Dodaj do ulubionych

rodzice po rozwodzie itp.

07.09.06, 12:25
no i zaczęło się u mnie dziewczyny...

Mają się spotkać nasi rodzice...jest między nimi spora różnica wieku.

Ale, moi są po rozwodzie, i na dodatek nie rozmawiają..
Mama ma męża a Tato partnerkę. No i teraz weź to wszystko załatw, pogodź ich,
jak oni ze sobą nie rozmawiają. Powinni się spotkać w domu Mamy, ale znowu
Mama nie chce by Tato przyszedł z tą kobietą. Na dodatek, Tacie będzie głupio
jak przyjdzie sam, a będzie mąż mojej Mamy a on sam. A męża Mamy z jego domu
nie wyproszę przecież.
Nie zrobię tego u nas - bo mamy za mało miejsca na taką kolację uncertain Na
dodatek, wiem, że wszelkie zapraszanie gdzie indziej, niż do domu rodziców,
np. do knajpy będzie bardzo źle odebrane...

Czy któraś z was też ma rodziców po rozwodzie? Jak to zorganizowałyście? Jak
rozsadzaliście np. rodziny?
Orety..........
Obserwuj wątek
    • nionczka Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:34
      Zrobcie w restauracji tylko z rodzicami bez ich partnerów. Niech sie ladnie
      zachowuja i usmiechaja bo o ich dziecko chodzi. Bedzie neutralny grunt.
    • martha82 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:34
      ja mimo wszystko zaprosiłabym do restauracji. W tej sytuacji nie widzę innego
      rozsądnego wyjścia. A przyszłym teściom wytłumaczyć, że tak będzie najlepiej.
      • mimi78 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:39
        Też tak pomyślałam.
        Ale bez urazy. To są bardzo prości ludzie. Oni to odbiorą tak, że rodzice nie
        chcą im domu pokazać i zaprosić do rodziny.
        A potem fama pójdzie w rodzinę.

        Już raz miałam aferę z jedną siostrą mojego narzeczonego że "u nich nie ma
        rozwodów a w mojej rodzinie jest bagno".
        Na dodatek rodzice narzeczonego kiedyś nie poszli cywilny wnuczki, właśnie
        dlatego bo był to cywilny a nie kościelny (teraz jak wnuczka powiedziała że
        długo nie będzie kościelnego - koszta - to były znowu fochy).

        Też bym wolała w knajpie ale to ich urazi...
        • anulka_1 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:42
          a moze Twoj narzeczony wytlumaczy swoim rodzicom jaka jest sytuacja
        • justm Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:47
          wysyłam ci maila na prv
    • mysiak_warszawa Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 12:41
      My mamy podobną sytuację.Do kwadratu.Zarówno moi rodzice, jak i Jego są
      rozwiedzeni.Moja mama powtórnie wyszła za mąż, ale z drugim mężem jest w
      separacji a tata mi swojej "obecnej" nie przedstawił.Spotkaliśmy się łącząc
      zaręczyny z Wielkanocą.Zarówno moi rodzice jak i jego zachowywali się naprawdę
      dobrze, cieszę się jednak że nie było kwestii nowych partnerów.

      W twojej sytuacji na pewno zdecydowałabym się na restaurację i tylko rodziców,
      bałabym się że inaczej mogą być większe spięcia, no i zapraszanie jednego
      rodzica z partnerem a drugiego bez jest niezbyt sympatyczne dla tego drugiego...
    • aniolki21 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:04
      a moze najpierw idzcie na objadek z jego rodzicami do mamy a pozniej do taty?
      Bo jak to ma byc tylko spotkanie a nie zareczyny to chyba nie musza byc rodzice
      razem?
      Bo jak piszesz ze oni ze soba nie rozmawiaja to w restauracji tez pewnie nie
      beda no i na dodatek to sie tescia nie spodoba.
      Jeszcze moze dojsc do tego ze Twoi rodzice pokluca sie przy tesciach, a to to
      dopiero bylaby porazka.
      Jak poznasz tescow osobno z rodzicami to rodzice beda mogli byc ze swoimi
      obecnymi partnerami, a w tedy beda sie lepiej czuli.
      Tez jest wyjscie ze w 6 spotkacie sie u Was. Moze jednak uda sie Wam zmiescic u
      Was w domku?
      • mimi78 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:07
        Sęk w tym że to właśnie są zaręczyny.
        A Tato mieszka bardzo daleko.

        • justm Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:14
          mimi odbierz maila
          • mimi78 Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:16
            już odpisałamsmile)
    • lanka_cathar Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:08
      Moi rodzice są po rozwodzie, tata ma piątą żonę. Spotkanie było u nas (moja
      babcia z mamą + teściowie). Nie wiem, jak to wygląda u Ciebie, ale nawet nie
      wiem, jak miałabym ściągnąć na jeden wieczór tatę z Wiednia. Na weselu moja
      macocha, jako, że tylko rosyjskojęzyczna siedziała pomiędzy moją babcią i tatą,
      żeby mogła z kimkolwiek pogadać (my trzy rusycystki, więc luz). Ja ją
      uwielbiam, moim paniom też przypadła do gustu. Nie rób nic na siłę, poza tym
      nie rozumiem Twojej mamy, jak dla mnie, to zachowuje się nie poważnie. Ma męża,
      więc co jej do tego z kim przyjdzie Twój tata??? Moja mama nie miała obiekcji,
      a jest sama, nikogo nie ma i nie miała po rozwodzie. Poza tym, najlepiej jak
      zrobicie to spotkanie u siebie, choćbyście mieli kawalerkę. Przynajmniej grunt
      będzie neutralny.
      • lanka_cathar Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:11
        Zaręczyny były 9 grudnia, ja byłam po ostrym spięciu z tatą i mamą i wiadomość
        przełamującą milczenie między nami o zaręczynach wysłałam mu z życzeniami
        świątecznymi.
    • sweetnice Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 13:14
      a ja bym próbowała przekonac rodziców żeby tego dnia spotkac się u twojej mamy
      w domu (wkońcu to twój rodzinny dom)tylko twoja mama i twój tato i rodzice
      narzeczonego twoi rodzice powinni zrozumiec że jest to typowo rodzinne święto i
      partnerzy twoich rodziców nie powinni się angażować w takie sprawy co innego
      wesele niech przyjdą w kończu wesle trwa cały dzień i rodzicom trudnoby udawać
      przez ten cały czas ale wysiłek przy obiedzie raptem 3 godzinki to chyba nic
      trudnego dla rodzone córki smile
    • pjharvey Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 14:57
      nie rozumiem czemu nie zrobicie 2 spotkań-jedno z mamą i jej facetem a drugie z
      ojcem i jego babką?u mnie sytuacja jest podobna,tylko że ojciec nie pali się do
      organizacji ani jakiejkolwiek pomocy przy weselu więc on i jego żona nie znają
      rodziców mojego narzeczonego..Poza tym moje relacje z ojczymem są znacznie
      lepsze niż z ojcem.Jeżeli chcecie by rodzice narzeczonego poznali zarówno Twoją
      mamę jak i tatę, a oni ze sobą nie rozmawiają to narażacie się na stres i
      beznadziejną atmosferę jeśli zorganizujecie wspólne spotkanie.Najlepiej umówić
      się z nimi osobno,a jak ojciec mieszka daleko to można spotkać sie z nim np.po
      tygodniu.Powodzenia.
    • krysiulka Re: rodzice po rozwodzie itp. 07.09.06, 17:25
      Ja mam ślub za dwa dni, sytuację dość podobną, tylko Mama nie ma partnera.
      Powiem Ci tak - wczoraj doprowadzili mnie do takiego stanu, że stwierdziłam, że
      mam dość wesela i wogóle po co ja to wszystko robię. Trzeba było jechać na
      Hawaje, zamiast marzyć o tym, że choć raz staną na wysokości zadania i nie bedą
      się żreć między sobą.
      Nic mnie nie stresuje - tylko to, jak się zachowają moi Rodzice, tzn. czy nie
      dojdzie do jatki.
      jakkolwiek spróbujesz ustawić sprawy, będziesz ciągle miec świadomość, że
      wybierasz mniejsze zło.
      Uściski, doskonale Cię rozumiem, doskonale znam te szczeniackie zachowania i te
      gierki...

      • justm Re: rodzice po rozwodzie itp. 08.09.06, 09:02
        moi się nie żrą, ale tez nie było mi łatwo, sytuacja podobna
        pozostaje nam wierzyć, że nigdy nie staniemy się takie jak oni!
    • mimi78 Re: rodzice po rozwodzie itp. 08.09.06, 12:18
      no to muszę się pochwalić......
      że pierwszy płacz z powodu organizacji mam za sobą...
      • justm Re: rodzice po rozwodzie itp. 08.09.06, 14:41
        mimi jeszcze trochę przed tobą
        trzymam kciuki
    • aklime1 Re: rodzice po rozwodzie itp. 08.09.06, 12:48
      moja sytuacja troche inna. nasi rodzice sie w ogole nie znaja! do wesela
      zostalo 3 tydonie i teraz przyszla tesciowa sie zorientowala ze to troche
      takie "dziwne" ze sie nie znaja z moimi. do tej pory jakos nikt nie zglaszal
      problemu w zwiazku z tym. wesele planujemy od ponad roku, takze miala czas zeby
      zasygnalizowac potrzebe wczesniejszego poznania moich rodzicow. nie bylo to
      specjalnie, po prostu dzieli ich 400km odleglosc w polsce a w dodatku my
      mieszkamy za granica. spotkanie w calym gronie bylo po prostu nie mozliwe!!!
      no i w zwiazku z tym spotkaja sie dzien przed slubem smile)
      • ashton Re: rodzice po rozwodzie itp. 08.09.06, 13:30
        U mnie spotkają się w dzień ślubu. Bałam się przez półtora miesiąca, teraz mi
        przeszło. Oby się okazali na poziomie...
    • martyna1985 mimi 08.09.06, 15:07
      u nas tez jest taka sytuacja. Rodzice Nazeczonego są rozwiedzeni i na oficjalne
      zaręczyny zaprosilismy Mamę z jej partnerem. Ojca nie. I na wesele zapraszamy
      go również samego i będzie siedział koło swojej mamy, czyli babci narzeczonego
      a jego miejsce przy jego mamie zajmie jej partner.
      • mimi78 Re: mimi 08.09.06, 20:19
        a u mnie nie ma bata. Jedni i drudzy będą. Najbardziej martwi mnie kobieta
        Ojca. Bo jak sobie wypije to zaczyna fikać...
        • martyna1985 Re: mimi 09.09.06, 15:11
          Nie wiem jaka jest u Ciebie sytuacja, ale ja nie wyobrazam sobie (jesli mnie by
          cos takiego spotkalo), ze ojciec przychodzi z noa babka a ona jeszcze "fika" po
          alkoholu. Od razu bym ja wyprosila a poza tym nawet nie zapraszala ze wzgledu
          na mame.
          • mimi78 Re: mimi 09.09.06, 15:31
            Martyno
            Teoria łatwiejsz w praktyce...
            Moja Mama jest już po śłubie (dogaduje się z jej mężem jest bardzo na
            poziomie). Natomiast głupioby było jakby Tata sam a Mama z nowym mężem.
            Naprawdę sprawia mi to duży kłopot...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka