no i zaczęło się u mnie dziewczyny...
Mają się spotkać nasi rodzice...jest między nimi spora różnica wieku.
Ale, moi są po rozwodzie, i na dodatek nie rozmawiają..
Mama ma męża a Tato partnerkę. No i teraz weź to wszystko załatw, pogodź ich,
jak oni ze sobą nie rozmawiają. Powinni się spotkać w domu Mamy, ale znowu
Mama nie chce by Tato przyszedł z tą kobietą. Na dodatek, Tacie będzie głupio
jak przyjdzie sam, a będzie mąż mojej Mamy a on sam. A męża Mamy z jego domu
nie wyproszę przecież.
Nie zrobię tego u nas - bo mamy za mało miejsca na taką kolację

Na
dodatek, wiem, że wszelkie zapraszanie gdzie indziej, niż do domu rodziców,
np. do knajpy będzie bardzo źle odebrane...
Czy któraś z was też ma rodziców po rozwodzie? Jak to zorganizowałyście? Jak
rozsadzaliście np. rodziny?
Orety..........