić
      im jakąś opiekę. A jeśli sie komus to nie podoba to niech wcale nie przychodzi i
      już!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka