Dodaj do ulubionych

Umarła mi Babcia a ślub w lipcu

28.01.07, 09:58
Wczoraj późnym wieczorem odeszła po ciezkiej i dlugiej chorobie moja Babcia
Wszyscy jesteśmy pogrążeni w żałobie
Długo wyczekiwany ślub 14 lipca
dj, sala, kościół, fotograf wszystko zamówione
odwoływać ślubu raczej nie będziemy, musielibyśmy (ze względu na terminy)
przełożyć go na 2008-2009r.
czy ktoś jest w podobnej sytuacji? Babcia nic nie mówiła -żeby ślub był czy
żeby go odwoływać, czy się bawić czy żyć w żałobie.
o Boże nie umiem w to uwierzyć
Aga
Obserwuj wątek
    • ewela221 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 10:10
      Ja tez mam zalobe i rowniez po Babci sad a slub w czerwcu. Nie bedziemy niczego
      odwolywac, bo Babcia by tego nie chciala. Moj brat slubowal w listopadzie,
      czyli w kilka m-cy po Jej smierci i rowniez nic nie odwolywal. Jednak nie
      wszyscy Goscie bawili sie tak jakby chcieli, pozostali w zalobie i nie
      tanczyli. Przykro mi i wiem, co to znaczy...
    • madziulaanula Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 10:11
      Przyjmij wyrazy wspolczucia.
      Odejscie drugiej osoby jest traumatycznym przezyciem. Nie potrafimy się z tym
      pogodzic,nie wyobrazamy sobie zycia bez tej osoby. To jest trochę egoistyczne
      podejcie czlowieka. Dla Twojej babci jest to z pewnoscia wielka ulga i chwili
      obecnej juz sie nie meczy, odpoczywa w pokoju... Mysle ze Ona nie chcialaby aby
      z jej powodu wnuczka odwolywala slub.Gdyby bylo jej dane brac udzial w tej
      uroczystosci z pewnoscia bylyby to dla niej wyjatkowy i szczesliwy dzien. Ona
      bedzie obecna, bedzie czuwala nad Wami duchowo i bedzie z wami ilekroc o niej
      pomyslicie. Decyzję o tym czy odwolywac slub zostawiam Tobie...ale mysle ze
      Twoja babcia nie chcialaby aby tak wazna dla Ciebie uroczystosc zostala odwolana
      z Jej powodu.Jak kazda Babcia przeciez chce dla swoich wnucząt jak najlepiej.
      Zycze duzo siły w tych ciezkich dniach...
      • kwiatek-822 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 10:17
        Dziekuje bardzo za cieple slowa
        szczerze - to balam sie to napisac, te forum jest specyficzne, pelne szczescia,
        milosci, radosci itp
        Babcia byla bardzo rozrywkowa osoba, mimo swoich 77 lat lubila sluby, rozne
        imprezy urodzinowe ....
        tak chcielismy zeby odtrwala do tego Dnia jednak rak zwyciezyl (a w czwartek
        zlamala jeszcze biodro i to byla kropka nad "i")
        Aga
      • kar0la80 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 12:05
        zgadzam sie z toba w 100% madziulaanula, ja w zeszlym roku stracilam dwie
        babcie i jednego dziadka, bylam na etapie rezerwowania sali na 2007 rok(glownie
        dlatego ze moja babcia chorowala i chcialam zeby byla na weselu dlatego sie
        pspieszylam),ale po tym wszystkim mi sie odechcialo i zarezerwowalam na 2008.na
        pewno nasze babcie sie juz tak nie mecza i na pewno bardzo by nie chcialy
        zebysmy z powodu ich smierci cos przekladaly. Ja mialam latwiej bo po prostu
        zadzwonilam i zmienilam termin, nic jeszcze nie wplacalam, ale ty juz jestes
        duzo dalej w przygotowaniach, i na pewno za kilka miesiecy bedzie ci duzo
        latwiej i dojdziesz do wniosku ze dobrze zrobilas nic nie przekladajac. rowniez
        zycze ci duzo sily i sobie tez...
    • mimarika Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 12:22
      ja miałam ślub w lipcu, babcia zmarła w ptrawie 6 m-cy przed
      ale wesele sie odbyło. Ludzie normalnie się bawili, tylko moja mama oraz jej
      brat nie tańczyli ( ze względu na żałobę po swej matce).
      pzrede wszystkim liczy sie pamięć
      • mynia0 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 12:39
        bardzo współczuję...

        wydaje mi się, że wszytsko zalezy od tego, jak byliście zwiazani z babcią.
        trzeba liczyć się z tym, że i Wy i część rodziny będzie jednak w żałobie, choć
        minie pół roku. byłam na takim weselu / pogrzeb w styczniu, ślub z czerwcu/ i
        powiem szczerze, że to nie było miłe wesele.

        to prawda, że załobę nosi sie w sercu....ale. no własnie, zawsze jest to :ale.

        porozmawiaj z rodzicami w dogodnym momencie. jeśli oni uznaja, ze nie ma
        potrzeby pzresuwac wesela, to zostan przy swoim terminie. ale jeśli to będzie
        dla dzieci zmarłej babci zbyt duże przezycie, to przesuńcie termin. wydaje mi
        się, że musicie myślec przede wszystkim o dzieciach babci, czyli swoich
        rodzicach i ciotkach czy wujkach, bo to ich śmierć babci dotknęła najbardziej.
        w końcu stracili matkę sad
        • zuza6661 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 13:43
          Moj kuzyn mial slub zaplanowany na wrzesnien, a pod koniec czerwca
          niespodziewanie umarl nasz dziadek. Slub sie odbyl, mlodzi i my sie bawilismy,
          babcia oczywiscie i nasi rodzice zachowali zalobe i nie tanczyli. Mysle, ze
          ladnym gestem byloby powedziec, ze brakuje wam babci i ze za nia tesknicie w
          momencie, gdy bedziecie dziekowac rodzicom za pomoc i gosciom za przybycie.
      • lena_lodz Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 09:11
        Dokładnie liczy się pamięć. Załobę nosi się w sercu....
    • dr_kaczusia Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 13:51
      Przyjmij moje najszczersze wyrazy wspolczucia, na pewno jest to dla Ciebie
      wielka strata i bol, ale tak jak pisaly poprzedniczki, pomysl o babci, o tym, ze
      ona juz nie cierpi. Dokladnie rok temu bylam w podobnej sytuacji, moja babcia
      odeszla w styczniu, a slub byl zaplanowany na wrzesien. Rowniez podobnie jak
      Twoja babcia byla osoba rozrywkowa i wesola i wiem, ze cieszyla sie ze
      zamierzalismy sie pobrac. Bardzo lubila mojego narzeczonego (z wzajemnoscia) i
      bardzo interesowala sie jak ida przygotowania. Zostawila nam tez prezent, ktory
      w dniu slubu przekazali nam rodzice. Planow nie zmienilismy. Wiemy, ze byla
      wtedy z nami... A rodzina? Nie mieli nic przeciwko, chyba znali zdanie babci bo
      wszyscy sie bawili smile
      • dr_kaczusia Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 13:54
        Jedyne co moge Ci jeszcze poradzic... przejdz sie na cmentarz dzien przed
        slubem, my tak zrobilismy, to tak jak bysmy zaprosili tych wszystkich naszych
        bliskich, zeby tego dnia byli z nami.
    • anulka_22 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 18:35
      To smutne, choć z mojej perspektywy do ślubu zostało dość dużo czasu na żałobę.
      Mojej kuzynki babcia zmarła w poniedziałek, w środę odbył się pogrzeb a w
      sobotę weselę. Nie było mowy o odwoływaniu uroczystości zwłaszcza, że babcia o
      to prosiła - mojej kuzynce na kilka dni przed śmiercią powiedziała, że życzenia
      i prezent naszykowała a gdyby COŚ się wydarzyło, ma się bawić z całą rodziną bo
      to Jej wyjątkowy dzień. to samo mówił zaprzyjaźniony ksiądz, który ślub
      prowadził - że to Mojej kuzynki dzień a jej babcia życzyłaby sobie, aby wszyscy
      dobrze się bawili, na żałobę był czas w dniu pogrzebu, choć to ciężkie bo tak
      świeże - mają się nie zadręczać.
      Twoja Babcia na pewno również życzyłaby niezapomnianej zabawy...
      • zaczarowana13 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 28.01.07, 21:32
        moj tato zmarl w maju...slub przelozylismy na czerwiec 2007...
        • monitchka1 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 08:28
          # tygodnie temu zmarł mój dziadziu. Ślub 11 sierpnia. Nie odwołujemy, nawet
          przez myśl mi to nie przeszłow. Śmierć to naturalan rzecz, jaka ma miejsce w
          życiu każdego człowieka. Ja już wszystko prawie załatwiłam odnośnie wesela, nie
          mam szans tego odwołać. Zresztą jestem pewna, że gdybym zapytała dziadzia, czy
          powinnam odwołać, to znam jego odpowiedź. Nie ma nic złego w tym, że ludzie są
          szczęśliwi, że sie cieszą z tego dnia, a to nie ma nic wspólnego z żałobą,
          którą każdy przeżywa i tak na swój sposób.
    • czarownica112 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 08:44
      u nas w rodzinie bylo podobnie kilka miesiecy przed slubem kuzynki zmarla
      bliska ciocia, zalobe nosi sie w sercu ja tak uwazam nikt niczego nie odwolywal
      wszyscy dobrze sie bawili niewiem czy mozna bylo cokolwiek odwolac w takiej
      sytuacji kiedy wszystko bylo zarezerowane
    • lena_lodz Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 09:09
      Moja babcia zmarła w marcu 2006 a ślub mieliśmy zaplanowany na 1 lipca 2006.
      Wiemy że babcia bardzo chciała doczekac tej chwili ale kiedy juz wiedziała że
      Bóg ma wobec niej inne plany powiedziała Nam, że wszystko ma się odbyć
      normalnie bez żadnego przekładania. Ma być wesele i nie mamy wtedy myślec o
      żałobie.
      Było Nam cieżko ale spełniliśmy babci prośbe. Ślub i wesele było piękne,
      wszystko sie udało...wiem że duży udział miała w tym babcia.

      Daletego uważam że nie powinniście nic przekładać. Niestety śmierci nie można
      zaplanować....

      pozdrawiam ciepło
      • maja1116 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 11:29
        Przykro mi bardzo,wzruszyłam się do łez czytając wypowiedzi.JAcy nasi
        Dziadkowie są kochani.
        • kwiatek-822 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 16:12
          Dziekuję Kochane, na prawdę czuję Wasze wsparcie
          jutro pogrzeb, ciezki dzien, cala jestem zapuchnieta od placzu, tak ciężko jest
          się z tym pogodzić, moja przyszła Teściowa dzwoniłs wczoraj i też płakała ....
          jakie to życie jest ...
          dziękuję jeszcze raz
          co do ślubu to macie racje , trzeba się z tym pogodzić i żyć dalej, przecież
          Babcia chciała zawsze jak najlepiej dla nas
          <*>
          Aga
    • exitmusic Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 17:08
      Dziadek mojej koleżanki zmarł dzień przed jej ślubem. Na weselu wszyscy się bawili (w końcu nie wszyscy goście byli w żałobie). Nikt też nie przyszedł ubrany na czarno (a dopiero na poprawinach). Ale na poprawinach bawili się już tylko ci goście, którzy nie byli w żałobie.
    • twinnie77 Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 22:38
      Wyrazy współczucia. Takie sytuacje się zdarzają, nie jesteśmy w stanie tego
      przewidzieć. We wrześniu 2006r. byłam na weselu kuzynki. Ślub i wesele w
      sobotę, a w czwartek przed weselem zmarł ojciec pana młodego. Wszyscy się
      obawiali, jak to będzie. Wszystko odbyło się normalnie. Najbliższa rodzina
      zmarłego zachowała żałobę (żona i dzieci), reszta się bawiła. Nie było
      podziękowań dla rodziców na forum. Nie było też poprawin. Wszak ojciec chorował
      na cukrzycę, miał już amputowaną nogę, to nikt się nie spodziewał jego śmierci
      w takim momencie. W poniedziałek po weselu był pogrzeb. Moim zdaniem nie wolno
      odwoływać ślubu z powodu śmierci bliskiego. Można zachować umiar w zabawach,
      ale nie odwoływać. Ja wspominam wesele kuzynki bardzo dobrze. Bawiliśmy się do
      rana. Tobie i twojej rodzinie życzę powodzenia. I wszystko będzie dobrze.
    • beksa.lala Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 22:56
      Przyjmij serdeczne wyrazy wspolczucia.
      Wiem, że wolisz słyszeć, co piszą dziewczyny: że babcia by nie chciała
      odwołania, że żałoba jest w sercu, że odwołanie nie jest potrzebne. Ale zobacz
      tez, ze piszą o tym, ze mama, ciocia nie tańczyły, że po slubie jedzie sie na
      grób, ze się zmarłych wspomnia na mszy. To nadaje weselu naprawdę zupełnie inną
      perspektywę. Nie złą, ale chyba niepotrzebną. (Słyszałam kiedys o takim weselu -
      dwa tygodnie po śmierci matki panny młodej. Koszmar.)
      Żałoba nie dotyczy zmarłego, tylko nas. Dlatego nie są dobre argumenty typu:
      Babcia by tego nie chciala. To juz dla Babci nieważne, Kwiatku. Ale dla Twojego
      serca i Twojej wrazliwości zachowanie załoby jest cenne i potrzebne.
      PO smierci mojego Dziadziusia przez miesiąc nosilam czarne ubrania. Tylko
      miesiąc, było lato, upały. Ale mialam takie kolczyki - duże, niebieskie. Czułam
      sie w nich radośnie i zalotnie. Nie myslałam o tym, ale przez ponad pół roku
      nie moglam ich załozyć. Pamiętam dokładnie dzień, kiedy założylam je znowu i
      jak drzały mi ręce. I wtedy właśnie skończyła się moja żałoba.
      Nie umialabym cieszyc sie slubem, usmiechać w bialej sukni, myśleć o szczęsciu
      z przyszłym mężem, byc radosną, gdyby w sercu była żałoba po Babci.
      Sama rozważ, czy Ty byś umiała. Nie chcę Cie do niczego namawiać ani oceniać
      Twojej decyzji. Ale chciałam, żeby wśrod tych głosow znalazł się inny. Rozważ
      racje serca, mimo że tak jak każdemu śpieszno Ci do własnego slubu.
      • a.bc Re: Umarła mi Babcia a ślub w lipcu 29.01.07, 23:07
        Przykro mi
        Po dziadkach nosi sie zwyczajowo żałobę pół roku.
        Musisz to wszystko przemyśleć, zupełnie inaczej czujesz się dziś a zupełnie
        inaczej bedziesz sie czuła za 2-3 miesiace
        Sama musisz podjąc tą decyzję w oparciu o swoich najblizszych.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka