Dodaj do ulubionych

Protokol przedmalz.-pytanie

26.03.07, 21:30
Dziewczyny,mam pytanie do tych z Was,ktore mieszkaly z narzeczonymi przed
slubem,a slub braly w swojej parafii-tam gdzie mieszkaly wczesniej z
rodzicami.Jak odpowiadalyscie na ponizsze pytania z protokolu
malzenskiego?
3. a) Miejsce i adres stałego zamieszkania
b) Miejsce, czas okres i adres tymczasowego zamieszkania
c) Miejsce, adres parafii i czas okres poprzedniego zamieszkania
d) Miejsce i adres zamieszkania rodziców
Chodzi mi glownie o pkt a) i b). Czy jak podam w pkt a)adres mojego domu
rodzinnego a w pkt b)adres ,gdzie obecnie mieszkam z narzeczonym,to ksiadz
moze mi robic jakies problemy-w sensie,ze moja parafia "macierzysta" nie jest
juz ta wlasciwa.Bo ponoc przynaleznosc do parafii zalezy od miejsca
zamieszkania,nie zameldowania...Troche sie obawiam,zeby ksiadz nie zaczal
robic jakis problemow,jak np.licenja z tej drugiej parafii przy ktorej
obecnie mieszkamy(a mieszkamy razem od 9 miesiecy,choc jest to nadal to samo
miasto).Troche zakrecilam,ale jak ktoras z Was zroumie moje "wypociny",to
bede bardzo wdzieczna za odpowiedz.W czwartek idziemy spisac ten protokol i
sie troche denerwuje.Dziekuje i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • curly1981 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 26.03.07, 21:53
      CZescsmileja mam dokladnie taka sama sytuacje! przeprowadzilam sie z zachodu
      Polski na poludniowy wschod okolice Rzeszowa, do domu narzeczonego i wiesz,ze
      ksiadz z wydawaloby sie konserwatywnego rejonu Polski nawet nie mrugnał?smile Badz
      dobrej mysli, powodzenia!
    • gioseppe Re: Protokol przedmalz.-pytanie 26.03.07, 22:05
      ja z tego niewiele rozumiem ale moge napisac tyle ze w sobote spisalismy protokol

      mieszkamy razem od 3 lat
      slub bierzemy w tzw 3 parafii

      ze wzgledu na to ze mieezkamy razem ksiadz nie pozwolil nam isc do 2 spowiedzi,
      mamy isc tylko raz i to przed samym slubem

      co do licencji to troche sie nasluchalismy ze bierzemy slub dla koloru scian ect
      ale to nieuniknione - ksieza tez tłuką sie o kase smile
      w koncu udalo sie zdobyc licencje i wszystko zalatwione.
    • gioseppe Re: Protokol przedmalz.-pytanie 26.03.07, 22:05
      acha, Ty sama tego protokolu nie bedziesz wypelniac tylko ksiadz.
      • kajka10 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 14:56
        Hej
        Klam jak z nut ze mieszkasz z rodzicami i nawet sie nad tym nie zastanawiaj.
        Opowiem Ci jak bylo u mnie na protokole. Poniewaz pol roku temu wzielismy slub
        cywilny to ksiadz do nas podszedl jak do nienormalnych, bo NORMALNI to biora
        slub konkordatowy.tak w prost nam powiedzial. Ja zdobylam sie na powiedzenie
        prawdy ze mieszkamy razem od ponad roku. Choc dowodu jeszcze wymienionego nie
        mialam. Ksiadz nam zrobil wyklad na temat jakimi grzesnikami i amoralnymi
        ludzmi jestesmy. Eh... nadal mi skora cierpnie na jakiego ksiedza trafilismy.
        Dlatego teraz na pewno nie powiedzialabym prawdy. Bog widzi i wie wszytko a
        glupi ksiadz nie musi. Oczywiscie uslyszalam tez u ksiedza jakimi wielkimi
        grzesznikami jestesmy i mamy sie wyspowiadac przed samym slubem.I skreslil nam
        1 spowiedz i kazal abysmy przystepujac do spowiedzi powiedzieli ze to pierwsza
        i ostatnia i wytlumaczyc sie dlaczego tak wyglada nasza sytuacji. ;/ eh... moj
        R. wyszedl i powiedzial ze sam sobie podpisze ta kartke... No ale wiem ze na
        tym rzecz polega.

        Korzystajac z rady przychylnych i zyczliwych ksiezy - zaraz CI powiem po co
        jest to zamieszkanie - chodzi tak naprawde o zapowiedzi. Jesli przyznasz sie to
        raczej bedziesz musiala wyglosic zapowiedzi w tym kosciele na terenie ktorego
        zamieszkujesz i w "swoim". Czyli kasa podwojna uncertain/ A tak to tylko w swoim.
        Jesli chcesz sie przyznac ze mieszkasz z narzeczonym to powiedz od niedawna z
        3miesiace
        • gioseppe u nas było podobnie ;) 27.03.07, 15:31
          ksiadz powiedzial swoje bo musial
          bardzo mu sie to niepodobalo ze mieszkamy razem
          tez powiedzial ze jestesmy grzesznikami

          ja tego do siebie nie biore bo jest mnostwo ludzi gorszych od nas
          przynajmniej szczerze sie przyznalismy do tego
          a ksiedzu nic do tego smile
          tak jak napsialas itak bedziemy rozliczeni z tego przez Boga smile

          a co do Twojego wpisu - " Jeszcze akt malzenstwa nas czeka ...
          > juz sie szykuje psychicznie uncertain Pozdrawiam"

          czy akt malzenstwa to jest dokument podpisywany przed samym slubem?
          wydawalo mi sie ze juz na tyle z ksiezmi do zalatwiania - protokol a pozniej juz
          tylko ustalenia dot. samej mszy no i temn dokument przed sama msza..
          czy to cos jeszcze innego?
    • zosiaczek25 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 15:07
      Ja tam nie krece. Biore slub w parafii trzeciej i ide po licencje tam, gdzie
      obecnie mieszkam. Zreszta, czy tak nie jest latwiej- Zalatwic wszystko tam,
      gdzie jest kosciol na miejscu? Nie wiem, moze gdybym mieszkala w Polsce, to tez
      bym krecila, bo niektorzy ksieza potrafia sobie niezle policzyc za taka licencje
      i w efekcie czlowiek placi jak za dwa sluby. Ja tez nie wiem na 100%, czy nie
      bede tu musiala za to zaplacic. Zobaczymy, jak ksiadz wreszcie przestanie mnie
      olewac i dostane u niegote wyczekiwana audiencje...
    • dr_kaczusia Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 15:36
      teoretycznie Twoja parafia jest tam gdzie mieszkalas przez ostatnie 3 m-ce, wiec
      jak klamac to tez umiejetnie wink

      natomiast zgadzam sie z tym, ze zapowiedzi powinny pojsc tam gdzie ludzie Cie
      znaja bo o to w tym wszystkim chodzi.

      U nas bylo tak:
      - ja - zameldowanie pod wawa (nie mieszkalam tam nigdy)
      - on - zameldowanie w innym miesicie
      - my - razem w wawie (tam gdzie mieszkalam cale zycie)
      - slub - w innej parafii niz ta zamieszkania wink
      - on - ostatni rok za granica, zeby bardziej skomplikowac wink

      Efekt:
      - substytucja z jego kosciola zameldowania do kosciola docelowego
      - slub gdzie chcielismy w wawie
      - w protokole wpisane zostaly adresy zameldowania jak nalezy, przy mnie tylko
      inny zamieszkania (ksiadz widac nie chcial komplikowac sprawy)
      - a zapowiedzi poszly w parafaich macierzystych (tam gdzie nas wiekszosc znala)
      + tej gdzie slub
      - do spowiedzi poszlismy jednej

      wszystko zalezy od tego czy ksiadz bedzie wscieklym formalista wink

      A do kolezanki co trafia na takiego jednego, wspolczuje, mialas pecha po prostu,
      moi rodzice zyli 15lat bez slubu koscielnego (tata jest niewierzacy) i ksieza
      raczej caly czas starali sie ich zachecic do sakramentu niz odwrotnie.
    • bystra_26 Prawda 27.03.07, 15:40
      Jeśli uważacie się za chrześcijan, to mówicie prawdę.
      Źle zaczynać małżeństwo od kłamstwa, nawet tak małego.
      Skoro jesteście dorosłymi odpowiedzialnymi ludźmi (to implikuje chęć zawarcia
      małżeństwa), to bierzecie na siebie wszystkie konsekwencje swoich czynów.
      Wyzywanie przez proboszcza to inna kwestia i na pewno nie do zaakceptowania. To
      samo z robieniem z sakramentu małżeństwa biznesu.


      Parafią właściwą jest ta, na terenie której się mieszka minimum ostatnie 3
      miesiące. Można jednak spróbować pójść spisywać protokół w parafii
      zameldowania - na 50% jeśli nie mieszkacie tam w miarę niedługo potraktują Was
      jak parafian i nie odeślą do parafii właściwej.
      • gioseppe Re: Prawda 27.03.07, 15:46
        bystra_26 napisała:

        > Wyzywanie przez proboszcza to inna kwestia i na pewno nie do zaakceptowania. To
        >
        > samo z robieniem z sakramentu małżeństwa biznesu.


        tez tak uwazalam.
        natomiast sami ksieza zasluzyli sobie na inne traktowanie i podejscie do tematu.


        > Parafią właściwą jest ta, na terenie której się mieszka minimum ostatnie 3
        > miesiące. Można jednak spróbować pójść spisywać protokół w parafii
        > zameldowania - na 50% jeśli nie mieszkacie tam w miarę niedługo potraktują Was
        > jak parafian i nie odeślą do parafii właściwej.

        nie wszedzie smile
        u nas ksiadz sie okropnie burzyl ze wymylamy i ze powinnismy brac slub w swojej
        parafii.
        kilka razy dal nam odo zrozumienia ze mu sie to nie podoba i ze nas nie bedzie
        tak traktowal jak "swoich"
        ale ja cierpliwa jestem. moj ukochany tez smile
        damy rade.
        • heather4 Re: ups 27.03.07, 16:05
          > Parafią właściwą jest ta, na terenie której się mieszka minimum ostatnie 3
          > miesiące. Można jednak spróbować pójść spisywać protokół w parafii
          > zameldowania - na 50% jeśli nie mieszkacie tam w miarę niedługo potraktują
          Was
          > jak parafian i nie odeślą do parafii właściwej.

          masz ci los, a ja się wybierałam na spisanie licencji do mojej "starej", na to
          wychodzi, parafii
    • novinka1 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 17:48
      Ja mam podobna zagwozdke. Wlasnie zalatwilam sobie substytucje z parafii
      macierzystej, w poprzednim miejscu zamieszkania. Mieszkam z moim narzeczonym od
      roku w innym miejscu. Tutaj chodze do kosciola, ale fakt faktem, ze nikt mnie tu
      nie zna. W rodzinnej okolicy nazwisko pewnie kojarza. Dodam, ze wszystkie te
      parafie sa w Warszawie. Ciekawe, jak to bedzie na spisywaniu licencji. Ksiadz
      wydaje sie "do rzeczy", ale nie wiem, na ile bedzie sie trzymal tych
      przepisowych trzech miesiecy pomieszkiwania ze soba i w zwiazku z tym
      przynaleznosci do innej parafii.
      • bystra_26 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 19:12
        jak masz substytucję, to już nie potrzebujesz licencji, bo z substytucja idziesz
        wszystkie formalności załatwiać już w parafii, w której będziesz brać ślub
        • novinka1 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 20:39
          To to ja wiem, z tymzezastanawiam sie, czy ksiadz sie nie przyczepi, ze mam
          substytucje wydana w mojej macierzystej parafii, mimo ze od roku mieszkam w
          innej parafii.
          • talula19 Re: Protokol przedmalz.-pytanie 27.03.07, 22:54
            3 miesiące zamieszkania przed ślubem czy przed załatwianiem formalności, czyli ok. 6 miesięcy przed ślubem? Pytam, bo ja mieszkam teraz w parafii x, a ok 3 miesiące przed ślubem przeprowadzam się i będę już mieszkała w parafii y wink Niezależnie od tego planujemy ślub w miejscu mojego zameldowania, mimo że nie mieszkam tam od paru lat, to i tak mnie tam lepiej znają niż w warszawskich parafiach, które zmieniałam wiele razy... ale i tak jestem ciekawa, która z tych parafii jest moja, czyli w której powinam załatwiać formalności?
            • bystra_26 parafia 28.03.07, 09:33
              ostatnie 3 miesiące (bez przesady nie co do dnia) przed pójściem do kancelarii
              w celu spisywania protokołu
              • heather4 Re: parafia 28.03.07, 10:07
                bystra-26, a skąd wiadomo, że tak jest? jest to gdzieś zapisane?
                • bystra_26 w kodeksie prawa kanonicznego n/t 28.03.07, 10:30
                  • heather4 Re: w kodeksie prawa kanonicznego n/t 28.03.07, 10:33
                    ok, dzięki smile
    • kaasiaz Re: Protokol przedmalz.-pytanie 28.03.07, 10:57
      ale to wszystko zawiłe, ja zrobiłam jeszcze inaczej. mój N. mieszka w wawie a ja
      kilkadziesiąt kolometrów pod wawą i tam bierzemy ślub ale nie w mojej parafi,
      ponieważ z innym kościołem jestem bardziej związana. jeszcze nie wiem co na to
      proboszcz mojej parafi. a tak wogóle ile przed ślubem spisuje się protokół?czy
      to już po naukach?
      pozdrawiam
      • katia.seitz Re: Protokol przedmalz.-pytanie 28.03.07, 11:03
        a u nas było tak, że protokół spisywaliśmy w parafii mojego zameldowania (tam
        mieszkają moi rodzice, ksiądz mnie zna, ale ja jeszcze mieszkając u rodziców,
        uczęszczałam do innego kościoła, w którym zresztą teraz bierzemy ślub smile)

        ksiądz orientował się, że już od paru lat nie mieszkam z rodzicami. kiedy
        przyszło do adresów, spytał: a adres jaki wpisujemy? powiedziałam, że nie wiem,
        ale w sumie można ten adres rodziców,bo wciąż tu jestem zameldowana. powiedział
        na to: okej i wpisał smile nawet nie przyszło mu do głowy, żeby drążyć temat. w
        końcu, jak ktoś tu powiedział, od rozważania naszych grzechów jest spowiedź, a
        nie moment spisywania protokołu...
      • bystra_26 terminy 28.03.07, 11:05
        Zazwyczaj świadectwo ukończenia nauk trzeba dostarczyc po prostu do dnia ślubu.
        To samo z zaświadczeniem z poradni rodzinnej.

        Natomiast zamiar zawarcia związku małzeńskiego zgłaszacie minimum 3 miesiące
        przed slubem w parafii jednego z narzeczonych. Musicie mieć ze sobą dowody
        osobiste i świadectwa chrztu z adnotacją o bierzmowaniu (z parafii, gdzie was
        chrzczono) wystawione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed slubem. Musicie też
        powiedzieć, jak to będzie ślub - konkordatowy czy tylko kościelny i że chcecie
        go wziąć w innej parafii - czyli potrzebujecie substytycji lub licencji.
        Wcześniej musicie mieć pewność, że ta trzecie parafia wyraża zgodę na Wasz
        ślub, bo to nie jest automat, że chcecie i macie.
        • kaasiaz Re: terminy 28.03.07, 11:27
          to wiem że wszystkie parafie muszą wiedzieć i zgadzać się na to. tylko
          zastanawiam się nad tym czy jak biorę ślub w parafi, gdzie byłam bierzmowana i
          chrzczona oczywiście to muszę jednak takie papierki wyrabiać?
          dzieki
          • bystra_26 akty chrztu 28.03.07, 11:38
            Mmhmm...

            Jeśli jedno z was pójdzie do swojej obecnej parafii tylko z dowodem i dostanie
            od ręki substytucję (dokument przenoszący wszystkie formalności przedślubne i
            udzielenie slubu do parafii trzeciej), to to z was, dla którego parafia slubu
            jest parafią chrztu nie musi brać aktu chrztu, bo ksiądz je sam w księdze
            metrykalnej znajdzie, skoro ma pod ręką.

            Jesli jednak nie ma szans na substytucję, to wtedy któraś z waszych bieżącyh
            parafii musi wam wydać licencję, a tę dostaje się do ręki dopiero po
            załatwieniu wszystkich formalności - w tym spisaniu protokołu, do którego są
            potrzebne akty chrztu. W tym przypadku tylko ta osoba, dla której bieżąca
            parafia jest parafią chrztu nie musi załatwiać wcześniej aktu chrztu.
            • kaasiaz Re: akty chrztu 28.03.07, 12:00
              jakie to zagmatwane...ja nie rozumiem czy to jest jakaś walka o ludzi...czy
              kościoły nie mogłyby jakoś bardziej współpracować?chyba nie...każdy ma swoją
              polityke...
              dzięki za wyjaśnienia, muszę się dowiedzieć kiedy u mnie ten protokół mamy spisać.pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka