aga07 16.03.07, 15:50 Mam pytanie do tych ,którzy dawno nie byli u spowiedzi czy idą do tego księdza,który będzie udzielał ślubu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misumi Re: Spowiedz 16.03.07, 15:56 Zupełnie gdzie indziej. Nawet koscioł inny. A swoją droga powiedzcie jak to jest z tymi podpisywanymi kartkami do spowiedzi. Tam jest sam podpis czy tez pieczątka? Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: Spowiedz 16.03.07, 15:57 Ja mam plan żeby pójść teraz na Wielkanoc (nie do naszego księdza, zresztą do niego wcale się nie wybieram, potrafię spowiadać się tylko obcym) i później jak pójdę do pierwszej spowiedzi przedślubnej to będę mniej zestresowana. Zresztą z dumą powiem, że do spowiedzi byłam na Wielkanoc Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorekk Re: Spowiedz 16.03.07, 16:03 też miałam taki plan, ale nie wiem jak z realizacją.. ja ostatnio u spowiedzi byłam...hm....12 lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Spowiedz 16.03.07, 16:08 ja byłam całkiem niedawno, ale nie dostałam rozgrzeszenia. wiadomo, seks, a co gorsza, wspólne zamieszkiwanie... no i cóż, tej pierwszej z dwóch przedślubnych spowiedzi boję się jak ognia - zapewne ksiądz mnie znowu wyrzuci z konfesjonału (ciekawe, czy w takim przypadku da niezbędny podpis ? ktoś wie, jak to jest w takim przypadku? czy trzeba mieć dwie spowiedzi "z rozgrzeszeniem", czy po prostu dwie bytności w konfesjonale? Odpowiedz Link Zgłoś
wanesska Re: Spowiedz 16.03.07, 16:19 Z tego co wiem, to oczywiście chodzi o spowiedź z rozgrzeszeniem. Bo w końcu tylko taka się tak naprawdę liczy - jak nie masz rozgrzeszenia (odpuszczenia grzechów), to nie możesz przystępować do Komunii, czyli sakramentu. A Małżeństwo też jest przecież sakramentem! Odpowiedz Link Zgłoś
herrenna Re: Spowiedz 17.03.07, 01:22 wiesz, ja w ogole slyszalam taką opcję, że jeśli się proboszczowi mówi, ze sie mieszka razem, to dostaje sie zwolnienie z tych przymusowych 2 czy 3 spowiedzi, idzie sie tylko raz przed samym ślubem. Ale nie wiem czy wszędzie tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
aga_kr3 Re: Spowiedz 19.03.07, 12:29 Możliwość rozgrzeszenia w przypadku mieszkania razem, usunięcia ciąży itp mają tylko księża w bazylikach i sanktuariach ewentualnie w danym kościele w dniu odpustu ja wybieram się do spowiedzi prosto do Sanktuarium w Łagiewnikach Odpowiedz Link Zgłoś
majinka Re: Spowiedz 19.03.07, 12:54 Hej! Jeśli mieszkasz razem z narzeczonym to nie musisz mieć dwoch spowiedzi przedślubnych - wystarczy jedna - tylko trzeba wcześniej księdzu, który spisuje protokół się przyznać do wspólnego mieszkania. Ja mieszkam razem z moim narzeczonym i gdy spisywalismy protokół zapytalismy się czy musimy mieć dwie spowiedzi przedślubne skoro i tak na pierwszej rozgrzeszenia nie dostaniemy. Ksiądz powiedział, że wystarczy jedna. To samo było mówione na naukach przedmałżeńskich. Pozdrawiam! Majinka Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Spowiedz 19.03.07, 12:58 Majinka - trafiłaś na KSIĘDZA. KSIĘŻYSKO inaczej by to rozegrało Odpowiedz Link Zgłoś
stella_22 Re: Spowiedz 20.03.07, 00:46 Dokładnie to samo usłyszeliśmy od naszego księdza. Powiedział, że wystarczy tylko jedna spowiedź na dzień lub dwa przed ślubem. Pierwszej nie musi być, bo i tak nie dostaniemy rozgrzeszenia, bo nie ma szans na poprawę Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: Spowiedz 20.03.07, 10:14 Podejście "katolickie" - nie ma szans na poprawę? Takie stwierdzenie zakłada, że ludzie nie sa w stanie się nawracać, a to juz zakrawa na herezję. To, że wielu penitentów uprawiających seks przedmałzeński nie widzi w tym nic złego i w oczy księdzu mówi, że nie zamierza przestać, nie powinno być podstawą, by nie dawać rozgrzeszenia wszystkim. Znam ludzi, którzy przestają grzeszyć, bo biorą na serio i sakrament i Boga. Czasem niestety nie są poważnie traktowani przez księży. Odpowiedz Link Zgłoś
maga801 Re: Spowiedz 16.03.07, 16:08 ja byłam u innego i w innym kościele. Nie chciałam iść do tego "od ślubu", bo to mój kolega z pracy (razem pracujemy w szkole). Czułabym się niezręcznie Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: Spowiedz 16.03.07, 16:18 Ja kiedyś chodziłam raz do roku przed Bożym Narodzeniem.Potem uznałam,że taka spowiedz nie ma sensu skoro po góra 2 tyg znowu grzeszyłam z chłopakiem,teraz juz narzeczonym .Nie byłam ok 4 lat i zamierzam iśc do innej parafii.Może wiecie gdzie są jacyś "nowocześniejsi" księża? Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorekk Re: Spowiedz 16.03.07, 16:23 o włąsnie, tacy co nie krzyczą na cały kościół jakim to sie jest starsznym grzesznikiem. Może ktoś poda namiar na parafie - z zaznaczenim dzielnic i miast. Mnie interesuje Warszawa - Ursynów. Za namiary na ludzkiego księdza będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:07 tzn. jaki? nie wymagający do ważności sakramentu wyznania wprost wszystkich grzechów lub żałowania za nie? dla Boga seks przed i pozamałżeński tak samo jest grzechem, czy wierzysz Bogu bardziej niż sobie samej? Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:16 > tzn. jaki? > > nie wymagający do ważności sakramentu wyznania wprost wszystkich grzechów lub > żałowania za nie? Zawsze wyznaje wszystkie grzechy i teraz też mam taki zamiar.Żałuje też.Dlatego nie chodze do spowiedzi od jakiegoś czasu bo uznałam za bezsensowne chodzenie do spowiedzi a za pare dni od nowa grzeszyć.Chodzi mi głównie o seks przedmałżeński. Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:24 Mój slub w tym roku, póki coczytałam sobie to forum nie wypowiadając się,ale to co przeczytałam normalnie mnie powaliło. Nie byłyście u spowiedzi 12, 6 lat, część osób nie ma bierzmowania, bo po co kościół jest bee, a teraz wszystkie chciałyby przed ołtarzem ślubować sobie. A co będzie po ślubie??? Znów sie nie będzie chciało chodzić?? Odrazu uprzedzam pytania, ja też grzeszę i ciężko mi czasem iść do spowiedzi wyznać grzechy,ale chodzę mimo to może nie co miesiać ale staram sie kilka razy w roku. A małżeństwo to dla mnie sakrament Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:33 Żeby nie było,że się tłumacze,ale u mnie to wygląda tak.Jestem wychowana w rodzinie katolickiej.Do kościoła chodze od zawsze.Staram się co niedziela we wszystkie ważne i mniej ważne święta.Do czasu od kiedy mam chłopaka tzn ok.10 lat do spowiedzi chodziłam przynajmniej 2 razy do roku bo i poważnych grzechów(seks przedmałżeński)i zaniedbań wiary nie miałam.Kiedyś byłam u spowiedzi i oczywiście powiedziałam wszystko i zostałam nazwana szmatą.Rozumiem,że według wiary katolickiej to grzech,ale szmatą bym była gdybym się puszczała na lewo i prawo,a nie z jednym partnerem.Po tej spowiedzi miałam mały uraz i już nigdy nie poszłam do tego księdza.Od tamtej pory chodziłam do spowiedzi raz w roku,w koncu tak jest w przykazaniach.Skoro podjęłam decyzje o współżyciu przed ślubem i dalej to robię uznałam,że moje spowiedzi są troche "bezsensu" i od ok 3-4 lat nie chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: Do ewtel 16.03.07, 17:42 inkageo napisała: > A co Cię to obchodzi?? Ja odpowiadam tylko na post - to w końcu jest forum Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: Do ewtel 16.03.07, 23:54 jak czytam te wasze posty to jestem przerazona ze ktos moze mnie np na spowiedzi przed slubnej nazwas"szmata" albo9 jeszcze innymi co bardziej wyszukanymi epitetami.skoro mam wziasc slub to po co to roztrzasac ile razy wspolzyje w miesiacu? Odpowiedz Link Zgłoś
19niunia75 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:29 > dla Boga seks przed i pozamałżeński tak samo jest grzechem, czy wierzysz Bogu > bardziej niż sobie samej? Dla Boga czy dla ksiezy? Czy wiara w Boga jest nierozelwalnie zwiazana z ingerencja ksiezy w najbardziej intymne sfery zycia? Nowoczesny ksiadz to jest taki co zdaje sobie sprawe ze wspolczesnych realiow i nie potepia mlodych za to ze mieszkaja razem, przykladowo. Pamietam takiego ksiedza ktory na wiadomosc ze mieszkam z narzeczonym ucieszyl sie ze chcemy slubu. Nie moralizowal ani nic powiedzial, ze to dobrze, ze sie zdecydowalismy na to. U niego sie nie spowiadalam, ale takiego ksiedza wlasnie mam za nowoczesnego. Nie ksiedza co bedzie o smazeniu sie w piekle gledzil i na naukach o dziewictwie gadal, jak z polowa dziewczyn w ciazy, a kilka juz dzieciatych. Ja przeczytalam wyzej ile lat niektore dziewczyny nie byly u spowiedzi i to jest bardzo znaczace. Bo dlaczego do spowiedzi nie chodza czesto? Bo zostaly ponizone przez ksiezy w konfesjonalach. Ksiadz nie jest od tego, a normalna kobieta nie da sie ponizac. Takie jest moje zdanie na ten temat. Mogliby sie ksieza zastanowic czemu tak sie dzieje. Swiat sie zmienia i kazdy do tego swiata sie musi jakos dostosowac, ksiadz nie wyjatek. Odpowiedz Link Zgłoś
karhar Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:39 Ja byłam ostatni raz w spowiedzi z 4 lata temu, co nie znaczy że jestem niewierzącą. Po prostu moja spowiedź byłaby ważna powiedzmy tylko jeden dzień, nawet nie wiem czy do komunii zdążyłabym przystąpić. Do spowiedzi chodzę w zupełnie innym mieście bo tam spowiedź wygląda "normalnie", nie ma pytań o np. ilość odbytych stosunków itd... A ja podobnie jak Inka chcę iść do spowiedzi teraz przed świętami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:40 Zgadzam się ze niektórzy księża zachowuja się naprawdę beznadziejnie, oczywiscie wszelkie wyzwiska itp. sa ponizej normy. Ale nie wymagajcie że idąc do spowiedzi po 12 latach tylko po to by wziąć ślub to będą wszyscy sie cieszyć. Rozumiem, że czasem życie układa się inaczej,ale dlaczego osoba, która nie uczestniczy w życiu kościoła (nie chdozi do spowiedzi, do komunii, nie przyjęła bierzmowania)domaga się od księdza żeby postępował tak jak one chcą. Naprawdę byłam na różnych ślubach gdzie żanujące było to, że poza kilkoma osobami nikt nie wstał w trakcie przysięgi małżeńskiej, bo goście nie wiedzieli co robić, widziałam jak młodzi z przerażeniem w oczach nie wiedzieli czy mają iść, klękać stać, no nic dziwnego jak w kościele było się ileś lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:44 Z tym trochę się zgodzę.Bo ślub kościelny biorą też osoby,które nigdy nie chodzą do kościoła.Też byłam na ślubie gdzie niewiele osób wiedziało co robić.Chociaż może być tak,że ktos kto nie chodził do tej pory do kościoła,ale zamierza to zmienić po ślubie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:47 Jeśli zamierza to super, jeśli nie to po co przysięgać przed Bogiem w kościele?? Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:49 Wkurzają mnie takie pytania... Do niczego nie zmierzają... Nikogo nie przekonają... Są jałowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
goniapa Re: nowoczesny ksiądz 18.03.07, 10:54 wkurzajä cie, bo siegajä sedna sprawy!! mam dokladnie takie samo zdanie jak ew..(oj, zapomnialam tego nika) hipokryzja i nic wiecej ja nie chodze do kosciola, mimo ze jestem katoliczkä, bo stwierdzilam, ze nie bede pajaca z siebei robic przed wszystkimi, ktorzy doskonale wiedzä, ze z mezem do kosciola nie chodzimy Odpowiedz Link Zgłoś
mary_popins Re: nowoczesny ksiądz 19.03.07, 22:29 "ja nie chodze do kosciola, mimo ze jestem katoliczkä" Katoliczka do kosciola "chodzi". Czemu wiec twierdzisz, ze nia jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:47 Ksiądz na naukach radził przeprowadzenie próby ślubu..ale podobno w niewielu parafiach się na to zgadzają.. Myślę, że wszystkie nie chodziłyśmy do spowiedzi przez dłuższy czas z tego samego powodu - czyli związku z naszymi narzeczonymi... Teraz wreszcie mamy szansę poprawy i życia bez grzechu Cieszy mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
19niunia75 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:49 > Ale nie wymagajcie że idąc do spowiedzi po 12 latach tylko po to by wziąć ślub > to będą wszyscy sie cieszyć. Popelniasz ten sam blad co wiekszosc ksiezy. Ktos z okazji slubu idzie do spowiedzi, na nauki i msze to ksieza powinni sie cieszyc, ze maja okazje takich ludzi z powrotem przyciagnac do kosciola, bo jak sie od niego odsuneli to z jakis powodow. Zamiast sie cieszyc i zachecic takich najezonych do kosciola ludzi to ksieza jeszcze bardziej zniechecaja ich do kosciola. To jest bezdenna glupota ksiezy. Nie wszystkich bo sa tacy, co wlasnie potrafia to wykorzystac, a okazja jakich malo. Tylko by trzeba bylo wiecej niz podejscie ,,i tak barany przyjda". Jakby ksieza podchodzili do ludzi jak do rownych im partnerow w dyskusji to by sie sami zdziwili ile w ten sposob mozna osiagnac. Ale oni w wiekszosci tak nie podchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:51 Zgadzam się z Tobą Niuniu Ja chodzę do kościoła regularnie, ale kazania tak mnie irytują, że co niedzielę wychodzę nabuzowana. Później klniemy sobie w samochodzie i tyle z tego.. Pierwsza niedziela miesiąca jest spokojna bo nie ma kazania Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:56 inkageo napisała: > Zgadzam się z Tobą Niuniu Ja chodzę do kościoła regularnie, ale kazania tak > mnie irytują, że co niedzielę wychodzę nabuzowana. Później klniemy sobie w > samochodzie i tyle z tego.. Pierwsza niedziela miesiąca jest spokojna bo nie ma > > kazania Rozumiem, niektórzy księża nie potrafią mówić kazań, dlatego znajdź kościół i księdza który mówi "życiowe" kazania np. w Warszawie w Św. Annie jest ksiądz Pawlukiewicz - polecam Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:57 Ale ja mieszkam na głębokiej prowincji... Odpowiedz Link Zgłoś
ewtel Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:54 Ale nie wystarczy że księża będą chcieć, to te osoby powinny chcieć. I jeśli są osoby, które chcą po ślubie być w kościele to super. Rozumiem, ze sa osoby, które współżyją przed ślubem i nie chcodzą często do spowiedzi,ale przecież jak wierza to moga chdozić do kościoła i przetrwać ten czas, a potem po ślubie przyjmować sakramenty. Ale ja tu piszę o osobach, które nie chdoziły ileś tam lat do kościoła nadal nie chodzą tylko na swój ślub pójdą. Odpowiedz Link Zgłoś
inkageo Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:59 No ale skrytykowałaś mnie, że nie byłam 6 lat do spowiedzi, a ja chodzę do kościoła.. Nawet udzielam się na budowie nowego.. Nie wolno sądzić po pozorach! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_klapsiara Re: nowoczesny ksiądz 17.03.07, 10:33 Z tym się nie zgodzę. Co kościół, to inaczej z tym klękaniem, wstawaniem - nam mówił nawet o tym ksiądz na naukach przedmałżeńskich. Nie generalizujmy... Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorekk Re: nowoczesny ksiądz 19.03.07, 13:22 Byłabym wdzięczn ewtel, gdybys nie uogólniał mojego przypadku nie bycia 12 lat u spowiedzi. nie znaczy to bowiem i nic takiego nie napisałam, że nie chodzę do kocioła czy tez nie mam bierzmowania. Spowiedź jak wiadomo ustanowili księża nie Bóg, tylko po to by w dawnych czasach móc manipulowac możnymi tamtego świata. Nie wymagam tez abyś ty się cieszyła, że ja po 12 latach niebycia u spowiedzi będę miała ślub kościelny. to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: nowoczesny ksiądz 19.03.07, 16:55 > Naprawdę byłam na różnych ślubach gdzie żanujące było to, że poza kilkoma > osobami nikt nie wstał w trakcie przysięgi małżeńskiej, bo goście nie wiedzieli > co robić, widziałam jak młodzi z przerażeniem w oczach nie wiedzieli czy mają > iść, klękać stać, no nic dziwnego jak w kościele było się ileś lat temu Z punktu widzenia gościa: - nie gościowi decydować, gdzie się będzie odbywał cudzy ślub, - odmowa udziału w takiej uroczystości dlatego, że odbywa się w kościele, do którego się normalnie nie chodzi, zostałaby poczytana za niegrzeczność i w dodatku byłaby bezsensowna, jeśli obie strony (zapraszająca i zapraszana) chciały obecności gościa, - nawet gość chadzający regularnie do kościoła mógł nigdy w życiu nie być na ślubie kościelnym (abstrahując od faktu, że mógł być i nie zapamiętać szczegółów). Dlatego: podziękowania dla wszystkich księży, którzy dyskretnie dyrygują zgromadzonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
weselka25 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 17:51 Pan Bog nie zmienil zdania na temat seksu pozamalzenskiego, wiec nowoczesny ksiadz czy tez nie nie zmniejszy wymiaru grzechu. Nie jest wazne u jakiego ksiedza sie spowiadasz, bo przeciez ty spowiadasz sie przed Panem Bogiem. To jest najtrudniejsze w spowiedzi, przyznanie sie do grzechow, ktore dobijaja Chrystusa do krzyza. Nie mysl tyle o tym gdzie i u jakiego ksiedza bedziecie sie spowiadac, poprostu przygotuj sie summienie do samej spowiedzi. Jesli ksiadz nie spelnia swej roli w konfesjonale zawsze mozesz w trakcie spowiedzi powiedziec mu, ze nie on bedzie cie sadzil na sadzie ostatecznym, ze jego rola to pomoc wam wkroczyc w malzenstwo z Bogie i postanowic poprawe/("kto jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem"???) (Ja to powiedzialam 2-um zanim napotkalam ksiedza ktory nie osadzal nas/2 lata po cywilnym/). A seks przed slubem = seks pozamalzenski. PS. Przepraszam za brak polskich znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
mayagaramond Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 18:00 weselka25 napisała: > Pan Bog nie zmienil zdania na temat seksu pozamalzenskiego tu sie zgadzam > Nie jest wazne u jakiego ksiedza sie spowiadasz, bo przeciez ty spowiadasz sie > przed Panem Bogiem. Jakos sobie nie przypominam wersetow biblijnych mowiacych o spowiedzi przed ksiedzem Odpowiedz Link Zgłoś
wyczanka1 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 19:21 Ks. Łukasz na naukach "u Pallotynów" mówił, że osoby, które mieszkają przed ślubem razem, mogą odbyć jedną spowiedź - tą przed samym ślubem, a nie dwie. To taka odpowiedź na dzisiejsze warunki ze strony Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
weselka25 Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 23:24 Pan Jesus wyslal swych apostolow w swiat i przykazal im, ze komu odpuszcza grzechy, tym beda one odpuszczone przed Nim samym. Jesli chcesz to odnajde ci ten cytat w bibli. PS. Przepraszam za rak polskich znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: nowoczesny ksiądz 16.03.07, 23:48 mnie do spowiedzi srazil ksiadz w Czestochowie.Pojechalam jakos przed matura hoho kiedy to bylo i za tabletki antykoncepcyjne wywalil mnie z hukiem z konfesjonalu krzyczal na caly kosciol a ja sie poplakalam przed wszytkimi ludzmi.Nie wiem czy to bylo madre z jego strony bo od tej bylam tylko raz u spowiedzi.I teraz sie boje isc na ta przed slubna.Mieszkamy razem uz kilka lat i te kilka lat nie bylam u spowiedzi,czy ksiadz moze nie dac mi rozgrzeszenia.Po to wkoncu biore ten slub zeby miec czyste sumienie przed bogiem,zeby bylo juz wporzadku.O co ksiadz bedzie pytal i jak sie do takiej rozmowy przygotowac ,jestem przerazona.czy mozna pojsc tylko raz do spowiedzi przed samym slubem? Odpowiedz Link Zgłoś
weselka25 Re: nowoczesny ksiądz 17.03.07, 00:24 Ewangelia wg sw. Jana 20:22 (Pan Jezus do swych uczniow) (...) "Wezmijcie Ducha Swietego! Ktorym odpuscicie grzechy, sa im odpuszczone, a ktorym zatrzymacie, sa im zatrzymane." Dzis mamy ksiezy, ktorzy pelnia role apostolow Chrystusowych. Nie kwestionuje tego, ze ze sa rozni ksieza - bardziej lub mniej wyrozumiali (czytaj nowoczesni). Wielokrotnie odchodzilam od konfesjonalu z lzami w oczach. Ps. Przepraszam za brak polskich znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
mayagaramond Re: nowoczesny ksiądz 17.03.07, 11:08 Tylko, ze z tego wersetu nie wynika, ze mamy sie spowiadac przed ksiedzem czy tez kimkolwiek innym. Mowi on jedynie o tym, ze Jezusa dal apostolom, ktorzy byli namaszczeni Duchem, prawo do odpuszczania grzechow. Tez nie mam polskich znakow Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 do aga07 i widzących błędy Kościoła 16.03.07, 19:33 Kolejność dla wierzącego w kwestii zasad jest taka: Bóg, Kościół, ksiądz. Spowiedź czy ślub są sakramentami. Mają swe biblijne uzasadnienie, ale w kwestii przepisów sprecyzował je Kościół. Jednak skoro uważacie się za wierzących to przyjmujecie sakramenty takimi, jak je widzi Kościół. Spowiedź nie ma na celu poniżania człowieka, więc wyzywanie itp. to niewłaściwe postępowanie ksiądza, a nie wada skaramentu. Ktoś napisał, że zwrócił księdzu uwagę! BRAWO! Więcej ludzi powinno czytać Biblię, katechim i tą wiedzą posługiwać się, gdy księża wypaczają naukę Kościoła. WIERZĄCY to ktoś, kto uwierzył Bogu, albo się stara przynajmniej. Uwierzyć komuś zakłada poznanie tego kogoś... najlepiej z pierwszej ręki, z Biblii i osobistej modlitwy. Księża na kazaniu rzadko karmią lud duchowo, to prawda, ale ilu z nas sie o to upomina? Ilu o bzdurności i braku związku z życiem kazań mówi księdzu na kolędzie? Ilu swoje uwagi zgłasza przez maila, jeśli takowa forma komuniakcji z parafią istnieje? DUŻO OD NAS ZALEŻY. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: do aga07 i widzących błędy Kościoła 16.03.07, 19:45 Bardzo mi się podoba twoja wypowiedź, Bystra może nawet skłoni mnie do większego zaangażowania w kierunku "poprawy czegoś" w Kościele. A odnośnie wypowiedzi: > Pan Bog nie zmienil zdania na temat seksu pozamalzenskiego, to przyznam szczerze, że ja nie znam zdania Pana Boga na ten temat. Wiem, co mówi Kościół. I że w Ewangelii Jezus mówi o nierozerwalności małżeństwa. I że istnieje przykazanie "Nie cudzołóż". Jednak ja z tego nie jestem w stanie wydedukować faktu, że moje współżycie z narzeczonym jest czymś złym. Nie cudzołożę i zamierzam w tym związku wytwać przez całe życie. I zła płynącego z tego stanu rzeczy nie dostrzegam. Słowem, "nie jestem świadoma zła, które czynię". Wiem, rzecz jasna, co Katechizm na to, i z szacunku dla instytucji Kościoła nie przystępuję do komunii. Z tym że ja - to efekt moich, bardzo filozofujących studiów, a także własnych rozmyślań - nie potrafię już przyjąć całości nauki Kościoła jako nauki objawionej. Ot, istnieją uwarunkowania historyczne, kulturowe. Jak w każdej religii. Pewne religie podchodzą do spraw seksu swobodniej, pewne bardziej rygorystycznie i jest to związane z szerszym tłem kulturowym. Islam i judaizm przykładowo wyrosły na gruncie patriarchalnej kultury pasterskiej, i wiele aspektów stosunku Kościoła do seksualności gdzies jest w tym zakorzeniona... No nic, filozofowanie filozofowaniem, a chcąc przystąpić do sakramentów w tym Kościele, i tak trzeba będzie wyznać ten seks jako grzech Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 do katia.seitz 16.03.07, 20:03 Czy wszyscy chrześcijanie się mylą w kwestii, że seks niemałżonkóe jest dla Boga grzechem - luteranie, baptyści, metodyści, zielonoświątkowycy, adwentyści itd. Bracia protestanci znają Biblię dużo bardziej, dużo więcej czasu poświęcili na jej zgłębianie i wciąż tak uważają. Kwestia antykoncepcji jest już raczej sprawą ludzką, przepisem kościelnym, ale też dośc mocno uzasadnionym. W kościołach protestanckich zazwyczaj jest dozwolona (oprócz środków wczesnoporonnych, nawet potencjalnie) pod warunkiem rozstrzygnięcia tego w swoim sumieniu w oparciu o rzetelnie zdobytą wiedzę o działaniu tych środków. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: do katia.seitz 16.03.07, 23:11 Z tego co wiem, nie wszystkie kościoły protestanckie uważają seks niemałżonków za grzech - aczkolwiek, mogę się mylić ! Jestem za to pewna co do tego, że w wielu kościołach protestanckich za grzech nie jest uznawana masturbacja, więc jak widać, istnieje jakieś zróżnicowanie. Zresztą, nie w tym tkwi dla mnie sedno. Ja po prostu nie jestem w stanie traktować przykazań wiary na zasadzie "dura lex, sed lex". Albo coś prowadzi do dobra, jest dla mnie i wszystkich osób w ten czyn włączonych, dobre - albo nie. Nie zawsze współżycie prowadzi do dobra. Ale czasem - tak. Po owocach ich poznacie. Takie ujęcie jest mi bliższe. Ale tak jak mówię, nie jestem ortodoksyjną katoliczką, czy też ortodoksyjną chrześcijanką. Jestem i staram się być osobą wierzącą, jest to dla mnie bardzo - ale jaka jest ta moja wiara, sama do końca nie wiem. Chyba taka, na jaką mnie stać Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 co jest GrZeChEM 16.03.07, 19:35 To, co określił Bóg i co szkodzi Tobie, bliźniemu, społeczeństwu, przyszłym pokoleniom. Seks przed i pozamałżeński jest w 10 przykazaniach. Nasze polskie NIE CUDZOŁÓŻ, to problem tłumaczy. U nas nie ma słowa, które oznacza każdy seks inny niż męża z żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: co jest GrZeChEM 16.03.07, 19:44 Wszystko co mówisz jest prawdą.Ja albo jestem za mało wierząca albo nie tak dojrzała do takiej "czystej" czy jak to ująć wiary.Bo nawet po ślubie mam zamiar uprawiać seks nie tylko w celu powiększeniu rodziny i mam zamiar stosować antykoncepcje... Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: co jest GrZeChEM 16.03.07, 20:11 Już nawet KK nie twierdzi, że seks jest tylko dla prokreacji, jest też by rozwijać relację małżeńską. Co innego, że KK wymaga od małżonków świadomości, że każde współżycie może zakończyć się poczęciem, które należy przyjąć. Z antykoncepcją jest tak, że Kościół jest przeciwko i ma swe argumenty. To ma sens, bo chrześcijanin jest człowiekiem wolnym tzn. on panuje nad swymi popędami czy uczuciami, a nie one nad nim. Ktoś Ci podniósł ciśnienie, czujesz więc słusznie gniew, ale nie reagujesz odruchowo, tylko świadomie wybierasz odpowiedni, prawy sposób wyrażenia tego gniewu. To samo - mamy potrzeby seksualne, Bóg tak nas stworzył, są dobre, ale to nie one mają nam dyktować, kiedy i z kim, będziemy mieć seks, tylko nasz rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 do aga07 - powrót do grzechu 16.03.07, 19:43 NAWRÓCENIE do Boga, którego zewnętrznym przejawem jest spowiedź, zakłada przyjęcie Bożego punktu widzenia dla naszego życia. Skoro uznajesz, że źle czynisz (w porządku obiektywnym, bo łamiesz Boże prawo) i wiesz, że samo wyznanie nie odwiedzie Cię od takiego postępowania, to trzeba się zastanowić dlaczego. I tu pojawia się współne mieszkanie, które jest dla wielu okolicznością nieuchronnie prowadzącą do grzechu - taka natura wspólnego mieszkania. Czyli jeśli traktujesz Boga poważnie, to usuwasz tę okoliczność. Dla 99% ludzi jest to wykonalne, choć psychologicznie ciężkie jak cholera. Jak się Boga traktuje na serio, to On się odwdzięcza. Księża nie pytają zazwyczaj ludzi o ilość stosunków z ciekawości - chcą określić jak mocno człowiek tkwi w grzechu, by móc dać odpowiednią naukę, pokutę - powinni dawać do czytania przez miesiąc codziennie Biblię. Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: do aga07 - powrót do grzechu 16.03.07, 19:49 I tu pojawia się współne mieszkanie, które jest dla wielu > okolicznością nieuchronnie prowadzącą do grzechu - taka natura wspólnego mieszk > ania. Mimo iż jesteśmy razem 9 lat i 9 miesięcy jeszcze razem nie mieszkamy Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: do aga07 - powrót do grzechu 16.03.07, 20:12 no to, dlaczego nie spróbujesz nie grzeszyć przez ten czas do ślubu? Odpowiedz Link Zgłoś
aga07 Re: do aga07 - powrót do grzechu 16.03.07, 20:14 Od spowiedzi do ślubu nie będe grzeszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia2 Re: do aga07 - powrót do grzechu 17.03.07, 19:23 Nie. Idę do "sprawdzonego" już przeze mnie księdza z parafii na sąsiednim osiedlu, który nie dość, że jest przemiłym i wyrozumiałym człowiekiem, to jeszcze kazanie przed udzieleniem rozgrzeszenia mówi w taki sposób, że naprawdę czuję się bliżej Boga i mam szczerą chęć, by się poprawić (szkoda, że później nie starcza mi do tego wytrwałości) Księdza, który będzie nam udzielał ślubu praktycznie nie znam (jest to parafia, do której bedziemy należeś po ślubie, ale słyszałam o nim niepochlebne opinie. Wolę nie ryzykować. Mam uraz do spowiedzi u nieznanych księży od czsu gdy jako 9-letnie dziecko prawie nie dostałam rozgrzeszenia od starego, gburowatego ksiedza tylko za to, że biłam się ze starszym bratem. Śmiechu warte. Odpowiedz Link Zgłoś
toska26 Do bystrej... 19.03.07, 08:50 Twoje wypowiedzi są niesamowicie trafne... Myslę dokładnie tak jak Ty, choć pewnie sama nie potrafiłabym tego tak ująć ) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaczek87 Re: Do bystrej... 19.03.07, 09:08 ja planuje powiedziec ksiedzu przy spisywaniu protokolu ze mieszkamy razem, bo jak mowil nam ksiadz na naukach, wtedy odbywa sie tylko spowiedz przed samym slubem.. chce uniknac sytuacji ktora mieli znajomi- jej ksiadz nie dal rozgrzeszenia ale podpisal kartke, jemu jeden ksiadz nie dal rozgrzeszenia i nie podpisal kartki, a inny ksiadz dal rozgrzeszenie i podpisal kartke pod warunkiem, ze przyzna sie do zycia w grzechu Odpowiedz Link Zgłoś
rubin04 Re: Spowiedz 19.03.07, 09:28 Inka (jestes z Wrocławia?)+ inne koelżaniki z Wrocławia - z czystym sumieniem polecam na coniedzielne nabożeństwa kośció sw. Wojciecha - u Dominikanów, te wieczorne dla studentów (20:00; 21:30) Kazania trafne, ciekawe, coś o Bogu, cos o zyciu. Bardzo cenne. Ja jeżdżę do nich z 2 końca miasta. Warto. Nie wiem jak ze spowiedzią bo nie byłam dobre... hmmm... 13 lat! A tak w ramach ciekawostki dodam, że najbardzej czytania Biblii i modlitwy nauczyłam się jak miałam chłopaka babtystę - czasami chodziliśmy w niedzielę do niego na nabożeństwo, czasami do kościoła katolickiego. Ale cztac Biblie i modlić się do Boga nauczyli mnie własnie protestanci. Mimo że roztalłam się z tym chłopakiem po 4 latach, to pozotsała przyjaźń z nim i przede wszystkim przyjaźń z Bogiem.. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Spowiedz 19.03.07, 10:25 My byliśmy u tego samego księdza, który dawał nam następnego dnia ślub - całkiem przypadkiem, akurat miał dyżur spowiedziowy Odpowiedz Link Zgłoś
kenzoania a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 11:04 jestem w takiej samej sytuacji ja wiekszośc z Was. Mieszkamy razem (jesteśmy po ślubie cywilnym) no i współżjemy. Też myślałam że po ślubie nie będzie się w zasadzie z czego spowiadać ale pozostaje jeszcze antykoncepcja-tabletki. Zastanawiam się czy coś się zmieni bo tak jak w przypadku seksu przedmałzeńskiego mimo postanowienia poprawy i tak będę grzeszyć. Jak będzie po ślubie u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 11:08 Aniu, jestem w tej komfortowej sytuacji, że tabletki anty biorę od lat dla poratowania zdrowia (niestety nie wątroby) - zatem nawet gdy po iks latach doszła do tego funkcja antykoncepcyjna, nie czuję potrzeby spowiadania się z tego. Bóg to osądzi, tak czy tak. Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:01 uwazaj na ta antykoncepcje dla zdrowia nie wiem o co dokladnie chodzi ale to czesto jest mit.no kobieta ma nieregularne miesiaczki wiec sie ja "leczy"przez X lat hormonami to jest tylko przyklad i blond popelniany rpzez 90% ginekologow. Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:06 Maraxelo, w swej karierze przeszłam już przez łapska - plus minus - trzydziestu ginów różnej maści i różniaste rzeczy ze mną wyczyniali. Jakby to były tylko nieregularne miesiączki, to bym się nie bawiła w trucie wątroby, ale miesiączek nie mam wcale, naturalny poziom hormonów żałosny i biorę te cholerstwa żeby jakoś organizmowi tych hormonów dostarczyć. A swoją drogą jak jest na forum jakaś specjalistka to chętnie posłucham rad Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:17 jako suplementacja hormonalna to ok jezeli przywraca rownowage hormonalna to wtedy to ejst uzasadnione,ale wiekszosc specjalistow z ktorymi mialam okazje wspolpracowac sluchac ich wykladow (bardzo madre szkoda ze sie do niech nie stosuja)itd leczy na podstawie fusow rpzepisujac dziewczyna na tradzik i hirsutyzm diane a na nieregularne miesiaczki cale zycie jakies inne hormony,dziewczyny sie ciesza ze maja krwawienie a ze to nie miesiaczka to juz lekarz nie wnika Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:22 ja ostatnio bylam u ginekologa no i na nieregularne cykle przepisal mi tabletki stosowane w cukrzycy.bez zadnych badan bez piczego ot tak sobie wypisal mi tabletki na 3 miesiace.zadnych instrukcji.jak zaczelam z nim dyskutowac to sie zdenerwowal pieniadze mi oddal i powiedzial "skoro pani jest lekarzem to niech sie pani sama leczy a nie mi glowe zawraca ja mam swoje sposoby" .wole nie myslec co sie dzieje z jego pacjetkami Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:23 a pan sobie zyczy za wizyte 100 zl Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:25 Daj spokój, ja od niejednego gina z rykiem wychodziłam. A "życzliwe" panie z poczekalni biadoliły że taka młoda i pewnie w ciąży skoro płacze Odpowiedz Link Zgłoś
maraxela Re: a co z antykoncepcją po ślubie? 19.03.07, 12:28 jeden mi rozpoznal guza mozgu haha ten to byl najlepszy nobla by mu dac.postawil diagnoze bez badan tak na wizus wygladalam na guza mozgu nawet mnie nie dotchnal Odpowiedz Link Zgłoś
czupakabra27 Warszawa-godne polecenia parafie 19.03.07, 19:49 Nie chodzi o to, żeby w czasie spowiedzi coś kręcić czy oszukiwać. Chodzi mi o parafie w których są księża, którzy potrafią ze spowiadającym się prowadzić mądry dialog. Tacy, którzy nie wywalają z konfesjonału, nie drą sie na cały kościół, cieszą się, że ktoś chce przyjąć sakrament małżeństwa. Znacie takich? Odpowiedz Link Zgłoś
anaslo Re: Spowiedz 20.03.07, 11:01 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i tak - nie ma przymusu pójścia do spowiedzi a tym samym przystąpienia do komunii w czasie ślubu, wystarczy o tym powiedzieć tylko podczas spisywania protokułu; - rzeczywiście spowiadamy się przed Bogiem a ksiądz jest tylko pośrednikiem co nie zmienia faktu, że łatwiej nam jest gdy w konfesjonale siedzi mądry ksiądz i nie chodzi mi o rozgrzeszania wszystkich za wszystko tylko o mądra radę, rozmowę. Miałam już różne doświadczenia i zdarzało mi się, że odchodziłam od konfesjonału z płaczem, ale to nie te spowiedzi pozostały we mnie i skłoniły mnie do rozmyślań i zmian tylko te, które były mądrym dialogiem - to może dla jakiegoś księdza, który moze tu zabłądzi A i przeczytałam tu takie zdanie, że zamieszkanie razem skłania ludzi do seksu pozamałżeńskiego. z moich doświadczen wynika, że nic batdziej błędnego. Moim zdaniem skłania raczej do obcowania ze sobą na codzień, czułości. I pewnie ku oburzeniu wielu powiem, że jak zamieszkaliśmy z moim przyszłym mężem razem jakiś rok temu zapraszaliśmy wielu gości i wśród nich był mój proboszcz. I wyobraźcie sobie, że przyszedł do maszego konkubinackiego mieszkanka na kolację, a nawet z prezentem A teraz spisywaliśmy z nim protokół przedmałżeński i ani razu mie usłyszałam od niego, że jestem szmatą... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_popins Re: Spowiedz 20.03.07, 12:02 Podejrzewam niesmialo, ze ten ksiadz jest znajomym. Czy sie myle? Tacy znajomi zawsze podchodza inaczej do czlowieka niz obcy. Zdarzylo mi sie raz uslyszec od ks. w spowiedzi kilka dziwnych pytan ( na ktorych odpowiedzi nie byly konieczne do rozgrzeszenia) ale nie zniechecilo mnie to do spowiedzi. Zwyczajnie unikam odtad tego konkretnego ks. a nie krzycze ze wszyscy sa do d. Wspolne mieszkanie jest swietna "zacheta" do seksu, wiec strzezonego... Dziwi mnie tylko co tu juz pare osob pisalo, ze zyjacy w konkubinacie ( a wiec w grzechu w swietle KK) maja niby latwiej przy zalatwianiu formalnosci przedslubnych. No bo dlaczego by mieli miec latwiej? Nagroda za konkubinat? Dwie spowiedzi dla tych, co to czesto resztkami sil powstrzymuja sie przed wspolnym mieszkaniem, zeby sobie nie stwarzac dodatkowych okazji, a dla tych, co poszli na latwizne w prezencie jedna? Dziwne. Chyba ci z konkubinatow wymagaja wiecej pracy duszpasterskiej Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Spowiedz 20.03.07, 12:06 Mary, tego "odpuszczenia" pierwszej spowiedzi w przypadku wspólnego mieszkania (co wcale się często nie zdarza - odpuszczenie, nie mieszkanie) nie nazwałabym prezentem czy nagrodą. Coś w stylu dostosowania się do realiów współczesnego świata... Odpowiedz Link Zgłoś