mysiak_warszawa
19.09.06, 14:06
Hej,
wiem, że może nie powinnam się może przejmować, ale czuję niesmak i trochę mi
przykro... No, ale po kolei:
Mam paczkę przyjaciół (8 osób), do której należy również mój ex. Tydzień temu
mój mężczyzna i ja sumówiliśmy się z nimi wszystkimi, żeby wręczyć zaproszenia
na ślub i wesele. Dzień przed wyznaczonym spotkaniem ex wysłał mi sms, że chce
się ze mną spotkać w innym terminie, bo nie ma ochoty widzieć dwójki znajomych
z paczki, gdyż pokłócił się z nimi podczas wyjazdu. Poprosiłam, żeby na tak
ważną okazję schował drobne urazy w kieszeń i przyszedł.
Podczas spotkania ex i jego dziewczyna cały czas mówili do siebie szeptem,
olewając totalnie resztę towarzystwa (także te osoby, z którymi wcale się nie
kłócili). Wieczorem po spotkaniu wymieniła,m z nim kilka smsów. Napisałam, że
przykro mi, że wokół jego dziewczyny zaczęły się w naszej paczce tarcia a ich
zachowanie, które sprawiło przykrość wszystkim było nie do zaakceptowania.
Były stwierdził, że brak mi klasy, że powinnam bronić (przed czym?) jego
dziewczyny i że mam skreślić ich z listy gości.