rybka_grodzisk
25.06.03, 16:59
Mam 23 lata i od zawsze nieregularne miesiączki (cykl nawet do 150 dni),
początkowo lekarz wyszedł z założenia że wystarczającą chwilowo terapią
będzie pigułka antykoncepcyjna. przyjmowałam ją dwa lata i po odstawieniu
przez ponad pół roku nie miałam miesiączki, badanie usg wykazało w tym czasie
brak jajeczkowania. Lekarz przepisał mi w związku z tym cyklo-progynowę,
którą przyjmuję juz trzeci miesiąc. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy miałam
krwawienia po stosunku (wykonana w grudniu ubr cytologia - II grupa, które
teraz ustały. Podczas wziernikowania lekarz stwierdził na szyjce macicy
liczne obtarcia naskórka z niewielkimi skrzepami krwi. w związku z tym
skierował mnie na kolposkopię z podejrzeniem nowotworu szyjki macicy. Proszę
o wskazanie, czy cyklo-progynowa jako lek hormonalny mogła wywołać krwawienia
po stosunku i czy podejrzenie nowotworu szyjki macicy w moim przypadku nie
jest troche zbyt wczesne?