Tak czytam to forum i czytam, czasami nawet coś napiszę. Zauważyłam, że dla
zdecydowanej większości z Was priorytetem jest sukienka.... dla mnie wręcz
odwrotnie. Nigdy nie byłam typem "strojnisi" - tak i teraz sukienka schodzi
dla mnie na dalszy plan. Rzeczy, ktore ja uznałam za najważniejsze (poza
przygotowaniem emocjonalno-duchowym, mam na mysli tylko oprawę) to:
- sala
- fotograf
- zespół, muzyka na wesele
to juz mam... slub dopiero w pażdzierniku i ani mi sie chce myśleć teraz o
bukietach, sukni, bieliznie, butach i innych duperelach.
CZy ktoras z Was tez tak ma? Czy tylko ja jestem "normalna inaczej"?