gosia827
01.09.06, 12:12
dzis rano bylismy w urzedzie...pani spytala mi się jakie bede nosić nazwisko-
ja na to że podwójne,ona na to a dzieci?..jak bedą sie
nazywac?...odpowiedzialam ze mamy juz syna i ma nazwisko ojca...i wiecie co
momentalnie zmieniłam zdanie..stwierdzilam ze skoro moi panowie mają
pojedyncze nazwisko to i ja tak bede miała...jest jedno ale...po ślubie bede
nazywala sie jak tesciowa ..ona tez Malgorzata....dodam że tesciowa od
momentu jak mieszkamy razem ma focha..przestała sie odzywać,wszystko jej nie
posuje..jestem ta najgorsza....a kiedys bylo tak fajnie...teraz zaluje że
jednak nie bedzie dwóch nazwisk...za kazdym razem gdy bede sie podpisywac
bede myslala o niej...ale ok bede miał takie samo nazwisko jak mój P. i mój
K. bedziemy szczesliwa rodzinka o tym samym nazwisku...
..