Jakie macie pomysly na wesele, gdzie polowa gości będzie z zagranicy?
Zastanawiam się w szczególności nad zespolem... i wydaje mi się, że poproszę
zespól, żeby śpiewal tylko polskie piosenki a w trakcie przerw (robionych
częściej) puszczane by byly angielskie kawalki.
Po prostu się obawiam, że polskie wykonanie zagranicznych piosenek będzie
trochę dziwne dla Anglików

w szczególności, że mój D. pracuje w branży
muzycznej i większość jego znajomych..
Co o tym myślicie? Może macie jakieś doświadczenia z takich wesel?