Dodaj do ulubionych

"Co łaska":(((

29.08.06, 22:32
Chcę się wyżalić trochę. Bo się z deka załamałamsad Bylismy w kościele dzisiaj zaklepac termin. Dla osoby wierzącej konfrontacja z kościelną biurokracją i przede wszystkim cennikami jest porażająca. Siostra zakonna powiedziała, że organista bierze ZALEDWIE 100zł, a za kwiaty (sztuczne, wielokrotnie używane) wypadałoby jej dać jakieś 300zł. Bo proboszcz nie pozwala przynosić swojej dekoracji - słusznie przy kilku ślubach jeden po drugim - i mają jedną. Jest nawet ładna, ale się załamałam trochę. Siostra powiedziała, że dużo wydała na te dekoracje, narzekała, że młodzi tylko po 200zł dają. Boję się, że jak poproszę, żeby nie było białego prześcieradła na naszych klęcznikach (żebym w waniliowej sukni nie wyglądała na brudną) to zażąda dodatkowych pieniędzy. Ludzie - żebym ja suknię za 3 tysiące kupowała, limuzyną tyłek wiozła, to jeszcze rozumiem. Ale ja suknię wypożyczam, bukiet sama robię. Moja mama zarabia 800zł na rękę miesięcznie! A ludzie w Polsce za 3 zł za godzinę pracują!
Jest mi przykro. Ale dam tyle na ile mnie stać.
Obserwuj wątek
    • kingusia1974 Re: "Co łaska":((( 29.08.06, 22:35
      ja właśnie nie wiem jak to wszystko załatwie. Jeszcze nie zaczełam a już się
      wkurzam. Mój narzeczony niewierzacy Holender biedak nijak zrozumieć nie może
      jak duchowieństwo powołane do ubóstwa może takie pieniądze wymuszać.
    • natusia24 Re: "Co łaska":((( 29.08.06, 22:38
      Hej, u nas w parafii ksiądz, który bedzie udzielal nam slubu zdenerwowal sie na
      siostre, ktora zazadala za sama"rezerwacje" terminu 100 pln.Powiedzial,ze w
      kosciele nie ma oplaty jest zas ofiara.Co do dekoracji- bierzyemy slub w dniu,
      w ktorym slubuja jeszcze 2 inne pary. Ksiadz powymienial nasze nr telefonow i
      porozumielismy sie, ze zlozymy sie na wspolna dekoracje- wyjdzie taniej i
      sprawiedliwie.Dodam,ze tez mamy skromny slub i wesele, sami za wszystko placimy
      i kazdy grosz sie liczy.Moze uda Ci sie jakos to wszystko zalatwic.Powodzenia
    • lanka_cathar Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 01:34
      Jedyny kościół, w którym spotkałam się z tym, że 'co łaska' jest rzeczywiście
      co łaska to św. Florian na Pradze. Nie chcieli od nas żadnych pieniędzy. A ich
      organista uczciwie powiedział, że zwykle dostaje 200 zł. My daliśmy mu 300 zł,
      ponieważ zdecydowanie zmieniliśmy repertuar, a facet genialnie gra i śpiewa.
      • mysiak_warszawa Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 08:36
        Miałam w liceum religię z młodym księdzem misjonarzem z Hiszpanii. Wiecie, że
        nie mógł uwierzyć, że jakiś ksiądz może ustalać "stawkę" za udzielenie ślubu?
        Myślał, że się z niego nabijamy. Powiedział nam, że jeśli ktoś z nas będzie
        chciał, żeby on udzielił im ślubu to OCZYWIŚCIE zrobi to ZA DARMO.Szkoda, że ja
        od tego czasu rozmyśliłam się co do kościelnego wink
        Niektórzy księża, dla odmiany, bywają bezwzględni. Do końca życia nie zapomnę
        jak po nabożeństwie żałobnym za jedną z dwóch najdroższych mi na świecie osób
        podeszłyśmy z mamą do księdza z pytaniem ile $ się należy.Uśmiechnął się i
        powiedział "co łaska".Mama dała 100zł (to było prawie 11 lat temu), na co ksiądz
        spojrzał na nas OBURZONY i powiedział: "no ale mniej niż 150 zł, to się nie daje"...
    • noovka Re: "Co łaska":(((dobre sobie 30.08.06, 08:28
      Ja mam bardzo niemiłe doświadczenia z załatwianiem formalności w kancelarii!
      Nie biorę ślubu w mojej parafii- za to musieliśmy zapłacić 450 zł mojemu
      proboszczowi, mój narzeczony w swojej parafii za zapowiedzi i wydanie
      zaświadczenia o bierzmowaniu-400zł, w kościele w którym bierzemy ślub-1000zł(
      ale z tym się liczyliśmy) plus zaświadczenia o chrzcie z dwóch innych kościołów-
      50 zł, no to wszystko daje sumę 1900zł i co wy na to?????
      Awracając do mojego proboszcza, poprosiliśmy go o zmniejszenie opłaty, a on na
      to że gdybyśmy brali ślub w moim kościele to można by było zrobić skromną mszę
      i taniej a tak to się nie da( przypominam że zapłaciliśmy 450 zł za kartkę a4
      na której umieszczono nasze nazwiska, dane adresowe i zdanie o braku
      przeciwskazań do zawarcia związku małżeńskiego) i tak się zastanawiam czy to
      jest instytucja która ma pomagać ludziom???????!!!!!!pomaga ale wydawać
      pieniądze-legalna sekta!!!
      • wrobelek0403 Re: "Co łaska":(((dobre sobie 30.08.06, 08:46
        litosci!!! noovka, co to za kosciol????? ciekawe jakby zareagowal ksiadz, gdybys
        powiedziala: nie mam i dodala, ze zarabiasz najnizsza krajowa. A wszyscy ci
        ksieza to sie beda w piekle smazyc za chciwosc. ech...
      • reszka.ja Re: "Co łaska":(((dobre sobie 30.08.06, 08:49
        tyle pieniedzy za slub? 1000zl i 450zl za zapowiedzi?szkoda ze nie wszyscy
        ksieza sa tacy jak u nas. Od nas za zgode na slub w innej parafii proboszcz
        ABSOLUTNIE nie chcial brac zadnych pieniedzy (ale tak naprawde szczerze
        powiedzial ze nic nie wezmie i juz!) Za wypis z chrztu i bierzmowana (obydwoje
        mielismy te dwa sakramenty w tym samym kosciele wiec byly to 2 dokumenty z
        podwojnymi wpisami) chcielismy dac 100zl, ksiadz powiedzial ze nie chce tyle i
        zebysmy dali mu jakies drobne. Dalismy 50zł, zaczął sie smiac ze to sa dla nas
        drobne i zyczyl nam wiele takich drobnych smile Za zapowiedzi w swoich parafiach
        dalismy po 50zł, księża nie patrzyli sie na nas jakos dziwnie. Za sam slub
        dalismy 400zl ale tak zlozone ze ksiadz mogl pomyslec ze to bylo tylko 100zł i
        NIC nie powiedzial niestosownego. Za kwiaty sami płaciliśmy bo chcielismy miec
        "po swojemu" Kazdemu zycze takich ksiezy i oby było ich jak najwiecej smile
    • wetlinka Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 08:42
      ja jestem za tym, zeby wprowadzić znaczki opłaty kościelnej, wtedy wszystko
      byłoby jasne! W mojej parafii płaci się kościelnemu 50 zł za przygotowanie
      kościoła i często bywa tak, ze nie podoba mu sie dywan, nakrycia na klęczniki
      itp. Ostatnio mojej koleżance zwinął dywan i zabrał pokrowce z kleczników
      niewiadomo z jakich przyczyn. Mnie tez kościelne opłaty dobiły!
    • inga34 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 08:47
      no niestety tak to jestsmile i wiecie co, juz lepiej by było, zeby był ajkiś
      konkretny cennik..
      Nam ksiądz za licencję poeiwedział- 400zł, powiedzieliśmy,zę nie spodziewaliśmy
      sie takiej kwoty i następnym razem zapłacimy
      POtem, powiedziła, no to będzie jak za pół ślubu... Dalisy w końcu 250 , ale od
      razu jeszcze wydębiłam dodatkowe zaswiadczenia do chrztu (dla chrzesnych).
      Najlepsze jest to, ze za ślub dalismy 300, za dekoracje się nie płaciło - nie
      ma w tym kościele zwyczaju rozstawiania sztucznych stroików itd. W kościele
      były piękne stroiki z zywych kwiatów. A organista, który przyjechał z
      sąsiedniej wioski - 50zł wziął.
    • aska90 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 08:47
      Czytam to forum od jakiegoś czasu. Temat "co łaski" przewija się co jakiś czas.
      Zastanawiam się tylko, kiedy ludzie zrozumieją, ze proboszcz też ma
      zwierzchnictwo, które przychylnym okiem na proceder nie patrzy. Pytanie, jak ma
      interweniować, skoro wszystkie skargi nowożeńcy wylewają na forum, a potem
      potulnie haracz płacą.
      Ale w końcu wszyscy są dorosli.
    • mam_to_w_nosie Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 08:56
      To może i ja się wypowiem, bo mam akurat bardzo pozytywne doświadczenia w tej
      kwestii. Nastawiona byłam na najgorsze, bo wszyscy tak narzekają na cenniki
      koscielne, a tu zostałam miło zskoczona. Mój facret odbierając akt urodzenia
      i bierzmowania usłyszał, że to jest za darmo, ale jeśli chce zostawić ofiarę
      to oczywiscie można, dał 50zł, odniósł wrażenie, że ksiądz zdziwił sie, że tak
      dużo. Ja odbierajac akt urodzenia dałam 20zł, ale nikt mnie o to nie prosił.
      Kdsiądz w parafii gdzie bierzemy ślub zapytany o cenę odpowiedział, że
      sakramentów
      udziela się za darmo i ewentualna ofiara jest co łaska. Udało mi się jedynie
      wyciągnąć z niego ile płaci za kwiaty, ale od razu zaznaczył, że w tym dniu są
      dwa śluby więc żeby sobie tę kwotę podzielić przez dwa. Organista się mitygował
      jak mu dawaliśmy 100zł... A więc niektórzy są normalni smile)
      • aska90 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 09:34
        >A więc niektórzy są normalni smile)
        No właśnie nie, niektórzy są NIENORMALNI. I takie przypadki nalezy zgłaszaćsmile).
        • szara82 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 10:21
          Aska, ja tam wierzę, że normalni są, tylko żałuję, że ja nie trafiłam na nich.
          Wydaje mi się, że dosłownie wszystkie możliwe instytucje na hasło "ślub" dostaja białej gorączki. Ile kosztuje wypożyczenie samochodu? Ile suknie ślubne? Ile wiązanka ślubna? A buty? Makijaż? Fryzura? Wszystko, co ma ten dodatek "ślubny" jest droższe. Ja rozumiem, że mamy ślub raz w życiu i raczej wtedy człowiek nie żałuje. Ale trochę to przerażające.
          Co do zgłaszania spraw władzom kościelnym - myślę, że nikt nie chce robić sobie kłopotów. Np. z jakim dowodem ja miałabym pójść? Że siostra zakonna, u której załatwialiśmy sprawę, mnie POCIESZYŁA, że organista bierze zazwyczaj ledwie 100zł, a ona sama narzekała, że młodzi dają po 200zł, bo ona na kwiaty dała więcej? Przecież to ciągle jest "co łaska", tylko doprawiona aluzją. Dla mnie bardzo przykrą. Ale ja tam dam tyle ile będę mogła.
          • aska90 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 10:29
            > Co do zgłaszania spraw władzom kościelnym - myślę, że nikt nie chce robić
            sobie
            > kłopotów. Np. z jakim dowodem ja miałabym pójść?
            To z innego podwórka. Z jakim dowodem idzie na policję petent, któremu urzędnik
            zaproponował danie łapówki? Z nagraniem wideo? Tasmą magnetofonową? Tłumem
            świadków? Ano nie, często ma tylko swoje słowa.
            Podobnie jest z kurią. Jedna jaskólka wiosny nie czyni, ale brak tym bardziej.
            Chowanie głowy w piasek i potulne płacenie sprawy bynajmniej nie rozwiąże.
            Skoro jednak ktoś nie chce robić sobie kłopotu (jakiego? Ze ksiądz slubu nie
            udzieli? Mało jest kościołow w Polsce?), po co wylewa żale na forum. Skoro i
            tak zapłaci, po co narzeka? Żeby usłyszeć od innych, że oni tez duzo zaplacili?
            • szara82 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 10:42
              Zapłacę tyle ile uważam, czyli co łaska. A forum jest po to, żeby czasem sobie żale powylewać.
    • happyness3 Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 09:23
      Zaczynam się kurcze bać....
      • ashton Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 10:39
        Nie ma się czego bać.
        Nam na początku załatwiania spraw kościelnych też włos na głowie się jeżył.
        Okazało się jednak, że księża naprawdę nie chcą nikogo "okradać", po prostu
        dajcie tyle ile jest w zgodzie z Waszym sumieniem i na ile pozwalają możliwości
        finansowe...
    • mysza_klapsiara Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 09:33
      No niestety tak jest. I chyba trzeba się z tym pogodzić, bo głową muru nie
      przebijemy. W naszym kraju określenie "co łaska" już raczej nie funkcjonuje. Nam
      ksiądz pwoiedział od razu, że za licencję 250 zł się należy, a drugie tyle dla
      parafii, gdzie planujemy ślub. A do tego zapowiedzi, organista... Eh! Pozdrawiam
      ciepło.
      • czech_ewa Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 10:11
        co to właściwie jest ta licencja?
        • minerwamcg Re: "Co łaska":((( 30.08.06, 12:28
          Zezwolenie na branie ślubu poza swoim kościołem parafialnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka