Dodaj do ulubionych

dlaczego seks przed ślubem jest grzechem?

04.04.07, 11:10
Nie rozumiem tego. Bo jest przyjemny? smile)) Według nauki Kościoła seks po
ślubie, uprawiany nie w celu prokreacji, tez jest grzechem.

W ogóle nie rozumiem dlaczego Kościół tak sie tym seksem dużo zajmuje? Co to
ma wspólnego z Bogiem i tym czy człowiek jest dobry czy nie?
Obserwuj wątek
    • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:15
      Według nauki Kościoła seks po
      > ślubie, uprawiany nie w celu prokreacji, tez jest grzechem.

      To już jakiś Twój wymysł, albo wiara w poglądy sprzed 400 lat smile
      • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:17
        Nie mój wymysł. Logiczne jest, że jeżeli kościól zabrania antykoncepcji to
        chodzi o to, żeby uprawiac seks w celu spłodzenia dziecka, prawda?
        • anetina Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:18
          a naturalna metoda? NPR?
          • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:20
            Przy metodize naturalnej zawsze istnieje ryzyko, że jednak ta ciąża będzie.
            Nie rozumiem dlaczego prezerwatyw kościół zabrania. W trosce o zdrowie
            kobiety? smile
            • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:21
              Przy stosowaniu antykoncepcji również ryzyko istnieje.
              • memphis90 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 14:33
                Ale z nauk wiem, że stosowanie npr w celu unikniecia poczęcia (o ile nie
                występuje ciężka choroba lus zła sytuacja finansowa), wynika z egoizmu i jest
                niemoralne= jest grzechem. Nawet mam to na piśmiesmile
                • bystra_26 NPR 04.04.07, 14:42
                  Super!!!!!!!!!!! uncertain a podpisała to konferencja episkopatu Polski?

                  Encyklika Humane Vitae zaprzecza, jakoby katolicy mieli się mnożyć na potęgę.

                  Małżonkowie uzywając rozumu powinni sami ustalić, ile i kiedy chcą mieć dzieci
                  uwzględniając ważne kwestie życiowe - też np. swoją wytrzymałość psychiczną i
                  to, że te dzieci trzeba po 20 lat utrzymywać i wychowywać, oraz dobro samych
                  dzieci (powinny mieć rodzeństwo, ale też nie powinny musieć rywalizować z nim o
                  uwagę rodziców).

                  Nie wiem czy dobrze mieć 7 dzieci, które nie będą znać taty, bo mama będzie
                  musiała zrezygnować z pracy, a tato pracować po 16h na dobę, by tę czeredę
                  utrzymać.

                  A gadanie o egoizmie często ma na celu wpędzanie ludzi w nieuzasadnione
                  poczucie winy, jak i gadanie, że wszystkie tabletki antykoncepcyjne są
                  wczesnoporonne przez niektóre panie z poradni.


                  Kiedyś było inaczej, bo ludzie płodzili kilkanaścioro dzieci, ale tylko kilkoro
                  z nich dożywało dorosłości. Dzisiaj prawie wszystkie dorastają i NPR trzeba też
                  stosować, by ograniczyć ich ilość.

                  Miarą miłości bliźniego jest zawsze miłość własna, zdrowo pojmowana - a to
                  odmiana egoizmu przecież. Rodzice najpierw muszą kochać samych siebie, potem
                  siebie nawzajem, a potem dzieci.
                  • memphis90 Re: NPR 04.04.07, 15:38
                    Nie wiem, czy podpisywał to episkopat, czy nie. Ale sytuacja, w kórej każdy
                    ksiądz głosi to, co osobiście uwaza za stosowne, a nie- co powinien, jest
                    nienormalna. Bo prowadzi to tylko do tego, że "wybieramy" sobie księdza, ktory
                    głosi to, co i nam osobiscie odpowiada.
                • mary_popins Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 18:16
                  memphis90 napisała:

                  > Ale z nauk wiem, że stosowanie npr w celu unikniecia poczęcia (o ile nie
                  > występuje ciężka choroba lus zła sytuacja finansowa), wynika z egoizmu i jest
                  > niemoralne= jest grzechem. Nawet mam to na piśmiesmile

                  Na jakim pismie? Ciekawosc mnie zjada...
                • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 28.04.07, 23:48
                  Co za bzdura.Przy NPR w czasie niepłodnym można współżyć do upadłego.Dzieci ma
                  się tyle ile sie chce,i tak nas uczyli na naukach przedmałżeńskich.
              • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 29.04.07, 00:07
                joasia84 napisała:

                > Przy stosowaniu antykoncepcji również ryzyko istnieje.
                ryzyko zawsze jest trzeba sie z tym liczyć
            • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 29.04.07, 00:05
              olenka_a napisała:

              > Przy metodize naturalnej zawsze istnieje ryzyko, że jednak ta ciąża będzie.
              > Nie rozumiem dlaczego prezerwatyw kościół zabrania. W trosce o zdrowie
              > kobiety? smile
              ale czym wy sie tak przejmujecie? Stosujecie się do wszytskich wymogów
              kościoła? Nie wierzę.Ja uczestniczę we mszy we wszytskie niedziele i swięta ale
              i co z tego tabletki antykoncepcyjne zażywam.Mam synka który był planowany
              czyli NPR i więcej dzieci nie będę mieć.
        • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:19
          Nie to jest myślenie bzdurne a nie logiczne. Kościół nie kazuje uprawiać seksu
          tylko dla prokreacji. Kościół owszem zabrania antykoncepcji ale propaguje NPR.
          • memphis90 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 14:34
            Propaguje, ale w celu poczęcia. Powstrzymywanie się od robienia kolejnych dzieci
            wynika z egoizmu i jest niemoralne. Tyle wiem z nauk.
        • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 29.04.07, 00:02
          olenka_a napisała:

          > Nie mój wymysł. Logiczne jest, że jeżeli kościól zabrania antykoncepcji to
          > chodzi o to, żeby uprawiac seks w celu spłodzenia dziecka, prawda?
          Nie prawda.Masz dni płodne i niepłodne tak cię stworzył Bóg i masz nauczyć sie
          z tego korzystać
    • anetina Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:16
      a jest grzechem?

      po ślubie mamy robić dzieci
      a jeśli przed ślubem robimy dzieci, to seks jest też grzechem?
      • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:18
        Jeżeli z seksu nalezy sie spowiadać to chyba jest grzechem. A jeszcze można nie
        dostać rozgrzeszenia...
        • anetina Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:19
          a dlaczego nie mozna dostać rozgrzeszenia?
          • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:22
            Nie wiem dlaczego. Niektórzy księża po prostu nie dają.
            • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:25
              Bo aby spowiedź była ważna usisz spełnić 5 warunków m. in. mocne postanowienie
              poprawy. Zaprzesatniesz uprawiać seks po spowiedzi ??
      • mayagaramond Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:20
        Wg. Biblii grzechem jest seks miedzy osobami nie zwiazanymi wezlem malzenskim.
      • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 29.04.07, 00:08
        anetina napisała:

        > a jest grzechem?
        >
        > po ślubie mamy robić dzieci
        > a jeśli przed ślubem robimy dzieci, to seks jest też grzechem?
        >
        > tez a jak
    • inkageo Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:19
      Ksiądz nie może to i wierni niech cierpiąwinkwinkwink
    • ginny22 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:22
      1. Wyjasnienie socjologiczne: tak, bo jest przyjemny. I znaczący dla znakomitej
      większości ludzi. I dlatego jeśli religia będzie restrykcyjna w kwestii seksu,
      łatwiej jej będzie streować wyznawcami (bo kiedy zgrzeszysz, czujesz się winny,
      ergo: gotowy do poświęceń w imię odkupienia grzechu). I dlatego Kościół (każdy,
      nie tylko katolicki) tak bardzo zajmuje się seksem.
      2. Wyjasnienie kościelne: bo jest "nie cudzołóż", które dopuszcza seks tylko w
      małżeństwie. Każdy inny jest grzechem, nawet jeśli wiąże się z miłością.
      • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:27
        Do mayagaramond:
        Możesz mi podać przykład takiego zapisu w Biblii. W Nowym Testamencie czy w
        starym można znaleźć coś na ten temat?

        Do giny22:
        Bardzo fajnie mi to wytłumaczyłaś. Dzięki smile Chociaz nadal nie rozumiem sensu
        w tym, że seks można tylko w małzeństwie uprawiać...
        • mayagaramond wersety 04.04.07, 19:25
          Stary Testament

          Bog tworca malzenstwa - Ks Rodz 2:22-24

          Ks. Powt. Prawa 22:28-29

          Ks. Rodzaju 16:2-4
          Aby mieć dzieci Abram musi pojąć za żonę niewolnicę.

          Ks. Rodzaju 29:21-22

          Tak nota bene to Jakub sie dosc troche naczekał na swoją przyszłą żonęwink

          Ks. Rodzaju 38:2

          Zwróć uwagę na kolejność. Najpierw stala sie jego zony pozniej sie do niej
          zblizyl - zreszta tak samo jak u Jakuba


          Ks. Wyjścia 22:14-15

          Ks. Powt. Prawa 20:7

          Ks. Powt. Prawa 24:5


          Nowy Testament

          ".. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąc."
          1 list do Koryntian 7:1-4,9

          Po coz malzenstwo jesli wpolzycie przedmalzenskie byloby dozwolone?

          List do Efezjan 5:28,31

          1 list do Koryntian 7:38
    • mynia0 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:24
      wg. Biblii każdy kontak seksualny poza małzeństwem sakramentalnym jest
      cudzołóstwem - czyli grzechem.

      po drugie - nie jest prawdą, że w małżeństwie sex ma służyć li tylko płodzeniu
      dzieci. owszem, kościół zabrania stosowania antykoncepcji, ale kochac się można
      do woli. a stosując metody naturalne i mając odrobinę szczęścia wink można się
      bez dzieci obyć.
      • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:28
        TO ja dziękuję za taką radę smile)) z tą odrobiną szczęścia... smile)) Myślę, że
        wychowanie i utrzymanie dzieci jest zbyt poważną sprawą, żebym liczyła na łut
        szczęścia.
        • mynia0 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 13:12
          ale ja bynajmniej nie radziłam smile)) tak to po prostu wyglada od strony
          kościoła, więc mamy wybór - albo żyjemy tak, jak kościół nakazuje i nie mamy
          grzechu, albo żyjemy inaczej i grzech jest. innej alternatywy nie ma, niestety,
          nad czym ubolewam zresztą.

          mnie się tam udało - czyli miałam tę odrobinę szczęścia - mam dwójkę absolutnie
          planowanych dzieci, starsza córka ma niecałe 3 latka, młodsza mieszka w
          brzuszku, a meżatką jestem od lat 7. ale przyznaję - jest to bardzo trudne i
          wymaga dużo wysiłku.

          a wybór należy do każdej z nas.
          • iosellin Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 14:17
            alez jest alternatywa - zmieniamy/porzucamy religie wink
            • ibsen Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 23:11
              Kościół to nie towar w supermarkecie, który sobie TY wybierasz. I jak
              usłyszałam ostatnio od Pierra Marie Delfieux (załozyciela mniszego zakonu
              żyjącego w sercu Paryża i modlacego sie za miasto) na rekolekcjach w DA w
              Katowicach: Kościół jest naszą rzeczywistością.
              Prawdą i tajemnicą, w której żyjemy, poruszamy sie, jesteśmy.
              Bardzo złudne są wyobrażenia o tym, że wszystko jedno, w co wierzysz.
              • bystra_26 naidinterpretacja? 06.04.07, 09:28
                To sformułowanie stawia znak równości między Bogiem a Kościołem, a to nie to
                samo.

                Bóg nie popełnia błędów i zawsze kieruje się miłością, chce by człowiek był
                wolny i jaśniał chwałą, którą od Boga otrzymał. Kościół jest inny, zwłaszcza
                część jego duchowieństwa.

                "On [BÓG] z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby
                zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich
                zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w
                rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy
                się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem
                z Jego rodu. Dz 17, 26-28
              • iosellin Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 29.04.07, 00:21
                >Kościół to nie towar w supermarkecie, który sobie TY wybierasz

                Akurat KK z supermarketem bardzo mi sie kojarzy - tez chodzi tu glownie o kase,
                tez ksieza obiecuja gruszki na wierzbie - jak w reklamach - bo *jak* ksiadz
                moze mowic komus czy robi dobrze czy zle wg Boga, skoro Bogiem nie jest?smile

                Anyway, ja wybralam juz dawno rezygnacje z KK i wiary w ogolnosci i wyobraz
                sobie, ze mi to wcale i do niczego w zyciu potrzebne nie jest. I kosciol moja
                rzeczywistoscia bynajmniej nie jest. Nie mam zamiaru pozwolic sie ograniczac
                jakims sfrustrowanym panom w czarnych sutannach, ktorzy najczesciej nie maja o
                niczym zbyt wielkiego pojecia a madrza sie ze oj...
          • bystra_26 katolik ma MYŚLEĆ 04.04.07, 14:33
            Kościół wiele razy się mylił, więc proponuję nie wierzyć księżom na ślepo. Ich
            intrpretacja też często mija się z nauką Kościoła, Katechizmem i Biblią. Dla
            wierzącego pierwszy jest Bóg, potem Biblia, Kościół z Katechizmem, a na końcu
            ksiądz.

            O dającym życie związku z Bogiem pisze John Eldredge w swoich książkach np.
            PEŁNIA SERCA. Kościół tworzą ludzie i oni też się mylą, a życie dla zasad nie
            ma nic wspólnego z życiem w obfitości, które obiecał Jezus.
        • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 28.04.07, 23:52
          olenka_a napisała:

          > TO ja dziękuję za taką radę smile)) z tą odrobiną szczęścia... smile)) Myślę, że
          > wychowanie i utrzymanie dzieci jest zbyt poważną sprawą, żebym liczyła na łut
          > szczęścia.
          To się zabezpieczaj tak jak ja i wiele innych kobiet.Co za problem.
      • kim5 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 12:21
        a gdzie jest w Biblii mowa o sakramentach?
    • monalisa.pl najlepiej jak zapytasz o to ksiedza na naukach o 04.04.07, 11:29
      ile takie przejdziesz (zazwyczaj mlodzi "załatwiaja" sobie takie nauki a
      pozniej zadaja tym podobne pytania)albo spowiadajac sie ksiadz Ci raz dwa
      wytłumaczy i da odp na twoje pytanie.

      • olenka_a Re: najlepiej jak zapytasz o to ksiedza na naukac 04.04.07, 11:31
        Zapytam. Nauki zaczynamy za 1,5 tygodnia.
    • binkaa Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:31
      dla mnie nie jest grzechem smile)
      • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:32
        Dla mnie też. Dlatego nie zamierzam sie z niego spowiadać smile
        • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:33
          A jeśli ksiądz zapyta to co powiesz ? Słyszałam, że niektórzy pytają.
          A rachunek sumienia będziesz robić według czego?
          • ashton Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:37
            Wygląda na to że mam niesamowitego farta, bo jeszcze nie zdarzyło się abym nie
            dostała rozgrzeszenia, a mówię księdzu na spowiedzi wszystko... jak na
            spowiedzi wink
        • ginny22 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:37
          Spowiedź będzie nieważna w takim razie, niestety. Listę grzechów ustala
          Kościół, nie my.
          • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:46
            Ja "nie wierzę" w spowiedź. Może być nieważna. Po prostu ide do niej, bo
            inaczej nie udzielą nam slubu kościelnego.
            Uprzedzę kolejne pytanie - idę do ślubu kościelnego ze względu na narzeczonego,
            który tego pragnie. Ja chciałam tylko cywilny...Nie, nie będę brała w związku z
            tym ślubu jednostronnego...
            • ginny22 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:52
              Aha. Nie chcę się wtrącać w wasze sprawy, ale pozwól, że napiszę swoje zdanie.
              Ślub jednostronny byłby tu naprawdę lepszym wyjściem. Uczciwszym (choć też
              pewnie trudniejszym). Mówię to jako osoba "wierząca niepraktykująca".
              • mapi9 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 28.04.07, 23:56
                ginny22 napisała:

                > Aha. Nie chcę się wtrącać w wasze sprawy, ale pozwól, że napiszę swoje
                zdanie.
                > Ślub jednostronny byłby tu naprawdę lepszym wyjściem. Uczciwszym (choć też
                > pewnie trudniejszym). Mówię to jako osoba "wierząca niepraktykująca".
                Nie ma czegos takiego jak wierzący niepraktykujący.Albo wierzysz albo
                nie.Krótka piłka
            • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 11:56
              a wiesz, że można podważyć wobec tego ważność związku małżeńskiego ??
              • olenka_a Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 12:02
                Dlaczego?
                • monalisa.pl Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 12:16
                  bo przysiegasz przed BOGIEM i to Bóg wam daje slub koscielny i zgode na niego a
                  nie ksiadz czy wy sami.
                  przystepujac -tylko z powody narzeczonego -do slubu koscielnego
                  i "przyrzekanie" jemu wiernosci milosci i uczciwosc jest klamstwem gdyz sama w
                  to nie wierzsz skoro nie wierzysz w Boga (tak przynajmniej wywnioskowalam z
                  Twoich wczesniejszych wypowiedzi o slubie koscielnym). okłamujesz nie tylko
                  siebie ale i swojego meza i zgromadzonych ludzi w kosciele
                  • iosellin Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 14:19
                    no ale jesli biora malzenstwo konkordatowe to z punktu cywilnego wazne bedzie.
                    Najwyzej nie bedzie wazne "przed Bogiem" ale skoro dziewczyna w niego nie
                    wierzy, to chyba jej wszystko jedno smile
                    • bystra_26 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 14:29
                      Prawne małżeństwo zawiera się w USC.

                      A w przypadku, gdy bierzemy ślub kościelny dla rodziny czy narzeczonego, choć
                      nie zamierzamy przyjąć go razem z wymogami Kościoła i rozumieć jako sakramentu,
                      to jest nieważny sakrament. Prościej jest wziąć jednostronny, czyli dla
                      niewierzącego tylko ze skutkiem cywilnoprawnym.
                      • iosellin Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 15:31
                        no sakrament jest niewazny, ale malzenstwo jest wazne. Nie? A jak ktos w
                        sakramenty nie wierzy to mu wszystko jedno czy sakrament wazny czy nie.
                  • bystra_26 do monalisa.pl 05.04.07, 09:53
                    > bo przysiegasz przed BOGIEM i to Bóg wam daje slub koscielny i zgode na niego
                    >a nie ksiadz czy wy sami.


                    Niestety to zupełne banialuki, chyba że nie chodziło o Kościół Katolicki.

                    Nawet jak ludzie zawierają ślub cywilny, to Bóg to widzi.
                    Ślubu kościelnego... może lepiej powiedzieć sakramentu małżeństwa udzielają
                    sobie wzajemnie samie NARZECZENI. Nie ksiądz i nie Bóg, bo to ludzie
                    samodzielnie podejmują tę decyzję.

                    A co do zgody Boga na ślub... jak to sprawdzisz? Np. małżeństwo, które sie po n
                    latach rozpada wcale nie musi być dowodem na to, że zostało zawarte wbrew woli
                    Boga, bo mogli je do rozpadu doprowadzić sami ludzie - małżonkowie albo np.
                    nieodpępowiona teściowa.

                    Kościół też nie wydaje w sumie zgody na ślub. Stwierdza tylko, czy między
                    narzeczonymi nie istnieją przeszkody do zawarcia małżeństwa. Jednak śmiem
                    twierdzić, że conajmniej 50% par, które pomyślnie przejdą przez protokół i
                    zapowiedzi, sakramentu małżeństwa nie powinno sie udzielać, a jak to wygląda
                    wszyscy wiemy.



                • joasia84 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 12:23
                  O widzę, że monaliska już CI odpowiedziała. Bo zamiast sakramentu robisz jedno
                  wielkie kłamstwo zaczynając od spowiedzi a kończąc na świętokradzkiej /jeśli
                  spowiedź będzie nie ważna/ komuni świętej. Spisywałaś protokół ?? Tam są
                  pytania odnośnie wiary - tam też będziesz kłamać?
                  • epiphany Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 16:46
                    Oj ale przecież dziewczyna nie wierzy w Boga [a przynajmniej tak wynika z jej
                    postów], więc jej spowiedź nie będzie dla niej świętokradcza - to chyba
                    oczywiste? Przecież ona nie uznaje sakramentów.
                    Pozostaje oczywiście kwestia jakiejś uczciwości wobec samej siebie, ale IMO są
                    sprawy, dla których warto skłamać, np. aby nie robić przykrości bliskim.
                    Bardziej się dziwię narzeczonemu, który, jak rozumiem, jest katolikiem - to jemu
                    powinno sprawiać różnicę, a nie jej. Chyba, że nalega na ślub w kościele ze
                    względu na rodzinę li i jedynie...
            • ibsen Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 23:21
              Może poszłabyś, Olu, do kościoła...? Usiądź tam sobie i pomódl się. Po prostu
              powiedz o tym Panu BOgu. Na 100% uslyszy. I sie ucieszy, nawet gdybyś sie z NIm
              wykłócała. Nie wiem, co zrobi - dlatego tez nie udzielam Ci żadnych rad ani
              pouczeń... On wie, co trzeba. Pzdr
            • a_weasley Jaja z cudzej wiary 28.04.07, 22:05
              olenka_a napisała:

              > Ja "nie wierzę" w spowiedź. Może być nieważna. Po prostu ide do niej, bo
              > inaczej nie udzielą nam slubu kościelnego.
              > Uprzedzę kolejne pytanie - idę do ślubu kościelnego ze względu na
              > narzeczonego, który tego pragnie.

              Czy pragnie też, żebyś robiła szopkę z sakramentu?

              > nie będę brała w związku z tym ślubu jednostronnego...

              Twój wybór. Osobiście mam wrażenie, że jeśli kogoś nie skłania do takowego
              szacunek dla religii ukochanej osoby (patrz wyżej), to poważnym argumentem
              powinien być szacunek dla siebie. No, ale ja z tych, co to truskawki cukrem.
          • binkaa Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 13:29
            dla mnie spowiedz to lipa
            nie ma żadnego znaczenia
            także może być ważna nieważna - obojetne mi to
            • binkaa Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 13:32
              wierzę w Boga ale nie w instytucję kościoła
        • ibsen Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 23:05
          Ależ to nie wy wyznaczacie, co jest grzechem, a co nie. Trochę pokory,
          dziewczyny. Moim zdaniem w tej sytuacji możecie jedynie napisać, Że Was nie
          OBCHODZI, że seks poza małżeństwem jest grzechem.
    • bystra_26 ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 11:45
      Kościół nie zabrania seksu z powodu zazdrości, przyjemności czy innych takich
      tu przytoczonych.

      Seks poza małżeństwem łamie Boże prawo i dlatego jest grzechem. Bóg dał ludziom
      seksualność, ale jednocześnie dał nam też wskazówki jak z niej w prawy sposób
      korzystać. Kontakty seksualne sa mocno więziotwórcze, dlatego jedynym właściwym
      kontekstem dla nich jest związek oparty na miłości i trwały, czyli małżeństwo.
      Poza tym seks czy chcemy to uznać czy nie ma niezaprzeczalny związek z
      przekazywaniem życia, a więc powinni go mieć tylko ludzie dorośli gotowi na
      bycie rodzicami.
      • ashton Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 11:46
        W tym sęk, że większość katolików Biblii nie czyta...
        • joasia84 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 11:57
          Dlatego masz "gotowy rachunek sumienia".
          • ashton Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:03
            A swoją drogą nieznajomość Pisma Św. przez nawet gorliwych katolików (vide moja
            mama, którą już nieraz "zagięłam") jest porażająca i "ktoś" powinien "coś" z
            tym zrobić...
            • joasia84 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:04
              ashton - tylko co ??
              Jak to ostatnio w wiadomościach ktoś nazwał jesteśmy religijnymi analfabetami.
              • ashton Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:11
                Co jakiś czas na niedzielnych Mszach są czytane listy biskupów, prawda? A
                niechby jeden z takich listów poświęcony był właśnie czytaniu Biblii na co
                dzień. Nie w tonie moralizatoskim oczywiście. Z nawiązaniem do kilku ogólnie
                nieznanych a ciekawych fragmentów wink Pamiętam że starotestamentowe księgi o
                królach czytałam jak dobry kryminał...
                • aska90 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:15
                  I krwawysmile).
                • joasia84 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:16
                  Bo Biblię da się czytać jak dobrą książkę - tylko czasem ludzie zakładają z
                  góry, że to nudy i beznadzieja.
                  Poza tym, na każdej niedzielnej mszy św. czytane jest Pismo św. zapytaj kogoś
                  po wyjściu z kościoła o czym była ewangelia, albo któreś czytanie - ciekawe ile
                  osób będzie wiedziało a ile nie?
        • mapi9 Re: ludzie czytajcie Biblię 29.04.07, 00:12
          ashton napisała:

          > W tym sęk, że większość katolików Biblii nie czyta...
          w tym sek że Biblię można interpretować na wiele sposobów,co z tego że zaczną
          czytać jak każdy zrozumie to po swojemu
      • ginny22 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 11:50
        Wiesz, wersja z Bożym prawem jest wytłumaczeniem dla ludzi wierzących, dla
        niewierzących już nie - ani dla naukowców, którzy też zajmują się tłumaczeniem,
        dlatego jakaś religia czegoś zabrania.
        • bystra_26 wierzący katolicy 04.04.07, 11:55
          Jeśli ktoś się pyta, dlaczego Kościół zabrania seksu pozamałżeńskiego, to samo
          przez się rozumiem, że zabrania swoim członkom. Wykładnia Kościoła ich
          obowiązuje, a nie wszystkich wokoło.

          Napisałam skąd to Kościół wziął, nie tylko Katolicki ma ten zakaz - wszystkie
          chrześcijańskie uważają seks pozamałżeński za poważny grzech i często są dużo
          mnie tolerancyjne, jak ich członkowie w ten sposób grzeszą - upominają ich po
          bratersku, a jak to nie skutkuje, to wykluczają ze wspólnoty, aż tacy
          delikwenci się nawrócą.
        • bystra_26 wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 11:56
          Zdrowy rozsądek i prawo naturalne też sa w stanie udowodnić, że seks powinien
          mieć miejsce tylko w małżeństwie.
          • ginny22 Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 12:00
            W jaki sposób?
            Aha, i jeszcze o wersji dla chrześcijan - jasne, że Kościół zabrania tylko
            swoim wyznawcom. Ale nie tylko jego wyznawców interesuje przyczyna.
            • olenka_a Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 12:09
              Z tym seksem to jest jak kiedyś z małżeństwem papiezy. Do XII wieku było to
              normalne i zgodne z nauka kościoła, jeszcze w XV wieku papieże mieli zony i
              dzieci. Teraz to jest zabronione. I pewnie byłoby grzechem. To samo z seksem.
              To są wymysły ludzi dla ludzi.
              Ale oczywiście stosowac się do tego ma ten kto jest wyznawcą danej religii.
              Chociaż, patrząc na poczynania naszego świeckiego rządu odnoszę wrażenie, że
              wolnośc wyznania i świeckość państwa są zagrożone.
              • mayagaramond Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 12:16
                > Z tym seksem to jest jak kiedyś z małżeństwem papiezy. Do XII wieku było to
                > normalne i zgodne z nauka kościoła, jeszcze w XV wieku papieże mieli zony i
                > dzieci. Teraz to jest zabronione. I pewnie byłoby grzechem.

                To akurat jest wymyslem wprowadzonym w celu ochrony majatku koscielnego:
                biskupem ma byc maz jednej zony (chyba List do Tymoteusza), abstrahujac juz od
                tego, ze apostol Piotr byl zonaty...

                >To samo z seksem.
                > To są wymysły ludzi dla ludzi.

                To akurat nie, wszystko oczywiscie pod warunkie, ze uznajemy Biblie za Slowo Boze.
                Wersety znajde, ale dopiero jak bede w domu.
          • dagps Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 12:04
            "związek oparty na miłości i trwały, czyli małżeństwo"


            a niemalzenstwo nie jest/nie moze byc zwiazkiem opartym na milosci i trwalym?
            mysle ze nawet wiecej - malzenstwo nie zawsze jest zwiazkiem opartym na milości
            i trwalym.
            • bystra_26 czy może? 04.04.07, 14:58
              Małżeństwo z założenia takie ma być, a praktyka to juz druga kwestia.

              Związek dwojga ludzi nie będący małżeństwem... Nie wiem na ile taki związek
              zakłada trwałość, skoro ludzie nie chcą podjąć decyzji, zobowiązania. Bo
              zawracie małżeństwa to jest publiczne wyrażenie tej decyzji.
          • aska90 Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 12:10
            > Zdrowy rozsądek i prawo naturalne też sa w stanie udowodnić, że seks powinien
            > mieć miejsce tylko w małżeństwie.
            To ja poproszę o udowodnienie.
            • memphis90 Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 14:46
              Cóz, jak kobieta jest dziewicą, to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że zdołał
              zapłodnić ja jakiś inny samiec, i że mężczyzna będzie wychowywał nie swoje
              potomstwo. Brak seksu= mniej chorób przenoszonych drogą płciową, mniejsze ryzyko
              niepłodnosci. Dziewica nie może porownywac (co jest ważne dla panow z małymi
              kompleksami). Racjonalne to jest, prawda (a przynajmniej było przed erą badań
              genetycznych, antybiotyków czy in vitro)? Ale po co dobudowywać do tego otoczkę
              jakiegoś grzechu? Jeśli zamiast słowa małżenstwo wstawimy monogamia, to wyjdzie
              na to samo- szczególnie w dzisiejszych czasach.
              • aska90 Re: wersja dla niechrześcijan 04.04.07, 15:32
                Jeśli wstawimy, mogę się zgodzić.
        • mayagaramond Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 12:32
          Dla niewierzacych nie istnieje tez pojecie grzechu
      • memphis90 Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 14:41
        Ja jednak uważam, że zło i dobro nie są pojęciami względnymi. Nie może jadna
        rzecz być raz zła (seks przed ślubem), a raz dobra (seks po ślubie).
        • bystra_26 Bóg wyznacza granice 04.04.07, 14:46
          Grzech jest zjawiskiem obiektywnym. Jak żyjesz niezgodnie z prawem Bożym, to
          grzeszysz.

          Grzech przedmałżeński od małżeńskiego różni się kontekstem. Inna jest relacja
          osób wolnych a małżonków, inny poziom zobowiązania, zazwyczaj osoby w wolnym
          związku nie zamierzają zostawać rodzicami.
          • memphis90 Re: Bóg wyznacza granice 04.04.07, 15:42
            Ale to czysty relatywizm (a nie obiektywnosc)- jedna czynnosc raz jest dobra,
            raz zła. To samo jest raz grzechem, a raz nie. Czy kłamstwo, albo morderstwo
            jest złe albo dobre w zależności od kontekstu? Oczywiscie, ze nie. Wiec dlaczego
            seks jest?
            • aska90 Re: Bóg wyznacza granice 04.04.07, 15:47
              Czy kłamstwo, albo morderstwo
              > jest złe albo dobre w zależności od kontekstu? Oczywiscie, ze nie.
              Obawiam się, że jest - w zależności od kontekstu właśnie.
              • memphis90 Re: Bóg wyznacza granice 05.04.07, 17:08
                Nie zgodzę się, morderstwo- czy jest to aborcja u kobiety, której życiu ciaża
                zagraza, czy napad na staruszkę, czy dźgniecie gwałciciela w samoobronie, czy
                zabijanie sie zołnierzy - nigdy nie jest dobre. Może czsem usprawiedliwione- ale
                pozostaje złem.
            • dlamoniczki Re: Bóg wyznacza granice 29.04.07, 23:45
              Bardzo łatwo podać przykład czynności, która raz jest dobra, a raz zła, chociaż
              ciągle pozostaje tą samą czynnością. Wydaje się, że w kierowaniu samochodem nie
              ma nic złego. Jednak gdy kierowca jest złodziejem, który ukradł samochód, to
              jest to złe.
              Podobnie jest z seksem. Zgodnie z zamysłem Boga jest to sposób umacniania
              jedności między małżonkami, czyli ludźmi, którzy dobrowolnie nawzajem oddali się
              sobie, czyli stali się "swoi" nawzajem.
              Tak jak w przypadku samochodu można powiedzieć złodziejowi: nie twój samochód,
              to nie używaj, tak w przypadku seksu można stwierdzić: nie twoja żona/mąż, to
              nie używaj.
              Może akurat samochód nie jest najlepszym przykładem, ale tak na szybko ciężko
              podać mi przykład rzeczy, której używa tylko jedno osoba i które jest na tyle
              cenna, że jej kradzież jest postrzegana jako moralne zło, niezależnie od religii
              (bo pewnie kradzież bielizny czy też szczoteczki do zębów nikogo nie przekona).
          • ahkoscian Re: Bóg wyznacza granice 05.04.07, 13:44
            czy aby obiektywnym?? skoro jeden ksiadz "za ten sam grzech" daje rozgrzeszenie
            a drugi nie??
            klepiemy formulki "...więcej grzechów nie pamiętam, za wsztstkie serdecznie
            zaluje..." i tu zapetlamy sie...
            na rekolekcjach uslyszalam zdanie..."zaluje, ze nie zaluje za popełniony grzech"
            A jesli para jest narzeczeństwem, za miesiąc ślub...są gotowi zostać rodzicami
            choćby dziś? Kolejne pytanie? - co ze spowiedzią przedślubną?
            A
            • bystra_26 problemy Kościoła 05.04.07, 14:51
              > czy aby obiektywnym?? skoro jeden ksiadz "za ten sam grzech" daje
              >rozgrzeszenie a drugi nie??

              1. Jak nie żałujesz za grzech, to nawet jak dostaniesz rozgrzeszenie, to
              spowiedź jest nieważna
              2. za ten sam grzech można dostać i nie dostać rozgrzeszenia ze względu na to,
              czy się żałuje czy nie i jak stanowczo postanawia się poprawę

              czasem ksiądz daje warunkowe rozgrzeszenie - jesli w ciągu miesiąca
              zamieszkacie osobno, to jesteś rozgrzeszony, a jak nie, to nie

              > klepiemy formulki "...więcej grzechów nie pamiętam, za wsztstkie serdecznie
              > zaluje..." i tu zapetlamy sie...
              > na rekolekcjach uslyszalam zdanie..."zaluje, ze nie zaluje za popełniony
              grzech"

              KLEPIEMY FORMUŁKI, bo Kościół nie pokazuje nam jak to robić inaczej. Homilie w
              niedziele bardzo rzadko są o Bogu. Aby przestrzegać przykazań trzeba kochać
              Boga; by Go kochać, trzeba Go poznać; aby poznać, trzeba... o Nim usłyszeć (to
              powinno być realizowane w niedzielę na Mszy) - zachęt do czytania Biblii w celu
              poznanai Boga też w Kościele zbyt głośno nie słychać.

              Z jakiegos powodu Kościół też nie dba o to, by nam pokazać ŚRODKI do
              prowadzenia świętego życia poza sakramentami oraz inną niż rytualną praktykę
              przyjmowania sakramentów - pustą religię.

              Życie z Bogiem jest fascynujące, ale to wymaga od nas pewnego wysiłku, bo Jezus
              przyszedł dać nam życie w obfitości, życie wieczne (znaczy niekończące się, a
              nie "dopiero po śmierci"), ale jest jeszcze Złodziej, który chce nam to życie
              odebrać. Niestety wielu poboznych katolików i duchownych jest marionetkami w
              rękach Wroga.


              > A jesli para jest narzeczeństwem, za miesiąc ślub...są gotowi zostać rodzicami
              > choćby dziś? Kolejne pytanie? - co ze spowiedzią przedślubną?

              Niestety dopóki nie jest się małżeństwem, każdy seks jest grzechem, bo łamie 6
              przykazanie - nie będziesz miał żadnych kontaktów seksulanych poza swoim
              małżeństwem z osobą płci przeciwnej.

              Spowiedź - ma sens jeśli szukasz pomocy u Boga. Jeśli próbujesz przyjąć Jego
              pogląd na Twoje życie. Jeśli z Nim rozmawiasz, że tego zakazu nie rozumiesz i
              prosisz, by Ci wytłumaczył. Jeśli uznajesz, że Bóg jest od Ciebie i Twego
              rozumienia mądrzejszy.
      • sisigma Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 19:29
        Ciekawie to napisałaś. Dodałabym jeszcze, że seks ma podkreślać wyjątkowość
        relacji i jej jedyność. A taka relacja jest tylko z mężem/żoną. W Kościele
        katolickim małżeństwo jest wieczne dlatego dba się o to aby to co do niego
        przynależy było "strzeżone" przed przypadkowymi i chwilowymi "gośćmi" nawet
        jeśli sa mili. Nie każdego z kim mogłabyś i chciała uprawiać seks pojmiesz za
        męża. Nawet po oświadczynach tego nie można byc do końca pewnym. Jest w tym
        wiele rozsądku.
        • sisigma Re: ludzie czytajcie Biblię 04.04.07, 19:31
          Odnosiłam się do wypowiedzi bystrej_26 o więziotwórczej. Nie wiem dlaczego
          wylądowałam aż tutaj wink
    • karolin-k dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:30
      sama w sobie - przedmiot dyskusji jest absurdem wiec dyskusja tez...

      zadne idiotyzmy koscielne nie bronia sie logika
      niestety
      wiec jak o tym dyskutowac
      • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:35
        Bo co ma wiara z logiką ??
        • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:37
          nic,
          ogłupianie społeczeństwa

          świetnie im to wychodzi
          • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:40
            a przepraszam ogłupia kto ?? Bo ja nie pisałam o KK tylko o wierze jakbyś nie
            zauważyła.
            • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:44
              ale wiarę głosi KK i to w jaki sposób to robi ogłupia społeczeństwo
              • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:47
                KK nie głosi wiary - co najwyżej prawdy wiary. Wiarę ma się w sobie.
                • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:48
                  no to w takim razie mamy obłudne społęczeństwo, nie tylko KK
                  bo u nas katolicy nie mają wiary w sobie
              • ashton Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:47
                To chyba nie za dobrze świadczy o społeczeństwie, skoro daje się ogłupić tak
                czy owak wink
                • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:49
                  no niestety nie za dobrze smile
                  • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:52
                    Niecierpię uogólnień - kto się daje ogłupić to się daje, a kto nie ma wiary to
                    nie ma. Nie wiedziałam że wszyscy katolicy w Polsce nie mają wiary wink
                    • ashton Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:55
                      Najłatwiej jest pozbierać zabawki i wyjść z piaskownicy. Dlatego tylu naszych
                      rodaków wyjechało z Polski "bo tu się nie da żyć" i dlatego mamy tylu tak
                      zwanych katolików niepraktykujących "bo ja wierzę w Boga ale nie w kościół".
                      A ja nie, po prostu nie, mnie się to, mnie to się nie podoba wink
                      • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:57
                        to prawda
                        tu sie nie da żyć

                        nie wiem jak długo w tym ciemnogrodzie wytrzymam
                      • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:00
                        Ashton masz rację !!
                        Poza tym w kościół wierzyć nie trzeba, jak księża robią głupoty to cóź są
                        ludźmi. A w byciu praktykującym katolikiem nie przeszkadzają księża czy
                        kościół.
                • misia7401 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.05.07, 15:08
                  jak można opowiadać szczegóły ze swojego życia,często intymnego,mężczyżnie
                  ubranemu w sukienkę,który przed chwilą wrócił z miłej wizyty w pewnym miłym
                  domku,pełnym skąpo odzianych pań(lub panów)
        • kasiulkkaa Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:38
          Tutaj akurat dyskusja toczy się wokól postanowien KOscioła katolickiego, nie
          wiary. Mylisz pojęcia, a jako katoliczka chyba powinnaś przynajmniej te dwie
          rzeczy odrózniac.
          • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:42
            ale KK chyba opiera się na wierze ?
            • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:42
              niestety nie na logice
              i wszyscy teraz cierpią
              • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:46
                Przepraszam, a miłość, małżeństwo też opierasz na logice?
                • kasiulkkaa Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:46
                  Między innymi na logice. A na czym?
                  • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:47
                    No to ja nie mam już więcej pytań, bo wiary w sposób logiczny nie pojmiesz. Ja
                    miłości na logice nie opieram.
                    • kasiulkkaa Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:51
                      Napisałam między innymi na logice. Nie wyłacznie. Ale widać, ze czytanie ze
                      zrozumieniem jest dla ciebie zbyt trudne.
                      • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:53
                        > Napisałam między innymi na logice.
                        To Twoja sprawa
                        Ale widać, ze czytanie ze
                        > zrozumieniem jest dla ciebie zbyt trudne.
                        To jest slogan powtarzany na tym forum jak mantra wink
                        • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:54
                          niestety wciąż aktualny
                    • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:53
                      to by tłumaczyło, dlaczego KK zabrania rozwodów
                      facet Cie tłucze a Ty musisz być nadal jego żoną

                      to nielogiczne, jak wszystko big_grin co mogą zproponować

                      np. kolejny kościół, ulice dalej od poprzedniego
                      albo swiatynia opatrznosci bozej
                      niezmiernie potrzeban
                      ja nie wiem, jak do tej pory mogliśmy bez niej życ

                      totez bardzo dobre posuniecie, ze z funduszy socjalnych (i z moich podatków)
                      przeznaczyliśmy na nia kase
                      • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:57
                        A słyszałaś że KK dopuszcza rozwód, separacje - pod warunkiem, że nie będziesz
                        z nikim innym
                        • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 12:58
                          to świetne wyjście
                          a teraz cierp w samotności do końca życia

                          cóż za łaska z ich strony
                          • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:03
                            Nikt nie powiedział, że religia chrześcijańska jest prosta, ale są trudniejsze
                            na tym świecie. Możesz z kimś być ale musisz ślubować czystość jeśli chcesz
                            przystępować do sakramentów.
                            Nie mam zamiaru tłumaczyć tego dalej. Bo to tak jakby tłumaczyć niewidomemu od
                            urodzenia jak wygląda kolor czerwony.
                            • joasia84 c.d do j.w. 04.04.07, 13:04
                              Żebyś mnie źle nie zrozumiała, każdy z nas ma prawo do swojego zdania i swojego
                              podejścia do danej sprawy więc nie będę dalej tego ciągnąć bo to by wyglądało
                              jakbym Cię chciała przekonać do swojego zdania.
                            • aska90 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:05
                              > Nie mam zamiaru tłumaczyć tego dalej. Bo to tak jakby tłumaczyć niewidomemu
                              od
                              > urodzenia jak wygląda kolor czerwony.
                              To, przyznaję, ciekawe podejście jak na katolika. Podważasz w ten sposób sens
                              istnienia misjonarzy.
                              • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:06
                                ale ja nie tłumaczę nie wierzącej bo nie zna wiary tylko osobie, która ma swoje
                                zdanie a podstawy religii zna.
                                • aska90 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:14
                                  Czepiam się, bo przykład z niewidomym od urodzenia i kolorem czerwonym średnio
                                  trafiony.
                            • karolin-k Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:06
                              wiesz, tak naprawde nic do Ciebie nie mam
                              szanuje ludzi wierzących, ale takich jak napisałaś, którzy mają wiarę w sobie
                              niestety to co sie w polsce zwukło nazywac katolikami, to zwykła pokazówka
                              kto głośniej płacze, spiewa, krzyczy
                              kto rydzyka złapie z astope
                              błagam, to co KK katolicki sobą teraz reprezentuje, to żenada, zaprzeczenie
                              tego co głosza
                              i to mnie tak drażni
                              nie mogę patrzec na tą obłude i to jak wszystkoch nawracają
                              • joasia84 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:09
                                Niestety masz rację. Sama nie cierpię dewocji i obłudy, która często się zdarza
                                wśród tzw. gorliwych katolików.
                                A taki mamy KK jakiś mamy katolików. Bywa, że są to tylko katolicy z tradycji
                                bądź od święta.
                              • mynia0 Re: dyskusja na temat kosciola jest absurdem 04.04.07, 13:23
                                ale nie wszyscy tacy są - nie uogólniaj, bo to niesprawiedliwe.

                                niestety - każda wiara niesie za sobą pewne nakazy i ograniczenia. jak chce
                                się byc katolikiem - to trzeba przyjąć wszystkie prawdy wiary i naukę
                                kościoła, czy się to komus podoba czy nie. jak chce się być muzułmaninem ,
                                trzeba się modlić 5 razy dziennie - i tak dalej, i tak dalej. nie można byc
                                pół-katolikiem, który sobie wybiera - to mi pasuje, a tamto jest za trudne, to
                                to odrzucam. to bez sensu.

                                a co do tematu, spowiedzi i tak dalej - no cóż, każdemu katolikowi powinno być
                                wiadomo, że sex pozasakramentalny jest grzechem, z któego trzeba się
                                wyspowiadać. tyle, że cały kłopot tkwi w tym, że warunkiem spowiedzi jest żal
                                za grzechy i postanowienie, że tego grzechu będzie się unikać. jeśli ktoś z
                                góry zakłada, że będzie się sexił z partnerem przed ślubem, bo potem i tak
                                dostanie rozgrzeszenie - to takie myślenie czyni ze spowiedzi spowiedź nieważną
                                i świętokradzką, bo z góry zakładamy, że popełniając grzech dostaniemy
                                rozgrzeszenie. to jest trudne, ale takie są zasady i albo się je przyjmuje,
                                albo odrzuca.
                                • bystra_26 seks sakramentalny? 04.04.07, 14:23
                                  co to takiego?

                                  może chodziło Ci o seks sakralny - występował w niektórych pogańskich
                                  wierzeniach, maił związek z kultem, a nie z małżeństwem
                                  • marchewkowa_panienka Re: seks sakramentalny? 04.04.07, 14:26
                                    bystra_26 napisała:

                                    > co to takiego?
                                    >
                                    > może chodziło Ci o seks sakralny

                                    a może o seks oralny? smile)))
    • marchewkowa_panienka Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 13:58
      Wszystko można co nie mozna byle z wolna i ostrożna! smile
    • bb90 Odpowiedzi szukaj : ... 04.04.07, 16:44
      Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź w encyklikach Papieskich. To jedyne i
      niepodważalne źródła prawd głoszonych przez kościół (przypominam, że istnieje
      dogmat o nieomylności Papieskiej).
      Koszt: średnio 4 złote jedna, więc to żadne pieniądze.
      Przykładowo: dlaczego seks nie w celach posiadania dzieci jest grzechem? Patrz
      encyklika Humanae Vitae - Papieża Pawła VI ("O zasadach moralnych w dziedzinie
      przekazywania ludzkiego życia").
      Do dostania w każdej katolickiej księgarni. Jeśli jesteś z Wawy: księgarnia przy
      Katedrze na Starym Mieście.
      Pozdrawiam!
      • bb90 dziś 4 kwietnia!!! A to... 04.04.07, 16:49
        znaczy, że za 4 miesiące wychodzę za mąż za najukochańszego Mężczyznę!!!
      • bb90 NIE dla antykoncepcji 04.04.07, 17:07
        na pytanie dlaczego stosowanie antykoncepcji jest grzechem również znajdziesz
        odpowiedź w tej samej encyklice, którą wymieniłam w ostatniej wypowiedzi.

        Humanae Vitae ma tylko 33 strony i jest formatu mniejszego niż A5.
        Podaję tę informację dla tych, co wolą narzekać na to "jakież to okrutne zakazy
        sieje ten jakże niewspółczesny kościół" zamiast sięgnąć po źródło i dowiedzieć
        się dlaczego.
        Nie boli nie gryzie a edukuje.
        pzdr
      • exitmusic Re: Odpowiedzi szukaj : ... 04.04.07, 18:08
        Tekst encykliki Humanae Vitae: www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/encykliki/humane.html
      • mayagaramond Re: Odpowiedzi szukaj : ... 04.04.07, 18:35
        > Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź w encyklikach Papieskich. To jedyne i
        > niepodważalne źródła prawd głoszonych przez kościół

        I tu jest pies pogrzebany, nie Pismo Sw. lecz encykliki sa zrodlem prawdy.

        >cryingprzypominam, że istnieje
        > dogmat o nieomylności Papieskiej).
        Wlasnie dogmat i jako taki nie ma absolutnie zadnej podstawy biblijnej.
        • bb90 ekhm... 04.04.07, 19:30
          mayagaramond,

          jeśli jesteś Jehowym(ą) to współczuje błądzenia.
          jeśli jesteś katolikiem(czką) to Twoje słowa są ewidentnym znakiem, że jeszcze
          nie dojrzałeś(aś).
          • mayagaramond Re: ekhm... 04.04.07, 19:41
            Typowe: jak ktos odwoluje sie do Biblii to zaraz musi byc sw. Jehowy... Nie ma
            innych religii czytajacych Biblie??? Nie wpadlas na to, ze ktos ja sam czyta?

            > jeśli jesteś katolikiem(czką) to Twoje słowa są ewidentnym znakiem, że jeszcze
            > nie dojrzałeś(aś).

            Do czego nie dojrzalam? Do tego, zeby uznac dogmat o nieomylnosci? Mam swoj
            rozum, czytac tez potrafie i nikt mi nie wmowi, ze papiez jest ulepiony z innej
            gliny niz my.
            • bb90 Re: ekhm... 04.04.07, 20:55
              dlaczego się tak denerwujesz? nie krytykuję przecież Twojego czytania Biblii,
              tylko Twoje nastawienie do kościoła. To pięknie, że czytasz sama Biblię,
              niewiele osób czuje w sobie ten zapał!

              Papież jest nieomylny, bo przemawia przez niego Duch Święty - chyba nie
              zaprzeczysz. A jest tak, ponieważ Chrystus ustanawiając Piotra dał jemu i jego
              następcom ten dar. Wszystko jest w Piśmie Świętym. A niedojrzałaś widocznie do
              tego, żeby przyjąć ten fakt bezkrytycznie. BEZKRYTYCZNIE - tzn. jak każdy
              wierzący w Chrystusa i czytający Jego nauki w Piśmie Świętym.
              Tak, masz swój rozum, jak każdy człowiek. Posiadanie rozumu nie wyróżnia. Wiara
              w nieomylność Papieża jako przedstawiciela Chrystusa na ziemi wyróżnia katolika
              spośród zagubionych ludzi.

              pozdrawiam.
              • karolin-k do bb90 - zacznij brać po 2 te tabletki 04.04.07, 21:16
                co bierzesz rano

                BEZKRYTYCZNIE to owca przyjmuje to, ze świnia ją gryzie
                • bb90 Re: do bb90 - zacznij brać po 2 te tabletki 04.04.07, 22:21
                  przepraszam, ale zdaje się że z Tobą nie rozmawiam akurat w tej duskusji.
                  A Twój komentarz sugeruje tylko że ni w ząb nie rozumiesz tego o czym piszę.
                  • karolin-k Re: do bb90 - zacznij brać po 2 te tabletki 04.04.07, 22:53
                    właśnie przez tak zacofane osoby jak Ty ten kraj wygląda tak jak wygląda -
                    ciemnogród, trzęsący się na widok podniesionej ręki rydzyka
                    • bb90 moja droga: 04.04.07, 23:05
                      zacofana to chyba Ty jesteś, nie potrafiąc przyjąć do wiadomości, że można
                      kierować się w życiu innymi ideałami niż tylko tymi, które Ty reprezentujesz.

                      Przyjemność, egoizm i wygoda to takie "piękne" współczesne przesłania. Żyj sobie
                      nimi, nikt ci w portki zaglądać nie będzie. Twoje życie Twoja sprawa. Zupełnie
                      mnie to nie interesuje.

                      a z rydzykiem to zgłoś się do kogoś innego, dla mnie ten człowiek to jedna
                      wielka pomyłka.
                      • karolin-k Re: moja droga: 05.04.07, 09:10
                        idealny polski katolik z Ciebie
                        jak już ktos nie wierzy w te bajeczki,
                        tzn ze w życiu kieruje się tylko egoizmem, przyjemością i wygoda, do tego
                        pewnie zapomniałaś dodać kradnie i zabija

                        śmieszni jesteście z tymi klapkami na oczach
                        • bb90 Re: moja droga: 05.04.07, 09:45
                          śmieszna jesteś z tym swoim przekonaniem, że jesteś człowiekiem wolnym.
                          • karolin-k Re: moja droga: 05.04.07, 13:48
                            nie do końca
                            KK uślinie stara się wszystkich dusić

                            • bb90 ech.. 05.04.07, 15:43
                              smile dobra, koniec, śmiesznie się przekrzykujemy wink

                              w sumie to dopiero za jakieś kilkadziesiąt lat okaże się która z nas miała
                              rację, jak spotkamy się w czyśccu czy w Niebie. Czas pokaże jakich argumentów
                              powinnam użyć ja żeby Cię przekonać albo chociaż nie zniechęcić do siebie lub
                              KK. Czas też pokaże jakie skutki będą miały decyzje, które podejmiemy w życiu.
                              Tak to już jest.

                              a tak w ogóle to to jest tylko forum internetowe, nie należy się tak mocno
                              przejmować cudzymi opiniami. I tak każdy wie, jak powienien postępować w życiu i
                              co mu mówi jego własne sumienie.

                              nie dąsaj się na mnie wink)

                              pozdrawiam serdecznie!!
                              • karolin-k Re: ech.. 05.04.07, 15:55
                                racaj, zobaczymy jak się wszytko poukłada

                                tak naprawde, to bardzo mnie męczy to, że KK tak bardzo ingeruje w polityke i w
                                życie wszystkich, a powinien się tylko katolikami zajmować
                                nie przeszkadzają mi ich teorie, itd, byle bym ja się nie musiała do nich
                                dostosowywawć, a do tego się dąży (i KK i politycy)
                  • karolin-k Re: do bb90 - zacznij brać po 2 te tabletki 04.04.07, 22:57
                    a przez księży wykorzysujących seksualnie ministrantów też przemawia chrystus?
                    czym to wytłumaczysz?

                    może tak jak wcześniej, przy dziewczynkach, że nie uczono ich skromności,
                    dlatego ich zgwałcono?
                    • bb90 no comment 04.04.07, 23:07
                      gorzej niż myślałam, Ty w ogóle nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                      postaraj się nie komentować moich wypowiedzi, jeśli nie wiesz o co chodzi.
                      • karolin-k Re: no comment 05.04.07, 09:12
                        rzeczywiście przestane, bo jak je czytam, to nic tylko się spakowac i wiać z
                        tego kraju, bo np moje dzieci będa miały nauczycielkę z takimi poglądami, nic
                        tylko się pochlastać
                        • bb90 Re: no comment 05.04.07, 09:37
                          wyjedź, wyjedź.
                          • karolin-k Re: no comment 05.04.07, 13:49
                            żenada
              • mayagaramond Re: ekhm... 04.04.07, 22:03
                > Papież jest nieomylny, bo przemawia przez niego Duch Święty - chyba nie
                > zaprzeczysz.

                Zaprzecze. Poniewaz nie wierze w dogmat o nieomylnosci ex cathedra (nota bene to
                czy wiemy kiedy papiez wypowiada sie ex cathedra?)

                >A jest tak, ponieważ Chrystus ustanawiając Piotra dał jemu i jego
                > następcom ten dar.

                Wszystko kreci sie wokol gry slow: petros, petra. A przeciez ta opoka (petra)
                moze byc nie Piotr tylko jego wyznanie "ty jestes Chrystus". To zreszta nie moj
                pomysl tylko np. Sw. Hieronima czy tez Sw. Augustyna...

                Sukcesja papieska to zupelnie inny temat i nie wierze w jej istnienie. Nie
                przypominam sobie wersetu biblijnego mowiacego o tym, ze Jezus/Piotr ustanowili
                sukcesje.

                >A niedojrzałaś widocznie do
                > tego, żeby przyjąć ten fakt bezkrytycznie. BEZKRYTYCZNIE - tzn. jak każdy
                > wierzący w Chrystusa i czytający Jego nauki w Piśmie Świętym.

                Dzieje 17:11
                • bb90 Re: ekhm... 04.04.07, 22:39
                  Nie dogadamy się, ponieważ ja przyjmuję naukę Chrystusa sercem, a Ty rozumem.


                  > Zaprzecze. Poniewaz nie wierze w dogmat o nieomylnosci ex cathedra

                  Twój wybór. Twoja przyszłość.

                  > Sukcesja papieska to zupelnie inny temat i nie wierze w jej istnienie. Nie
                  > przypominam sobie wersetu biblijnego mowiacego o tym, ze Jezus/Piotr ustanowili
                  > sukcesje.

                  Twój wybór. Twoja przyszłość.

                  > Dzieje 17:11

                  Nie istnieje przecież taka prawda czy zasada głoszona przez kościół, której by
                  kościół nie wytłumaczył w odniesieniu do Pisma Świętego i słów Pana Jezusa.
                  Wszystko co jest głoszone, ma bezpośrednie odniesienie do
                  przesłania/interpretacji Pisma Świętego. A interpretacja to nie zawsze to samo
                  co słowo jak wół napisane na karcie książki.

                  przyznam że bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawia smile) Miło mi Cię poznać smile
                  pozdrawiam!
                  • mayagaramond Re: ekhm... 04.04.07, 22:56
                    > Nie dogadamy się, ponieważ ja przyjmuję naukę Chrystusa sercem, a Ty rozumem.

                    Moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego. Inaczej Bog nie dalby nam rozumu. Ale
                    co prawda to prawda - nie stawiam rownosci miedzy nauka KK a nauka Chrystusa.
                    Moim zdaniem za duzo sprzecznosci. Co nie oznacza, ze mam odpowiedz na to kto ja
                    tak naprawde glosi...

                    > przyznam że bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawia smile) Miło mi Cię poznać smile

                    Dziekuje, to dosc niecodzienny temat jak na forum slubnewink Oj chyba juz czas
                    spac, inaczej zasne jutro nad klawiatura (oh wlasnie znow pokazuja w TV Knuta -
                    tego misia polarnegosmile)))
              • iosellin Re: ekhm... 05.04.07, 00:35
                rzeklabym, ze raczej ortodoksyjni katolicy sa ludzmi zagubionymi. Na tyle
                zagubionymi, ze jak juz sie uczepia drogowskazu z napisem "religia katolicka"
                to klapki na oczy i wio, bo sami nie maja pomyslu na zycie.
                • bb90 "pomysł na życie" 05.04.07, 09:44
                  nie potrzebuję pomysłu na życie innego niż Chrystus, i nie musisz tego rozumieć
                  jeśli nie chcesz. Twój wybór. Możesz się śmiać jak inni, możesz wytykać palcami
                  i twierdzić że to klapli na oczach. Mnie naprawdę to nie rusza, ja już swoje
                  powołanie życiowe znalazłam, życie w małżeństwie w nauce katolickiej i w takim
                  duchu wychowanie dzieci.
                  Śmieszne jest tylko, że wszyscy patrzą na polskich katolików przez pryzmat
                  polityki i rydzyka, a nie przez pryzmat wartości chrześcijańskich. Nie dziwię
                  się więc że macie takie o nas opinie, skoro wierzycie w to co przeczytacie lub
                  usłyszycie.
                  • iosellin Re: "pomysł na życie" 06.04.07, 00:07
                    Nie smieje sie ani nie wytykam nikogo palcami. Tylko nie przepadam, jak ludzie,
                    ktorzy moim zdaniem, sa w pewien sposob ograniczeni w swoim sposobie myslenia
                    (bo wiara ogranicza, kaze przyjac dogmaty poza ktore sie nie wyjdzie i nie
                    patrze tu na katolika polskiego, rydzykowego czy jakiegos innego), pisza m.in.
                    o mnie per "zagubiona owieczka". Tyle. Reszta Twojej wypowiedzi jest
                    nadinterpretacja/niezrozumieniem, wiec nie bede sie ustosunkowywac.
              • bystra_26 do bb90 - bezkrytycznie??? 05.04.07, 10:19
                To znaczy jak - dosłownie i bez konieczności podania źródła i argumentów?
                Dojrzały katolik to taki, co wyłącza zdolnośc myslenia daną mu od Boga?
                Przyjmuje za prawdę każdą regułkę podaną przez Kościół?

                Pierwsi zewangelizowani przez apostołów dzień i noc studiowali Pisma, czy
                rzeczywiście jest tak, jak apostołowie głoszą. Jest to napisane w tonie
                chwalącym TAKIE podejście. (Dz 17,11)

                A JPII wydał przecież encyklikę FIDES ET RATIO - duch ludzki wznosi się do Boga
                na DWÓCH skrzydłach: wiary i ROZUMU.

                Zwróć uwagę, że hierarchia kościelnia to też ludzie. Oni popełniają błędy -
                inkwizycja, Galileusz to takie sztandarowe, w mniejszych sprawach dzisiaj też
                je popełniaja, a to wpływa na zycie świeckich, nasze codzienne życie.

                Życie w Chrystusie nie polega na przestrzeganiu reguł religii stworzonych przez
                ludzi, to za mało, ale na osobistej relacji z Bogiem na co dzień i szukaniu
                mądrości wprost od Niego.
                Nie popełnij błędu Izraelitów, którzy gdy Bóg nadawał im Prawo nie chcieli Go
                osobiście poznać i być osobiście w życiu prowadzonymi przez Niego, ale zrzekli
                się swej wolności ustanawiając Mojżesza pośrednikiem i prosząc o ZESTAW REGUŁ,
                któych nota bene nie byli w stanie doskonale przestrzegać.
                Kiedy Jezus przyszedł na ziemię nie został poznany, bo nauczał o relacji z
                Bogiem i łamał zasady, pokazując, że to szabat jest dla człowieka, a nie
                odwrotnie. No i uznali Go za rewolucjonistę, prześladowali i zabili. Był
                niewygodny ówczesnemu religijnemu establiszmentowi.



                Jesteś z neokatechumenatu?
                • bb90 ano :) 05.04.07, 12:06
                  > To znaczy jak - dosłownie i bez konieczności podania źródła i argumentów?

                  nie o to mi chodziło, a tak to zabrzmiało?

                  > Dojrzały katolik to taki, co wyłącza zdolnośc myslenia daną mu od Boga?

                  Nie.

                  > Przyjmuje za prawdę każdą regułkę podaną przez Kościół?

                  Tak oczywiście, przez kościół. Co nie znaczy, że przez każdego księdza biskupa
                  itp., ci są tylko ludźmi (patrz rydzyk). Chodzi o odgórnie ustalone zasady, tzn.
                  ustalone przez kongregacje i samego Papieża. Oni podają bezprzeczne
                  interpretacje, reguły i argumentacje. Katolik w nie wierzy bezkrytycznie, bo
                  wie, że zostały napełnione Duchem Świętym.

                  > Życie w Chrystusie nie polega na przestrzeganiu reguł religii stworzonych
                  przez ludzi, to za mało

                  nie zupełnie [patrz wyżej].

                  >ale na osobistej relacji z Bogiem na co dzień i szukaniu
                  mądrości wprost od Niego.

                  to wiadomo, ale to, co napisałam powyżej tego nie wyklucza, tylko uzupełnia.

                  > Nie popełnij błędu Izraelitów, którzy gdy Bóg nadawał im Prawo nie chcieli Go
                  > osobiście poznać i być osobiście w życiu prowadzonymi przez Niego, ale zrzekli
                  > się swej wolności ustanawiając Mojżesza pośrednikiem i prosząc o ZESTAW REGUŁ,
                  > któych nota bene nie byli w stanie doskonale przestrzegać.

                  nie rozumiem jak to się ma do mnie. Ale mam nadzieję że już wszystko wyjaśniłam.

                  > Jesteś z neokatechumenatu?

                  nie smile a wyglądam? wink)

                  miło że ktoś chce pogadać na spokojnie, a nie tylko się wyśmiewać.
                  pozdrawiam serdecznie!
    • fania25 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.04.07, 22:06
      absolutnie nie jest. bez przesady. tak, jak moja córeczka, urodzona przed ślubem
      kościelnym, nie jest grzechem. śmieszy mnie.
      • turana Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 01:04

        Moze nie jestem dobrym przykladem bo nasz synek ma prawie 9 m-cy, jestesmy po
        cywilnym blisko dwa lata a koscielny bierzemy w lipcu. Nasz ksiadz kiedy
        urodzilam zadzwonil mi pogratulowac i powiedzial ze nie ma wiekszego cudu
        bozego niz dziecko. Dlugo po tej rozmowie plakalam, szkoda ze nie ma wiecej
        takich ksiezy, ba! czasami ksieza nie chca nawet ochrzcic "takich"dzieci,
        skandal! Nasze dziecko jest ochrzczone, czasy na szczescie sie zmieniaja.
        Wracajac do dyskusji, to jesli moge zapytac to to cudzolostwo to wzgledam kogo?
        Ja moge przyznac ze cudzolostwem byly moje poprzednie zwiazki wobec mojego
        aktualnego-przyszlego meza, choc za kazdym razem wierzylam ze to jest ten
        ostatni i wlasciwy! Dodam jeszcze ze jestem osoba praktykujaca i bardzo jest mi
        przykro ze nie moge przyjmowac komunii. Najwiekszym problemem jest posiadanie
        dziecka, spanie z kims przed slubem nie dyskwalifikuje ale posiadanie dziecka
        juz tak i to jest hipokryzja z ktora nie moge sie zgodzic. Posiadanie dziecka
        bowiem jest jedynie namacalnym dowodem na to ze seks byl. O ile pamietam to
        kiedy seks byl ale bez dziecka rozgrzesznie bylo a z dzieckiem juz nie. Czegos
        tu nie rozumiem, przeciez dziecko potwierdza tylko ze nie bylo antykoncepcji
        czyli grzechu. Moze zawile to wszystko ale jesli komus sie zechce przemyslec i
        odpisac, dzieki.
        • bb90 odp. 05.04.07, 10:07
          witam
          posiadanie dziecka to ogromne szczęście, więc nie powinnaś przejmować się
          opiniami otoczenia, o których piszesz. Bo jeśli spotykasz się z napiętnowaniem,
          to nie jest to postawa chrześcijańska tych ludzi. Ale człowiek to tylko
          człowiek, można usłyszeć od niego przykre rzeczy, najważniejsza jest jednak
          Twoja postawa względem wiary. Powiem Ci szczerze że miałam łzy w oczach gdy
          przeczytałam Twoje słowa:
          >Dodam jeszcze ze jestem osoba praktykujaca i bardzo jest mi
          > przykro ze nie moge przyjmowac komunii.

          bo to świadczy o tym że jesteś wrażliwą osobą i masz wrażliwe serce. Tak bardzo
          brakuje współcześnie takich ludzi jak Ty!

          pytasz co to znaczy cudzołożyć - ma to wiele znaczeń: seks przed przyjęciem
          sakramentu, seks nie z mężem/żoną i pewnie jeszcze jakieś o których nie wiem lub
          zapomniałam. Ale nie istnieje taki grzech, którego Pan Jezus nie odpuściłby
          jeśli człowiek czuje skruchę i pragnie poprawy. U Ciebie widać to wszystko
          (przynajmniej takie odniosłam wrażenie - możesz mnie poprawić).
          Bierzecie ślub kościelny w tym roku, to naprawdę cudownie!!! Gratuluję, i
          naprawdę widzę jacy jesteście wyjątkowi!

          (moje opinie spotykają się na tym forum z małą przychylnością, nie rozumiem do
          końca dlaczego, ponoć jestem zacofana i mam klapki na oczach, ale powołanie do
          bycia katolikiem obliguje mnie niejednokrotnie do komentowania w sposób
          nieprzychylny niektórych wypowiedzi - mam jednak nadzieję że potraktujesz
          poważnie moją odpowiedź na Twojego posta)

          pzdr!
          • turana Re: odp. 05.04.07, 21:57

            Bardzo Ci dziekuje za cieple slowa i zrozumienie bb90smile) Nie znam Twoich
            opinii na inne tematy, szczerze mowiac chyba spotykamy sie po raz pierwszy i
            coz to za mile spotkaniesmile Tak juz jest na tym forum i pewnie na innych tez ze
            zawsze beda przekorni i zadziorni i ci "za" i ci "przeciw" w kazdym razie cenie
            sobie Twoje slowa i milo mi ze Cie poruszyly, jesli moge tak powiedziec. Balam
            sie ataku tych ktorzy zawsze chca stanac "kontra" ale udalo sie, moze dlatego
            ze bylam pod koniec dyskusji. W kazdym razie dziekuje i tak patrzac na mojego
            synka, ktory jest nasza miloscia i pojawil sie dzieki niej, kazdego dnia
            dziekuje Bogu za ten cud. Przygotowania do slubu w pelni, tak ze niedlugo
            przestane byc wstretna grzesznicasmile Pozdrawiam serdecznie.
    • katarzyna_kolano Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 05.04.07, 15:56
      Sex przed slubem nigdy nie jest grzechem, sex to czysta przyjemnośc dana od boga
      i mozna z niej korzystać do woli!!! smile kiedy sie chce i ile sie chce. I love it!!!
      • angee11 make love not war 29.04.07, 21:44
        zaczełam czytac ten wątek... i w trakcie zaczęłam się wkurzać lekko, bo poglady
        swoje mam a jak czytam tu to i tamto, to....
        chciałabym chwilami "wykrzyczeć" tu swoje racje, ale... po co?
        nie chcę sie okreslać jako katoliczka czy chrzescijanka nawet, bo wytkniecie
        mi, ze w takim razie powinnam sie stosować do tego i tamtego, wierzyc w to i
        to, a tak nie postępuję
        wystarczy mi ze jestem sobą, człowiekiem
        nie musze byc z wami (katolikami) czy z kimkolwiek
        czy są jeszcze na tym swiecie ludzie myślący "pokojowo"?
    • misia7401 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.05.07, 14:46
      jest pewne przysłowie pszczół,które mówi:jeśli wlazłeś między wrony,mósisz
      krakać jak i one(y)'.Jeśli planujesz uroczystość kościelną,to tym samym
      potwierdzasz swoją przynależność do pewnej grupy ludzi,którzy mienią się
      katolikami.Jedną z reguł w/w grupy jest przestrzeganie norm narzuconych
      odgórnie przez tzw.kościół ,który twierdzi,że przedmałżeński seks jest grzechem
    • misia7401 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.05.07, 14:57
      dla mnie ten cały wasz kościółnie jest niczym innym jak największą na świecie
      firmą,której celem,jak każdej zresztą firmy,jest osiąganie zysków,aby dać
      utrzymanie rzeszom nierobów.Diabli mnie biorą,jak słyszę te umoralniające gadki
      spasionych prezesów tej firmy zabierających głos na tematy o których nie mają
      zielonego pojęcia,bo żyją sobie wygodnie pod szklanym kloszem,bez żadnych trosk
      o jutro,bo zawsze znajdą naiwnych,którzy będą na nich harować.
    • misia7401 Re: dlaczego seks przed ślubem jest grzechem? 04.05.07, 15:10
      jest pewne przysłowie pszczół,które mówi:jeśli wlazłeś między
      wronym,musiszkrakać jak i one(y)'.Jeśli planujesz uroczystość kościelną,to tym
      samym potwierdzasz swoją przynależność do pewnej grupy ludzi,którzy mienią się
      katolikami.Jedną z reguł w/w grupy jest przestrzeganie norm narzuconych
      odgórnie przez tzw.kościół ,który twierdzi,że przedmałżeński seks jest grzechem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka