Dodaj do ulubionych

do bystra_26

05.04.07, 10:14
Otóż.. byłam wczoraj w poradni rodzinnej i oprócz różnych rewelacji, od
których włos się jeży na głowie, pani głosiła tezę, że tabletki
antykoncepcyjne służą do zabijania nienarodzonych dzieci. Pamiętam, że kiedyś
napisałaś, że to nieprawda, że jedynie hamują owulację (takie jest zdaje się
oficjalne stanowisko kościoła).
Czy jest tak rzeczywiście? w necie nie znalazłam rzetelnych informacji na ten
temat, aczkolwiek można się natknąć na stwierdzenie, że oprócz zatrzymania
owulacji antykoncepty zagęszczają śluz i powodują złuszczanie się ścianki
macicy. Moja prośba do ciebie - czy możesz mnie odesłać do jakiegoś źródła?
Po wczorajszym spotkaniu czuję się nieco...niedoinformowana.
Obserwuj wątek
    • heather4 Re: jedna poprawka 05.04.07, 10:15
      w sensie oficjalne stanowisko kościoła głosi, że tabletki są wczesnoporonne.
      • little-jo Re: jedna poprawka 05.04.07, 10:17
        Z tego co wiem, tabletki ZAPOBIEGAJĄ ciąży.
        Są również tabletki wczesnoporonne, ale to inna bajka.
        • kartynka Re: jedna poprawka 05.04.07, 10:41
          To moze ja sprobuje (bedzie dlugie). Mi tak to wytlumaczono:
          Cykl menstruacyjny jest kontrolowany przez dwa hormony produkowane przez cialo
          kobiety: progesteron i estrogen. Ilosc estrogenu w ciele wzrasta w pierwszej
          polowie cyklu menstruacyjnego, i powoduje zgrubienie sluzowki (wylozenia) w
          macicy, ktora w ten sposob przygotowuje sie na zaplodnione jajo (jesli dojdzie
          do zaplodnienia). Progesteron odgrywa role w poznieszym etapie, nadal
          zmieniajac wylozenie macicy, przygotowujac ja na zaplodnione jajo.
          Jesli do zaplodnienia nie dojdzie, ilosc produkowanych hormonow sie zmniejsza i
          powoduje scieranie/zluszczanie sie wyscielenia macicy - wtedy mamy okres. jesli
          jednak zajdziez w ciaze, Twoje cialo nadal produkuje obydwa hormony, aby
          zapobiec kolejnym owulacjom (czyli nici z kolejnych jajeczek).
          Wiekszosc pigulek dostepnych na rynku, zawiera wlasnie obydwa hormony
          (progesteron i estrogen), ktore w podawane w odpowiednich ilosciach zapobiegaja
          ciazy (!), w taki sam sposob w jaki nasze NATURALNIE produkowane hormony,
          zapobiegaja produkcji jajeczek, jesli jestesmy w ciazy!
          Tabletka antykoncepcyjna dziala na trzy sposoby (wszystkie razem):
          - jajeczko nie jest uwalniane z jajnika, wiec sperma nie ma co zapladniac
          - Sluz robi sie gestszy, co utrudnia spermie podroz (w nieznanesmile)
          - oraz wysciolka w macicy nigdy nie robi sie wystarczajaco 'gruba' aby moglo
          sie tam zagniezcic zaplodnione jajo (w razie gdyby poprzednie dwa sposoby
          zawiodly)
          Tak wiec skutecznosc tabletek jest bardzo wysoka.

          Uff, mam nadzieje, ze to odpowiedzialo na Twoje pytaniesmile
      • bystra_26 Re: jedna poprawka 05.04.07, 11:48
        przeprowadzę na ten temat z ciekawości badania, bo jakoś nie wydaje mi się, by
        Kościół był instututem badań medycznych
        • kartynka Re: jedna poprawka 05.04.07, 12:19
          No cos Ty, bystra - pewnie ze w kosciele sie takich rzeczy nie dowiedzialamsmile
          Tylko od lekarza i z ulotek przy tabletkach.
    • anies821 Re: do bystra_26 05.04.07, 10:29
      Może nie jestem tą osobą do której jest pytanie ale znalazłam coś takiego :

      Środki te produkowane obecnie w wielu odmianach, zasadniczo posiadają poczwórne
      mechanizmy działania.

      Pierwszy mechanizm to pierwotne zamierzenie wynalazców i producentów środków
      tego typu, jakim jest zahamowanie owulacji (jajeczkowania) poprzez sztuczne
      utrzymywanie organizmu od początku cyklu miesiączkowego w takim stanie
      hormonalnym, jak podczas ciąży lub w drugiej fazie cyklu, kiedy poczęcie jest
      niemożliwe.

      Drugi mechanizm to uniemożliwienie implantacji embrionu polegające na
      wywołaniu - poprzez niewydolność wydzielniczą - zmian zanikowych w endometrium
      (błonie śluzowej macicy). Taki stan podścieliska uniemożliwia zagnieżdżenie
      jaja nawet jeśli doszło do owulacji i zapłodnienia.

      W drugiej fazie cyklu miesiączkowego progesteron powoduje zmiany właściwości i
      konsystencji (zagęszczenie) śluzu szyjkowego. Tworzy się wówczas tzw. czop
      śluzowy utrudniający przedostanie się plemników. Antykoncepcyjne środki
      hormonalne utrzymują taki stan przez cały cykl i to jest trzeci mechanizm
      działania. Należy jednak wyjaśnić, że blokada śluzowa nie jest w pełni
      skuteczna.

      Czwartym mechanizmem jest czynnik jajowodowy czyli spowodowane hormonami zmiany
      w jajowodzie opóźniające transport embrionu. W efekcie tego, przedłużenie
      wędrówki embrionu w jajowodzie powoduje takie jego uszkodzenie, że nie jest on
      zdolny do implantacji i zamiera.
      www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/9810V_05.html
      Teraz warto poszukać nazwy tych środków.

      Kwestią jest co uważasz za dziecko? Czy zapłodnioną już komórkę czy nie.
      Kościół uważa,że po zapłodnieniu jest to istota ludzka.

      Znalazlam jeszcze coś takiego
      www.resmedica.pl/ffxraport1099.html
    • bystra_26 Re: do bystra_26 05.04.07, 11:46
      Moje wypowiedzi o pigułkach są moim zdaniem i opierają się na mojej wiedzy, nie
      tylko z Kościoła.

      Stanowisko Kościoła jest przeciwko antykoncepcji w ogóle - ze względów
      zdrowotnych (pigułki) i moralnych (brak panowania nad sobą, użycie drugiej
      osoby, dzieci jako problem).

      Jednocześnie Kościół nie każe nam mnożyć się jak króliki. NPR pozwala na
      decydowanie ile dzieci i kiedy chcemy mieć, a Kościół go pochwala dlatego, że
      kształtuje charakter - Ty decydujesz, kiedy i jak chcesz realizować swoje
      potrzeby seksualne (które przecież dał Ci Bóg), a nie jesteś przez nie
      sterowany - to jest WOLNOŚĆ chrześcijańska.

      Przypisywanie działania wczesnoporonnego wszystkim pigułkom jest bzdurą. Tak
      jest na pewno w przypadku "tabletki po", bo zawarte w niej hormony powodują
      właśnie uniemozliwienie zagnieżdżenia się ewentualnego zarodka w śluzówce
      macicy.
      Jak chce się wiedzieć, jakie działanie mają DANE pigułki o nazwie X, to tu
      trzeba znaleźć obiektywne opracowanie naukowe lub zapytać obiektywnego
      ginekologa o te konkretnie pigułki. Niestety lekarzem nie jestem i pigułek nie
      biorę, więc musisz tę pracę wykonac sama.


      Niestety oświecanie narzeczonych przez panie/panów z poradni ma często na celu,
      choć niekoniecznie świadomie, wywołanie u ludzi stosującyh antykoncepcję
      poczucia winy i/lub strachu (jejku, zabijam nienarodzone dzieci!), w celu
      zmusznie ich do życia według zasad Kościoła, a to NIE SĄ WŁAŚCIWE MOTYWY do
      moralnego życia. Wybierać dobro trzeba z innych pobudek niż ze strachu.
      Niestety wielu instruktorów jeszcze tego nie widzi.


      Zalinkowany artykuł na Opoce wprost nie mówi, że każda tabaletka ma "poczwórny
      mechanizm". Wziąc pod uwagę należy również daty publikacji dzieł, na których
      jest oparty. Badania z lat 70-tych nijak się mają do szkodliwości dzisiaj
      stosowanych pigułek, ponieważ dzisiejsze pigułki są zupełnie inne, a o całym
      spektrum ich skutków ubocznych zaczniemy dowiadywać się za lat 10 i więcej.

      Oczywiście są one nieobojetne dla zdrowia kobiety i dlatego je odradzam -
      ponieważ płodność jest objawem zdrowia i "leczenie się" z niej za pomocą
      tabletek antykoncepcyjnych jest wobec tego szkodzeniem swemu zdrowiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka