sub69 28.09.06, 09:58 czy przed ołtarzem było wzruszenie, łzy (oczywiście radościczy były takie nerwy, że nie pozwoliły na to...jak ewentualnie zniósł to Wasz makijaż.pytam, bo ja to chyba się rozbeczę z wrażeniapozdrawiam wszystkie mężatki i przyszłe mężatki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 09:59 Nie widziałam ani jednej, która by płakała! Ja przy ołtarzu czułam takie wewnętrzny spokój, samo szczęście i radość. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek06 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:49 U mnie było dokładnie tak samo. Ale wzruszyłam się niesamowicie podczas oglądania filmu ze ślubu i wtedy się popłakałam. Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 18:44 ja mialam dokladnie tak samo jak agnrek i asiek06, wewnetrzny spokoj, przysiega ktorej sie balam, ze wzruszenie odbierze mi glos, poszla bardzo spokojnie. 2 tygodnie przed naszym slubem byl slub kuzyna, podczas ich przysiegi bardzo sie wzruszylam i wtedy myslalam sobie, czy dam rade sama wypowiedziec te slowa, czy sie rozpalcze albo zaczne smiac bez opamietania, ale o dziwo byl spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:01 tez myslalam, ze sie rozbecze, zmedleje, zaczne histeryzowac itp. nic takiego sie nie stalo. przysiege wyglosilam glosno i z usmiechem i nawet raz sie nie zajaknelam. stres byl, wiadomo, ale takie pozytywny, nie paralizujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:01 Byłam twarda jak skała do czasu aż w trakcie przysięgi Mąż ścisnął mi dłoń... w jednej chwili pustka w głowie, na chwilę jednak tylko. Za to Mąż cały czas trząsł się jak osika. Odpowiedz Link Zgłoś
librea Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:05 czułam niesamowity spokój i widziałam tylko mojego męża i księdza. poza tym ksiądz cały czas się do nas uśmiechał i nie miałam czasu na smutek. wręcz moja teściowa stwierdziła, że "ślub jest nieważny, bo się cały czas śmialiśmy"- oczywiście żartowała. jedynymi osobami, które się wzruszały i trzęsły w trakcie naszego ślubu były: świadek-brat mojego męża, nasi rodzice i mój brat cioteczny z którym bardzo się przyjaźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:46 Witaj. Ja jestem osoba bardzo emocjonalna, wzruszam sie na cudzych slubach wiec nic dziwnego, ze i u mnie na slubie pojawiły sie łzy (a widze, ze należe do mniejszosci). Nie było to spowodowane nerwami, tylko ogromnym wzruszeniem i szcześciem. Po prostu słowa przysiegi małżenskiej wypowiadane przez mojego meza, który patrzył mi głeboko w oczy, miały dla mnie taka wartosci. Ksiadz po przysiedze skomentował to tak: "Ależ żona musi Cie kochac", a goście twierdzili, ze jeszcze nie byli na tak wzruszajacym slubie i tez łezka im pociekła. Na szczescie mój makijaż nie ucierpiał, a tego sie troche obawiałam. No i w czasie przysiegi ksiądz chwile czekał az bede mogła spokojnie dokonczyc przysiege. Aha, no i swiadkowa obowiazkowo powinna miec w torebce chusteczki (najlepiej materiałowe) pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
anuka77 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 10:57 Witam! Ja byłam nadwyraz wyciszona i spokojna, cała ceremonia przebiegła bardzo spokojnie.Było cudownie! Odpowiedz Link Zgłoś
spodnica_w_kratke Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 11:02 ja w drodze do ołtarza powstrzymywalam łzy, ledwo mi sie to udalo. A potem wzgledny luz. Po przysiedze tak sie wyluzowalalm i zapomnialam, ze zalozylam nogę na nogę i zaczęłam nią wymachiwać, czego NORMALNIE nie robie wiec był to taki dziwny luz a sama przysiega byla wypowiedziana w wielkim spokoju, kazde slowo zyskalo nowe znaczenie i nowa wagę. I wypowiedziane było z uśmiechem. Zreszta przez wiekszość uroczystosci sie szczerzylam, gorzej moj maloznek, ktoremu odpuscilo dopiero po wyjsciu z kosciola. A zawsze mi sie wydawalo, ze na wlasnym slubie a juz zwłaszcza w trakcie przysięgi płakać rzewnymi łzami będę..a tu nic, spokój Odpowiedz Link Zgłoś
kasiababik Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 11:03 ja cały czas się uśmiechałam nerw zero za to mój Mąż troszkę się stresował) w czasie przysięgi głos mi drżał kumpela później mi opowiadała że jej siostra spytała się czy będę płakać a ona na to że raczej zaraz ryknę śmiechem) ale nie było ani jednego ani drugiego raczej pewność spokój i uśmiech) Odpowiedz Link Zgłoś
askiem Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 11:11 U nas podobnie. Tzn. były nerwy i wzruszenie, ale przy tym dużo usmiechu. Jakoś mnie to wszystko zmotywowało. Obyło się bez łez. Wszystko wyszło pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
anabia Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 12:54 Hej Przeczytaj sobie mój post " I stało się"(jeśli masz ochotę) tam opisałam co się działo ze mną podczas przysięgania ) Odpowiedz Link Zgłoś
sub69 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 13:10 anabia,lza mi sie w oku zakrecila w trakcie czytania, to co dopiero bedzie podczas mojego slubu... Odpowiedz Link Zgłoś
nikitka78 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 12:58 Stojąc w drzwiach kościoła pomyślałam : o w mordę, to już! Ślubu udzielał mój wujek, uśmiechął się do nas. Zapomniałam, że kościół jest pełen ludzi. Było spokojnie i bardzo uroczyście. Cały czas się uśmiechaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
mama-alexa Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 13:01 My bylismy szczesliwi głos nam troszke drzal i moze gdzies tam oko zabłysło ale kazdy przezywa to inaczej na swoj sposob Odpowiedz Link Zgłoś
babka33 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 13:01 kazałam mamie zakupić łagodne środki uspokajające. I na nic! Zobaczysz, jak staniesz u drzwi kościoła i zobaczysz tych wszystkich uśmiechniętych bliskich, którzy przyszli tu specjalnie dla CIEBIE, ukochanego przy boku, to przepełni Cie radość. Tego Ci życzę, i rozsądnego księdza. Odpowiedz Link Zgłoś
an372 Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 13:21 eeee są oczywiście emocje!! ale ja cały czas się smiałam! i sama niewiem czemu , moż dlatego że siostra płakała jak ... bóbr! i rodzina była bardziej przejęta tym wszystkim niż my sami!! fajnie byłooooooo! Odpowiedz Link Zgłoś
aserath Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 14:58 o nie, powiem ci że łzy to mi tylko przez 30sekund leciały, bo teściowa jak nas błogosławiła to sie poplakala, a ja jak widze ze ktos płącze to też mi sie zbiera., Ale sobie przypomnialam ze mam makijaż za 50zł i ryczec nie wypada i szybko sie uspokoiłam A w samym kościele to uhahana byłam - uśmiech od ucha do ucha na każdym zdjęciu z tych nerwów myśmynormalnie głupawkę mieli Odpowiedz Link Zgłoś
tchiopentalik Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 15:16 Ja byłam na ślubie ostatnio gdzie panna młoda ze wzruszenia przepłakała całą mszę , mówi , że nie mogła się powstrzymać . Uwierz nikt na to nie zwracał uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
lanka_cathar Utrwalacz do makijaż. 28.09.06, 15:29 Zainwestowałam w to to dzień przed ślubem i dzięki temu miałam makijaż na właściwych miejscach, a nie tusz i cienie rozbabrane po twarzy. Ponieważ trichę posypały nam się plany w dniu slubu, wpadłam w histerię. Utrwalacz Sephory zdał egzamin. Odpowiedz Link Zgłoś
anabia Re: Utrwalacz do makijaż. 28.09.06, 15:33 Mój makijaż trzymał się idealnie, mimo wielu łez wzruszenia Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 18:08 Nie przejmuj sie na zapas! Ja na tydzien przed slubem ryczalam z mama jak bobr gdy uslyszalysmy "Ave Maria". Na slubie zero stresu, usmiech dookola glowy, moze glos lekko drzal z przejecia, ale nie bylo slychac Ale widzialam, ze moja kolezanka na swoim slubie sie wzruszyla i mlody ratowal ja chusteczka (wiec warto, zeby mlody lub swiadek mieli gdzies pod reka chusteczki ), jej makijaz przepuscil wzruszenie i widac czerwone oczy i nos, ale ona nie miala profesjonalnego. Przy porzadnym makijazu nic nie powinno slpynac! ani nie powinno byc widac, np. czerwonego nosa. Najlepszym przykladem jest moja mama, ktora choruje na tradzik rozowaty (na ciagle czerwona twarz), a przez cale wesele nie bylo nic widac spod tapety! PS. moge podac namiary na wizazystke w Wawie Odpowiedz Link Zgłoś
domi_mikolka Re: pytanie do mężatek:) 28.09.06, 19:44 ja byłam tak szczęśliwa i zadowolona, że nawet mi przez myśl nie przeszło, zeby sięrozpłakać choć na innych ślubach wzruszam się bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza1418 Re: pytanie do mężatek:) 29.09.06, 10:22 Ja płakałam regularnie co 10 minut a z makijażem nic a nic sie nie stało. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
majcia7 Re: pytanie do mężatek:) 09.10.06, 09:40 Hehe... czyli nie byłam jedyna Płakać zaczęłam już w momencie podchodzenia z tatą do ołtarza Mąż mój natomiast musiał przerwać przysięgę bo wzruszenie odebrało mu głos Teraz gdy oglądamy kasetę z ceremonii nie możemy powstrzymać śmiechu patrząc na scenę gdy mój michasik podaje mi chusteczkę a póżniej tą samą wyciera sobie nos Ja sama po zaślubinach myślałam że wyszło zupełnie inaczej niż powinno. Nasze ciągłe łzy wydawały mi się takie.... młodzieńczo-śmieszne. Każdy jednak kto składał życzenia był nimi oczarowany Odpowiedz Link Zgłoś
mychakrzycha Re: pytanie do mężatek:) 29.09.06, 16:15 Kiedyś byłam pewna, że na swoim ślubie będę płakała. A 9 września tego roku byłam chyba najwięcej uśmiechającą się osobą. Aż sama się dziwię jak oglądam zdjęcia - co zdjęcie, to banan na buzi nawet w trakcie błogosławieństwa, przysięgi, podziękowań dla rodziców. Aż znajoma mamy pytała czy ja zawsze taka uśmiechnięta, bo nie mogła sie nadziwić, że cały czas się uśmiecham Życzę tego wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: pytanie do mężatek:) 29.09.06, 16:20 Mycha, to tak samo jak ja - w życiu nie byłam taka rozchachana jak w dzień ślubu, pojęcia nie mam skąd mi się to wzięło )) Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: pytanie do mężatek:) 29.09.06, 16:39 ja ryczalam jak bobr, prawie caly czas a makijaz wytrzymal Odpowiedz Link Zgłoś
wiper_79 Re: pytanie do mężatek:) 07.10.06, 17:46 a ja nie mogłam powstrzymać się od śmiechu naprawdę... patrzyłam na mojego ukochanego i po prostu uśmiech sam pojawił mi sie na ustach... za to on się wzruszył i uronił z jedną łezkę na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 Re: pytanie do mężatek:) 07.10.06, 23:18 ja płakałam - tyle, że nie ze wzruszenia , a z powodu zapalenia spojówek makijaż wytrzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: pytanie do mężatek:) 09.10.06, 09:42 Płakać przy ślubie??? Co Ty??? Ja miałam rogala na twarzy przez cały dzień. ) Odpowiedz Link Zgłoś
olkao Re: pytanie do mężatek:) 10.10.06, 08:49 bacha1979 napisała: > Płakać przy ślubie??? Co Ty??? > Ja miałam rogala na twarzy przez cały dzień. ) POTWIERDZAM!!! )) Rogal na twarzy był)) A przy mówieniu przysięgi skupiałam się... nie na doniosłości i ostateczności tego, co ślubuję nieee... Tylko głównie na tym, żeby się nie przejęzyczyć, powiedzieć głośno i wyraźnie itp. Lekka łeżka zakręciła się w oku, gdy już jako małżeństwo odchodziliśmy od ołtarza przy dźwiękach marsza weselnego, a cały kościół zaczął nam spontanicznie klaskać)) Ale prawdziwe łzy nie popłynęły! Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: pytanie do mężatek:) 10.10.06, 08:50 olkao napisała: A przy mówieniu przysięgi skupiałam się... nie na doniosłości i ostateczności > tego, co ślubuję nieee... Tylko głównie na tym, żeby się nie przejęzyczyć, > powiedzieć głośno i wyraźnie itp. Też o tym myślałam. I czułam jak mąż sciska moja dłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
alicze82 Re: pytanie do mężatek:) 10.10.06, 09:29 Było wzruszenie i nerwy. Generalnie obyło sie bez łez aż do przekazania pokoju mojej mamie, ktora chyba prawie od poczatku plakala, wiec jak ja zobaczylam to tez nie wytrzymalam i uronilam pare lez. Makijaz jednak wytrzymal byl wodoodporny!! Tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kekoa2 Re: pytanie do mężatek:) 10.10.06, 11:10 sa niewielkie nerwy,wzruszenie,ale nie do tego stopnia zeby zaniemowic.jest bardzo pozytywnie i podniosle Odpowiedz Link Zgłoś
caricare Re: pytanie do mężatek:) 10.10.06, 12:39 Ja wlasciwie caly czas sie usmiechalam! Nawet jak mnie dopadal stres to mowilam sobie ze mam sie usmiechac! Duzo sie smialam (ale ja na codzien tez duzo sie usmiecham wiec to bylo normalne). Jedyny moment gdy wargi mi zadrzaly i uronilam lezke, to po slubie gdy mama przyszla skladac mi zyczenia i zobaczylam ze plakala! Ale zabronila mi plakac i obiecala ze sie zaraz tez uspokoi! A tak poza tym to bylo cudownie i tego zycze wszystkim, ktore czekaja jeszcze na ten dzien!! Odpowiedz Link Zgłoś