borrus
17.12.06, 21:12
Czytam niektóre Wasze wypowiedzi dziewczyny i nie wiem czy mam się śmiać czy
płakać. Piszecie o swoich teściowych że są zaborcze, a same nie potraficie się
dzielić, (każdy kontakt syna z matką traktujecie jak test -ona czy ja)
Teściowa też człowiek i zepchnięcie jej na margines życia jest dla niej tym
boleśniejsze im bardziej w centrum tego życia znajdował się Wasz partner.
Mądrość i dojrzałość synowej nie powinna polegać na umiejętności radykalnego
odseparowania synalka od mamusi, ale na zakreśleniu terytoriów na które
teściowa nie ma wstępu- są to oczywiście strategiczne decyzje dotyczące Waszej
rodziny i podstaw Waszego życia- w końcu założyliście rodzinę autonomiczną.
I jeszcze mała prośba - ja wiem że zabrzmi idiotycznie w kontekście
wcześniejszych Waszych wypowiedzi ale-----------starajcie się pokochać matkę
swojego partnera i pozwólcie jej czasami choć odrobinkę ogrzać sie przy Was. W
końcu w partnerze którego darzycie uczuciem jest także cząstka teściowej....