tenia100
16.02.07, 11:29
wiem że nie na temat ale czuje nerwówke na tym forum. To chyba dlatego że
zbliża się wiosna i nadchodzą najbardziej weselne miesiące. No i tak dla
odmiany chcę napisać dowcip z serii czarnego humoru. Ciekawa jestem czy was
rozśmieszy, przerazi czy obrzydzi, bo mnie to to ostatnie.
Nadchodzi dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Samotny mężczyzna ubiera choinkę i
przygotowuje kolację na stole kiedy do drzwi ktoś puka. Otwiera i widzi
Cygankę z maleńkim dzieckiem na rękach, która mówi z płaczem w głosie:
-kup Pan dziecko bo biedna jestem i nie mam jak go wychować a jeszcze mam 6
dzieci
Mężczyzna zastanowił się i po chwili zdecydował przygarnąć dziecko. Po
upływie roku sytuacja się powtarza tzn święta,Cyganka itd. W trzecim roku
znów zapukała Cyganka z dzieckiem na ręku i prosi o przygarnięcie
dziecka.Mężczyzna nie wysłuchując jej do końca krzyknął:
- Spadaj....w tym roku mam karpia.
To chyba przykład typowego czarnego humoru.