Dodaj do ulubionych

Bez kamerzysty, bez fotografa

04.12.06, 10:54
Czy któraś z Was żałuje że zatrudniła na ślub kamerzystę czy fotografa? Nie miałyście po odebraniu zdjęć/płyt "kaca", myśli typu "po co nam to było"?
Oglądając zdjęcia i filmy znajomych doszliśmy do wniosku że w sumie nie warto nikogo zatrudniać. Te zrobione przez obecnych na ślubie i weselu będą porównywalne, a muzyczkę i montaż można sobie zrobić samemu. W końcu tego i tak sie nie ogląda ciągle, raczej żeby sobie przypomnieć jak to było gdy bylismy piękni i młodzi wink A dla osób postronnych takie maratony filmowe są po prostu nudne.
Jakie macie zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • dixie2 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 11:41
      Moim zdaniem sama musisz dokonać wyboru. Aby wybrać dobrego fotografa i
      kamerzystę niestety trzeba trochę poszukać, szukanie to niestety czas, którego
      nigdy nie mamy. Warto poszukać w internecie (np ja tak znalazłam), poumawiac
      się obejrzeć nie jeden film, ale kilka lub kilkanaście (oczywiście nie w
      całości). Należy zwrócić uwagę na styl tego filmu, czy film jest przesłodzony
      niepotrzebnie dużą ilością efektów specjalnych, które z reguły tuszują błędy
      filmowania i różne niedoróbki, czy film jest po prostu dobrze zmontowany bez
      dłużyzn, cała masa różnych ujęć. Fajną pamiątką jest reportaż, który trwa od
      1,5 do max 2 godzin.
      I co jest bardzo ważne: czy wykonawca filmu jest otwarty na Wasze pomysły,
      zmiany, muzykę, czy możecie obejrzeć film przed oddaniem i dokonać zmian bez
      dodatkowych kosztów (niewielu jest chętnych na takie zmiany i o tym się kiedyś
      przekonaliśmy). Dodatkowo wynajmując profesjonalistę kamerzystę czy filmowca
      masz (a raczej pominnaś mieć) gwarancję dobrych jakościowo zdjęć, dobrej
      jakości filmu.
      Owszem alternatywą jest fotograf z rodziny z lepszym aparatem cyfrowym, czy też
      wujek filmujący kamerą, ale od nich nie możesz wymagać jakości bo im nie
      płacisz, ale zyskujesz na kosztach i nie masz "moralniaka"smile)

      kasia
    • domi_mikolka Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 12:12
      My nie mieliśmy ani fotografa, ani kamerzysty i wcale tego nie żałujemy.
    • agnrek Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 12:13
      Żałować zdjęć i kamery? Nieee, znam przypadki żałowania, że się nie wzięło!
      • cooletka Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 15.12.06, 16:52
        ja jestm 3 mieisace po slubie i musze powiedziec ze z przyjemnoscia ogladamy
        albumy ślubne
        jak ktos mi przypomni jak to sie robi to zamieszcze kilka fotek z naszej sesji
    • monalisa.pl u nas bedzie bez tego i bez tego:-) 04.12.06, 12:16
      nie mam zamiaru wydawac po tysiac złotych na kazdego skoro nasi znajomi z pasji
      beda to robic za darmo! i z calego serca im za to dziekujesmile
    • lubna U nas nie będzie 04.12.06, 12:54
      i nie budzi to moich obaw Obejrzałam setki, może i tysiące zdjęć ze ślubów, podbały mi się jedynie dwie sesje, ci fotografowie kosztowaliby nas ok. 3 tysięcy złotych, czyli tyle, co połowa przyjęcia. Dlatego w trakcie przyjęcia poprosimy wszystkich, żeby cykali troszkę, a plener zrobimy "sami" ze statywem i może paroma przyjaciółmi dzień po ślubie za miastem, wszyscy jesteśmy po fotokursach i znamy programy do obróbki, więc nie obawiam się, że wyjdzie gorzej niż u tych 3-tysięcznych footgrafów.
      Kamery w życiu bym nie wzięła, bo zawsze mnie krępuje, dlatego nie chcę się całe przyjęcie wdzięczyć i męczyć, wolę przeżyć to swobodnie smile A i tak nigdy żadnych nagrań nie oglądałam. Nawet studniówki smile Na pamiątkę sobie zostawię wspomnienia, dzieciom - zdjęcia i opowieści.
      • maga801 Re: U nas nie będzie 04.12.06, 16:37
        My wydaliśmy na znakomitego fotografika 300 złotych - bo to dobry znajomy
        przyjaciół moich rodziców. facet zgodził się bez wahania, za te pieniądze
        zrobił nam 70 dobrych zdjęć ze ślubu i spaceru po parku. Gdyby nie on,
        wydalibyśmy jednak więcej, aby mieć dobre jakościowo zdjęcia z kościoła (bo to
        było dla nas najważniejsze). Na weselu zdjecia robił nam szwagier i to
        wystarczyło. Przygotowań nie fotografowaliśmy, błogosławieństwa nie mieliśmy...
        też bym nie wydała ogromnej sumy na zdjecia, które są mocno pozowane np. w
        lesie czy parku, albo kościelne, które wyglądają u każedego identycznie. braku
        kamery nie żałujemy i nie żałowaliśmy ani przez sekundę.
    • cinnamon_woman Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 13:11
      Jestem tego samego zdania - nie mam ochoty na kamerzystę i fotografa, to
      zbędny "luksus" smile O wiele ciekawsze zdjęcia zrobimy sami - tzn rodzina.
      Nie lubię tej całej oprawy z filmików weselnych - męczy mnie to. Rozumiem ze
      moje zdanie może byc odosobnione i nie oceniam tych, którzy mają ochotę
      zatrudnić wspomnianych specjalistów.
    • isa_dora Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 13:22
      Bo wiecie, jak oglądam te wszystkie zdjęcia i filmy to sam ślub jeszcze da się przeżyć i przygotowania. Ale wesele to jest katastrofa. Jakoś nie mam ochoty wydawać kasy żeby później oglądać jedzących i pijących ludzi, ewentualnie szalone pląsy panów z krawatem zarzuconym na plecy wink
    • hanwar Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 14:13
      My rezygnujemy z usług kamerzysty i fotografa.Filmy znajomych mnie-osobę
      postronną- nudzą, więc zaoszczędzę tego moim kolegom i koleżankom. Co do mnie,
      jeszcze się nie zmobilizowałam do obejrzenia filmu ze studniówki, itp, więc nie
      wierzę,że tym razem będę na okrągło oglądać.weźbiemy swoją kamerę i kilka minut
      na pamiątkę ktoś nam nagra.Zastanawiamy się tylko nad zdjęciami w
      plenerze.Pozdrawiam
    • andrzejmielcarek Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 15:18
      A nie oglądaliście zdjeć tego fotografa przed podpisaniem umowy?
      Nie myślę tutaj wyłącznie o zdjęciach prezentowanych w Internecie.
      IMO obejrzenie zdjeć na papierze w formacie conajmniej 15x21 (najlepiej serii
      zdjęć z tego samego ślubu, układajcej się w logiczną całość) powinno obnażyć
      większość braków Waszego przyszłego fotografa i takich niespodzianek raczej nie
      będzie...No chyba, że ktoś pokazuje zdjęcia, których nie jest autorem ale to
      już prokuratorem pachnie..
    • cantatea Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 16:32
      Ja nie miałam ani fotografa, ani kamerzysty. No ale u mnie nie było co
      fotografować, bo kategorycznie zabroniłam zdjęć w kościele podczas ślubu (precz
      z fleszami oraz fotografami łażącymi za ołtarzem), a wesela - jako takiego -
      nie było. Parę osób spośród rodziny i znajomych porobiło fotki przy życzeniach
      oraz na imprezach "poślubnych" - obiedzie z rodziną i imprezie w klubie ze
      znajomymi. Część z tych fotek dostałam później na płycie.
      Sesja "plenerowa" w ogóle odpadała, dla mnie to jakiś dziwaczny zwyczaj.
      • maga801 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 16:43
        Tu Cię zdziwię,bo mój fotograf okazał sie profesjonalistą i w kościele ani razu
        nie błysnął flesz, a zdjecia są znakomicie doświetlone. Poza tym wcale się do
        nas nie zbliżał, robił zdjęcia ze sporej odległości. I wcale tego nie żałuję.
        Na weselu fotki pstrykał nam szwagier, który się na tym zna.
        Plener był moim marzeniem. Poszliśmy na spacer po parku w Ostromecku pod
        Bydgoszczą. Nie pozowaliśmy. Fotograf po prostu zarejestrował tę przechadzkę
        przed ślubem. Wyszło niezwykle naturalnie, a jakie wspomnienia...
    • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 18:13

      do isa dora

      Masz racje
      wszystko mozna samemu;
      suknię uszyje ciocia,
      muzyke załatwi kuzyn zee swymi płytami,
      zabawę mozna zorganizować w "uzym pokoju",
      menu z Mcdonalda,
      fotki będzie pstrykac każdy, a i kamera tez pewnie będzie nie jedna....
      wszystko mozna , więc nie dziw się,że będzie " tak super"w efekcie
      Jeśli Tobie to odpowiada, to poco przepłacać
      Prawie jak ślub...
      Ala
      • isa_dora Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 18:22
        Jak chcesz wiedzieć to suknię mam kupioną w firmowym salonie, salę wynajętą z 6-osobową orkiestrą, sesję fotograficzną zarezerwowaną w bardzo dobrym studiu więc takie głupie komentarze są kompletnie nietrafione.
        • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:14
          witaj
          przeczytaj swój pierwszy post i sama sobie odpowiedz- gdzie jest głupie pytanie.
          dlaczego suknię masz z salonu , a fotki i film zrobią znajomi?!
          Jak profesjonaliści to do konca!
          Oczywiście są różni , ale salony z sukniami, kosmetyczki, sale, obsługa także-
          więc nie nadymaj się zbytnio i zrób jak Ci pasuje- tak zresztą napisałam poprzednio.
          Twój ślub- Twój wybór, Twój prawie jak profesjonalny film i zdjęcia
          Ala
          • isa_dora Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:27
            Dlatego że nie potrzebuję profesjonalnego fotografa i profesjonalnego kamerzysty. To chyba jasne. Nie muszę wydać kolejnych kilku tysięcy żeby poczuć że mam "profesjonalny" ślub. Śmieszy mnie takie podejście. Więc daruj sobie teksty rodem z reklamy Żywca bo Twoje argumenty są bez sensu.
            • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:42
              ależ nic nie rozumiesz
              to naprawdę twoja sprawa- tylko po co zadajesz takie pytanie ( pierwszy post)?
              Masz jakieś wątpliwosci skoro pytasz inne dziewczyny?
              Potem piszesz o profesjonalnym foto (jeden z ostatnich postów),
              a teraz już całkiem 'przeginasz"- kilka tysięcy złotych?! sugerujesz ,że sesja
              foto i film to więcej niż 2tys PLN?
              Być może , ale są różne salony, sale, studia foto i filmowe, które pracują
              zawodowo i woda sodowa nie bije im do głowy.
              Zresztą nie wszyscy" muszą" jeździć do ślubu dorożką, czy nowym ferrari( takim
              czerwoniutkim)
              Skoro sama piszesz, " że nie potrzebujesz profesjonalnego......, bo znajomi są
              tacy dobrzy i dadzą radę zrobić to gratis" to nie zawracaj głowy wymyślając nowe
              wątki.
              Przypuszczam, że zrozumiesz i nie jestes tą osobą , którą nie wpuszczają do
              MediaMarkt
              Pozdrawiam i miłej imprezy
              Ala
              • isa_dora Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:53
                Ja zawracam głowę?? A kto Ci kazał się tutaj wypowiadać?? Jak Ci wątek nie pasuje to po cholerę wogóle go czytasz?
                Jakoś innym temat nie przeszkadza i jak widać nie jestem odosobniona ze swoim "nieprofesjonalnym" podejściem.

                • foto_slubik Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:57
                  To, że tak często ludziom wydaje się, że zdjęcia robione przez gości są "tak
                  samo dobre" wynika m.in z tego, że po prostu nie potrafią odróżnić zdjeć
                  amatorskich od profesjonalnych - jak jest ostro i kolorowo to już jest
                  ok! Chyba, że wcześniej trafiali na zdjecia "profesjonalistów", którym się tylko
                  wydawało, że są profesjonalistami....
                  • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 20:02
                    popieram Cię w każdym słowie,
                    ostrość, kolor, i szybko- to tak naprawdę nic!!!
                    są poprostu zdjęcia i zdjęcia
                    szkoda, że niektóre" blondynki' tego nie "łapią"
                    buźka!
                    Ala
                  • isa_dora Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 20:09
                    Nie rozumiemy się.
                    Nie jestem na tyle naiwna żeby sądzić że goście zrobią zdjęcia tak samo dobre jak wynajęty fotograf. Do tego przede wszystkim potrzeba profesjonalnego sprzętu i doświadczenia. Żeby mieć ładne ślubne zdjęcia będziemy mieli sesję fotograficzną za całkiem niemałe pieniądze.
                    Chodzi mi o to że dla moich potrzeb zdjęcia robione przez gości całkowicie wystarczą.
                    A co do stwierdzenia że ludzie "nie potrafią odróżnić zdjeć amatorskich od profesjonalnych" to właśnie w tym rzecz - w takim razie po co mam za nie przepłacać?
                • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:57
                  widzę, że jednak ie byłaś wpuszczona nigdy do Media-
                  Nie wiedziałam, ze TO TWOJE FORUM
                  BARDZO CIĘ PRZEPRASZAM
              • wilvo Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 19:58
                Ale o co ci chodzi wogóle? Od kiedy to trzeba na własnym ślubie zatrudniać TYLKO profesjonalistów? A mało to ludzi jeździ do ślubu samochodami przyjaciół, szyje suknie u znajomych krawcowych czy maluje się samemu?
                Co za chore podejście...
                • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 20:05
                  nie czytasz uważnie poprzednich- nikt nie mówi,że trzeba!
                  Piszę tyko,że to nie to samo! Dotarło?!
                  Chyba macie okres
                  Ala
                  • wilvo Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 20:12
                    Poziom Twoich wypowiedzi jest tak niski, że nawet nie będę się wdawać w dyskusję.
                    • budgie4 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 20:14
                      i słusznie
                • pcvideo Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 04.12.06, 21:46
                  Słowo PROFESIONALNY jest obecnie bardzo nadużywane przez wiele osób w branży
                  foto/wideo(w innych także,ale tą znam od kuchni)i dlatego popieram tych,którzy
                  rezygnują z usług,w których nie widać różnicy.Nie warto płacić za usługę,której
                  poziom jest tak niski,że prawie nie widać różnicy w porównaniu do prac
                  większości gości weselnych.W zadziwiajaco dużej ilości przypadków "prawie" nie
                  robi wielkiej różnicy,a powinno ...
      • kiitek Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 06.12.06, 14:10
        budgie4 napisał:

        >
        > do isa dora
        >
        > Masz racje
        > wszystko mozna samemu;
        > suknię uszyje ciocia,
        > muzyke załatwi kuzyn zee swymi płytami,
        > zabawę mozna zorganizować w "uzym pokoju",
        > menu z Mcdonalda,
        > fotki będzie pstrykac każdy, a i kamera tez pewnie będzie nie jedna....
        > wszystko mozna , więc nie dziw się,że będzie " tak super"w efekcie
        > Jeśli Tobie to odpowiada, to poco przepłacać
        > Prawie jak ślub...
        > Ala

        Do budgie4 :
        Uważasz,że jak suknie szyje ciocia,muzyke zalatwi kuzyn,a ktos inny z rodziny
        lub znajomych robi zdjęcia-to jest gorzej niż robione przez
        tzw.'profesjonalistow'??????
    • maya28 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 05.12.06, 13:06
      My mieliśmy ślub ponad 3 miesiące temu, i jedyne czego żałuję, to to, ze nie
      zatrudniliśmy profesjonalnego, dobrego fotografa, tylko poprosiłam o zdjęcia
      przyjaciela, z zamiłowania fotografa. Uważałam, że jako przyjaciel, to nie
      odwali "pańszczyzny". Niestety, zdjęcia są źle zrobione. Po prostu zajął się
      czym innym od samego początku. A profesjonalista wiedziałby, ze jest w pracy,
      skupiłby się, i nie byłoby takiej wpadki. Kamerzysta był tylko ze względu na
      moją mamę, która chciała mieć to na filmie. I całe szczęście. Film wyszedł
      super, jest po prostu najlepsza pamiątką teraz. A zdjęcia gości? Zdjęcia gości
      przedstawiają innych , pijanych już gości.
      • dixie2 Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 05.12.06, 16:31
        Czy film czy fotografie to wspomnienia, po które siegnie się na półkę, aby
        popatrzeć na tych co kiedyś byli a teraz ich nie ma sad(.
        Straciliśmy niedługo po weselu mojego dziadka ... i tylko na filmie mogę go
        zobaczyć, kiedy razem z dziadkami mojego męża tańczyliśmy trzymając się za ręce.

        Nigdy nie żałowałam wydanych pieniędzy na fotografa i kamerzystę.
    • emilkab2 Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 05.12.06, 18:29
      Do ślubu jeszcze mam trochę smile
      na pewno nie będe miała kamerzysty i proszę gości żeby nie kręcili w kościele. Nie chcę i już.
      Natomiast fotograf... musi być.
      Chcę mieć dobre zdjęcia, bo uważam to za fantastyczną pamiątkę.

      Wybrałam taką firmę, która nie robi zdjęć przy jedzeniu na weselu wink nie ukrywam, że było to jedno z głównym kryteriów, chociaż ludzie z którymi rozmawialiśmy nie mieli pojęcia, że to dla nas ważne. Po prostu oglądaliśmy zdjęcia i jak był nadmiar jedzenia i stołów to odpadali z konkursu.

      Szukaliśmy dość długo i w końcu mamy - jedna z firm reklamujących się na tym forum. Chodziliśmy na spotkania, oglądaliśmy albumy i w końcu podpisałam umowę, co mnie bardzo cieszy.
      • marchewkowa_panienka Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 05.12.06, 19:12
        emilkab2 napisała:

        > Szukaliśmy dość długo i w końcu mamy - jedna z firm reklamujących się na tym fo
        > rum. Chodziliśmy na spotkania, oglądaliśmy albumy i w końcu podpisałam umowę, c
        > o mnie bardzo cieszy.

        Pochwal się, kto to taki? smile nasz fotograf tez nie robi zdjec przy jedzeniu i
        bylo to dla mnie rownie ważne jak dla Ciebie. Zamowilismy zdjecia tutaj:
        www.fotopracownia.com . A wracając do głównego wątku to też uważam, że zdjęcia
        są najlepszą pamiątką i dobre zdjecia są warte każdej ceny. Nie bedziemy mieli
        kamery, bo nie lubię filmow z wesela, ale za to postawilismy na zdjecia.
        • hanna26 Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 06.12.06, 00:29
          Pytanie brzmiało, czy ktoś załuje, że zatrudnił na ślub kamerzystę lub
          fotografa. A wypowiadaja sie prawie wyłącznie osoby, które nie żałuja, że nie
          zatrudniły.
          Czy wy w ogóle potraficie czytać?
          A swoją drogą, to ciekawe, czy znajdzie się ktoś, kto żałuje, że ma zdjęcia
          ślubne oraz film slubny. Prawdę mówiąc, nie przyszłoby mi do głowy, że mogłabym
          czegoś takiego żałować.
          No, ale ludzie są w stanie żałować różnych rzeczy.
          • sansha Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 06.12.06, 14:07
            A ja się nie dziwię pytaniu. Już nie raz spotkałam się z opinią osób, które żałowały wydanych pieniędzy. Ale to zazwyczaj po kilku latach, a nie tak na świeżo po. Generalnie opinie są takie, że pieniądze wydane na wesele lepiej było przeznaczyć na mieszkanie albo podróż przynajmniej. A zdjęcia oglada się tylko te ze studia a nie z przygotowań czy samego ślubu.
        • emilkab2 Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 06.12.06, 13:57
          Wysłałam Ci na gazetowego.
          • ulanowski.pl Re: Bez kamerzysty ale z fotografem 15.12.06, 14:32
            Przed kazdym slubem jest na ogol sporo czasu, zeby poszukac w necie, a jeszcze
            lepiej wsrod znajomych, dobrego fotografa. Czy znajomi i rodzina moga zastapic
            profesjonaliste? Nie sadze. Nie mowie juz o tym, ze bez upowaznienia z Kurii
            wiekszosc ksiezy nie pozwala fotografowac w Kosciele. Mowie o tym, ze goscie nie
            maja ani takiego sprzetu ani doswiadczenia, zeby podolac dosc duzemu wyzwaniu. A
            tutaj nie ma niestety dubli.
            Piotr Ulanowski
    • izabela1q Re: Bez kamerzysty, bez fotografa 15.12.06, 15:41
      My też nie będziemy mieć ani kamerzysty ani fotografa rzeczywiście to spory
      wydatek a teraz są już takie możliwości,że można samemu pokombinować nas
      filmować i robić zdjęcia bedzie mój szwagier z resztą sam to zaproponował a my
      się zgodziliśmy.Zawswze te pieniądze które miałabyś wydać na fotografa i
      kamerzyste przeznaczysz na coś innego. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka